
{"id":9685,"date":"2021-08-22T01:11:57","date_gmt":"2021-08-21T23:11:57","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9685"},"modified":"2021-08-22T01:11:57","modified_gmt":"2021-08-21T23:11:57","slug":"dzien-duetow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/08\/22\/dzien-duetow\/","title":{"rendered":"Dzie\u0144 duet\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Pierwszy z duet\u00f3w by\u0142 w\u0142a\u015bciwie tercetem, bo dw\u00f3m \u015bpiewakom towarzyszy\u0142 pianista. Niezwyk\u0142e to by\u0142o wydarzenie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Christoph i Julian Pr\u00e9gardienowie, ojciec i syn. Obaj tenorzy, cho\u0107 zupe\u0142nie od siebie odmienni typem g\u0142osu i ekspresj\u0105: ojciec ch\u0119tnie schodzi w barytonowe regiony, syn woli wy\u017csze rejestry. Ka\u017cdy z nich jednak doskona\u0142y w swoim emploi. Pojedyncze pie\u015bni \u015bpiewali osobno, a wi\u0119kszo\u015b\u0107 razem &#8211; by\u0142y to rozmaite opracowania. W niekt\u00f3rych przypadkach dodano drugi g\u0142os, w innych mo\u017cna by\u0142o \u015bpiewa\u0107 &#8222;na role&#8221;. Pierwsza z pie\u015bni Mozarta, <em>Przeczucie wiosny<\/em>, by\u0142a z kolei za\u015bpiewana w podziale &#8211; ka\u017cdy \u015bpiewa\u0142 po zwrotce na przemian. W wielu przypadkach by\u0142o to bardzo sympatyczne salonowe muzykowanie, bardzo w duchu epoki, w kt\u00f3rej te dzie\u0142a powsta\u0142y. W niekt\u00f3rych jednak pomys\u0142 ten by\u0142 chybiony, jak np. w Mozartowskim <em>Abendempfindung<\/em>: to absolutnie sko\u0144czone arcydzie\u0142o, w kt\u00f3rym niczego dodawa\u0107 si\u0119 nie powinno.<\/p>\n\n\n\n<p>Punktem kulminacyjnym, zgodnie z przewidywaniami, by\u0142o wykonanie Schubertowskiego <em>Kr\u00f3la olch<\/em>. Ta w\u0142a\u015bnie pie\u015b\u0144 zosta\u0142a za\u015bpiewana z podzia\u0142em na role: Christoph oczywi\u015bcie jako racjonalny ojciec, Julian jako przera\u017cony syn, natomiast kwestie tytu\u0142owej postaci \u015bpiewali razem, szczeg\u00f3ln\u0105 barw\u0105 g\u0142osu. Jeszcze w tej chwili, gdy przypomn\u0119 sobie ten niemal krzyk Juliana <em>Mein Vater, mein Vater<\/em>, robi mi si\u0119 g\u0119sia sk\u00f3rka. Wstrz\u0105saj\u0105ce to by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo interesuj\u0105ca by\u0142a posta\u0107 pianisty, nie tylko z powodu wygl\u0105du (czarna czupryna i siwa br\u00f3dka); to prawdziwy orygina\u0142, kt\u00f3ry potrafi\u0142 jako pi\u0119tnastolatek rzuci\u0107 studia muzyczne (a zapowiada\u0142 si\u0119 znakomicie), podr\u00f3\u017cowa\u0107 i pracowa\u0107 jako marynarz, a potem wr\u00f3ci\u0107 do muzyki. Znalaz\u0142am <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ZKpoQ6qWaSw\">ma\u0142\u0105 pr\u00f3bk\u0119<\/a> jego dzia\u0142alno\u015bci solowej. Z Pr\u00e9gardienami wsp\u00f3\u0142pracuje od dawna.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem dawno tu nie widziani Bomsori Kim i Rafa\u0142 Blechacz, kt\u00f3rzy mieli pecha wyst\u0119puj\u0105c dwa dni po duecie Baeva\/Kholodenko. Ich Beethoven by\u0142 troch\u0119 szkolny, Brahms ju\u017c mniej. Najlepiej chyba wypad\u0142a sonata Debussy&#8217;ego, w Szymanowskim zn\u00f3w czego\u015b mi zabrak\u0142o. Og\u00f3lnie Bomsori na pewno si\u0119 rozwin\u0119\u0142a, co za\u015b do pianisty, troch\u0119 si\u0119 dynamicznie rozhula\u0142 &#8211; najpierw pomy\u015bla\u0142am, \u017ce to dobrze, \u017ce nie jest akompaniatorem i gra bez kompleks\u00f3w, ale potem ju\u017c mia\u0142am momentami wra\u017cenie, \u017ce przyg\u0142usza skrzypaczk\u0119. Powiem szczerze, \u017ce spodziewa\u0142am si\u0119 wi\u0119cej. Dosta\u0142am w\u0142a\u015bnie now\u0105 p\u0142yt\u0119 Baevej i Kholodenki, na kt\u00f3rej jest m.in. r\u00f3wnie\u017c sonata Szymanowskiego &#8211; b\u0119d\u0119 mog\u0142a teraz por\u00f3wna\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszy z duet\u00f3w by\u0142 w\u0142a\u015bciwie tercetem, bo dw\u00f3m \u015bpiewakom towarzyszy\u0142 pianista. Niezwyk\u0142e to by\u0142o wydarzenie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9685"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9685"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9685\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9686,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9685\/revisions\/9686"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9685"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9685"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9685"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}