
{"id":9512,"date":"2021-03-06T00:56:18","date_gmt":"2021-03-05T23:56:18","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9512"},"modified":"2021-03-06T10:24:08","modified_gmt":"2021-03-06T09:24:08","slug":"powrot-aleksandry-kurzak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/03\/06\/powrot-aleksandry-kurzak\/","title":{"rendered":"Powr\u00f3t Aleksandry Kurzak"},"content":{"rendered":"\n<p>Przez kilka lat nie podziwiali\u015bmy naszej wybitnej sopranistki na scenie Opery Narodowej. Cho\u0107 jej debiut w roli, jak\u0105 dzi\u015b wykona\u0142a, odby\u0142 si\u0119 w Warszawie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>A dok\u0142adniej prawie dwa lata temu na <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2019\/06\/16\/butterfly-z-akompaniamentem\/\">plenerowym spektaklu<\/a> przed Pa\u0142acem Kultury, kt\u00f3ry nie do ko\u0144ca by\u0142 udanym wydarzeniem g\u0142\u00f3wnie z powod\u00f3w zewn\u0119trznych (ha\u0142asy dobiegaj\u0105ce z daleka, ale na tyle silne, by zak\u0142\u00f3ca\u0107 oper\u0119). Jedn\u0105 ari\u0119 z Madame Butterfly s\u0142ysza\u0142am jeszcze <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2018\/06\/30\/kurzak-w-znakomitej-formie\/\">rok wcze\u015bniej<\/a> w Krakowie, na dziedzi\u0144cu Wawelu. Oba miejsca jednak nie do ko\u0144ca sprzyja\u0142y w\u0142a\u015bciwemu odbiorowi; krakowskie &#8211; bo to by\u0142 jeden wycinek, warszawskie &#8211; bo ca\u0142o\u015b\u0107 musia\u0142a by\u0107 nag\u0142a\u015bniana. Teraz wreszcie mo\u017cna by\u0142o pos\u0142ucha\u0107 ca\u0142ej roli w warunkach naturalnych i stwierdzi\u0107, \u017ce Madame Butterfly to naprawd\u0119 znakomita rola tej solistki, \u015bpiewana z wyczuciem i wczuciem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przy okazji mi\u0142o by\u0142o przypomnie\u0107 sobie realizacj\u0119 Mariusza Treli\u0144skiego sprzed niemal 22 lat, kt\u00f3ra nic przez ten czas nie straci\u0142a &#8211; moim zdaniem to wci\u0105\u017c najlepszy spektakl tego duetu (Treli\u0144ski- Kudli\u010dka), najbardziej konsekwentny i jednolity estetycznie. W to pi\u0119kne operowanie barw\u0105, przestrzeni\u0105, kszta\u0142tem i ruchem wpisa\u0142a si\u0119 ju\u017c ca\u0142kiem inna obsada ni\u017c kiedy\u015b, jak r\u00f3wnie\u017c o wiele lepszy dyrygent &#8211; Patrick Fournillier.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy Butterfly wp\u0142yn\u0119\u0142a na \u0142\u00f3dce na scen\u0119, z pocz\u0105tku mia\u0142a nieco g\u0142os st\u0142umiony przez chust\u0119 trzyman\u0105 przed jej twarz\u0105. Ale potem ju\u017c nic nie zak\u0142\u00f3ca\u0142o kreacji. Dziewcz\u0119ca nie\u015bmia\u0142o\u015b\u0107 w pierwszym akcie (fryzura bardzo odm\u0142adzaj\u0105ca), skrajne uczucia w drugim i tragizm w trzecim &#8211; wszystko by\u0142o absolutnie naturalne, a g\u0142os ani przez chwil\u0119 nie wydawa\u0142 si\u0119 zbyt masywny (takie wra\u017cenie mia\u0142am jeszcze w Krakowie). Na scenie, a zw\u0142aszcza takiej jak Opery Narodowej, wszystko si\u0119 zupe\u0142nie inaczej rozk\u0142ada. W roli Pinkertona wyst\u0105pi\u0142 Rafa\u0142 Bartmi\u0144ski, kt\u00f3ry na pocz\u0105tku by\u0142 troch\u0119 krzykliwy, ale w duecie z Butterfly dostosowa\u0142 si\u0119 do pi\u0119kna jej g\u0142osu, a ona przy jego wysokiej posturze wygl\u0105da\u0142a jeszcze bardziej dziewcz\u0119co. Kolejn\u0105 dawno nie widzian\u0105 (przynajmniej przeze mnie) solistk\u0105 by\u0142a znakomita mezzosopranistka Agata Schmidt w roli Suzuki; przez ostatnie lata mo\u017cna by\u0142o j\u0105 spotka\u0107 w\u0142a\u015bciwie tylko na zagranicznych scenach. Lito\u015bciwym Sharplessem by\u0142 Tomasz Rak, a karykaturalnym, ale te\u017c g\u0142osowo sprawnym Goro &#8211; Mateusz Zajdel. Fakt, \u017ce prawie wszyscy na scenie poza g\u0142\u00f3wnymi solistami mieli na scenie maseczki (\u0142\u0105cznie z synkiem Butterfly), nie razi\u0142; w ko\u0144cu jeszcze na d\u0142ugo przed pandemi\u0105 mieli\u015bmy tu okazj\u0119 widywa\u0107 Japo\u0144czyk\u00f3w w maseczkach. Mieli je i muzycy w kanale, i chyba nawet dyrygent tym razem nie zdejmowa\u0142. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce skutecznie. Druga okazja w niedziel\u0119, ale zdaje si\u0119 wszystko ju\u017c wykupione &#8211; w ko\u0144cu tylko 50 proc. sali. Przy wzrastaj\u0105cej trzeciej fali te\u017c troch\u0119 si\u0119 obawia\u0142am, ale zaryzykowa\u0142am przyj\u015bcie i ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce to widzia\u0142am.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przez kilka lat nie podziwiali\u015bmy naszej wybitnej sopranistki na scenie Opery Narodowej. Cho\u0107 jej debiut w roli, jak\u0105 dzi\u015b wykona\u0142a, odby\u0142 si\u0119 w Warszawie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9512"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9512"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9512\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9514,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9512\/revisions\/9514"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9512"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9512"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9512"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}