
{"id":9332,"date":"2020-10-21T00:49:53","date_gmt":"2020-10-20T22:49:53","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9332"},"modified":"2020-10-21T11:07:11","modified_gmt":"2020-10-21T09:07:11","slug":"mniej-znana-polka-cherubiniego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/10\/21\/mniej-znana-polka-cherubiniego\/","title":{"rendered":"Mniej znana Polka Cherubiniego"},"content":{"rendered":"\n<p>12 lat temu na Festiwalu Beethovenowskim \u0141ukasz Borowicz poprowadzi\u0142 koncertowe wykonanie pami\u0119tnej <em>Lodo\u00efski<\/em>, teraz przysz\u0142a kolej na <em>Fanisk\u0119<\/em>. Te\u017c Polk\u0119 w za\u0142o\u017ceniu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p><em>Faniska<\/em> jest troch\u0119 zapomniana, cho\u0107 kiedy wystawiono j\u0105 w 1806 r. w Operze Wiede\u0144skiej, kt\u00f3ra by\u0142a instytucj\u0105 zamawiaj\u0105c\u0105, mia\u0142a tam w\u00f3wczas powodzenie nie mniejsze chyba ni\u017c wcze\u015bniej <em>Lodo\u00efska<\/em> w Pary\u017cu. Po raz drugi Cherubini postawi\u0142 na histori\u0119 w\u0142a\u015bciwie bajkow\u0105, rozgrywaj\u0105c\u0105 si\u0119 w Polsce, czyli nigdzie (to okre\u015blenie by\u0142o ju\u017c aktualne, cho\u0107 Alfred Jarry wymy\u015bli\u0142 je wiek p\u00f3\u017aniej), i po raz drugi skorzysta\u0142 z podobnego schematu <em>Rettungsoper<\/em> (opera polegaj\u0105ca w najwi\u0119kszym skr\u00f3cie na tym, \u017ce kto\u015b kogo\u015b ratuje), a libretto do niej napisa\u0142 ten sam autor, co do <em>Fidelia<\/em>, kt\u00f3ry jest r\u00f3wnie\u017c oparty na tym schemacie. W <em>Fanisce<\/em> jest tak, \u017ce wi\u0119ziona jest ona (przez niejakiego Zamoskiego i jego przybocznego Oranskiego, kapitana Kozak\u00f3w), ale jej ukochany m\u0105\u017c Rasinski te\u017c w ko\u0144cu zostaje uwi\u0119ziony, gdy przychodzi w przebraniu, by j\u0105 ratowa\u0107, i zostaje zdemaskowany. Ratuj\u0105 si\u0119 wi\u0119c oboje wraz z c\u00f3rk\u0105 Edvige, a pomaga im s\u0142u\u017c\u0105ca Moska i jej kuzyn Rasno. Jak zwykle polskie nazwiska u Cherubiniego wymiataj\u0105, cho\u0107 mo\u017ce s\u0105 troch\u0119 mniej \u015bmieszne ni\u017c w <em>Lodo\u00efsce.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Beethoven &#8211; o czym w programie napisa\u0142 Ryszard Daniel Golianek &#8211; podziwia\u0142 Cherubiniego i spotka\u0142 si\u0119 z nim kilka razy. Cherubini by\u0142 te\u017c na premierze pierwszej wersji <em>Fidelia<\/em>. Beethoven mia\u0142 w swoich zbiorach partytury dw\u00f3ch oper Cherubiniego: <em>Medei<\/em> i w\u0142a\u015bnie <em>Faniski<\/em>. Nie dziwi, \u017ce obie te &#8222;polskie&#8221; opery maj\u0105 niema\u0142o wsp\u00f3lnego z <em>Fideliem<\/em>. Mo\u017ce jednak troch\u0119 dziwi\u0107, \u017ce w Polsce cho\u0107 <em>Lodo\u00efsk\u0119<\/em> wystawiono w 1805 r., to <em>Faniski<\/em> jako\u015b nie, i w\u0142a\u015bciwie trudno powiedzie\u0107, dlaczego. Stylistycznie bardzo nie odbiega od poprzedniczki, ale mo\u017cna w niej nawet dos\u0142ucha\u0107 si\u0119 paru polonez\u00f3w. Jednak r\u00f3wnie\u017c obecnie o ile <em>Lodo\u00efsk\u0119<\/em> mo\u017cna tu i \u00f3wdzie spotka\u0107 &#8211; nawet na YouTube jest w ca\u0142o\u015bci &#8211; to z <em>Faniski<\/em> grywa si\u0119 tylko uwertur\u0119, na tubie wisi te\u017c aria g\u0142\u00f3wnej bohaterki w wykonaniu Katii Ricciarelli. I tyle.<\/p>\n\n\n\n<p>Festiwal Beethovenowski przywr\u00f3ci\u0142 j\u0105 do \u017cycia, ale tylko w pewnym stopniu &#8211; prezentuj\u0105c wybrane fragmenty, poniewa\u017c pandemiczne wymogi sprawi\u0142y, \u017ce trzeba by\u0142o gra\u0107 bez przerwy (a rzecz ma 3 akty) i nie za d\u0142ugo. Muzycy obsprawili si\u0119 wi\u0119c do 21, czyli w sumie p\u00f3\u0142torej godziny. Ale warto by\u0142o. Cho\u0107 i z tej opery nie da si\u0119 wiele zapami\u0119ta\u0107, s\u0142ucha\u0142o si\u0119 jej z przyjemno\u015bci\u0105. G\u0142\u00f3wnie dzi\u0119ki bohaterom &#8211; ma\u0142\u017ce\u0144stwu Rasinskich, czyli Natalii Rubi\u015b i Krystianowi Krzeszowiakowi, w realu te\u017c ma\u0142\u017ce\u0144stwu. Z\u0142y Zamoski Roberta Gierlacha by\u0142 zbyt bezbarwny, wi\u0119cej charakteru mia\u0142a rola Oranskiego (Tomasz Rak), \u0142adne ma\u0142e r\u00f3lki mia\u0142a m\u0142odzie\u017c: Justyna O\u0142\u00f3w (Moska), Katarzyna Belkius (Edvige) i Piotr Kalina (Rasno). Towarzyszy\u0142a im orkiestra Filharmonii Pozna\u0144skiej w sk\u0142adzie 30-osobowym (rozsadzona pandemicznie) i 10-osobowy m\u0119ski ch\u00f3r rozstawiony na balkonie po prawej stronie &#8211; wcale si\u0119 nie czu\u0142o, \u017ce te sk\u0142ady s\u0105 za ma\u0142e. I tylko szkoda, \u017ce nie mamy tym razem do dyspozycji t\u0142umaczenia Wojciecha Bogus\u0142awskiego, bo nie mo\u017cemy mie\u0107 takiej zabawy jak <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2008\/03\/18\/lodoiska-floreski-i-inni-polacy\/\">12 lat temu<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>I tak si\u0119 dla mnie zako\u0144czy\u0142 tegoroczny Festiwal Beethovenowski. Wybiera\u0142am si\u0119 jeszcze na Kwartet \u015al\u0105ski z ciekawym programem (wszystkie kwartety Pendereckiego plus <em>Grosse Fuge<\/em>), ale niestety koncert odwo\u0142any &#8211; choroba w zespole. A fina\u0142 ju\u017c sobie obejrz\u0119 w sieci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>12 lat temu na Festiwalu Beethovenowskim \u0141ukasz Borowicz poprowadzi\u0142 koncertowe wykonanie pami\u0119tnej Lodo\u00efski, teraz przysz\u0142a kolej na Fanisk\u0119. Te\u017c Polk\u0119 w za\u0142o\u017ceniu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9332"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9332"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9332\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9334,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9332\/revisions\/9334"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9332"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9332"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9332"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}