
{"id":9777,"date":"2021-10-13T01:10:21","date_gmt":"2021-10-12T23:10:21","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9777"},"modified":"2021-10-13T06:25:32","modified_gmt":"2021-10-13T04:25:32","slug":"jaki-chopin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/10\/13\/jaki-chopin\/","title":{"rendered":"Jaki Chopin?"},"content":{"rendered":"\n<p>S\u0142uchaj\u0105c Konkursu Chopinowskiego, czekamy zwykle na ujawnienie si\u0119 nie tylko nowych znakomitych pianist\u00f3w, ale te\u017c chopinowskich m\u00f3d.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>O ile ju\u017c po I etapie dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce technika jest dzi\u015b czym\u015b oczywistym i \u017ce ka\u017cdy, kto gra Chopina, musi umie\u0107 macha\u0107 szybko paluszkami, to nie zawsze by\u0142o oczywiste, do czego ta technika ma s\u0142u\u017cy\u0107 poza sob\u0105 sam\u0105. Bo nie u wszystkich sta\u0142a za ni\u0105 muzyka. Teraz wiemy ju\u017c troch\u0119 wi\u0119cej. To i owo si\u0119 zmieni\u0142o, ale ten obraz cz\u0119sto koliduje z decyzjami jury.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tacie, jak na poprzednich konkursach \u017cartowa\u0142am, \u017ce powinno si\u0119 przyzna\u0107 nagrod\u0119 im. Ivo Pogorelicia za wydziwianie? Byli do niej kandydaci, kiedy\u015b Evgeni Bozhanov, na poprzednim konkursie Georgijs Osokins. Gdy jednak ten drugi pojawi\u0142 si\u0119 w tym roku, nie przeszed\u0142 do III etapu. Przeszed\u0142 za to stosuj\u0105cy r\u00f3wnie\u017c specyficzn\u0105 manier\u0119 Alexander Gadjiev, ale on nie uprawia teatru przy fortepianie. Ten trend zosta\u0142 wi\u0119c zignorowany.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze jedno co do manieryzm\u00f3w: zaistnienie konkursu na instrumenty historyczne nie mia\u0142o wp\u0142ywu na &#8222;du\u017cy&#8221; konkurs. My\u015bl\u0119, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 \u00f3wczesnych juror\u00f3w, kt\u00f3ra funkcjonuje i tu, odetchn\u0119\u0142a teraz z ulg\u0105 oceniaj\u0105c to, na czym znaj\u0105 si\u0119 lepiej, a przy okazji odrzucaj\u0105c stylistyk\u0119, jak\u0105 pokaza\u0142a laureatka tamtego konkursu, Aleksandra \u015awigut. Tutaj nie mia\u0142a szans, cho\u0107 jej gra nie by\u0142a wydziwianiem, tylko pr\u00f3b\u0105 &#8211; dla mnie ciekaw\u0105 &#8211; przeniesienia tej stylistyki na wsp\u00f3\u0142czesny instrument. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce takie pr\u00f3by zapewne b\u0119d\u0105 si\u0119 nadal na estradach pojawia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Inna sprawa: ju\u017c kiedy\u015b ten konkurs bywa\u0142 bardzo dalekowschodni, jednak troch\u0119 inaczej to wygl\u0105da\u0142o, nie m\u00f3wi\u0105c o poziomie. Kiedy\u015b dominowali Japo\u0144czycy, pojedynczo pojawiali si\u0119 Korea\u0144czycy i Chi\u0144czycy. Mamy za sob\u0105 zwyci\u0119zc\u0119 chi\u0144skiego i korea\u0144skiego (a tak\u017ce wietnamskiego, ale to szczeg\u00f3lny przypadek). Tym razem przyby\u0142a do nas naprawd\u0119 du\u017ca grupa znakomitych pianist\u00f3w z Chin, troch\u0119 mniej tym razem z Japonii i Korei. Zadziwia wi\u0119c, \u017ce w III etapie znalaz\u0142 si\u0119 tylko jeden Chi\u0144czyk &#8211; z najwi\u0119kszej ekipy! &#8211; i to wcale nie z tych najlepszych. By\u0142o w\u015br\u00f3d nich wi\u0119cej wartych tego zaszczytu, podobnie jak w przypadku ekipy z Korei Po\u0142udniowej. Troch\u0119 bardziej poszcz\u0119\u015bci\u0142o si\u0119 ekipie japo\u0144skiej, z kt\u00f3rej przesz\u0142o 5 os\u00f3b. Azjatycki obraz Chopina mo\u017ce czasem wydawa\u0107 si\u0119 z\u0142o\u017cony ze skrajno\u015bci &#8211; estetyka skrajno\u015bci to jedna z aktualnych m\u00f3d, kt\u00f3ra wynika z potrzeby bod\u017acowania s\u0142uchacza. \u017beby zwr\u00f3ci\u0107 na siebie uwag\u0119 &#8211; my\u015bli solista ho\u0142duj\u0105cy tej estetyce &#8211; trzeba by\u0107 wyrazistym.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak byli te\u017c w tej dalekowschodniej grupie arty\u015bci o zupe\u0142nie innej stylistyce gry: dojrzali, opanowani, zr\u00f3wnowa\u017ceni i kulturalni. Przeszed\u0142 z nich tylko Kyohei Sorita; bardzo brak w III etapie b\u0119dzie Yuchonga Wu czy Hyongloka Choi. Jury wi\u0119c wola\u0142o bardziej dynamicznych pianist\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>W poprzednim wpisie wspomnia\u0142am o pianistach powracaj\u0105cych &#8211; to te\u017c szczeg\u00f3lny fenomen w tym roku. Do samych eliminacji przyst\u0105pi\u0142o ich oko\u0142o trzydziestki. W III etapie znalaz\u0142o si\u0119 ich a\u017c siedmioro, w tym dw\u00f3ch Polak\u00f3w. Stanowi\u0105 oni znacz\u0105c\u0105 grup\u0119: cz\u0119\u015bciowo wymy\u015blaj\u0105 si\u0119 na nowo, cz\u0119\u015bciowo przypominaj\u0105 nam, jacy byli interesuj\u0105cy ju\u017c te pi\u0119\u0107 czy dziesi\u0119\u0107 lat temu. Bywa\u0142y ju\u017c takie przypadki, jak dw\u00f3ch obecnych juror\u00f3w &#8211; Philippe&#8217;a Giusiano i Kevina Kennera, kt\u00f3rzy po pierwszym niepowodzeniu powr\u00f3cili na konkurs, by zdoby\u0107 najwy\u017csze laury (w obu przypadkach II nagroda przy nie przyznanej pierwszej). Jest du\u017ca mo\u017cliwo\u015b\u0107, \u017ce i w tym roku kto\u015b z &#8222;powracaj\u0105cych&#8221; tak wysoko si\u0119gnie. Ale przecie\u017c i w\u015br\u00f3d nowych nie brak wielkich osobowo\u015bci. B\u00f3j to b\u0119dzie za\u017carty i niezwykle ciekawy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142uchaj\u0105c Konkursu Chopinowskiego, czekamy zwykle na ujawnienie si\u0119 nie tylko nowych znakomitych pianist\u00f3w, ale te\u017c chopinowskich m\u00f3d.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":9782,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9777"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9777"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9777\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9783,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9777\/revisions\/9783"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9782"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9777"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9777"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9777"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}