
{"id":9481,"date":"2021-02-19T00:44:01","date_gmt":"2021-02-18T23:44:01","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9481"},"modified":"2021-02-19T11:38:14","modified_gmt":"2021-02-19T10:38:14","slug":"pogon-za-sladem-w-powietrzu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/02\/19\/pogon-za-sladem-w-powietrzu\/","title":{"rendered":"Pogo\u0144 za \u015bladem w powietrzu"},"content":{"rendered":"\n<p>Napisa\u0107 monografi\u0119 osoby, kt\u00f3ra nie \u017cyje od niemal 40 lat i pozostawi\u0142a po sobie zaledwie par\u0119 uko\u0144czonych utwor\u00f3w i legend\u0119 \u015brodowiskow\u0105, to rzecz karko\u0142omna. Boles\u0142aw B\u0142aszczyk podj\u0105\u0142 si\u0119 tego tworz\u0105c <a href=\"http:\/\/fundacjasztukkrytycznych.pl\/intuicja-wolnosc-andrzej-biezan\/\">opowie\u015b\u0107 o Andrzeju Bie\u017canie<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Mam od pewnego czasu wyrzuty sumienia, \u017ce nie napisa\u0142am \u017cadnej ksi\u0105\u017cki o tamtych czasach. Ale tak bywa, \u017ce najpierw jest si\u0119 blisko czego\u015b, a p\u00f3\u017aniej si\u0119 odchodzi na inne drogi w \u017cyciu i trudno wraca\u0107. Zw\u0142aszcza je\u015bli kto\u015b, tak jak ja, ma zwyczaj \u017cy\u0107 raczej dniem dzisiejszym ni\u017c przesz\u0142o\u015bci\u0105. Cho\u0107 trzeba przyzna\u0107, \u017ce w tej przesz\u0142o\u015bci dzia\u0142y si\u0119 rzeczy niesamowite. Ale kiedy Bolek chcia\u0142 si\u0119 ze mn\u0105 umawia\u0107, \u017cebym opowiedzia\u0142a co\u015b o Andrzeju, od razu stwierdzi\u0142am, \u017ce niewiele mog\u0119 powiedzie\u0107 akurat o nim. Na studiach si\u0119 min\u0119li\u015bmy, by\u0142 starszy, pami\u0119tam tylko, \u017ce kiedy by\u0142am na I roku, on robi\u0142 dyplom z op\u00f3\u017anieniem. P\u00f3\u017aniej wci\u0105\u017c gdzie\u015b je\u017adzi\u0142, a to na Wybrze\u017ce, a to do Poznania, gdzie nied\u0142ugo przed \u015bmierci\u0105 obj\u0105\u0142 teatr Marcinek. Jego muzyki teatralnej, w kt\u00f3rej to dziedzinie robi\u0142 pono\u0107 bardzo interesuj\u0105ce rzeczy, nie s\u0142ysza\u0142am. Widywa\u0142am go w\u0142a\u015bciwie tylko na koncertach, kt\u00f3re gra\u0142 razem z moimi kumplami (m.in. Krzy\u015bkiem Knittlem i Mietkiem Litwi\u0144skim), i trudno w\u0142a\u015bciwie powiedzie\u0107, \u017ce\u015bmy si\u0119 znali &#8211; tyle, \u017ce m\u00f3wili\u015bmy sobie &#8222;cze\u015b\u0107&#8221;, ale nie pami\u0119tam, \u017ceby\u015bmy si\u0119 kiedy\u015b wdali w d\u0142u\u017csz\u0105 rozmow\u0119. Tak wi\u0119c nie bardzo mog\u0142am pom\u00f3c Bolkowi.<\/p>\n\n\n\n<p>Inna zupe\u0142nie jest sytuacja, gdy do pisania zabiera si\u0119 kto\u015b, kto o epoce wie mniej i dowiaduje si\u0119 o wielu fascynuj\u0105cych szczeg\u00f3\u0142ach z drugiej r\u0119ki. Bolek zreszt\u0105 jest &#8211; mo\u017cna powiedzie\u0107 &#8211; po\u015brodku: zdarzy\u0142o mu si\u0119 jako 15-latkowi p\u00f3j\u015b\u0107 w 1983 r. z matk\u0105 na seri\u0119 trzech koncert\u00f3w w Instytucie Francuskim (w\u00f3wczas jeszcze na \u015awi\u0119tokrzyskiej), na jednym z kt\u00f3rych wyst\u0105pi\u0142 zesp\u00f3\u0142 Niezale\u017cne Studio Muzyki Elektroakustycznej (by\u0142am tam i ja, nawet pisa\u0142am recenzj\u0119 do &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;), zainicjowany przez moich koleg\u00f3w. Gra\u0142 w nim te\u017c Bie\u017can, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 od tej pory dla Bolka obiektem fascynacji &#8211; rzeczywi\u015bcie robi\u0142 wra\u017cenie swoj\u0105 charyzm\u0105 i pewno\u015bci\u0105, jaka nuta jest w danej chwili w\u0142a\u015bciwa. Bo Andrzej by\u0142 absolutnym specem od tego, co w muzyce najbardziej ulotne, co dzieje si\u0119 tu i teraz i co dzieje si\u0119 wsp\u00f3lnie. Jedyne, co stworzy\u0142 sam od pocz\u0105tku do ko\u0144ca i nada\u0142 temu okre\u015blon\u0105, zatrzyman\u0105 w czasie form\u0119, to dwa utwory zrealizowane w Studiu Eksperymentalnym Polskiego Radia, <em>Miecz Archanio\u0142a<\/em> i <em>Isn&#8217;t it<\/em> &#8211; oba niesamowite.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Andrzej to przede wszystkim wolno\u015b\u0107 i swoboda, muzyka intuicyjna &#8211; tak nazywano to, co uprawia\u0142. W r\u00f3\u017cnych grupach, z r\u00f3\u017cnymi osobami, nie tylko muzykami. Wspomina\u0142am o nim na blogu <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2018\/09\/22\/kim-byl-andrzej-biezan\/\">tutaj<\/a>, ale tylko symbolicznie &#8211; Bolek za to dogrzeba\u0142 si\u0119 do mn\u00f3stwa informacji, poczynaj\u0105c od wojennej historii jego rodzic\u00f3w i lat szkolnych; to wszystko by\u0142o zupe\u0142nie nieznane, a rzuca \u015bwiat\u0142o na kszta\u0142towanie si\u0119 tej szczeg\u00f3lnej osobowo\u015bci. Pr\u00f3bowa\u0142 te\u017c ze strz\u0119pek wspomnie\u0144, z okruch\u00f3w, odtworzy\u0107 pejza\u017c lat 70. i 80., o czym z fascynacj\u0105 opowiada\u0142 na <a href=\"https:\/\/m.facebook.com\/events\/192232179306850?ref=page_internal\">tym spotkaniu<\/a> po\u015bwi\u0119conym ksi\u0105\u017cce. Krakowskie Przedmie\u015bcie, o kt\u00f3rym m\u00f3wi &#8211; to by\u0142a moja sta\u0142a trasa, od uczelni obok Harendy, Galerii Repassage (wcze\u015bniej Sigmy), z r\u00f3\u017cnymi charakterystycznymi postaciami widywanymi na szlaku (m.in. wgapiaj\u0105cy si\u0119 bezczelnie Andrzej Partum) po Dziekank\u0119, gdzie odwiedza\u0142am przyjaci\u00f3\u0142 w akademiku, ale te\u017c chodzi\u0142am na imprezy &#8211; koncerty, warsztaty, performanse. Bolek wymienia te\u017c postacie troch\u0119 zapomniane, kt\u00f3re natychmiast przypominaj\u0105 mi tamten czas, g\u0142\u00f3wnie z innych kontekst\u00f3w ni\u017c wymienione w ksi\u0105\u017cce. Np. Alma Yoray, niezwyk\u0142a tancerka i w\u0119drowniczka, z kt\u00f3r\u0105 w pewnym momencie bardzo si\u0119 polubi\u0142y\u015bmy (tak\u017ce z powodu podobnych korzeni), cho\u0107 ja w\u00f3wczas m\u00f3wi\u0142am po angielsku mniej wi\u0119cej tak, jak ona po polsku; pami\u0119tam jej fascynuj\u0105cy solowy wyst\u0119p, na kt\u00f3rym stwierdzi\u0142am, \u017ce jest po prostu czarownic\u0105. Jacek Malicki, zwany &#8222;Krokodylem&#8221;, jeden z pierwszych hippis\u00f3w w Polsce, kt\u00f3ry gra\u0142 muzyk\u0119 intuicyjn\u0105 na gitarze elektrycznej (wyst\u0105pi\u0142 z Andrzejem na Warszawskiej Jesieni), jednak w mojej pami\u0119ci utrwali\u0142 si\u0119 przede wszystkim z zupe\u0142nie wstrz\u0105saj\u0105c\u0105 interpretacj\u0105 tekstu Becketta w Repassage&#8217;u. Teresa Nowak z Poznania, kt\u00f3r\u0105 pozna\u0142am na Biennale Sztuki dla Dziecka i kt\u00f3ra jako tw\u00f3rcza kontynuatorka metody Jaques-Dalcroze&#8217;a zrehabilitowa\u0142a w moich oczach rytmik\u0119, Andrzej Mitan, kt\u00f3ry na koncertach NSME troch\u0119 nadekspresyjnie \u015bpiewa\u0142, ale te\u017c organizowa\u0142 zupe\u0142nie odjechane imprezy i by\u0142 w stanie sprowadzi\u0107 do PRL wa\u017cne postaci ruchu Fluxus. Mo\u017cna by tak sobie przypomina\u0107 bez ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod koniec lat 70. nawi\u0105za\u0142am wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z &#8222;Ruchem Muzycznym&#8221;; jednym z moich pierwszych tekst\u00f3w by\u0142 portret Krzysztofa Knittla (w do\u015b\u0107 nietypowej formie kola\u017cu), p\u00f3\u017aniej razem z nim pilotowa\u0142am tzw. teksty do grania &#8211; s\u0142owne partytury muzyki intuicyjnej z komentarzami (by\u0142y to m.in. teksty Stockhausena, Corneliusa Cardew, Jean-Yves&#8217;a Bosseura, Helmuta Nadolskiego), wreszcie zaj\u0119\u0142am si\u0119 recenzjami, w tym w\u0142a\u015bciwie opisami koncert\u00f3w moich koleg\u00f3w. G\u0142\u00f3wnie w\u0142a\u015bnie NSME oraz Muzyki Centrum z Krakowa. To ju\u017c by\u0142y lata 80., ca\u0142kowita zmiana nastroju. Czas enklaw, imprez dla wtajemniczonych, w prywatnych mieszkaniach i pracowniach artystycznych. Andrzej zgin\u0105\u0142 w wypadku samochodowym w 1983 r., w siedem miesi\u0119cy po koncercie na \u015awi\u0119tokrzyskiej. \u017bycie toczy\u0142o si\u0119 dalej, ale jego duch od czasu do czasu powraca. Bolek pisze, \u017ce Andrzej &#8222;zostawi\u0142 \u015blad w powietrzu&#8221;. To dobre okre\u015blenie.<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Nie b\u0119d\u0119 wypomina\u0107 tu r\u00f3\u017cnych drobnych nie\u015bcis\u0142o\u015bci, wspomn\u0119 tylko, \u017ce przezwisko wspania\u0142ego pianisty-improwizatora Szabolcsa Eszt\u00e9nyiego, pisane przez Bolka (a i przez innych) &#8222;Eczi&#8221;, to w\u0119gierskie s\u0142owo <em>\u00f6csi<\/em>, kt\u00f3re  &#8211; jak mi kiedy\u015b wyja\u015bni\u0142 inny znajomy W\u0119gier &#8211; oznacza m\u0142odszego braciszka, takiego z lekka lekcewa\u017conego. Ale w\u0142a\u015bnie odkry\u0142am, \u017ce s\u0142owo to ma r\u00f3wnie\u017c inne, nie ca\u0142kiem parlamentarne znaczenie (a mo\u017ce nabra\u0142o go z czasem) i zrobi\u0142o mi si\u0119 przykro, \u017ce, tak samo jak wszyscy, zwracam si\u0119 tak brzydko do lubianego i podziwianego starszego kolegi. To mo\u017ce niech ju\u017c zostanie ten &#8222;Eczi&#8221; &#8211; przynajmniej nic to nie znaczy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Napisa\u0107 monografi\u0119 osoby, kt\u00f3ra nie \u017cyje od niemal 40 lat i pozostawi\u0142a po sobie zaledwie par\u0119 uko\u0144czonych utwor\u00f3w i legend\u0119 \u015brodowiskow\u0105, to rzecz karko\u0142omna. Boles\u0142aw B\u0142aszczyk podj\u0105\u0142 si\u0119 tego tworz\u0105c opowie\u015b\u0107 o Andrzeju Bie\u017canie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9481"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9481"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9481\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9487,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9481\/revisions\/9487"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9481"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9481"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9481"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}