
{"id":9440,"date":"2021-01-11T01:02:43","date_gmt":"2021-01-11T00:02:43","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9440"},"modified":"2021-01-11T10:13:53","modified_gmt":"2021-01-11T09:13:53","slug":"czy-serocki-pisal-tylko-muzyke","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/01\/11\/czy-serocki-pisal-tylko-muzyke\/","title":{"rendered":"Czy Serocki &#8222;pisa\u0142 tylko muzyk\u0119&#8221;?"},"content":{"rendered":"\n<p>W sobot\u0119 min\u0119\u0142o 40 lat od \u015bmierci Kazimierza Serockiego. Bardzo niedobry by\u0142 rok 1981 dla polskiej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej &#8211; we wrze\u015bniu zmar\u0142 r\u00f3wnie\u017c Tadeusz Baird.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>M\u00f3j pierwszy naczelny Tadeusz Marek-\u017bakiej w ko\u0144c\u00f3wce lat 70. mawia\u0142, \u017ce jest pi\u0119ciu w\u0142a\u015bcicieli muzyki polskiej: oczywi\u015bcie Lutos\u0142awski, w\u0142a\u015bnie Serocki i Baird oraz Penderecki i G\u00f3recki. Od 1981 r. by\u0142o wi\u0119c ju\u017c tylko trzech, z paroma doszlusowuj\u0105cymi. Jak to zwykle bywa niestety, o zmar\u0142ych si\u0119 kiepsko pami\u0119ta. Dopiero gdy od czasu do czasu us\u0142yszymy jaki\u015b utw\u00f3r Serockiego, a zdarzaj\u0105 si\u0119 dzi\u015b na szcz\u0119\u015bcie muzycy nim zafascynowani (np. pianista Adam Ko\u015bmieja, kt\u00f3ry nagra\u0142 na p\u0142yty ca\u0142\u0105 jego muzyk\u0119 z udzia\u0142em fortepianu), przypominamy sobie, jakie to dobre. Teraz mamy wreszcie porz\u0105dn\u0105 monografi\u0119 kompozytora wydan\u0105 w\u0142a\u015bnie przez PWM, autorstwa Iwony Lindstedt &#8211; chyba najlepszego z mo\u017cliwych, poniewa\u017c ta \u015bwietna muzykolo\u017cka odznacza si\u0119 \u015bcis\u0142ym umys\u0142em i dok\u0142adno\u015bci\u0105, tak\u017ce w pozyskiwaniu materia\u0142\u00f3w. Wcze\u015bniej wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142a te\u017c <a href=\"http:\/\/www.serocki.polmic.pl\/index.php\/pl\/\">stron\u0119 o Serockim<\/a> dla POLMIC. Jest to oczywi\u015bcie ksi\u0105\u017cka dla specjalist\u00f3w, poniewa\u017c znajduje si\u0119 tam mn\u00f3stwo solidnych analiz utwor\u00f3w, ale te\u017c wiele ciekawych, nieznanych wcze\u015bniej lub ma\u0142o znanych informacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Serocki by\u0142 postaci\u0105 troch\u0119 tajemnicz\u0105: nigdy nie udziela\u0142 wywiad\u00f3w, nie wypowiada\u0142 si\u0119 publicznie, nie naucza\u0142, zamieszcza\u0142 tylko om\u00f3wienia swoich kolejnych wykonywanych na Warszawskich Jesieniach utwor\u00f3w w festiwalowych ksi\u0105\u017ckach programowych. \u017bycie mia\u0142 do b\u00f3lu zwyczajne: od 1947 r. do \u015bmierci ta sama \u017cona, \u017cadnych dzieci, \u017cadnych skandali. Tytu\u0142 ksi\u0105\u017cki <em>&#8222;Pisz\u0119 tylko muzyk\u0119&#8221;<\/em> jest cytatem z jego w\u0142asnej wypowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale okaza\u0142o si\u0119 (a raczej znalaz\u0142o w papierach po nim), \u017ce jak najbardziej wypowiada\u0142 si\u0119 o swojej muzyce, dzieli\u0142 si\u0119 refleksjami na jej temat, tyle \u017ce za granic\u0105: m\u00f3wi\u0142 bardzo dobrze po niemiecku, wi\u0119c w tym j\u0119zyku wyg\u0142osi\u0142 m.in. sw\u00f3j kompozytorski autoportret oraz portret polskiej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej w Essen w 1965 r. i cykl wyk\u0142ad\u00f3w dla student\u00f3w w Bazylei, gdzie prowadzi\u0142 kurs mistrzowski &#8211; w 1976 r. Po polsku zachowa\u0142y si\u0119 jeszcze ciekawe rozwa\u017cania o roli muzyki w filmie oraz projekt &#8222;sali koncertowej dla muzyki elektronowej i nietypowych ustawie\u0144 zespo\u0142\u00f3w instrumentalnych&#8221; &#8211; to ostatnie szczeg\u00f3lnie ciekawe, poniewa\u017c elektronik\u0105 zaj\u0105\u0142 si\u0119 dopiero w swym ostatnim utworze, wspania\u0142ej <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=eJt5zotNk10&amp;list=LLq2miYH9PA2AQ89ZiyOwytA&amp;index=3692\">Pianophonie<\/a><\/em> na fortepian, orkiestr\u0119 i elektronik\u0119. Przestrze\u0144 jednak zawsze by\u0142a dla niego wa\u017cna, podobnie jak komponowanie barwy, kt\u00f3r\u0105 uwa\u017ca\u0142 za niedoceniony, a w istocie jeden z najwa\u017cniejszych element\u00f3w muzyki. \u017be to prawda, mo\u017cna by\u0142o si\u0119 przekona\u0107 s\u0142uchaj\u0105c jego utwor\u00f3w, kt\u00f3re w\u0142a\u015bnie \u017celazn\u0105 form\u0105 i niezwyk\u0142\u0105 wyobra\u017ani\u0105 brzmieniow\u0105 wywo\u0142ywa\u0142y entuzjazm publiczno\u015bci (niemal wszystkie wykonane na WJ by\u0142y bisowane), pocz\u0105wszy od niesamowitego <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=nV57BKUY6J0\">Continuum<\/a><\/em>. Z jego wypowiedzi wynika, \u017ce najistotniejsza w tw\u00f3rczo\u015bci by\u0142a dla\u0144 fantazja, zreszt\u0105 s\u0142owo to powtarza\u0142o si\u0119 w tytu\u0142ach: <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ZvFS6f-4Tow\">Fantasmagoria<\/a><\/em>, <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=LyNCUr4wm90\">Impromptu fantasque<\/a><\/em>, <em>Fantasia elegiaca<\/em>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Zaczyna\u0142 jednak w zupe\u0142nie innym \u015bwiecie. Urodzony w 1922 r. w Toruniu (w przysz\u0142ym roku b\u0119dziemy wi\u0119c obchodzi\u0107 jego stulecie), by\u0142 cudownym dzieckiem, cho\u0107 wywodzi\u0142 si\u0119 z zupe\u0142nie niemuzycznej rodziny, prowadz\u0105cej biznesy meblowe, a p\u00f3\u017aniej m\u0142ynarskie i hotelowe. Zacz\u0105\u0142 nauk\u0119 jako pi\u0119ciolatek, a ju\u017c rok p\u00f3\u017aniej da\u0142 pierwszy wyst\u0119p. By\u0142 \u015bwietnym pianist\u0105, dawa\u0142 tak\u017ce po wojnie regularne koncerty z powa\u017cnym repertuarem (Chopin, Beethoven, ale te\u017c Debussy) a\u017c do 1951 r., kiedy to postanawia ca\u0142kowicie po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 kompozycji. Ale wcze\u015bniej, jeszcze przed wojn\u0105, &#8222;d\u017cezowa\u0142&#8221; dla bydgoskiego radia w programach rozrywkowych, a podczas wojny, kt\u00f3r\u0105 sp\u0119dzi\u0142 ju\u017c w Warszawie, gra\u0142 muzyk\u0119 lekk\u0105 w kawiarniach. Nie dziwi to, kiedy przypomnimy sobie bluesowe tony z <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=JSV2OpuCEh0\">Suity preludi\u00f3w<\/a><\/em> (1957) czy genialn\u0105 <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=lQmeN7gUWGM\">Swinging Music<\/a><\/em> (1972). Z drugiej strony by\u0142 \u015bwietnym melodyst\u0105, co okaza\u0142o si\u0119 tak\u017ce w&#8230; znanej masowej <em>Pie\u015bni m\u0142odo\u015bci<\/em> (m\u0142odszym znanej z filmu <em>Cz\u0142owiek z marmuru<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Wa\u017cna dla niego by\u0142a przede wszystkim muzyka, i dla niej potrafi\u0142 lawirowa\u0107 w nie\u0142atwych czasach. Wiadomo, \u017ce wraz z Bairdem byli inicjatorami Warszawskiej Jesieni, ale te\u017c przez wiele lat dzia\u0142a\u0142 intensywnie w komisji programowej festiwalu i w Zwi\u0105zku Kompozytor\u00f3w Polskich. P\u00f3\u017aniej zrezygnowa\u0142 z funkcji, ale do ko\u0144ca zostawi\u0142 sobie udzia\u0142 w komisji kwalifikacyjnej, oceniaj\u0105cej kandydat\u00f3w do ZKP. Co do samej muzyki, te\u017c umia\u0142 czyni\u0107 najr\u00f3\u017cniejsze koncesje. Neoklasycyzm, ludowe stylizacje, dodekafonia &#8211; przez wszystko to przeszed\u0142, by w ko\u0144cu wykszta\u0142ci\u0107 sw\u00f3j niepowtarzalny j\u0119zyk. Ale kiedy ju\u017c go wykszta\u0142ci\u0142, nie ogl\u0105da\u0142 si\u0119 na nic. W drugiej po\u0142owie lat 70. zacz\u0119\u0142y si\u0119 wycieczki koleg\u00f3w &#8211; Pendereckiego, G\u00f3reckiego, Kilara i innych &#8211; w krain\u0119 &#8222;nowego romantyzmu&#8221;. On pozosta\u0142 sob\u0105, i to by\u0142o wspania\u0142e.<\/p>\n\n\n\n<p>A przy tym ciekawe by\u0142o, \u017ce &#8211; inaczej ni\u017c jego koledzy &#8211; muzyki u\u017cytkowej nie porzuca\u0142. Pisa\u0142 du\u017co muzyki filmowej, z kt\u00f3rej najlepiej znana jest ta do film\u00f3w Aleksandra Forda (<em>Krzy\u017cacy<\/em>, <em><a href=\"https:\/\/www.cda.pl\/video\/1975542f2\">M\u0142odo\u015b\u0107 Chopina<\/a><\/em>, <em><a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/Obrazy-399775407414854\/videos\/%C3%B3smy-dzie%C5%84-tygodnia-1958\/3104188402978349\/\">\u00d3smy dzie\u0144 tygodnia<\/a>, Pi\u0105tka z ulicy Barskiej<\/em>) i Jerzego Hoffmana (<em>Potop<\/em>), ale poza fabu\u0142\u0105 tworzy\u0142 te\u017c dla dokumentu i animacji. Smutna by\u0142a historia filmu <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=q9EVenKItIE\">Kopalnia<\/a><\/em> Natalii Brzozowskiej (1947), z powodu kt\u00f3rego re\u017cyserka musia\u0142a z\u0142o\u017cy\u0107 samokrytyk\u0119, poniewa\u017c film uznano za formalizm i sianie defetyzmu (to poetycka impresja bez s\u0142\u00f3w, jedynie z muzyk\u0105, w kt\u00f3rej g\u00f3rnicy walcz\u0105 z \u017cywio\u0142em, ale te\u017c z nim przegrywaj\u0105). Z kolei w dziedzinie animacji pami\u0119tne s\u0105 filmy legendarnego Witolda Giersza (<em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=v_IT84KYcq0\">Ko\u0144<\/a><\/em>, <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=s3gCtS3d7hw\">Wspania\u0142y marsz<\/a><\/em>, <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Dh6hT8W6I6I\">\u015alady<\/a><\/em>). Ten ostatni film pochodzi z 1974 r., a wi\u0119c z tego samego, w kt\u00f3rym odby\u0142o si\u0119 prawykonanie <em>Impromptu fantasque<\/em> i&#8230; premiera <em>Potopu<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W sobot\u0119 min\u0119\u0142o 40 lat od \u015bmierci Kazimierza Serockiego. Bardzo niedobry by\u0142 rok 1981 dla polskiej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej &#8211; we wrze\u015bniu zmar\u0142 r\u00f3wnie\u017c Tadeusz Baird.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9440"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9440"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9440\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9448,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9440\/revisions\/9448"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9440"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9440"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9440"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}