
{"id":9694,"date":"2021-08-25T00:48:23","date_gmt":"2021-08-24T22:48:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9694"},"modified":"2021-08-25T00:48:23","modified_gmt":"2021-08-24T22:48:23","slug":"dwa-razy-po-poltorej-godziny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/08\/25\/dwa-razy-po-poltorej-godziny\/","title":{"rendered":"Dwa razy po p\u00f3\u0142torej godziny"},"content":{"rendered":"\n<p>Kiedy pisze si\u0119 o dw\u00f3ch koncertach, trudno czasem znale\u017a\u0107 co\u015b wsp\u00f3lnego. Dzi\u015b by\u0142 to tylko czas trwania. No i to, \u017ce oba by\u0142y dobre.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Na recital Angeli Hewitt na Zamek Kr\u00f3lewski trafi\u0142a niezbyt du\u017ca publiczno\u015b\u0107, wiele miejsc by\u0142o wolnych &#8211; a podobno nie\u0142atwo by\u0142o dosta\u0107 bilety. W sumie szkoda, bo by\u0142o warto.<\/p>\n\n\n\n<p>Poprzednim razem, cztery lata temu, zagra\u0142a nam <em>Wariacje Goldbergowskie<\/em> &#8211; te\u017c na Zamku, nie wiem, czemu tak lubi to miejsce, w kt\u00f3rym fortepian brzmi tak ha\u0142a\u015bliwie. Tym razem, cho\u0107 Bach (jej specjalno\u015b\u0107, jak si\u0119 uwa\u017ca) by\u0142 r\u00f3wnie\u017c obecny w programie, da\u0142a si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 tak\u017ce na Chopina &#8211; i ciesz\u0119 si\u0119, bo pokaza\u0142a, \u017ce gra go naprawd\u0119 dobrze. A po\u0142\u0105czy\u0142a jedno i drugie Mozartem.<\/p>\n\n\n\n<p>To pianistyka bardzo porz\u0105dna, o pe\u0142nym d\u017awi\u0119ku, wyrazista. <em>Preludium i fuga a-moll<\/em> BWV 894 Bacha zabrzmia\u0142y niemal organowo. <em>Sonata D-dur<\/em> KV 284 Mozarta &#8211; wr\u0119cz orkiestrowo, i prawid\u0142owo, bo w\u0142a\u015bnie tak zosta\u0142a napisana, co s\u0142usznie opisa\u0142 w programie Kacper Miklaszewski. Jednak przy okazji pomyli\u0142 si\u0119 w kwestii Chopina: s\u0142owa &#8222;nie gra\u0107, bo dziwaczne&#8221; wypowiedzia\u0142 Jan Kleczy\u0144ski bynajmniej nie o<em> Scherzu E-dur<\/em>, ale o <em><a href=\"https:\/\/chopin.nifc.pl\/pl\/chopin\/kompozycja\/195\">Preludium a-moll<\/a><\/em>. <em>Scherzo<\/em> wcale dziwaczne nie jest, a zamiast motyw\u00f3w faustowskich \u0142atwiej w nim us\u0142ysze\u0107 <em>Sen nocy letniej<\/em>. Mniejsza z tym, zar\u00f3wno ono, jak i oba nokturny z op. 55, zabrzmia\u0142y pi\u0119knie. Plus jeszcze na bis &#8222;nokturn-pendolino&#8221;, czyli op. 9 nr 2, z bardzo \u0142adnymi ozdobnikami.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem wr\u00f3cili\u015bmy do Collegium 1704, tym razem na program polsko-czeski: najpierw Mielczewski i P\u0119kiel, potem Zelenka, kompozytor szczeg\u00f3lnie wa\u017cny dla zespo\u0142u (data w nazwie jest zwi\u0105zana z nim). Dobrze, \u017ce ustawiono program chronologicznie, a przy okazji konsekwentnie zmienia\u0142y si\u0119 nastroje: od radosnego Mielczewskiego poprzez nostalgicznego P\u0119kiela po wachlarz emocji u Zelenki, gdzie pogody by\u0142o najmniej (cho\u0107 tak\u017ce si\u0119 zdarza\u0142a), a czasem muzyka by\u0142a wr\u0119cz bolesna przez swoje chromatyczne harmonie. Wykonanie, co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107, znakomite, a z zespo\u0142u wokalnego co i raz wy\u0142aniali si\u0119 \u015bwietni soli\u015bci. Klasa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy pisze si\u0119 o dw\u00f3ch koncertach, trudno czasem znale\u017a\u0107 co\u015b wsp\u00f3lnego. Dzi\u015b by\u0142 to tylko czas trwania. No i to, \u017ce oba by\u0142y dobre.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9694"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9694"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9694\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9695,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9694\/revisions\/9695"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9694"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9694"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9694"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}