
{"id":963,"date":"2011-06-15T10:40:22","date_gmt":"2011-06-15T08:40:22","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=963"},"modified":"2011-06-15T10:40:22","modified_gmt":"2011-06-15T08:40:22","slug":"obiecany-wpis-o-ligetim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/06\/15\/obiecany-wpis-o-ligetim\/","title":{"rendered":"Obiecany wpis o Ligetim"},"content":{"rendered":"<p>Jego muzyka towarzyszy\u0142a mi od studi\u00f3w. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od studiowania cyklu <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=JPa4XAhSYhE\">Aventures<\/a><\/em> i <em>Nouvelles Aventures<\/em>, g\u0142\u00f3wnie pod k\u0105tem notacji i unowocze\u015bnienia technik wokalnych &#8211; nie widz\u0105c takiego wykonania na \u017cywo nawet nie mia\u0142o si\u0119 poj\u0119cia, \u017ce to utw\u00f3r parodystyczny, a\u00a0pokazano je u nas dopiero w 1976 r. Ale w 1971 r. na Warszawskiej Jesieni\u00a0us\u0142ysza\u0142am <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=l2OQbA3r78M&amp;feature=related\">Lontano<\/a><\/em> i dozna\u0142am absolutnego ol\u015bnienia. Ka\u017cda kolejna nuta mia\u0142a sw\u00f3j sens. Po pierwszej druga wchodzi w sekundzie, co tworzy dysonans; trzecia w sekundzie wielkiej, co zaczyna sugerowa\u0107 tonacj\u0119, ale czwarta zn\u00f3w tworzy dysonans. Ta stopniowo otwieraj\u0105ca si\u0119 przestrze\u0144 i ta migotliwo\u015b\u0107, a pod koniec nawet cie\u0144 patosu i jakby tragizmu,\u00a0zachwyca\u0142y i porywa\u0142y tym bardziej, \u017ce dokonane to wszystko zosta\u0142o bez melodii, p\u0142aszczyznami d\u017awi\u0119kowymi. Taki, pami\u0119tam, by\u0142 w\u00f3wczas czas, \u017ce tego typu kszta\u0142towanie muzyki mia\u0142o szczeg\u00f3ln\u0105 atrakcj\u0119\u00a0(do\u015b\u0107 tych\u00a0&#8222;melodyjek&#8221;!). Dzi\u015b czytamy o tym utworze (a tak\u017ce o ch\u00f3ralnym <em>Lux aeterna<\/em>)\u00a0w ksi\u0105\u017cce <em>Reszta jest ha\u0142asem<\/em> Aleksa\u00a0Rossa: &#8222;Oba dzie\u0142a maj\u0105 charakter przedmiot\u00f3w wiedzy tajemnej. S\u0105 to wy\u015bnione krajobrazy, w kt\u00f3rych mo\u017cna dotkn\u0105\u0107 powierzchni d\u017awi\u0119ku&#8221; (p\u00f3\u017aniej nast\u0119puje dok\u0142adniejszy opis <em>Lontano<\/em>, gdzie krytyk dopatruje si\u0119 nawet &#8222;demonicznego chora\u0142u&#8221;). Takie krajobrazy w\u0142a\u015bnie zachwyci\u0142y Kubricka, gdy wzi\u0105\u0142 fragmenty kilku utwor\u00f3w Ligetiego do <em>Odysei kosmicznej<\/em> (nie pytaj\u0105c zreszt\u0105 kompozytora o zgod\u0119; honorarium wyp\u0142aci\u0142 dopiero po procesie s\u0105dowym)<\/p>\n<p>Z czasem jednak taka skrajno\u015b\u0107 musia\u0142a zosta\u0107 prze\u0142amana. Tak\u017ce Ligeti swoje statyczne p\u0142aszczyzny zacz\u0105\u0142 rozhu\u015btywa\u0107 i\u00a0porusza\u0107. By\u0142y przepi\u0119kne <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=9J3rCaSOiFo\">chmurki i zegarki<\/a>, by\u0142a <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=3IklGo9CQ5o\">polifonia z San Francisco<\/a>, a potem ju\u017c &#8211; bardzo r\u00f3\u017cnie.<\/p>\n<p>Wiele lat p\u00f3\u017aniej objawieniem by\u0142y oczywi\u015bcie <em>Etiudy<\/em>, grywane na Jesieni najpierw po par\u0119, w miar\u0119 powstawania (w tym specjalnie dla naszego festiwalu\u00a0napisana <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Ybr8S1hZvzQ\">Automne \u00e0 Varsovie<\/a><\/em>), p\u00f3\u017aniej cyklami. By\u0142 te\u017c wykonany koncertowo fragment <em>Le Grand Macabre<\/em>, kt\u00f3ry ods\u0142oni\u0142 nam jeszcze inne oblicze Ligetiego. Ale te\u017c odkryciem by\u0142y wczesne utwory &#8211; genialna i aforystyczna <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=DXtaxTFsnW8\">Musica ricercata<\/a><\/em> (<em>Etiudy <\/em>by\u0142y pewnym powrotem do tej stylistyki) czy utwory ch\u00f3ralne, kt\u00f3re &#8211; co go\u0142ym uchem by\u0142o s\u0142ycha\u0107 &#8211; wywodzi\u0142y si\u0119 z Bart\u00f3ka. Ko\u0142o si\u0119 zamkn\u0119\u0142o.<\/p>\n<p>O \u017cyciu kompozytora dowiedzia\u0142am si\u0119 wi\u0119cej stosunkowo p\u00f3\u017ano, np. o jego \u017cydowskim pochodzeniu i \u015bmierci jego rodziny w obozach zag\u0142ady (ocala\u0142a tylko matka), o jego ucieczkach &#8211; najpierw z linii frontu podczas wojny, potem na Zach\u00f3d podczas powstania w 1956 r. &#8222;Wielu tw\u00f3rc\u00f3w wczesnej awangardy prze\u017cy\u0142o w m\u0142odo\u015bci jaki\u015b koszmar. To, co przeszed\u0142 Ligeti, nie spos\u00f3b sobie wyobrazi\u0107&#8221; &#8211; napisa\u0142 wspomniany Ross. Naznaczy\u0142o to kompozytora z pewno\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Nie dotar\u0142 nigdy na Warszawsk\u0105 Jesie\u0144, cho\u0107 chcia\u0142. Niedawno rozmawia\u0142am o nim z mieszkaj\u0105cymi w Kolonii Danut\u0105 Gwizdalank\u0105 i Krzysztofem Meyerem, kt\u00f3rzy znali go i uwa\u017cali za wspania\u0142ego cz\u0142owieka. A poza tym by\u0142 jednym z najwi\u0119kszych tw\u00f3rc\u00f3w naszych czas\u00f3w. I dlatego tak mnie bola\u0142o, gdy r\u00f3wne pi\u0119\u0107 lat temu, kiedy umar\u0142, na pr\u00f3\u017cno szuka\u0142am jakiego\u015b tekstu w prasie \u015bwiatowej (te przysz\u0142y p\u00f3\u017aniej) czy cho\u0107by wzmianki w polskiej (tych, poza fachow\u0105, nie by\u0142o). Poczu\u0142am si\u0119 te\u017c w\u00f3wczas nieswojo na Warszawskiej Jesieni &#8211; mo\u017cna by\u0142o\u00a0nawet w ostatniej chwili, symbolicznie, wstawi\u0107 jaki\u015b jego utw\u00f3r do programu. Albo na koncercie inauguracyjnym cho\u0107by odtworzy\u0107 z ta\u015bmy na znak \u017ca\u0142oby <em>Automne \u00e0 Varsovie<\/em>, utw\u00f3r, kt\u00f3ry napisa\u0142 przecie\u017c dla nas.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jego muzyka towarzyszy\u0142a mi od studi\u00f3w. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od studiowania cyklu Aventures i Nouvelles Aventures, g\u0142\u00f3wnie pod k\u0105tem notacji i unowocze\u015bnienia technik wokalnych &#8211; nie widz\u0105c takiego wykonania na \u017cywo nawet nie mia\u0142o si\u0119 poj\u0119cia, \u017ce to utw\u00f3r parodystyczny, a\u00a0pokazano je u nas dopiero w 1976 r. Ale w 1971 r. na Warszawskiej Jesieni\u00a0us\u0142ysza\u0142am Lontano [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/963"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=963"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/963\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":970,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/963\/revisions\/970"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=963"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=963"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=963"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}