
{"id":9587,"date":"2021-05-28T23:53:02","date_gmt":"2021-05-28T21:53:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9587"},"modified":"2021-05-28T23:53:02","modified_gmt":"2021-05-28T21:53:02","slug":"powrot-do-filharmonii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/05\/28\/powrot-do-filharmonii\/","title":{"rendered":"Powr\u00f3t do filharmonii"},"content":{"rendered":"\n<p>Jak mi\u0142o wreszcie spotka\u0107 si\u0119 na \u017cywo, s\u0142ucha\u0107 razem muzyki i klaska\u0107. Tak si\u0119 cieszyli\u015bmy ze znajomymi, \u017ce nawet si\u0119 wy\u015bciskali\u015bmy. W maseczkach.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Tym bardziej, \u017ce jedna z atrakcji dzisiejszego koncertu (i jutrzejszego r\u00f3wnie\u017c) to utw\u00f3r Zygmunta Krauzego z okazji 60-lecia debiutu kompozytorskiego (cho\u0107 dok\u0142adnie rzecz bior\u0105c, debiut ten odby\u0142 si\u0119 w pa\u017adzierniku, a by\u0142o nim wykonanie utworu <em>Pantuny malajskie<\/em> na trzy flety i g\u0142os altowy). Przyszed\u0142 wi\u0119c autor oraz jego znajomi, niekt\u00f3rzy nasi wsp\u00f3lni (reprezentacja &#8222;Polityki&#8221; poszerzy\u0142a si\u0119 na tym koncercie o red. Daniela Passenta z ma\u0142\u017conk\u0105).<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy Krauze debiutowa\u0142, by\u0142 jeszcze studentem i mia\u0142 23 lata. W rok p\u00f3\u017aniej zadebiutowa\u0142 na Warszawskiej Jesieni jako pianista, graj\u0105c m.in. <em>III Sonat\u0119<\/em> Szymanowskiego &#8211; by\u0142o to bodaj pierwsze wykonanie tego utworu po wojnie (znakomite zreszt\u0105, w\u0142a\u015bnie ostatnio si\u0119 z nim zapozna\u0142am). Dzi\u015b Andrzej Boreyko w\u0142\u0105czy\u0142 do programu utw\u00f3r bli\u017cszy dzisiejszym czasom, bo z 1998 r. i zawieraj\u0105cy motywy, kt\u00f3re s\u0105 charakterystyczne dla tw\u00f3rczo\u015bci Krauzego i dzi\u015b. <em>Serenada<\/em> powsta\u0142a na zam\u00f3wienie Polskiego Radia (z\u0142o\u017cone z okazji jego 60. urodzin) i jest, jak sam autor okre\u015bla, &#8222;bezwstydnie \u0142atwa w odbiorze&#8221;. Najwi\u0119kszym i sympatycznym bezwstydem jest nostalgiczny paryski walczyk grany unisono na rozstrojonym pianinie i akordeonie. Mo\u017cna tego utworu pos\u0142ucha\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Da9Z1W01uwQ\">tutaj<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>Centralnym punktem programu by\u0142o wykonanie utworu Mateusza Smoczy\u0144skiego &#8211; koncertu skrzypcowego <em>Adam&#8217;s Apple<\/em>, co, jak si\u0119 okazuje, jest nie tyle nawi\u0105zaniem do jab\u0142ka Adama, co do Johna Adamsa (wi\u0119c w\u0142a\u015bciwie powinno by\u0107 to <em>Adams\u2019 Apple<\/em>), do kt\u00f3rego to kompozytora autor, a zarazem solista, czuje du\u017c\u0105 estym\u0119. Przejawia si\u0119 to w muzyce, w kt\u00f3rej jest wiele epizod\u00f3w troch\u0119 Adamsa przypominaj\u0105cych, takiej <em>repetitive music<\/em>. Utw\u00f3r, kt\u00f3ry mia\u0142 prawykonanie w NOSPR trzy lata temu na Zaduszkach Jazzowych, jest dost\u0119pny w kawa\u0142eczkach na YouTube. Partia skrzypcowa oscyluje mi\u0119dzy Szymanowskim (i nawet w jednym momencie Szostakowiczem) a bluegrassem. S\u0142ucha si\u0119 mi\u0142o, a szczeg\u00f3lne zaciekawienie budz\u0105 skrzypce barytonowe, kt\u00f3re wygl\u0105daj\u0105 tak samo jak zwyczajne, ale maj\u0105 grubsze struny i brzmi\u0105 w rejestrach wiolonczelowych. Trudno je jednak por\u00f3wna\u0107, bo by\u0142y nag\u0142o\u015bnione (w przeciwie\u0144stwie do zwyk\u0142ych).<\/p>\n\n\n\n<p>I na koniec tegoroczny jubilat &#8211; Strawi\u0144ski. Tak sobie my\u015bla\u0142am s\u0142uchaj\u0105c Krauzego, \u017ce gdyby z utwor\u00f3w Wielkiego Igora wybra\u0107 do tego programu <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=AtumoQyg1IM\">Concerto in D<\/a><\/em>, to pasowa\u0142oby &#8222;bezczelnie&#8221;, poniewa\u017c r\u00f3wnie\u017c jest w &#8222;skrzywionym&#8221; D-dur. Ale dobrze, \u017ce przypomniano <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=FB-NzpYwC3Y\">Symfoni\u0119 w trzech cz\u0119\u015bciach<\/a><\/em>, kt\u00f3r\u0105, jak mo\u017cna przeczyta\u0107 w programie, zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 poprzedni raz 17 lat temu. Jest to utw\u00f3r, kt\u00f3ry kompozytor okre\u015bla\u0142 jako wojenny, ale pisa\u0142 go r\u00f3wnolegle z redagowaniem <em>\u015awi\u0119ta wiosny<\/em> i nie pozosta\u0142o to bez wp\u0142ywu. Nigdy chyba, wcze\u015bniej ani p\u00f3\u017aniej, nie nawi\u0105zywa\u0142 do tego wyj\u0105tkowego dzie\u0142a tak dos\u0142ownie &#8211; w pierwszej cz\u0119\u015bci jest niemal dos\u0142owny cytat z <em>Ta\u0144ca wybranej<\/em>. Utw\u00f3r jest wi\u0119c potwierdzeniem, \u017ce <em>\u015awi\u0119to wiosny<\/em> by\u0142o przeczuciem wojny na par\u0119 lat przed pierwsz\u0105 (kiedy o tym pisa\u0142am artyku\u0142 na stulecie premiery, zatytu\u0142owa\u0142am go nawet <em>\u015awi\u0119to wojny<\/em>), obrazem agresji, kt\u00f3ry przyszed\u0142 do Strawi\u0144skiego nie wiadomo sk\u0105d &#8211; sam m\u00f3wi\u0142, \u017ce tworzy\u0142 w transie i \u017ce chodzi\u0142o mu o wytworzenie atmosfery l\u0119ku przed nieuchronnie nadci\u0105gaj\u0105cym barbarzy\u0144stwem. Je\u015bli nawet w rozmowach z Robertem Craftem du\u017co rzeczy wymy\u015bla\u0142 ex post, to tu mu jako\u015b wierz\u0119. Troch\u0119 mnie tylko mi\u0119dzy wojennymi cz\u0119\u015bciami skrajnymi razi (cho\u0107 j\u0105 lubi\u0119) rossiniowska cz\u0119\u015b\u0107 \u015brodkowa z tematem wzi\u0119tym \u017cywcem ze s\u0142ynnego <em>Pace, gioia<\/em> z <em>Cyrulika sewilskiego<\/em>. No, ale Strawi\u0144ski zrecyklingowa\u0142 w ten spos\u00f3b swoj\u0105 niedoko\u0144czon\u0105 muzyk\u0119 filmow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>D\u0142ugo klaskali\u015bmy orkiestrze, kt\u00f3ra, jak si\u0119 wydaje, jest po tym pandemicznym czasie w ca\u0142kiem niez\u0142ej formie. Muzycy te\u017c si\u0119 cieszyli, \u017ce wreszcie nie graj\u0105 do pustej sali.<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Kilka dni temu (24 maja) min\u0119\u0142y 14. urodziny tego blogu. Jako\u015b mi przelecia\u0142y, ale mam nadziej\u0119, \u017ce za rok b\u0119d\u0119 o tym pami\u0119ta\u0107, bo b\u0119dzie jubileusz \ud83d\ude42 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak mi\u0142o wreszcie spotka\u0107 si\u0119 na \u017cywo, s\u0142ucha\u0107 razem muzyki i klaska\u0107. Tak si\u0119 cieszyli\u015bmy ze znajomymi, \u017ce nawet si\u0119 wy\u015bciskali\u015bmy. W maseczkach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9587"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9587"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9587\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9588,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9587\/revisions\/9588"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9587"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9587"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9587"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}