
{"id":9488,"date":"2021-02-22T23:58:45","date_gmt":"2021-02-22T22:58:45","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9488"},"modified":"2021-02-23T20:25:50","modified_gmt":"2021-02-23T19:25:50","slug":"zuzana-i-jej-cuda","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/02\/22\/zuzana-i-jej-cuda\/","title":{"rendered":"Zuzana i jej cuda"},"content":{"rendered":"\n<p>Dotar\u0142a w ko\u0144cu do mnie ksi\u0105\u017cka, o kt\u00f3rej niedawno tu wspomina\u0142a <strong>Frajde<\/strong> &#8211; <em><a href=\"https:\/\/www.znak.com.pl\/ksiazka\/moje-zycie-pelne-cudow-prawdziwa-historia-kobiety-ktora-dzieki-muzyce-ruzickova-zuzana-holden-wendy-182137\">Moje \u017cycie pe\u0142ne cud\u00f3w<\/a><\/em>, wspomnienia Zuzany R\u016f\u017ei\u010dkovej. Przeczyta\u0142am j\u0105 jednym tchem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W ostatnich czasach wysz\u0142o tyle powie\u015bcide\u0142-kiczyde\u0142 z Auschwitz w tytule &#8211; ju\u017c by\u0142a i ko\u0142ysanka, i tatua\u017cysta, i po\u0142o\u017cna, i dziewcz\u0119ta, i dziecko, i anio\u0142 \u017cycia, i lekarz, i bibliotekarka, i farmaceuta, i bokser, i sonata, i kapo, i ucieczka&#8230; Niekt\u00f3re z nich maj\u0105 na ok\u0142adce sylwetk\u0119 barak\u00f3w obozowych z charakterystyczn\u0105 wie\u017cyczk\u0105 przy wej\u015bciu &#8211; i taka jest te\u017c ok\u0142adka tej ksi\u0105\u017cki. Mo\u017ce si\u0119 wi\u0119c ona zgubi\u0107 w\u015br\u00f3d tej ca\u0142ej literatury holokaustowej &#8211; i nawet ostatnio zauwa\u017cy\u0142am w Empiku, \u017ce umieszczono j\u0105 w dziale literatury obcoj\u0119zycznej, a nie w dziale wspomnie\u0144 czy biografii artyst\u00f3w. A to raczej tam powinna si\u0119 znajdowa\u0107, poniewa\u017c dotyczy postaci wybitnej &#8211; jednej z najbardziej znanych klawesynistek XX wieku. Brytyjska dziennikarka Wendy Holden zbeletryzowa\u0142a jej opowie\u015bci, pisz\u0105c w pierwszej osobie, jakby to ona sama wspomina\u0142a. Spotka\u0142y si\u0119 oczywi\u015bcie i d\u0142ugo rozmawia\u0142y (a by\u0142o to na dwa tygodnie przed \u015bmierci\u0105 artystki, w kilka miesi\u0119cy po 90. urodzinach), ale te\u017c Holden korzysta\u0142a z innych wywiad\u00f3w i film\u00f3w &#8211; klawesynistka da\u0142a pe\u0142ne pozwolenie. Nigdy nie odmawia\u0142a wywiad\u00f3w, a w p\u00f3\u017aniejszych swoich latach, zw\u0142aszcza po zako\u0144czeniu kariery, mia\u0142a wr\u0119cz poczucie misji, by opowiada\u0107 wszystkim, ze szczeg\u00f3lnym naciskiem na m\u0142odzie\u017c, o swoim \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017beby o tym \u017cyciu m\u00f3wi\u0107, \u017ce by\u0142o pe\u0142ne cud\u00f3w (w angielskim oryginalnym tytule jest nawet sto cud\u00f3w), to trzeba by\u0107 Zuzan\u0105 R\u016f\u017ei\u010dkov\u0105 &#8211; osob\u0105 pe\u0142n\u0105 dobra, kochaj\u0105c\u0105 \u015bwiat i ludzi mimo strasznych do\u015bwiadcze\u0144. Mo\u017ce rzeczywi\u015bcie, jak twierdzi, pomog\u0142o jej w tym dobre, ciep\u0142e dzieci\u0144stwo w Pil\u017anie? Pomy\u015blmy: najpierw wysiedlenie do Terezina, gdzie jest strasznie, ale jeszcze mo\u017cna si\u0119 uczy\u0107 i rozwija\u0107; p\u00f3\u017aniej Auschwitz, gdzie ka\u017cdego cz\u0142owieka ca\u0142kowicie odzierano z godno\u015bci, potem ob\u00f3z pracy przymusowej w Hamburgu, a ju\u017c pod sam koniec wojny przydarzy\u0142 si\u0119 jej (i matce, z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 nie rozstawa\u0142a) najwi\u0119kszy koszmar: Bergen-Belsen. Dopiero tam doczeka\u0142y wyzwolenia. Potem choroby i matki, i jej, potem desperacki powr\u00f3t do rodzinnego Pilzna i skonstatowanie, \u017ce ca\u0142ej rodziny ju\u017c nie ma i \u017ce one ju\u017c te\u017c zosta\u0142y spisane na straty. Po paru spokojniejszych latach nadszed\u0142 ci\u0119\u017cki but stalinizmu, ale i po \u015bmierci Stalina nie by\u0142o du\u017co l\u017cej. Zuzana, mimo i\u017c mia\u0142a zniszczone r\u0119ce, dzielnie podj\u0119\u0142a na nowo przerwan\u0105 na kilka lat nauk\u0119 gry, w 1947 r. po raz pierwszy dotkn\u0119\u0142a klawesynu i natychmiast si\u0119 w nim zakocha\u0142a. Znalaz\u0142a w ten spos\u00f3b nie tylko muzyczn\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107, ale i nisz\u0119, kt\u00f3rej nikt w\u00f3wczas poza ni\u0105 nie eksplorowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>My tu znali\u015bmy charakterne interpretacje R\u016f\u017ei\u010dkovej od zawsze, bo bardzo du\u017co nagrywa\u0142a i jej p\u0142yt wydawanych przez Supraphon by\u0142o w O\u015brodku Czeskim mn\u00f3stwo. Nie mia\u0142am jednak poj\u0119cia o jej wojennych losach ani w og\u00f3le o tym, \u017ce by\u0142a \u017byd\u00f3wk\u0105 (nazwisko R\u016f\u017ei\u010dka brzmi po czesku, dopiero z tej ksi\u0105\u017cki dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce to tam najcz\u0119\u015bciej nazwisko romskie). A i z tego niema\u0142o z\u0142ego wynika\u0142o, np. nie mog\u0142a zagra\u0107 w Filharmonii Czeskiej ze s\u0142ynnym dyrygentem Karelem An\u010derlem (nawiasem m\u00f3wi\u0105c wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniem w Terezinie), bo antysemicka dyrekcja uzna\u0142a, \u017ce &#8222;dwoje \u017byd\u00f3w to za du\u017co&#8221;. Zuzana du\u017co gra\u0142a, du\u017co podr\u00f3\u017cowa\u0142a, ale Pragokoncert, podobnie jak sowiecki Goskoncert czy polski Pagart, k\u0142ad\u0142 chciw\u0105 \u0142ap\u0119 na jej zarobkach. Przez lata mieszka\u0142a w ma\u0142ej klitce, w kt\u00f3rej spali z m\u0119\u017cem na materacu pod fortepianem (a jej matka w kuchni). By\u0142o coraz straszniej, zw\u0142aszcza po upadku Praskiej Wiosny. Oboje z m\u0119\u017cem kontestowali ustr\u00f3j, nigdy nie zapisali si\u0119 do partii. Ale nigdy nie chcieli opuszcza\u0107 kraju &#8211; autentyczni patrioci. Zuzanie wpoi\u0142 to ojciec, kt\u00f3ry zmar\u0142 jeszcze w Terezinie. Poza tym \u017cy\u0142a przede wszystkim muzyk\u0105 i w niej znajdowa\u0142a szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie jej m\u0105\u017c, kompozytor Viktor Kalabis. Nazwisko nie by\u0142o mi obce, ale muzyki nie zna\u0142am; na Warszawskiej Jesieni zagrano go raz w 1970 r., ale w tamtych i p\u00f3\u017aniejszych czasach byli\u015bmy w Polsce muzycznie zupe\u0142nie gdzie indziej (np. tam, gdzie w poprzednim wpisie). Z Kalabisem by\u0142o troch\u0119 jak z Wajnbergiem: pisa\u0142 w takim stylu, jaki mu najbardziej odpowiada\u0142, nie przejmuj\u0105c si\u0119 tym, \u017ce to mo\u017ce niemodne &#8211; zreszt\u0105 przez lata Czesi byli jeszcze bardziej odseparowani od Zachodu ni\u017c my. Ale czytaj\u0105c t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119 zaciekawi\u0142am si\u0119 i pos\u0142ucha\u0142am troch\u0119 utwor\u00f3w Kalabisa &#8211; to naprawd\u0119 \u015bwietna, znakomicie napisana, emocjonalna muzyka. Np. pe\u0142en ciep\u0142a i pogody <em>I Koncert fortepianowy<\/em>, kt\u00f3ry napisa\u0142 dla \u017cony w prezencie \u015blubnym (<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=tMN_SIRn0Uw\">tutaj<\/a> w wykonaniu ich obojga: on, jak Lutos\u0142awski, dyrygowa\u0142 tylko w\u0142asnymi utworami). Dla Zuzany napisa\u0142 jeszcze <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=MX_t6TeIln4\">Koncert klawesynowy<\/a><\/em>, troch\u0119 ciemniejszy w nastroju, i cykl <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=jwAeICQYaKU\">Inwencji kanonicznych<\/a><\/em> (co\u015b jak preludia kanoniczne Schumanna). Ona z przyjemno\u015bci\u0105 gra\u0142a jego utwory, jak r\u00f3wnie\u017c w og\u00f3le muzyk\u0119 XX-wieczn\u0105 na klawesyn: <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=4c6YxVhGQoY\">Manuela de Falli<\/a>, Francisa Poulenca (<em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=oB0qIf8Y9NU\">Concert champ\u00eatre<\/a><\/em>), a przede wszystkim <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=-BT4sd38pWg\">Bohuslava  Martin\u016f<\/a>, kt\u00f3rego dzie\u0142a oboje z m\u0119\u017cem uwielbiali do tego stopnia, \u017ce za\u0142o\u017cyli fundacj\u0119 i instytut jego imienia, na kt\u00f3rego czele Kalabis sta\u0142 przez lata. W jego muzyce s\u0142ycha\u0107 zreszt\u0105 wp\u0142ywy Martin\u016f, ale te\u017c Honeggera, Hindemitha, Strawi\u0144skiego, Bart\u00f3ka czy Prokofiewa &#8211; zale\u017cnie od okresu tw\u00f3rczo\u015bci. Jest jej wi\u0119cej na tubie i warto poeksplorowa\u0107. Co za\u015b do nagra\u0144 Zuzany, zosta\u0142y zgromadzone <a href=\"https:\/\/kalabismusic.org\/zuzana-ruzickova\/\">na stronie fundacji ich obojga<\/a> i mo\u017cna ich s\u0142ucha\u0107 do woli.<\/p>\n\n\n\n<p>Z pocz\u0105tku troch\u0119 si\u0119 dziwi\u0142am, dlaczego ta ksi\u0105\u017cka zosta\u0142a tak u\u0142o\u017cona: nie chronologicznie, tylko rozdzia\u0142y przedwojenne i wojenne przeplecione z powojennymi. Po przeczytaniu paru wojennych zrozumia\u0142am: s\u0105 tak ci\u0119\u017ckie, \u017ce potrzebny by\u0142 oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>Na koniec jeszcze troch\u0119 si\u0119 poczepiam t\u0142umaczenia. Ten\u017ce Martin\u016f zosta\u0142 nie wiedzie\u0107 czemu nazwany librecist\u0105 (!), ale i Bachowi si\u0119 dosta\u0142o: \u017ce to nazwisko po niemiecku oznacza zatoczk\u0119 (w rzeczywisto\u015bci &#8211; strumie\u0144). Nadu\u017cywane jest s\u0142owo partytura w wypadkach, gdy wystarczy\u0142yby po prostu nuty (np. partytury etiud Czernego). Powiedzmy, \u017ce &#8222;sonety&#8221; Scarlattiego to zwyk\u0142a liter\u00f3wka (tym bardziej, \u017ce w innym miejscu jest dobrze), ale &#8222;siedem pierwszych arii&#8221; z <em>Wariacji Goldbergowskich<\/em> to ju\u017c chyba przesada. Z anegdoty o antysemickim dyrektorze bu\u0142garskiej agencji artystycznej zupe\u0142nie nie jestem w stanie zrozumie\u0107 puenty: &#8222;Nie rozumia\u0142 jednak, \u017ce zaplanowanie koncert\u00f3w bez udzia\u0142u \u017byd\u00f3w spoza Zwi\u0105zku Radzieckiego by\u0142oby do\u015b\u0107 trudne, poniewa\u017c zostaliby tylko: Dawid Ojstrach, skrzypek, i pianista Emil Gilels&#8221;. Po pierwsze, obaj arty\u015bci w\u0142a\u015bnie byli ze Zwi\u0105zku Radzieckiego, po drugie, obaj akurat byli te\u017c \u017bydami i niemo\u017cliwe, \u017ceby R\u016f\u017ei\u010dkov\u00e1 o tym nie wiedzia\u0142a &#8211; ciekawe, jak by\u0142o w oryginale. Widz\u0119, \u017ce zatrudniono nawet konsultantk\u0119 merytoryczn\u0105 &#8211; ale z kompetencji wynika, \u017ce do spraw \u017cydowskich; muzyczne zosta\u0142y pomini\u0119te, cho\u0107 ksi\u0105\u017cka dotyczy muzyk\u00f3w (wiem, to kosztuje). Ale te\u017c i j\u0119zykowo jest r\u00f3\u017cnie, np. &#8222;odpala&#8221; si\u0119 tu papierosa (odpali\u0107 to mo\u017cna silnik), a nadziej\u0119 &#8222;zarzuca&#8221;, nie porzuca. C\u00f3\u017c. W ka\u017cdym razie dobrze, \u017ce ta ksi\u0105\u017cka jest.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dotar\u0142a w ko\u0144cu do mnie ksi\u0105\u017cka, o kt\u00f3rej niedawno tu wspomina\u0142a Frajde &#8211; Moje \u017cycie pe\u0142ne cud\u00f3w, wspomnienia Zuzany R\u016f\u017ei\u010dkovej. Przeczyta\u0142am j\u0105 jednym tchem.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9488"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9488"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9488\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9494,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9488\/revisions\/9494"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9488"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9488"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9488"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}