
{"id":9538,"date":"2021-03-26T23:08:39","date_gmt":"2021-03-26T22:08:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9538"},"modified":"2021-03-26T23:08:39","modified_gmt":"2021-03-26T22:08:39","slug":"sacrum-bardzo-profanum","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/03\/26\/sacrum-bardzo-profanum\/","title":{"rendered":"Sacrum bardzo profanum"},"content":{"rendered":"\n<p>Jednym z najmocniejszych punkt\u00f3w kolejnych Festiwali Beethovenowskich jest wiecz\u00f3r nieznanych oper pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza. Nie inaczej by\u0142o w tym roku.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Koncert tym razem by\u0142 transmitowany z pozna\u0144skiej Auli UAM z udzia\u0142em orkiestry Filharmonii Pozna\u0144skiej i \u017ce\u0144skiej cz\u0119\u015bci Pozna\u0144skiego Ch\u00f3ru Kameralnego. Oba dzie\u0142a by\u0142y te\u017c kameralne. Po pi\u0119ciu latach Borowicz wr\u00f3ci\u0142 do Gustava Holsta: w 2016 r. pokaza\u0142 warszawskiej publiczno\u015bci <em><a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2016\/03\/19\/rosyjskie-kwartety-i-wyspiarskie-opery\/\">Ober\u017c\u0119 pod dzikiem<\/a><\/em>, w tym us\u0142yszeli\u015bmy dzie\u0142o o kilkana\u015bcie lat wcze\u015bniejsze, z 1908 r. &#8211; <em>Savitri<\/em>. Kompozytor w tym czasie bardzo interesowa\u0142 si\u0119 mitologi\u0105 indyjsk\u0105 i napisa\u0142 kilka dzie\u0142 z ni\u0105 zwi\u0105zanych, jednak te zainteresowania nie mia\u0142y wp\u0142ywu na styl muzyki, bardzo angielski. <em>Savitri<\/em> to historia wzi\u0119ta z <em>Mahabharaty<\/em> i jest czym\u015b po\u015brednim mi\u0119dzy mitem o Orfeuszu i Eurydyce i mitem o Alkestis i Admetosie. Tak jak w tym drugim przypadku, tu o m\u0119\u017ca, Satyavana, walczy ze \u015amierci\u0105 \u017cona, czyli tytu\u0142owa Savitri &#8211; i ostatecznie wygrywa. Muzyka jest bardzo dyskretna, co ciekawe &#8211; zaczyna si\u0119 i ko\u0144czy \u015bpiewem solo. Soli\u015bci maj\u0105 tu mo\u017cno\u015b\u0107 pi\u0119knie si\u0119 wy\u015bpiewa\u0107. W roli tytu\u0142owej wyst\u0105pi\u0142a Justyna O\u0142\u00f3w, na kt\u00f3r\u0105 <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2019\/05\/12\/konkurs-na-glosy-czy-wyglad\/\">zwr\u00f3ci\u0142am uwag\u0119<\/a> jeszcze na ostatnim Konkursie Moniuszkowskim, a kt\u00f3ra jest obdarzona pi\u0119knym g\u0142osem i prawdziw\u0105 muzykalno\u015bci\u0105. Towarzyszyli jej do\u015bwiadczeni \u015bpiewacy: Krystian Krzeszowiak (Satyavan) i Mariusz Godlewski (\u015amier\u0107). Dzie\u0142o naprawd\u0119 wzruszaj\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Sancta Susanna<\/em> to dzie\u0142o z 1922 r., gdy Paul Hindemith jeszcze by\u0142 pogr\u0105\u017cony w \u015bwiecie ekspresjonizmu &#8211; mia\u0142o to si\u0119 zmieni\u0107 ju\u017c nied\u0142ugo. Pisz\u0105c jednak t\u0119 jednoakt\u00f3wk\u0119 wci\u0105\u017c ho\u0142dowa\u0142 muzyce Richarda Straussa &#8211; Katarzyna Ho\u0142ysz, wykonuj\u0105ca rol\u0119 tytu\u0142ow\u0105. opowiedzia\u0142a s\u0142uchaczom radiowej Dw\u00f3jki w przerwie tego koncertu, \u017ce dlatego w\u0142a\u015bnie w tej muzyce tak dobrze si\u0119 czuje: \u015bpiewa\u0142a ju\u017c z powodzeniem w kilku dzie\u0142ach Straussa (ja s\u0142ysza\u0142am j\u0105 kiedy\u015b w Szczecinie w <em><a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2009\/11\/01\/ariadna-w-wariatkowie\/\">Ariadnie na Naksos<\/a><\/em>). Opowie\u015b\u0107 przypomina t\u0119 o Matce Joannie od Anio\u0142\u00f3w, czyli jest to rzecz o zakonnicy op\u0119tanej erotycznymi fantazjami o Szatanie. Siostra Susanna jest ostrzegana przez kole\u017cank\u0119, siostr\u0119 Clementi\u0119, ale to niewiele pomaga, a w finale o Szatanie \u015bpiewaj\u0105 ju\u017c wszystkie zakonnice. Obie role s\u0105 bardzo anga\u017cuj\u0105ce i zar\u00f3wno Ho\u0142ysz, jak Anna Bernacka (Clementia) i wyst\u0119puj\u0105ca w ko\u0144c\u00f3wce Anna Luba\u0144ska (Stara Zakonnica), w\u0142o\u017cy\u0142y w nie wiele emocji. Druga cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119c by\u0142a absolutnym kontrastem z pierwsz\u0105, ale te\u017c pozostawi\u0142a mocne wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak kto nie s\u0142ucha\u0142, to<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=WSWnyGQZ6YY\"> bardzo warto<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jednym z najmocniejszych punkt\u00f3w kolejnych Festiwali Beethovenowskich jest wiecz\u00f3r nieznanych oper pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza. Nie inaczej by\u0142o w tym roku.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9538"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9538"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9538\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9539,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9538\/revisions\/9539"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9538"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9538"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9538"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}