
{"id":9760,"date":"2021-09-26T00:22:03","date_gmt":"2021-09-25T22:22:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9760"},"modified":"2023-01-28T23:44:33","modified_gmt":"2023-01-28T22:44:33","slug":"ostatnie-zanurzenie-przestrzen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/09\/26\/ostatnie-zanurzenie-przestrzen\/","title":{"rendered":"Ostatnie zanurzenie: przestrze\u0144"},"content":{"rendered":"\n<p>Ma\u0142a zapowied\u017a by\u0142a ju\u017c rok temu, na koncertach inauguracyjnym i fina\u0142owym poprzedniej Warszawskiej Jesieni, kiedy to w pojedynczych utworach ch\u00f3r znajdowa\u0142 si\u0119 na balkonie &#8211; ale wtedy ze wzgl\u0119d\u00f3w pandemicznych.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Tym razem wszystkie cztery utwory w wykonaniu zespo\u0142\u00f3w Filharmonii Narodowej pod batut\u0105 litewskiego dyrygenta Robertasa \u0160ervenikasa wykorzystywa\u0142y element przestrzeni, otaczaj\u0105c d\u017awi\u0119kiem widowni\u0119, bo tak w\u0142a\u015bnie zosta\u0142y pomy\u015blane. Balkon zosta\u0142 zamkni\u0119ty dla publiczno\u015bci i pojawia\u0142y si\u0119 na nim, a to ch\u00f3ry, a to grupy instrument\u00f3w, jak r\u00f3wnie\u017c g\u0142o\u015bniki.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Pustynnienie<\/em> Lidii Zieli\u0144skiej mia\u0142o ju\u017c prawykonanie na <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2021\/04\/23\/1-x-lagodnosc-2-x-gniew\/\">kwietniowej inauguracji<\/a> Festiwalu Prawykona\u0144 w NOSPR, gdzie warunki dla wykonania utworu by\u0142y lepsze &#8211; przestrze\u0144 wi\u0119ksza i daj\u0105ca wi\u0119cej mo\u017cliwo\u015bci, ale za to niestety by\u0142 to koncert wy\u0142\u0105cznie online. Teraz mo\u017cna by\u0142o rzeczywi\u015bcie zanurzy\u0107 si\u0119 w tych d\u017awi\u0119kach &#8211; takich, jakie je opisa\u0142am w\u00f3wczas, szorstkich, suchych, ostrych, ilustruj\u0105cych tytu\u0142owe pustynnienie w sensie dos\u0142ownym i przeno\u015bnym, splataj\u0105cych brzmienia akustyczne z elektronik\u0105. Na balkonie gra\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 sekcji d\u0119tej, a tak\u017ce pojawia\u0142y si\u0119 dzieci ha\u0142asuj\u0105ce przedmiotami.  Z kolei <em>Trakt-akt<\/em> Wojciecha Ziemowita Zycha, wy\u0142\u0105cznie instrumentalny, zak\u0142ada\u0142 rozmieszczenie na balkonie solist\u00f3w: fletu kontrabasowego, klarnetu kontrabasowego i saksofonu basowego, jak r\u00f3wnie\u017c cz\u0119\u015bci orkiestry &#8211; dyrygent musia\u0142 sta\u0107 zwr\u00f3cony w stron\u0119 widowni. I tu te\u017c przestrze\u0144 by\u0142a dok\u0142adnie zakomponowana.<\/p>\n\n\n\n<p>Utw\u00f3r Matthiasa Kranebittera pod d\u0142ugim i enigmatycznym tytu\u0142em <em>60 Auditory Scenes for investigating cocktail party deafness<\/em> wywo\u0142ywa\u0142 inne refleksje. Odwo\u0142uje si\u0119 on do zdolno\u015bci ludzkiego m\u00f3zgu do selekcjonowania z g\u0105szczu s\u0142yszanych d\u017awi\u0119k\u00f3w tych, kt\u00f3re go interesuj\u0105, i do mo\u017cliwo\u015bci b\u0142\u0119dnych identyfikacji w tym wzgl\u0119dzie. Faktem jest &#8211; i to kolejny na tym festiwalu utw\u00f3r na ten temat &#8211; \u017ce \u017cyjemy w totalnym chaosie, z kt\u00f3rego staramy si\u0119 wybiera\u0107 co\u015b dla siebie. U\u015bwiadomienie sobie tego mo\u017ce prowadzi\u0107 do zdania sobie sprawy r\u00f3wnie\u017c z mo\u017cliwo\u015bci ca\u0142kiem innych, nie tak oczywistych wybor\u00f3w, i wtedy odbi\u00f3r staje si\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 zabaw\u0105. Dla mnie przynajmniej odbi\u00f3r tego utworu takim \u0107wiczeniem si\u0119 sta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Na koniec utw\u00f3r, kt\u00f3ry ma ju\u017c swoje lata &#8211; pochodzi z 2012 r. i mia\u0142 w\u00f3wczas prawykonanie w \u0141odzi. O <em>Stabat Mater<\/em> Artura Zagajewskiego by\u0142o swego czasu do\u015b\u0107 g\u0142o\u015bno, zw\u0142aszcza w\u0142a\u015bnie w \u015brodowisku \u0142\u00f3dzkim, z kt\u00f3rym mia\u0142am w\u00f3wczas bli\u017csze ni\u017c dzi\u015b kontakty. To mocny utw\u00f3r, w kt\u00f3rym cztery przestrzennie rozmieszczone ch\u00f3ry (u\u017cywaj\u0105ce r\u00f3wnie\u017c prostych instrument\u00f3w perkusyjnych) oraz grupa instrument\u00f3w najpierw w d\u0142ugim wst\u0119pie buduj\u0105 jedno wsp\u00f3\u0142brzmienie, dopiero po d\u0142u\u017cszym czasie \u015bpiewacy wykrzykuj\u0105 po sylabie pierwszy tr\u00f3jwiersz sekwencji. I to jedyny moment, w kt\u00f3rym tekst w zrozumia\u0142ej formie si\u0119 pojawia; p\u00f3\u017aniej nast\u0119puj\u0105 &#8222;szepty i krzyki&#8221;, troch\u0119 przypominaj\u0105ce ch\u00f3ralistyk\u0119 Pendereckiego z okresu <em>Pasji<\/em> czy <em>Dies irae<\/em>. Nie ma tu jednak zapo\u017cycze\u0144, tylko og\u00f3lna aura, bardzo przejmuj\u0105ca. Festiwal sko\u0144czy\u0142 si\u0119 wi\u0119c akcentem  smutku, zrozumia\u0142ym w tym trudnym czasie.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142am te\u017c na trzech koncertach Szalonych Dni Muzyki &#8211; na razie powiem tyle, \u017ce du\u017co radochy sprawi\u0142y mi produkcje Marcina Maseckiego, ale o wszystkim opowiem po zako\u0144czeniu niedzielnego maratonu. Zamierzam si\u0119 bowiem teraz &#8222;zanurzy\u0107&#8221; w muzyce Beethovena, kt\u00f3ra jest w tym roku tematem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ma\u0142a zapowied\u017a by\u0142a ju\u017c rok temu, na koncertach inauguracyjnym i fina\u0142owym poprzedniej Warszawskiej Jesieni, kiedy to w pojedynczych utworach ch\u00f3r znajdowa\u0142 si\u0119 na balkonie &#8211; ale wtedy ze wzgl\u0119d\u00f3w pandemicznych.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9760"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9760"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9760\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10549,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9760\/revisions\/10549"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9760"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9760"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9760"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}