
{"id":931,"date":"2011-06-07T23:18:42","date_gmt":"2011-06-07T21:18:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=931"},"modified":"2011-06-07T23:18:42","modified_gmt":"2011-06-07T21:18:42","slug":"rozumiec-muzyke","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/06\/07\/rozumiec-muzyke\/","title":{"rendered":"Rozumie\u0107 muzyk\u0119?"},"content":{"rendered":"<p>Jak s\u0142ysz\u0119 o rozumieniu muzyki, odzywa si\u0119 we mnie wewn\u0119trzny protest. Bo co to w og\u00f3le znaczy? Ka\u017cdy rozumie po swojemu, a raczej ka\u017cdy odbiera po swojemu. Rozumie\u0107 mo\u017cna tekst. Co prawda muzyka jest w jakim\u015b sensie tekstem, ale jednak na poziomie o wiele bardziej abstrakcyjnym. Mo\u017cna mie\u0107 z dan\u0105 muzyk\u0105 kontakt albo nie. I my\u015bl\u0119, \u017ce to w\u0142a\u015bnie mia\u0142 na my\u015bli Anderszewski, kiedy m\u00f3wi\u0142, \u017ce czego\u015b &#8222;nie rozumie&#8221; (np. <em>Wariacji Goldbergowskich<\/em>).<\/p>\n<p>Z\u00a0tego, co opowiada, zwykle z utworem, kt\u00f3rego ma si\u0119 nauczy\u0107, przechodzi etap niezrozumienia. Siada do fortepianu (przyznaje, \u017ce nie czyta nut na sucho, zawsze\u00a0przy klawiaturze), gra, a tu nic si\u0119 nie sk\u0142ada i nie wiadomo, o co chodzi. Ale w ko\u0144cu przychodzi moment iluminacji &#8211; i nagle wszystko jest jasne! Tak by\u0142o np. z utworami Szymanowskiego, m\u00f3wi\u0142 o tym <a href=\"http:\/\/www.anderszewski.net\/writings\/index.cfm?writing_id=30\">tutaj<\/a>: \u017ce d\u0142ugo nie m\u00f3g\u0142 ich zrozumie\u0107 i pami\u0119ta dok\u0142adnie moment, w kt\u00f3rym wszystko znalaz\u0142o si\u0119 na swoim miejscu. Ale ten stan, w kt\u00f3rym jeszcze nie &#8222;zrozumia\u0142&#8221; utworu, prze\u017cywa bardzo intensywnie, wr\u0119cz jest to dla niego bolesne. My\u015bl\u0119, \u017ce te odczucia tak\u017ce go obci\u0105\u017caj\u0105 i dlatego nie tak cz\u0119sto przygotowuje co\u015b nowego. (Schumann, m\u00f3wi\u0142, obci\u0105\u017ca\u0142 go podw\u00f3jnie przez swoj\u0105 blisko\u015b\u0107 szale\u0144stwa &#8211; to obcowanie z jego muzyk\u0105, jak twierdzi, przyspieszy\u0142o przerw\u0119.)<\/p>\n<p>Ale i to &#8222;zrozumienie&#8221; jest czym\u015b zagadkowym. Przecie\u017c je\u015bli za ka\u017cdym razem gra si\u0119 dany utw\u00f3r inaczej, to czy to znaczy, \u017ce za ka\u017cdym razem co\u015b innego si\u0119 rozumie? Najlepiej to s\u0142ycha\u0107 w Bachu: zmiany akcent\u00f3w, tempa, artykulacji&#8230;<\/p>\n<p>Tak, lepszym okre\u015bleniem by\u0142oby, czy ma si\u0119 kontakt z utworem.<\/p>\n<p>PS. Obserwowanie w ci\u0105gu tych paru dni, jak PA bawi\u0142 si\u0119 tematem &#8222;co b\u0119d\u0119 robi\u0142 podczas przerwy&#8221;, by\u0142o przezabawne. Oczywi\u015bcie jak refren powtarza\u0142o si\u0119 zdanie, \u017ce nie b\u0119dzie gra\u0142 &#8211; niby nikt mu nie wierzy, ale wszyscy si\u0119 boj\u0105. A on si\u0119 tym bawi\u0142 coraz lepiej. Nie odm\u00f3wi\u0119 sobie i zacytuj\u0119 jedn\u0105 prowokacyjn\u0105 wypowied\u017a: &#8211; <em>Uwielbiam saun\u0119! Moja ulubiona jest w Genewie, na d\u0142ugim molo na jeziorze. Wchodzisz do budki, wyparzasz si\u0119, a potem skaczesz nago do jeziora i widzisz na brzegu te wszystkie banki \u2013 istny surrealizm. Z pocz\u0105tku od kontrastu temperatur wszystko ci\u0119 boli, ale potem jeste\u015b w raju. <\/em><\/p>\n<p>A po chwili pointa:<em> &#8211; I tym w\u0142a\u015bnie chc\u0119 zajmowa\u0107 si\u0119 w przerwie!<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak s\u0142ysz\u0119 o rozumieniu muzyki, odzywa si\u0119 we mnie wewn\u0119trzny protest. Bo co to w og\u00f3le znaczy? Ka\u017cdy rozumie po swojemu, a raczej ka\u017cdy odbiera po swojemu. Rozumie\u0107 mo\u017cna tekst. Co prawda muzyka jest w jakim\u015b sensie tekstem, ale jednak na poziomie o wiele bardziej abstrakcyjnym. Mo\u017cna mie\u0107 z dan\u0105 muzyk\u0105 kontakt albo nie. I [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/931"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=931"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/931\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":937,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/931\/revisions\/937"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=931"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=931"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=931"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}