
{"id":9723,"date":"2021-09-11T01:05:39","date_gmt":"2021-09-10T23:05:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9723"},"modified":"2021-09-12T21:48:29","modified_gmt":"2021-09-12T19:48:29","slug":"wanda-chciala-niemca","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/09\/11\/wanda-chciala-niemca\/","title":{"rendered":"Wanda chcia\u0142a Niemca"},"content":{"rendered":"\n<p>Jak by\u0142o z t\u0105 Wand\u0105, co j\u0105 wymy\u015bli\u0142 Wincenty Kad\u0142ubek, r\u00f3\u017cne wersje r\u00f3\u017cnie g\u0142osz\u0105, pisa\u0142am o tym <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2020\/02\/09\/wanda-wreszcie-u-siebie\/\">przy tej okazji<\/a>. Ale u Norwida Niemca chcia\u0142a na pewno i tylko minister Gli\u0144ski by\u0142 w stanie znale\u017a\u0107 w tym dziele pierwiastek antygerma\u0144ski.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p><em><a href=\"http:\/\/www.cypriannorwid.pl\/mobile\/Wanda.php\">Wanda, rzecz w obrazach sze\u015bciu<\/a><\/em> jest tekstem kompletnie niezrozumia\u0142ym dla dzisiejszego czytelnika, cho\u0107 mo\u017ce troch\u0119 mniej hermetycznym ni\u017c wiele innych dzie\u0142 Norwida. Ale Joanna Wnuk-Nazarowa zna\u0142a si\u0119 i lubi\u0142a z tym dramatem ju\u017c od dziecka, a nawet w szkole gra\u0142a Wand\u0119 w przedstawieniu w Kole \u017bywego S\u0142owa prowadzonym przez zas\u0142u\u017con\u0105 dla polskiej sceny posta\u0107 &#8211; Jadwig\u0119 Halin\u0119 Gallow\u0105, kt\u00f3ra jest adresatk\u0105 dedykacji na partyturze nowej (i pierwszej w \u017cyciu) opery kompozytorki. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, to naprawd\u0119 imponuj\u0105ce, \u017ce Joanna Wnuk-Nazarowa rzeczywi\u015bcie, jak wcze\u015bniej zapowiada\u0142a, po przej\u015bciu na emerytur\u0119 zabra\u0142a si\u0119 energicznie za komponowanie, a t\u0119 oper\u0119 stworzy\u0142a w ostatnim, pandemicznym roku &#8211; to si\u0119 nazywa pozytywnie wykorzysta\u0107 trudny czas.<\/p>\n\n\n\n<p>Widz\u0119, \u017ce agencje ju\u017c podaj\u0105, co minister Gli\u0144ski powiedzia\u0142 po zako\u0144czeniu prapremiery, kt\u00f3ra odby\u0142a si\u0119 na dziedzi\u0144cu arkadowym Wawelu. &#8222;Trudno o w\u0142a\u015bciwsze miejsce dla prapremiery misterium ni\u017c polski akropol, to wzg\u00f3rze, z kt\u00f3rego patrz\u0105 na nas wieki historii, bo to si\u0119 tutaj symbolicznie wydarzy\u0142o, tutaj w sercu grodu Kraka narodzi\u0142a si\u0119 opisana przez Wincentego Kad\u0142ubka i powtarzana przez pokolenia legenda o dzielnej ksi\u0119\u017cniczce Wandzie, kt\u00f3ra wola\u0142a po\u015bwi\u0119ci\u0107 \u017cycie ni\u017ali odda\u0107 r\u0119k\u0119, a wraz z ni\u0105 koron\u0119 pa\u0144stwa, germa\u0144skim naje\u017ad\u017acom&#8221; &#8211; to jedno z cytowanych zda\u0144. Tymczasem nawet u Kad\u0142ubka Wanda wcale nie zgin\u0119\u0142a, tylko pokona\u0142a wojska niemieckie i p\u00f3\u017aniej d\u0142ugo panowa\u0142a. A retoryka o &#8222;germa\u0144skich naje\u017ad\u017acach&#8221; jeszcze w\u00f3wczas nie istnia\u0142a, u Norwida tak\u017ce nie. U Norwida Rytyger kocha Wand\u0119 jako wspania\u0142\u0105 wojowniczk\u0119, przy kt\u00f3rej boku pragnie nadal podbija\u0107 \u015bwiat, i ona kocha go tak\u017ce, ale mimo to, niby Chrystus, postanawia po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 dla ocalenia swego narodu. Tak to zosta\u0142o pomy\u015blane, ale i tak gdy wsp\u00f3\u0142czesny widz spojrzy na t\u0119 posta\u0107 i to, jak si\u0119 zachowuje, widzi po prostu objawy depresji. Zarazem owo oderwane, nie na polu walki, tylko w\u0142a\u015bnie takie &#8222;chrystusowe&#8221; po\u015bwi\u0119cenie \u017cycia dla narodu to i\u015bcie polski szata\u0144ski wynalazek, absolutnie nieracjonalny &#8211; bo przecie\u017c nie musia\u0142o by\u0107 tak, jak u Norwida, Rytyger m\u00f3g\u0142 skorzysta\u0107 z okazji i podbi\u0107 opuszczony przez Wand\u0119 lud, nie przejmuj\u0105c si\u0119 jej ofiar\u0105. Wida\u0107 wi\u0119c, \u017ce wpasowywanie Norwida (i, co za tym idzie, nowej opery) w aktualn\u0105 pisowsk\u0105 antyniemieck\u0105 (czytaj: antyunijn\u0105) narracj\u0119 jest nie tylko paskudne, ale te\u017c niezgodne z przes\u0142aniem dzie\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>No, ale mo\u017ce w ko\u0144cu co\u015b o samym dziele. Nie ma ono ambicji bycia awangardowym, ale te\u017c nie jest napisane w prostym j\u0119zyku. Estetyka dzie\u0142a jest dwudziestowieczna, du\u017co tam skali ca\u0142otonowej i w og\u00f3le brzmie\u0144 kojarzonych z impresjonizmem, ale zarazem du\u017co ciekawych barw orkiestrowo-ch\u00f3ralnych (ch\u00f3r dzieci\u0119cy plus dzwonki unisono &#8211; ciekawie to brzmi) i w og\u00f3le wyczucia orkiestry. S\u0105 pewne odcienie stylizacji, np. krakowiaczek \u015bpiewany przez Pann\u0119 czy te\u017c skarga Wandy w charakterze kujawiaka. W Polsce powstawa\u0142y tego typu opery np. w latach 60. Muzycy maj\u0105 tam co robi\u0107, ale te\u017c nie jest to chyba dla nich zbyt uci\u0105\u017cliwe. Dzisiejszy kwartet solist\u00f3w (nag\u0142a\u015bnianych oczywi\u015bcie, ale to by\u0142a konieczno\u015b\u0107) by\u0142 naprawd\u0119 dobry: Agata Schmidt w roli tytu\u0142owej pokaza\u0142a pi\u0119kn\u0105 barw\u0119 i znakomity d\u00f3\u0142 skali, Tomasz Konieczny jako Grodny w\u0142o\u017cy\u0142 w swoj\u0105 rol\u0119 to i owo ze swojego Wotana, Paula Macio\u0142ek (Panna) mia\u0142a du\u017co wdzi\u0119ku, Andrzejowi Lampertowi (Rytyger) niestety wysiada\u0142o nag\u0142o\u015bnienie, cho\u0107 mo\u017cna by\u0142o si\u0119 zorientowa\u0107 w wysokiej jako\u015bci jego \u015bpiewu. \u015awietnie brzmia\u0142a te\u017c orkiestra pod batut\u0105 Micha\u0142a Klauzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Scenografia naturalna by\u0142a wystarczaj\u0105co efektowna, ale Waldemar Zawodzi\u0144ski doda\u0142 do tego jeszcze barwne efekty \u015bwietlne. Kostiumy tym razem by\u0142y ostro przesadzone, zw\u0142aszcza w przypadku Grodnego, kt\u00f3rego ubrano w jak\u0105\u015b dziwaczn\u0105 srebrzyst\u0105 sukni\u0119 uci\u0119t\u0105 poni\u017cej torsu; mniej wyci\u0119ta by\u0142a &#8222;suknia&#8221; Rytygera. Wszyscy nie wiedzie\u0107 czemu mieli dredy. Pe\u0142na egzotyka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak by\u0142o z t\u0105 Wand\u0105, co j\u0105 wymy\u015bli\u0142 Wincenty Kad\u0142ubek, r\u00f3\u017cne wersje r\u00f3\u017cnie g\u0142osz\u0105, pisa\u0142am o tym przy tej okazji. Ale u Norwida Niemca chcia\u0142a na pewno i tylko minister Gli\u0144ski by\u0142 w stanie znale\u017a\u0107 w tym dziele pierwiastek antygerma\u0144ski.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9723"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9723"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9723\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9728,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9723\/revisions\/9728"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9723"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9723"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9723"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}