
{"id":9691,"date":"2021-08-24T00:37:55","date_gmt":"2021-08-23T22:37:55","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9691"},"modified":"2021-08-24T00:39:03","modified_gmt":"2021-08-23T22:39:03","slug":"wielka-kate-i-swietni-czesi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/08\/24\/wielka-kate-i-swietni-czesi\/","title":{"rendered":"Wielka Kate i \u015bwietni Czesi"},"content":{"rendered":"\n<p>Po takim koncercie, jak popo\u0142udniowy recital Kate Liu, w\u0142a\u015bciwie nie chce si\u0119 s\u0142ucha\u0107 niczego innego. Ale zrezygnowa\u0107 z wieczornego by\u0142aby wielka szkoda.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Zn\u00f3w napisz\u0119: Kate jest artystk\u0105 osobn\u0105. Inn\u0105 ni\u017c wszyscy. Ma w\u0142asn\u0105 wizj\u0119 i nie ogl\u0105da si\u0119 na tradycje wykonywania danej muzyki. T\u0119 wizj\u0119 klaruje sobie jeszcze podczas kr\u00f3tkiej medytacji przed rozpocz\u0119ciem utworu, potem odprawia ma\u0142y teatr r\u0105k i wreszcie zaczyna. Czasem jej muzyka rodzi si\u0119 jakby z niczego, a czasem wkracza z wielk\u0105 moc\u0105. Tak by\u0142o dzi\u015b z <em>Sonat\u0105 a-moll<\/em> Mozarta: Kate nie obchodzi praktyka wykonywania Mozarta a la sznureczek pere\u0142. Zacz\u0119\u0142a zaskakuj\u0105co dono\u015bnie, jakby zabiera\u0142a si\u0119 za Brahmsa czy co najmniej za Beethovenowsk\u0105 <em>Hammerklavier<\/em>. Niestylowo? No mo\u017ce, ale co z tego? Druga cz\u0119\u015b\u0107 z kolei by\u0142a czyst\u0105 kontemplacj\u0105, a trzecia szalonym perpetuum mobile. Tak to widzi.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Nokturn G-dur<\/em> Chopina, kt\u00f3ry uchodzi za jeden z pogodniejszych, powiod\u0142a gdzie\u015b w mroczne otch\u0142anie. W <em>Balladzie g-moll<\/em> wyostrzy\u0142a kontrasty, a kulminacja pod koniec by\u0142a gestem zupe\u0142nie niezwyk\u0142ej emfazy. Ale w<em> III Sonacie f-moll<\/em> Brahmsa przesz\u0142a sam\u0105 siebie. Od subtelno\u015bci do pot\u0119gi, zawsze ze zrozumieniem funkcji ka\u017cdego motywu. Trzy m\u0142odzie\u0144cze sonaty Brahmsa to zawsze dla mnie by\u0142y &#8222;dzie\u0142ska&#8221;, w kt\u00f3rych autor chcia\u0142 powiedzie\u0107 za du\u017co i rozgada\u0142 si\u0119 za bardzo. Jednak dzi\u015b mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce s\u0142ysz\u0119 zupe\u0142nie nowy, nieznany mi utw\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobno Kate dzi\u015b by\u0142a chora i mia\u0142a gor\u0105czk\u0119. Je\u015bli kto\u015b tak gra b\u0119d\u0105c chorym&#8230; Ale niech zdrowieje jak najszybciej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem by\u0142am zadowolona z d\u0142u\u017cszej przerwy mi\u0119dzy koncertami, bo mo\u017cna by\u0142o och\u0142on\u0105\u0107. A wieczorem by\u0142o mi\u0142o i weso\u0142o. Pierwszy z dw\u00f3ch koncert\u00f3w Collegium 1704 V\u00e1clava Luksa po\u015bwi\u0119cony by\u0142 Mozartowi, ze wst\u0119pem z Josefa Myslive\u010dka &#8211; <em>Sinfoni\u0105<\/em> z opery <em>Ezio<\/em>. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, strasznie jestem ciekawa filmu o Myslive\u010dku <em><a href=\"https:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Il_Boemo\">Il Boemo<\/a><\/em>, nakr\u0119conym w ostatnich latach przez Petra V\u00e1clava, w kt\u00f3rym Luks by\u0142 konsultantem muzycznym, a Collegium 1704 wykona\u0142o ca\u0142\u0105 muzyk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Co za\u015b do Mozarta, najpierw by\u0142y wdzi\u0119czne balety z <em>Idomenea<\/em>, a potem kilka scen \u015bpiewanych z <em>Dyrektora teatru<\/em>. Zesp\u00f3\u0142 solist\u00f3w tym razem mi\u0119dzynarodowy: niemiecka sopranistka Nikola Hillebrand, w\u0142oska Giulia Semenzato, nasz Krystian Adam (czyli Krzeszowiak) i bas Luigi De Donato. Pierwsza z sopranistek troch\u0119 si\u0119 raz w g\u00f3rze zapl\u0105ta\u0142a, ale poza tym by\u0142o uroczo. Orkiestra &#8211; ju\u017c usadzona jak w normalnych czasach, z dwiema osobami przy pulpicie &#8211; jak zawsze nios\u0142a wraz ze swym dyrygentem wiele pozytywnej energii. Teraz czekam na ich po\u0142\u0105czenie czesko-polskie: Zelenki z Mielczewskim i P\u0119kielem. Powinno pasowa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po takim koncercie, jak popo\u0142udniowy recital Kate Liu, w\u0142a\u015bciwie nie chce si\u0119 s\u0142ucha\u0107 niczego innego. Ale zrezygnowa\u0107 z wieczornego by\u0142aby wielka szkoda.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9691"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9691"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9691\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9693,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9691\/revisions\/9693"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9691"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9691"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9691"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}