
{"id":9473,"date":"2021-02-09T00:08:33","date_gmt":"2021-02-08T23:08:33","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9473"},"modified":"2021-02-09T11:40:33","modified_gmt":"2021-02-09T10:40:33","slug":"rekopis-z-kosza-na-bielizne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/02\/09\/rekopis-z-kosza-na-bielizne\/","title":{"rendered":"R\u0119kopis z kosza na bielizn\u0119"},"content":{"rendered":"\n<p>Filharmonia Narodowa by\u0142a tak mi\u0142a, \u017ce po moich przygodach umo\u017cliwi\u0142a mi wys\u0142uchanie pi\u0105tkowego koncertu, wi\u0119c &#8211; cho\u0107 z op\u00f3\u017anieniem &#8211; mog\u0119 o nim napisa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce to b\u0119dzie tak jak zwykle &#8211; niekt\u00f3rzy z was byli na nim (wirtualnie), wielu nie. A przecie\u017c cz\u0119sto pisywa\u0142am tu r\u00f3wnie\u017c o wydarzeniach, kt\u00f3rych czytelnicy w og\u00f3le nie mieli szans zobaczy\u0107 i trzeba by\u0142o mi wierzy\u0107 na s\u0142owo. Zreszt\u0105 rejestracja tego koncertu ma si\u0119 pojawi\u0107 w przysz\u0142o\u015bci na YouTube. Domy\u015blam si\u0119 (wnioskuj\u0105c z odno\u015bnych adnotacji), \u017ce potrzeba tu zgody wydawcy partytury <em>Concerto classico<\/em> Andrzeja Czajkowskiego, kt\u00f3rego pierwsze w historii wykonanie by\u0142o centralnym punktem wieczoru. Tu wyrazi\u0107 musz\u0119 szczeg\u00f3lny \u017cal, \u017ce tym prawykonaniem nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c si\u0119 cieszy\u0107 Dave Ferr\u00e9, inicjator <a href=\"http:\/\/andretchaikowsky.com\/\">Andre Tchaikowsky Website<\/a>, przemi\u0142y cz\u0142owiek (odzywa\u0142 si\u0119 tu nawet kiedy\u015b, pozna\u0142am go te\u017c w realu), kt\u00f3ry przez 30 lat wykonywa\u0142 tytaniczn\u0105 dokumentacyjn\u0105 prac\u0119 tworz\u0105c t\u0119 stron\u0119. Zmar\u0142 6 wrze\u015bnia. Nie uzupe\u0142ni jej ju\u017c wi\u0119c nowymi danymi &#8211; mo\u017ce zrobi to wdowa po nim lub jego brat, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 j\u0105 podtrzymywa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaczn\u0119 wi\u0119c mo\u017ce od tego utworu. Powsta\u0142 w latach 1962-64, czyli zaraz po <em>Inwencjach na fortepian<\/em>, a przed <em>Koncertem fortepianowym<\/em>, ale w przeciwie\u0144stwie do tych dzie\u0142 nie doczeka\u0142 si\u0119 od kompozytora numeru opusowego &#8211; trudno dzi\u015b powiedzie\u0107, dlaczego, czy mniej go ceni\u0142, czy te\u017c uwa\u017ca\u0142 za nieuko\u0144czony. Pisany by\u0142 dla zaprzyja\u017anionej skrzypaczki Sylvii Rosenberg, z kt\u00f3r\u0105 koncertowa\u0142 w duecie, do wykonania jego jednak nie dosz\u0142o, p\u00f3\u017aniej drogi artyst\u00f3w si\u0119 rozesz\u0142y. Partytura zosta\u0142a odnaleziona po \u015bmierci kompozytora w koszu na bielizn\u0119 w domu Eve i Terry&#8217;ego Harrison\u00f3w, jego bliskich przyjaci\u00f3\u0142. Wi\u0119c chyba go rzeczywi\u015bcie niezbyt ceni\u0142. Nies\u0142usznie &#8211; ale by\u0142 bardzo wobec siebie wymagaj\u0105cy,<\/p>\n\n\n\n<p>W charakterze utw\u00f3r jest \u0142agodniejszy zar\u00f3wno od <em>Inwencji<\/em>, jak od <em>Koncertu fortepianowego<\/em>. Du\u017cy w tym oczywi\u015bcie udzia\u0142 wra\u017cliwego solisty, Ilyi Gringoltsa, i jego pi\u0119knego, \u015bpiewnego brzmienia (zreszt\u0105 stradivariusa). Kiedy\u015b pisa\u0142am, \u017ce muzyka Czajkowskiego ma klimat bliski Albanowi Bergowi, mo\u017cna si\u0119 tu te\u017c dopatrywa\u0107 pokrewie\u0144stw z Brittenem, ale te\u017c czasami np. z Hindemithem. Tu wi\u0119cej jest odniesie\u0144 do neoklasycyzmu; ciekawe, \u017ce drugi, liryczny temat pierwszej cz\u0119\u015bci ma w sobie co\u015b z Szymanowskiego. W sumie mniej tu mroczno\u015bci ni\u017c w innych utworach Czajkowskiego; druga, wolna cz\u0119\u015b\u0107 jest nostalgiczna, ale te\u017c zwiewna, a motoryczny fina\u0142 &#8211; najbardziej neoklasyczny. Og\u00f3lnie utw\u00f3r jest bardzo wart \u017cycia koncertowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Orkiestra FN pod batut\u0105 Andrzeja Boreyki dope\u0142ni\u0142a wiecz\u00f3r jeszcze dwiema pozycjami. Zn\u00f3w trzeba powiedzie\u0107, \u017ce Boreyko uk\u0142ada bardzo interesuj\u0105ce programy. Na pocz\u0105tek koncertu &#8211; 6 madryga\u0142\u00f3w Gesualda da Venosy w instrumentacji Stanis\u0142awa Skrowaczewskiego. Zdumiewaj\u0105ca muzyka, i nie my\u015bl\u0119 nawet o Gesualdzie, bo si\u0119 go przecie\u017c zna (zw\u0142aszcza je\u015bli si\u0119 go \u015bpiewa\u0142o w ch\u00f3rze, jak ja), ale o tym, co mo\u017ce zrobi\u0107 przeinstrumentowanie, pozostawienie samego muzycznego szkieletu bez tekstu, za to ubranie go w brzmienia, kt\u00f3re wci\u0105\u017c si\u0119 zmieniaj\u0105. Smyczkowe tutti, d\u0119te, a ju\u017c najbardziej zaskakuj\u0105 pizzicata &#8211; to ju\u017c zupe\u0142nie przeniesienie do innego \u015bwiata. W sumie brzmia\u0142o to jak wsp\u00f3\u0142czesne na\u015bladowanie muzyki dawnej, jak np. u Schnittkego. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, tyle si\u0119 m\u00f3wi o odosobnieniu Gesualda w jego harmonicznym szale\u0144stwie, a przecie\u017c taki manieryzm istnia\u0142 i przed nim &#8211; par\u0119dziesi\u0105t lat od niego starszy Claude le Jeune, znany g\u0142\u00f3wnie z lekkich madryga\u0142\u00f3w, te\u017c potrafi\u0142 pope\u0142ni\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=98n1KdI1zBo&amp;feature=related\">co\u015b takiego<\/a> (Salvatore Sciarrino w swojej operze <em>Luci mie traditrici<\/em>, opartej na \u017cyciu Gesualda, wykorzysta\u0142 w\u0142a\u015bnie ten utw\u00f3r zamiast dzie\u0142 swojego bohatera). Ale spi\u0119trzenie tych dziwno\u015bci harmonicznych jest rzeczywi\u015bcie u Gesualda wyj\u0105tkowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Na koniec wieczoru <em>III Symfonia<\/em> Brahmsa. Przyjemnie czasem i Brahmsa pos\u0142ucha\u0107. Tyle \u017ce tu szczeg\u00f3lnie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o, jak bardzo obecna sytuacja jest trudna dla zespo\u0142\u00f3w orkiestrowych. Siedzi si\u0119 w dystansie (estrada bardzo powi\u0119kszona) i tym wi\u0119kszy k\u0142opot w s\u0142uchaniu siebie nawzajem. Oby w ko\u0144cu wr\u00f3ci\u0142a normalno\u015b\u0107 &#8211; ale to jeszcze potrwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Filharmonia Narodowa by\u0142a tak mi\u0142a, \u017ce po moich przygodach umo\u017cliwi\u0142a mi wys\u0142uchanie pi\u0105tkowego koncertu, wi\u0119c &#8211; cho\u0107 z op\u00f3\u017anieniem &#8211; mog\u0119 o nim napisa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9473"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9473"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9473\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9475,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9473\/revisions\/9475"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9473"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9473"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9473"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}