
{"id":9295,"date":"2020-10-07T23:18:19","date_gmt":"2020-10-07T21:18:19","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9295"},"modified":"2020-10-07T23:18:19","modified_gmt":"2020-10-07T21:18:19","slug":"miedzy-czuloscia-a-potega","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/10\/07\/miedzy-czuloscia-a-potega\/","title":{"rendered":"Mi\u0119dzy czu\u0142o\u015bci\u0105 a pot\u0119g\u0105"},"content":{"rendered":"\n<p>Trzeci raz w ostatnim czasie (niewiele ponad miesi\u0105c) s\u0142ucha\u0142am na \u017cywo Yulianny Avdeevej. Bez \u017cadnego znu\u017cenia, wprost przeciwnie &#8211; z fascynacj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Na zako\u0144czeniu Chopiej\u00f3w gra\u0142a Beethovena i Musorgskiego, a Chopina tylko na bis. W Desie Unicum &#8211; Chopina i Szpilmana. Z tego programu dzi\u015b powt\u00f3rzy\u0142o si\u0119 <em>Andante spianato i Wielki Polonez<\/em>. Jak nie przepadam za tym utworem, bo wydaje mi si\u0119 do\u015b\u0107 pusty, tak w jej wykonaniu przekonuj\u0119 si\u0119 do niego: <em>Andante<\/em> pe\u0142ne spokoju, a <em>Polonez<\/em> &#8211; salonowego przepychu, \u015bwietny na zwie\u0144czenie bloku Chopinowskiego w programie.<\/p>\n\n\n\n<p>Inne jego utwory by\u0142y wykonane z czu\u0142o\u015bci\u0105. Pocz\u0105wszy od melancholijnego <em>Preludium cis-moll<\/em> op. 45, kt\u00f3rym otworzy\u0142a koncert (jak Lubimov swoj\u0105 najnowsz\u0105 p\u0142yt\u0119 &#8211; nie da\u0142o si\u0119 unikn\u0105\u0107 skojarzenia), poprzez  <em>Scherzo cis-moll<\/em>, z pocz\u0105tku  czaj\u0105ce si\u0119 demonicznie, ale w cz\u0119\u015bci \u015brodkowej triumfuj\u0105ce, poprzez bardzo zr\u00f3\u017cnicowane <em>Mazurki<\/em> op. 41, niekt\u00f3re melancholijne, niekt\u00f3re taneczne, wreszcie <em>Ballad\u0119 As-dur<\/em>, z pocz\u0105tku \u0142agodn\u0105, pod koniec pot\u0119\u017cn\u0105. Pami\u0119tam, jak jeszcze w czasie konkursu wyra\u017ca\u0142am zdanie, \u017ce to \u015bwietna pianistka, cho\u0107 mo\u017ce niekoniecznie chopinistka. Dzi\u015b jest zupe\u0142nie inaczej.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej cz\u0119\u015bci koncertu <em>VIII Sonata<\/em> Prokofiewa. Z trzech wojennych &#8211; najbardziej zr\u00f3\u017cnicowana: <em>Sz\u00f3sta<\/em> jest gro\u017ana i przera\u017caj\u0105ca, <em>Si\u00f3dma<\/em> &#8211; drapie\u017cna (z wyj\u0105tkiem drugiej \u0142agodnej cz\u0119\u015bci), a <em>\u00d3sma<\/em> zawiera w sobie te wszystkie elementy plus liryk\u0119.  A przy tym jest w <em>\u00d3smej<\/em> jeszcze co\u015b nieokre\u015blonego, co\u015b ba\u015bniowego, a zarazem &#8211; bez bezpo\u015brednich aluzji &#8211; bardzo rosyjskiego. Avdeeva jest wprost stworzona do muzyki Prokofiewa dzi\u0119ki temperamentowi oraz skoczno\u015bci Kocicy, ale tak\u017ce majestatowi i sile Kr\u00f3lowej Julianny. No i dzi\u0119ki temu, \u017ce jest Rosjank\u0105, wi\u0119c t\u0119 rosyjsko\u015b\u0107 naturalnie czuje. Nie mia\u0142abym nic przeciwko temu, \u017ceby nagra\u0142a komplet sonat tego kompozytora.<\/p>\n\n\n\n<p><em>VIII Sonata<\/em> to bardzo wyczerpuj\u0105cy utw\u00f3r, ale jednak artystka da\u0142a si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 na bis &#8211; i jak zwykle by\u0142 to Chopin: pi\u0119kny, nastrojowy <em>Nokturn H-dur<\/em> op. 62 nr 1, zagrany z podobn\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105 jak pocz\u0105tkowe <em>Preludium cis-moll<\/em>. Bo Avdeeva potrafi by\u0107 &#8211; jakby powiedzia\u0142a Olga Tokarczuk &#8211; czu\u0142ym narratorem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trzeci raz w ostatnim czasie (niewiele ponad miesi\u0105c) s\u0142ucha\u0142am na \u017cywo Yulianny Avdeevej. Bez \u017cadnego znu\u017cenia, wprost przeciwnie &#8211; z fascynacj\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9295"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9295"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9295\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9296,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9295\/revisions\/9296"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9295"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9295"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9295"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}