
{"id":9815,"date":"2021-11-06T12:12:36","date_gmt":"2021-11-06T11:12:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9815"},"modified":"2021-11-06T12:12:36","modified_gmt":"2021-11-06T11:12:36","slug":"zakonczenie-tryptyku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/11\/06\/zakonczenie-tryptyku\/","title":{"rendered":"Zako\u0144czenie tryptyku"},"content":{"rendered":"\n<p>Albo trylogii, bo <em>Tryptyk \u015bl\u0105ski <\/em>kojarzy si\u0119 raczej z Lutos\u0142awskim. W ka\u017cdym razie us\u0142yszeli\u015bmy wczoraj fina\u0142 cyklu wsp\u00f3lnych dzie\u0142 Aleksandra Nowaka i Szczepana Twardocha.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ostatnia cz\u0119\u015b\u0107 wr\u00f3ci\u0142a na \u015al\u0105sk &#8211; jak libretto do pierwszej jest destylatem <em>Dracha<\/em>, tak do tej wywodzi si\u0119 z wydanej w zesz\u0142ym roku powie\u015bci <em>Pokora<\/em>. Jednak wywodzi si\u0119 w inny spos\u00f3b. Tytu\u0142 ksi\u0105\u017cki jest zarazem nazwiskiem bohatera-narratora, Aloisa, i jego postaw\u0105 \u017cyciow\u0105, zw\u0142aszcza do obiektu jego obsesyjnej i masochistycznej mi\u0142o\u015bci &#8211; Agnes. Ale w ksi\u0105\u017cce jest dynamika akcji, co wi\u0119cej &#8211; w finale Alois ostatecznie z tego uk\u0142adu si\u0119 wyzwala, cho\u0107 tylko po to, by straci\u0107 wszystko, co dla niego wa\u017cne, a zaraz potem i samo \u017cycie, w spos\u00f3b przypadkowy i bezsensowny.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu mamy tylko przedstawienie samego uk\u0142adu sado-maso: Agnes (Joanna Freszel, kt\u00f3ra wyst\u0105pi\u0142a w czerwonej sukni, jak to domina) powtarza co jaki\u015b czas emfatyczny zwrot &#8222;Na kolana&#8221; i wyg\u0142asza monolog pe\u0142en niesko\u0144czonej pogardy dla swego absztyfikanta, bo przecie\u017c nie kochanka nawet. Towarzyszy jej rozemocjonowana orkiestra. Alois (Sebastian Szumski) \u015bpiewa po \u015bl\u0105sku i po niemiecku o swojej mi\u0142o\u015bci, ale te\u017c o wojnie, o b\u0142ocie, okopach i oddziale, kt\u00f3rym dowodzi. Jemu z kolei obok orkiestry towarzyszy przede wszystkim akordeon (\u015bwietny Maciej Fr\u0105ckiewicz), kt\u00f3ry ma te\u017c solowy wst\u0119p do ca\u0142o\u015bci. Tyle pierwsza cz\u0119\u015b\u0107. Druga to dialog mi\u0119dzy bohaterami, kt\u00f3ry rozgrywa si\u0119 jakby po \u015bmierci, jest ustaleniem tego uk\u0142adu, kt\u00f3ry niesie unicestwienie bohatera, ale te\u017c przypomnieniem g\u0142\u00f3wnej tezy <em>Dracha <\/em>&#8211; \u017ce nic nie ma znaczenia. Akompaniament jest tu wstrz\u0105saj\u0105cy, dzie\u0142o zapada si\u0119 w jaki\u015b straszny ch\u0142\u00f3d. \u015amiertelny.<\/p>\n\n\n\n<p>W sumie wi\u0119c <em>Pokora<\/em> jest bardziej zako\u0144czeniem cyklu ni\u017c samodzielnym dzie\u0142em. O ile <em>Drach<\/em> i <em>Syrena<\/em> mog\u0105 egzystowa\u0107 osobno, to <em>Pokora<\/em> moim zdaniem w du\u017co mniejszym stopniu &#8211; co oczywi\u015bcie nie umniejsza jej walor\u00f3w. Ze wzgl\u0119d\u00f3w czysto logistycznych tegoroczny Auksodrone przedstawia ca\u0142o\u015b\u0107 cyklu w odwrotnej kolejno\u015bci &#8211; przyznam, \u017ce taki odbi\u00f3r te\u017c nie jest \u0142atwy, ale przynajmniej dw\u00f3ch poprzednich dzie\u0142 nie b\u0119dziemy s\u0142ucha\u0107 w serialach, jak to wcze\u015bniej mia\u0142o miejsce. W sobot\u0119 13 listopada o godz. 20 w radiowej Dw\u00f3jce zostanie odtworzona <em>Pokora<\/em>, mo\u017cna sobie w\u00f3wczas w zasadzie przestawi\u0107 kolejno\u015b\u0107 na w\u0142a\u015bciw\u0105, bo opr\u00f3cz p\u0142yty z <em>Drachem<\/em> Anaklasis wyda\u0142o w\u0142a\u015bnie p\u0142yt\u0119 z <em>Syren\u0105<\/em>. <em>Syreny<\/em> b\u0119dziemy s\u0142ucha\u0107 dzi\u015b &#8211; pierwszy raz us\u0142ysz\u0119 j\u0105 na \u017cywo na sali.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Auksodrone to jeszcze dwa inne nurty. O 18. s\u0105 koncerty z muzyk\u0105 tw\u00f3rc\u00f3w tzw. Pokolenia 51. To tr\u00f3jka kompozytor\u00f3w r\u00f3wnie\u017c ze \u015al\u0105ska, kt\u00f3ra swoje pierwsze kroki stawia\u0142a na pami\u0119tnym festiwalu M\u0142odzi Muzycy M\u0142odemu Miastu w Stalowej Woli. Wczoraj orkiestra AUKSO zagra\u0142a utw\u00f3r Aleksandra Lasonia pod takim w\u0142a\u015bnie tytu\u0142em &#8211; <em>Aukso<\/em>, z 2006 r. To jest naprawd\u0119 \u015bwietna muzyka &#8211; po prostu muzyka, bez okre\u015ble\u0144. Laso\u0144 jest zdecydowanym zwolennikiem muzyki absolutnej, bez tekstu, m\u00f3wi\u0105cej sama za siebie. O tw\u00f3rczo\u015bci Pokolenia 51 mawiano &#8222;nowy romantyzm&#8221; &#8211; mo\u017ce to by\u0142o trafne w stosunku do niekt\u00f3rych dzie\u0142 Eugeniusza Knapika, w ka\u017cdym razie nie w stosunku do Lasonia; jest tu raczej klasyczna dyscyplina, ale te\u017c termin neoklasycyzm by\u0142by tu nieadekwatny.<\/p>\n\n\n\n<p>O 19:30 jest nurt jazzowy &#8211; wczoraj bardzo ciekawy, bo Piotr Orzechowski (Pianohooligan) pokaza\u0142 po raz pierwszy w opracowaniu z udzia\u0142em orkiestry (wcze\u015bniej by\u0142 to utw\u00f3r na solist\u0119, kwartet jazzowy, kwartet smyczkowy i elektronik\u0119) <em>Missa sine verbis<\/em>, czyli msz\u0119 bez s\u0142\u00f3w. Na spotkaniu z publiczno\u015bci\u0105 powiedzia\u0142, \u017ce oddaje ona troch\u0119 stan, kiedy siedz\u0105c na mszy jej uczestnik odp\u0142ywa czasem gdzie\u015b my\u015blami. I rzeczywi\u015bcie jest to kola\u017c kilku stylistyk, r\u00f3\u017cnych powracaj\u0105cych motyw\u00f3w, a nawet cytat\u00f3w z dzie\u0142 Pendereckiego, G\u00f3reckiego, Kilara i Szymanowskiego, cho\u0107 s\u0105 one zakamuflowane i tylko baczny s\u0142uchacz, a zarazem znawca tw\u00f3rczo\u015bci tych ostatnich, jest w stenie je wys\u0142ysze\u0107. Bardzo to ciekawe; radiowa Dw\u00f3jka odtworzy utw\u00f3r w najbli\u017cszy wtorek o godz. 18 w pa\u015bmie <em>Teraz jazz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>W Tychach publiczno\u015b\u0107 dopisuje nadspodziewanie, ludzie jak wida\u0107 st\u0119sknili si\u0119 za \u017cyw\u0105 muzyk\u0105. Na sali odst\u0119py s\u0105 zachowywane, z maseczkami jest r\u00f3\u017cnie, ale i tak nie\u017ale w por\u00f3wnaniu z innymi miejscami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Albo trylogii, bo Tryptyk \u015bl\u0105ski kojarzy si\u0119 raczej z Lutos\u0142awskim. W ka\u017cdym razie us\u0142yszeli\u015bmy wczoraj fina\u0142 cyklu wsp\u00f3lnych dzie\u0142 Aleksandra Nowaka i Szczepana Twardocha.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9815"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9815"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9815\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9820,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9815\/revisions\/9820"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9815"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9815"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9815"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}