
{"id":9328,"date":"2020-10-19T00:52:19","date_gmt":"2020-10-18T22:52:19","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9328"},"modified":"2020-10-19T11:55:02","modified_gmt":"2020-10-19T09:55:02","slug":"po-prostu-kate","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/10\/19\/po-prostu-kate\/","title":{"rendered":"Po prostu Kate"},"content":{"rendered":"\n<p>Po d\u0142ugiej przerwie doczekali\u015bmy si\u0119 wreszcie Kate Liu w Warszawie. Szkoda tylko, \u017ce niewiele os\u00f3b mog\u0142o s\u0142ucha\u0107 koncertu na \u017cywo. Ale mo\u017cna go obejrze\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=64C4nL2VNKA&amp;t=531s\">tutaj<\/a>. (Uwaga: po zako\u0144czeniu koncertu o 1:59:14 zaczyna si\u0119 rozmowa z artystk\u0105.)<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Szkoda te\u017c, \u017ce recital nie odby\u0142 si\u0119 w filharmonii, tylko w Sali Balowej Zamku Kr\u00f3lewskiego, kt\u00f3ra jest po pierwsze niedu\u017ca, po drugie fortepian w niej strasznie huczy. Ale te\u017c dzi\u015b mo\u017cna by\u0142o poczu\u0107 si\u0119 na tej sali jak w salonie &#8211; krzese\u0142 by\u0142o du\u017co mniej, porozstawianych o p\u00f3\u0142tora metra od siebie. By\u0142o wi\u0119c kameralnie i intymnie w za\u0142o\u017ceniu. Nie do ko\u0144ca dotyczy\u0142o to gry Kate&#8230; Tzn. intymno\u015b\u0107 tak, kameralno\u015b\u0107 czasem tak, ale momentami tak\u017ce wielka moc.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozmawiamy tu o pianistach lepszych i gorszych, czasem nawet znakomitych. Ale Kate to zjawisko wyj\u0105tkowe. W\u0142a\u015bnie zjawisko. W jej wypadku nie jest w og\u00f3le istotne, czy interpretacje utwor\u00f3w mo\u017cna uzna\u0107 za stylowe &#8211; pury\u015bci mog\u0105 nawet uzna\u0107, \u017ce s\u0105 bardzo niestylowe. Ale mimo to Kate dotyka nimi istoty tej muzyki. Jak to robi &#8211; trudno powiedzie\u0107. Po prostu zaprasza nas do swojego \u015bwiata. Tego \u015bwiata, w kt\u00f3rym przebywa, w og\u00f3le nie patrz\u0105c na klawiatur\u0119, lecz z g\u0142ow\u0105 odchylon\u0105 z lekka do ty\u0142u, a oczami b\u0142\u0105dz\u0105cymi gdzie\u015b w przestrzeni. Siedzia\u0142am po prawej stronie publiczno\u015bci, wi\u0119c nie widzia\u0142am tych czar\u00f3w, jakie zawsze odprawia r\u0119kami przed rozpocz\u0119ciem gry (obserwowa\u0142am je wcze\u015bniej wielokrotnie, wi\u0119c mog\u0142am si\u0119 ich domy\u015bla\u0107), ale ogl\u0105da\u0142am jej twarz z przodu. D\u017awi\u0119k momentami rzeczywi\u015bcie hucza\u0142, ale to mi nawet nie przeszkadza\u0142o, bo Kate jest z tych, kt\u00f3rzy zawsze dbaj\u0105 o estetyk\u0119 brzmienia.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Suita E-dur<\/em> Haendla zawiera\u0142a ceremonialne gesty, pewn\u0105 nawet masywno\u015b\u0107, nie mia\u0142a wiele wsp\u00f3lnego z klawesynowym bibelotem. A jednak to by\u0142 prawdziwy Haendel, mocny i dumny. <em>Mazurki<\/em> z op. 59 Chopina stanowi\u0142y ca\u0142kowity kontrast &#8211; takich jury konkursu pewnie by nie &#8222;kupi\u0142o&#8221; (cho\u0107 przecie\u017c Kate otrzyma\u0142a m.in. nagrod\u0119 w\u0142a\u015bnie za mazurki). Pierwszy z nich, a-moll, by\u0142 po prostu liryczn\u0105 miniatur\u0105, opowie\u015bci\u0105 z jakich\u015b za\u015bwiat\u00f3w, z przedziwnym, wydawa\u0142oby si\u0119, rozchwianiem rytmicznym. Drugi, As-dur, ju\u017c bardziej mazurka przypomina\u0142, a trzeci, fis-moll, by\u0142 ju\u017c posuwistym mazurem, ale ko\u0144c\u00f3wka te\u017c zabrzmia\u0142a zupe\u0142nie inaczej ni\u017c zwykle si\u0119 j\u0105 grywa: jak spokojna konkluzja.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119\u015b\u0107 po\u015bwi\u0119cona Schumannowi &#8211; to by\u0142 jeszcze inny \u015bwiat. <em>Arabeska<\/em> nie by\u0142a zwyk\u0142\u0105 beztrosk\u0105 miniatur\u0105, ale sta\u0142a si\u0119 dzie\u0142em niespodziewanie g\u0142\u0119bokim, a ostatni fragment by\u0142 jakby oddzielnym, konkluduj\u0105cym utworem. <em>Fantazja C-dur<\/em> &#8211; ile\u017c tu by\u0142o \u015bwiat\u00f3w! Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 &#8211; kwintesencja romantyzmu, wiele poryw\u00f3w i emocji. Druga mocna i zwyci\u0119ska, ale sam pocz\u0105tek jej by\u0142 z lekka zaskakuj\u0105cy: brzmia\u0142 jak opowie\u015b\u0107, nie triumfalny marsz, te nastroje przysz\u0142y dopiero potem. I jak si\u0119 spojrzy w nuty, jest w tym logika. I ostatnia cz\u0119\u015b\u0107, zn\u00f3w pogr\u0105\u017caj\u0105ca si\u0119 w jakim\u015b nierealnym zupe\u0142nie \u015bwiecie. Po prostu magia. Bis te\u017c by\u0142 magiczny &#8211; <em>Melodia w\u0119gierska h-moll<\/em> D817 Schuberta, kt\u00f3ra wyko\u0142ysa\u0142a nas w jakie\u015b kolejne za\u015bwiaty.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0105 tacy arty\u015bci, za kt\u00f3rymi t\u0119skni si\u0119 ju\u017c chwil\u0119 po zako\u0144czeniu koncertu. Kate jest jedn\u0105 z nich.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po d\u0142ugiej przerwie doczekali\u015bmy si\u0119 wreszcie Kate Liu w Warszawie. Szkoda tylko, \u017ce niewiele os\u00f3b mog\u0142o s\u0142ucha\u0107 koncertu na \u017cywo. Ale mo\u017cna go obejrze\u0107 tutaj. (Uwaga: po zako\u0144czeniu koncertu o 1:59:14 zaczyna si\u0119 rozmowa z artystk\u0105.)<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9328"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9328"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9328\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9330,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9328\/revisions\/9330"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9328"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9328"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9328"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}