
{"id":9189,"date":"2020-08-16T00:58:39","date_gmt":"2020-08-15T22:58:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9189"},"modified":"2020-08-16T01:01:06","modified_gmt":"2020-08-15T23:01:06","slug":"ruszyly-chopieje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/08\/16\/ruszyly-chopieje\/","title":{"rendered":"Ruszy\u0142y Chopieje"},"content":{"rendered":"\n<p>Dziwny ten festiwal, jak i ca\u0142y ten rok. Zupe\u0142nie inna atmosfera. Ale na muzyk\u0119 cieszymy si\u0119 tak samo.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To zawsze by\u0142o \u015bwi\u0119to &#8211; t\u0142umy, o\u017cywione rozmowy, wymiana wra\u017ce\u0144, spotkania towarzyskie w przerwach. Radosny gwar, a na sali \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce te pi\u0119kne prze\u017cycia s\u0105 wsp\u00f3lne.<\/p>\n\n\n\n<p>A teraz? Pusto, troch\u0119 smutno, ludzie z trudem poznaj\u0105 si\u0119 nawzajem zza maseczek. No i nie ma konwersacji w przerwach, bo po prostu nie ma przerw. Za to ka\u017cdy wyizolowany, chyba \u017ce trafi &#8222;w par\u0119&#8221; (tu i \u00f3wdzie s\u0105 dwa miejsca ko\u0142o siebie dla tych, co przychodz\u0105 razem), jak mnie si\u0119 trafi\u0142o z kole\u017cank\u0105 telewizyjn\u0105. W takim wyizolowaniu s\u0142ucha si\u0119 troch\u0119 inaczej, mo\u017cna si\u0119 lepiej skupi\u0107 (to m\u00f3wi\u0119 ju\u017c na podstawie wczorajszego koncertu, na kt\u00f3rym siedzia\u0142am sama). Zreszt\u0105 muzyka pozwala troch\u0119 zapomnie\u0107 o niedogodno\u015bciach. Kole\u017canka stwierdzi\u0142a, \u017ce po raz pierwszy zapomnia\u0142a o tym, \u017ce nosi maseczk\u0119. Ja pozosta\u0142am przy przy\u0142bicy i te\u017c dobrze mi z tym. Dzisiejszy recital trwa\u0142 p\u00f3\u0142torej godziny, wi\u0119c jeszcze zno\u015bnie, ale jak to b\u0119dzie, kiedy Belcea Quartet zagra na jednym koncercie trzy kwartety, a zw\u0142aszcza &#8211; jak to b\u0119dzie z <em>Hrabin\u0105<\/em>? Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, trudno mi sobie wyobrazi\u0107 oper\u0119 bez przerw.<\/p>\n\n\n\n<p>Recital da\u0142 si\u0119 prze\u017cy\u0107, zw\u0142aszcza \u017ce gra\u0142 jeden z naszych ulubie\u0144c\u00f3w, wiernych festiwalowi i wracaj\u0105cych praktycznie co roku &#8211; Nelson Goerner. W tym roku festiwal nie ma podtytu\u0142u, ale si\u0142\u0105 rzeczy Beethoven jest postaci\u0105 szczeg\u00f3ln\u0105 (z czego si\u0119 bardzo ciesz\u0119, bo brak mi go na \u017cywo) i do niego w\u0142a\u015bnie nale\u017ca\u0142y pierwsze nuty.<em> Sonata Es-dur &#8222;Les adieux&#8221;<\/em> wbrew pozorom nie skrywa romantycznych sekret\u00f3w, lecz m\u00f3wi o wyje\u017adzie i powrocie adresata dedykacji, arcyksi\u0119cia Rudolfa, utytu\u0142owanego ucznia i protektora Beethovena. Goerner gra\u0142 j\u0105 raczej subtelnie, mnie osobi\u015bcie brak\u0142o charakterystycznych kanciasto\u015bci, akcent\u00f3w, zw\u0142aszcza w I cz\u0119\u015bci, ale takie spojrzenie r\u00f3wnie\u017c kupuj\u0119. Pogodnie, miejscami wr\u0119cz figlarnie, zabrzmia\u0142y <em>Wariacje na temat Eroiki<\/em> &#8211; ciekawie b\u0119dzie por\u00f3wna\u0144 to wykonanie z interpretacj\u0105 Avdeevej na koncercie fina\u0142owym.<\/p>\n\n\n\n<p>My nie mieli\u015bmy przerwy, ale solista i instrument &#8211; i owszem, wi\u0119c musieli\u015bmy by\u0107 \u015bwiadkami kr\u00f3tkiego podstrojenia fortepianu. Drug\u0105, romantyczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 rozpocz\u0119\u0142a <em>Ballada As-dur<\/em> Chopina, tak\u017ce pogodna, mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; wiosenna. <em>Valse oubli\u00e9e No.2<\/em> Liszta by\u0142 leciutki i chochlikowaty. i <em>Rapsodia hiszpa\u0144ska<\/em> na koniec, godna i szlachetna, cho\u0107 ja bym widzia\u0142a tam ch\u0119tnie nieco demoniczno\u015bci, zw\u0142aszcza w pocz\u0105tkowym fragmencie. Troch\u0119 tam by\u0142o &#8222;s\u0105siad\u00f3w&#8221;, ale jako\u015b wybaczy\u0142am. A zagrany na bis <em>Nokturn<\/em> Paderewskiego by\u0142 po prostu prze\u015bliczny &#8211; lepszego wykonania tego wydawa\u0142oby si\u0119 b\u0142ahego utworku chyba nie s\u0142ysza\u0142am.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dziwny ten festiwal, jak i ca\u0142y ten rok. Zupe\u0142nie inna atmosfera. Ale na muzyk\u0119 cieszymy si\u0119 tak samo.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9189"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9189"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9189\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9191,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9189\/revisions\/9191"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9189"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9189"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9189"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}