
{"id":9422,"date":"2020-12-17T23:54:00","date_gmt":"2020-12-17T22:54:00","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9422"},"modified":"2020-12-17T23:54:00","modified_gmt":"2020-12-17T22:54:00","slug":"beethoven-rozbrykany-beethoven-posepny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2020\/12\/17\/beethoven-rozbrykany-beethoven-posepny\/","title":{"rendered":"Beethoven rozbrykany, Beethoven pos\u0119pny"},"content":{"rendered":"\n<p>Poczt\u0119 odblokowano mi dopiero o 22, a w niej dosta\u0142am link do nagrania <em>I Koncertu<\/em> <em>fortepianowego<\/em> z Zimermanem, kt\u00f3ry od teraz jest dost\u0119pny w serwisach cyfrowych.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ostatecznie wi\u0119c, zamiast kupowa\u0107 bilet na wiecz\u00f3r z DG Stage, pos\u0142ucha\u0142am sobie powy\u017cszego koncertu na Spotifaju za darmoch\u0119, co mia\u0142o ten urok, \u017ce mi\u0119dzy drug\u0105 a trzeci\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 kto\u015b wrzasn\u0105\u0142 mi prosto do ucha: Witaj, Miko\u0142aju! Jako \u017ce nie mam na imi\u0119 Miko\u0142aj, zdj\u0119\u0142am s\u0142uchawki na 30 sekund. Dobrze, \u017ce nie w \u015brodku cz\u0119\u015bci &#8211; i \u017ce nie trafi\u0142o na powa\u017cniejszy utw\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p><em>I Koncert<\/em> pochodzi z 1795 r. &#8211; 25-letni Beethoven by\u0142 jeszcze wtedy pogodnego, \u017cartobliwego usposobienia i dopiero za kilka lat mia\u0142y go dopa\u015b\u0107 problemy ze s\u0142uchem. Na razie podbija\u0142 Wiede\u0144, wszyscy si\u0119 nim zachwycali, zdobywa\u0142 kolejnych utytu\u0142owanych patron\u00f3w. Wiadomo, \u017ce na swoim pierwszym publicznym wyst\u0119pie wykona\u0142 jeden ze swoich pierwszych koncert\u00f3w fortepianowych; nie jest pewne, czy w\u0142a\u015bnie ten, czy wbrew numeracji wcze\u015bniejszy <em>II Koncert B-dur<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Krystian Zimerman wykonuj\u0105c <em>I Koncert<\/em> z London Symphony Orchestra pod batut\u0105 Simona Rattle&#8217;a dobrze oddaje t\u0119 beztrosk\u0119, mo\u017ce nawet troch\u0119 za subtelnie, bo w m\u0142odym Beethovenie jednak by\u0142o co\u015b nieokrzesanego. Ale jest w tej interpretacji nastr\u00f3j niemal dzieci\u0119cej zabawy i pogody ducha. Orkiestra brzmi pi\u0119knie i mi\u0119kko. Troch\u0119 mnie zreszt\u0105 zatrzymanie w czasie akurat jednej okre\u015blonej interpretacji bulwersuje (i tu rozumiem Zimermana, kt\u00f3ry za nagraniami nie przepada), odk\u0105d by\u0142am w nied\u0142ugim odst\u0119pie na wykonaniach <em>IV Koncertu<\/em> w <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2016\/06\/09\/prawdziwy-lerchenkonzert\/\">Berlinie<\/a> i <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2016\/07\/01\/pytania-bez-odpowiedzi\/\">Londynie<\/a>, z tym samym dyrygentem, ale dwiema r\u00f3\u017cnymi orkiestrami, i by\u0142y to wykonania zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne. Bo tak to ju\u017c jest z wybitnymi artystami, \u017ce nigdy nie graj\u0105 dwa razy tak samo.<\/p>\n\n\n\n<p>Ponadto przez kilka godzin s\u0142ucha\u0142am dzi\u015b kwartet\u00f3w &#8211; wybra\u0142am tym razem dawno nies\u0142uchany Artemis Quartet i z przyjemno\u015bci\u0105 przypomina\u0142am sobie, jakie to dobre i jak inne od r\u00f3wnie\u017c wspania\u0142ego wykonania Belcea Quartet (bardziej apolli\u0144skie, by tak rzec, cho\u0107 te\u017c jest w nim niezwyk\u0142a sprawno\u015b\u0107, wr\u0119cz wirtuozeria, a emocje tak\u017ce s\u0105 mocne, ale jakby na innym poziomie). I tak sobie rozmy\u015bla\u0142am nad odwiecznym dylematem: czy gdyby Beethoven nie og\u0142uch\u0142, pisa\u0142by inaczej? Zapewne tak.   S\u0142uch wewn\u0119trzny ma oczywi\u015bcie niewiele wsp\u00f3lnego z s\u0142uchem fizycznym &#8211; nie ucho pracuje, lecz m\u00f3zg, wyobra\u017ania. Ale b\u0119d\u0105c odci\u0119tym od \u015bwiata d\u017awi\u0119k\u00f3w mo\u017cna zapewne wyobra\u017ca\u0107 sobie wi\u0119cej, \u015bmielej.<\/p>\n\n\n\n<p>Inn\u0105 jeszcze spraw\u0105 jest atmosfera, g\u0142\u0119bia, emocje &#8211; oczywiste jest, \u017ce rozbrykany opus 18 od ostatnich, nieziemskich kwartet\u00f3w dzieli przepa\u015b\u0107. Ale cezura pojawia si\u0119 du\u017co wcze\u015bniej; ju\u017c kwartety dla ksi\u0119cia Razumowskiego (op. 59) maj\u0105 w sobie pewne dziwno\u015bci, kt\u00f3re zacz\u0119\u0142y si\u0119 u Beethovena pojawia\u0107 ju\u017c po <em>Testamencie Heiligenstadckim<\/em>. I tego by zapewne nie by\u0142o, gdyby nie choroba, a za ni\u0105 mrok.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugi z m\u0142odzie\u0144czych koncert\u00f3w fortepianowych, a pierwszy w kolejno\u015bci napisania (tworzony jeszcze w Bonn), czyli B-dur, jest r\u00f3wnie\u017c pogodny i \u0142agodny. Ale do pierwszej cz\u0119\u015bci Beethoven dopisa\u0142 kadencj\u0119 &#8211; to jedyna, jaka si\u0119 do tego koncertu zachowa\u0142a (do C-dur napisa\u0142 a\u017c trzy) &#8211; wiele lat p\u00f3\u017aniej, po stylistyce obstawiam gdzie\u015b 1816 r., okolice <em>Sonaty A-dur<\/em> i <em>Hammerklavier<\/em>. Na chwil\u0119 otwiera si\u0119 w niej przepa\u015b\u0107, czujemy pos\u0119pno\u015b\u0107, ch\u0142\u00f3d. To zupe\u0142nie inny muzyczny \u015bwiat, cho\u0107 s\u0105 tu tematy wcze\u015bniej s\u0142yszane. I a\u017c dziwnie brzmi powr\u00f3t do utraconej na chwil\u0119 niewinno\u015bci, zwyczajne zako\u0144czenie cz\u0119\u015bci przez orkiestr\u0119. W tym momencie czujemy, \u017ce nic ju\u017c nie b\u0119dzie takie, jak by\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Poczt\u0119 odblokowano mi dopiero o 22, a w niej dosta\u0142am link do nagrania I Koncertu fortepianowego z Zimermanem, kt\u00f3ry od teraz jest dost\u0119pny w serwisach cyfrowych.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9422"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9422"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9422\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9423,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9422\/revisions\/9423"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9422"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9422"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9422"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}