
{"id":9604,"date":"2021-06-10T00:21:09","date_gmt":"2021-06-09T22:21:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9604"},"modified":"2021-06-10T00:21:09","modified_gmt":"2021-06-09T22:21:09","slug":"doczekalismy-sie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/06\/10\/doczekalismy-sie\/","title":{"rendered":"Doczekali\u015bmy si\u0119"},"content":{"rendered":"\n<p>Dwa razy przek\u0142adany by\u0142 Bachowski recital Piotra Anderszewskiego w Filharmonii Narodowej &#8211; i wreszcie si\u0119 uda\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W programie by\u0142y preludia i fugi z II tomu<em> Wohltemperiertes Klavier<\/em>, te same, kt\u00f3re nagra\u0142 na swoj\u0105 najnowsz\u0105 p\u0142yt\u0119, ale nie wszystkie, tylko dziewi\u0119\u0107 par; w tej samej, co na p\u0142ycie, kolejno\u015bci, tylko pomin\u0105wszy drug\u0105 f-moll (preludium zagra\u0142 na bis) oraz ostatnie H-dur i h-moll (z ostatniej pary zagra\u0142 r\u00f3wnie\u017c preludium na drugi bis, jako trzeci bis powt\u00f3rzy\u0142 F-dur). Por\u00f3wnania z nagraniem si\u0119 nasuwaj\u0105 &#8211; i s\u0142ycha\u0107, \u017ce cho\u0107 zr\u0119by interpretacji zosta\u0142y te same, to jednak s\u0105 pewne r\u00f3\u017cnice, co nie dziwi, bo akurat ten pianista nigdy nie gra dwa razy tak samo.<\/p>\n\n\n\n<p>Niewykluczone te\u017c, \u017ce po ciemku &#8211; a \u015bwiat\u0142a w ca\u0142ej sali zosta\u0142y wygaszone i skierowane tylko na pianist\u0119 &#8211; percepcja si\u0119 wyostrza i s\u0142yszy si\u0119 r\u00f3\u017cne drobiazgi, kt\u00f3re w domowym s\u0142uchaniu mog\u0105 przelecie\u0107 mimo ucha. Jednak wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce pewne szczeg\u00f3\u0142y zosta\u0142y wyostrzone, jak spi\u0119trzenie napi\u0119cia w <em>Fudze As-dur<\/em> do momentu, kiedy polifonia nagle rozsypuje si\u0119 i zmienia w ca\u0142kiem homofoniczn\u0105 kadencj\u0119; wzmocnienie temat\u00f3w w <em>Fudze b-moll<\/em>, zabawnie pompatyczny marszowy temat <em>Fugi Es-dur<\/em> czy bardziej wyrazista interpretacja <em>Fugi gis-moll<\/em> (przy kt\u00f3rej cz\u0119sto przypomina mi si\u0119 fuga z op. 110 Beethovena &#8211; to akurat ta jedyna sonata, kt\u00f3r\u0105 PA grywa). Owa mi\u0119kka, aksamitna barwa, kt\u00f3ra tak mnie zafascynowa\u0142a w nagraniu niekt\u00f3rych preludi\u00f3w i fug, pozosta\u0142a w naturze, ale na \u017cywo s\u0142ycha\u0107 by\u0142o wi\u0119ksze zr\u00f3\u017cnicowanie d\u017awi\u0119ku (jak w\u0142a\u015bnie we wspomnianej <em>Fudze gis-moll<\/em>).<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142am jednak odczucie, \u017ce pianista jest lekko rozproszony, i sam to p\u00f3\u017aniej potwierdzi\u0142: by\u0142 to jego pierwszy recital przed publiczno\u015bci\u0105 po d\u0142ugiej przerwie (majowe by\u0142y jeszcze do pustej sali), wi\u0119c czu\u0142 si\u0119 troch\u0119 dziwnie. Jednak, jak m\u00f3wi, jeszcze dziwniej czu\u0142 si\u0119 w Wiedniu 10 dni temu, kiedy gra\u0142 Beethovena z Wiener Symphoniker i Davidem Zinmanem. Zupe\u0142nie odzwyczai\u0142 si\u0119, \u017ce na scenie mo\u017ce by\u0107 tylu ludzi, no i ta widownia, rozrzedzona i w maseczkach&#8230; W naszej filharmonii nie widzia\u0142 nas zamaskowanych, bo by\u0142o ciemno, ale deprymowa\u0142 go tak\u017ce inny szczeg\u00f3\u0142: \u017ce musia\u0142 gra\u0107 w wi\u0119kszym ni\u017c zwykle oddaleniu od publiczno\u015bci, poniewa\u017c estrada w obecnej postaci jest powi\u0119kszona, aby cz\u0142onkowie orkiestry mogli siadywa\u0107 w wi\u0119kszych odst\u0119pach od siebie &#8211; a na tym zabudowanym przodzie nie da si\u0119 postawi\u0107 fortepianu, bo scena mog\u0142aby si\u0119 zawali\u0107. Ale brzmieniu to na szcz\u0119\u015bcie nie przeszkadza\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziwny to czas &#8211; wszystko si\u0119 rozkr\u0119ca i budzi, wielu \u017cyje, jakby pandemia nigdy si\u0119 nie wydarzy\u0142a, ale inni jednak troch\u0119 zdziczeli &#8211; w\u0142a\u015bnie rozmawiali\u015bmy o tym po koncercie, \u017ce zaliczamy si\u0119 do tych dziczej\u0105cych.  Zreszt\u0105 cho\u0107 z jednej strony rzeczywi\u015bcie idzie ku lepszemu, z drugiej &#8211; wcale nie wiadomo, czy to lepsze nie b\u0119dzie zn\u00f3w gorsze, czy zn\u00f3w nie doczekamy si\u0119, jak powiedzia\u0142 <strong>pianofil<\/strong>, tytu\u0142u pewnego poematu symfonicznego Mieczys\u0142awa Kar\u0142owicza&#8230; Ale na razie cieszmy si\u0119 tym, co jest. Trzymaj\u0105c dystans.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa razy przek\u0142adany by\u0142 Bachowski recital Piotra Anderszewskiego w Filharmonii Narodowej &#8211; i wreszcie si\u0119 uda\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9604"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9604"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9604\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9605,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9604\/revisions\/9605"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9604"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9604"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9604"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}