
{"id":9830,"date":"2021-11-17T23:35:02","date_gmt":"2021-11-17T22:35:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9830"},"modified":"2021-11-18T12:43:24","modified_gmt":"2021-11-18T11:43:24","slug":"miedzy-nami-dyrygentami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/11\/17\/miedzy-nami-dyrygentami\/","title":{"rendered":"Mi\u0119dzy nami dyrygentami"},"content":{"rendered":"\n<p>Przeczyta\u0142am w ko\u0144cu wywiad-rzek\u0119, jak\u0105 z Antonim Witem przeprowadzi\u0142a Agnieszka Malaty\u0144ska-Stankiewicz. I jeden szczeg\u00f3\u0142 bardzo mnie zdziwi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Og\u00f3lnie<a href=\"https:\/\/czytelnik.pl\/pl\/p\/Dyrygowanie.-Sprawa-zycia-i-smierci\/1504\"> wspomnienia<\/a> s\u0105 interesuj\u0105ce. Mnie zaciekawi\u0142o g\u0142\u00f3wnie kszta\u0142towanie si\u0119 bohatera &#8211; i \u017ce sam przyznaje, jakie aspekty jego m\u0142odego \u017cycia spowodowa\u0142y, \u017ce sta\u0142 si\u0119 taki, jaki si\u0119 sta\u0142 (co wi\u0119cej, sam o sobie m\u00f3wi z pe\u0142n\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105, \u017ce ma trudny charakter). Ale te\u017c interesuj\u0105ce jest przypomnienie jedynego praktycznie pedagoga dyrygentury, jakiego mia\u0142 i jakiemu zawdzi\u0119cza prawie wszystko &#8211; Henryka Czy\u017ca. Nawet tytu\u0142 samej ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ry, przyznaj\u0119, brzmi do\u015b\u0107 intryguj\u0105co: <em>Dyrygowanie. Sprawa \u017cycia i \u015bmierci<\/em>, okaza\u0142 si\u0119 cytatem z Czy\u017ca.<\/p>\n\n\n\n<p>No i opowie\u015bci o poszczeg\u00f3lnych etapach kariery i poszczeg\u00f3lnych sprawach, tak\u017ce tych, kt\u00f3re obserwowa\u0142am, a co do pewnych punkt\u00f3w mia\u0142am zupe\u0142nie inne relacje z innych stron. Ale og\u00f3lnie wiadomo, \u017ce jest to posta\u0107 zas\u0142u\u017cona, szczeg\u00f3lnie dla utrwalania muzyki polskiej na p\u0142ytach &#8211; mia\u0142 prawdziwe szcz\u0119\u015bcie spotka\u0107 si\u0119 z wytw\u00f3rni\u0105 Naxos (komplet koncert\u00f3w fortepianowych Prokofiewa z Kun Woo Paikiem, dzi\u0119ki kt\u00f3remu wsp\u00f3\u0142praca zosta\u0142a nawi\u0105zana, stoi gdzie\u015b na mojej p\u00f3\u0142ce), kt\u00f3ra ma fantastyczny system dystrybucji, st\u0105d wi\u0119c obecne na ca\u0142ym \u015bwiecie serie nagra\u0144 muzyki Szymanowskiego, Lutos\u0142awskiego, Pendereckiego&#8230; i nagrody Grammy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale wspomnia\u0142am o czym\u015b, co mnie zdziwi\u0142o. Ot\u00f3\u017c chodzi mi o szczeg\u00f3lny moment w karierze m\u0142odego dyrygenta: konkurs dyrygencki Herberta von Karajana w Berlinie. Antoni Wit przyst\u0105pi\u0142 do niego w 1971 r. i, jak wiadomo, uzyska\u0142 II miejsce, ex aequo z Marissem Jansonsem zreszt\u0105, wi\u0119c z nie byle kim. Wyr\u00f3\u017cnienie otrzyma\u0142 w\u00f3wczas Ji\u0159\u00ed B\u011blohl\u00e1vek, wi\u0119c te\u017c nie byle kto. Ich nazwiska Wit wspomina, ale&#8230; zacytujmy: &#8222;&#8230;drugie miejsce, srebrny medal, to by\u0142 wspania\u0142y rezultat. Pierwsze zaj\u0105\u0142 dyrygent z Izraela i wed\u0142ug powszechnej opinii by\u0142 to gest polityczny ze strony Karajana&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Kim by\u0142 ten &#8222;dyrygent z Izraela&#8221;? Nie ma jego nazwiska nawet w indeksie nazwisk. Cho\u0107 widnieje ono na tej samej stronie. A mianowicie w podpisie do du\u017cego zdj\u0119cia laureat\u00f3w zamieszczonego na kolejnych dw\u00f3ch stronach. Bez adnotacji, \u017ce to zwyci\u0119zca. &#8222;Od lewej: Herbert von Karajan, Mariss Jansons, Emil Czakarow, Antoni Wit, Gabriel Chmura&#8221;. I fakt, stoi po tej prawej stronie niewysoka, skromna posta\u0107 Gabriela.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 on w\u00f3wczas &#8222;dyrygentem z Izraela&#8221; w r\u00f3wnym stopniu, co z Polski: i we Wroc\u0142awiu, i w Tel Awiwie mieszka\u0142 po 11 lat. Potem studiowa\u0142 w Pary\u017cu u Pierre&#8217;a Dervaux i Wiedniu u Hansa Swarowskiego. Czy &#8222;gestem politycznym&#8221; by\u0142o, \u017ce w 1970 r. wygra\u0142 r\u00f3wnie\u017c konkurs w Besan\u00e7on, a w rok p\u00f3\u017aniej, przed konkursem berli\u0144skim, jeszcze ten imienia Guido Cantellego w La Scali? (Ten ostatni Wit odwiedzi\u0142 dwa lata wcze\u015bniej, ale nie wszed\u0142 do fina\u0142u).<\/p>\n\n\n\n<p>Niezwykle mnie to zdanie Wita zdumia\u0142o, zw\u0142aszcza \u017ce przecie\u017c to w\u0142a\u015bnie Chmura zosta\u0142 jego nast\u0119pc\u0105 w NOSPR (o tym te\u017c nigdzie w ksi\u0105\u017cce nie ma mowy). O co jak o co, ale akurat o antysemityzm nigdy go nie podejrzewa\u0142am (w og\u00f3le r\u00f3\u017cne wypowiedzi polityczne zawarte w tej ksi\u0105\u017cce \u015bwiadcz\u0105 o tym, \u017ce jeste\u015bmy z tej samej ba\u0144ki). Pos\u0142ucha\u0142am wi\u0119c drugiej strony, czyli znalaz\u0142am na stronie radiowej Dw\u00f3jki <em>Zapiski ze wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci<\/em>, w kt\u00f3rych <a href=\"https:\/\/www.polskieradio.pl\/8\/380\/Artykul\/2465476,Dyrygentura-i-Weinberg-Opowiesci-Gabriela-Chmury\">m\u00f3wi o swojej historii<\/a> Chmura. Jak zwykle rozbroi\u0142 mnie charakterystyczny dla niego spos\u00f3b opowiadania i skromno\u015b\u0107: dlaczego wygra\u0142 te konkursy, to w\u0142a\u015bciwie nie wie, bo przecie\u017c jeszcze ma\u0142o co umia\u0142. Co wi\u0119cej, po wygranej w Berlinie i po tym, jak przez pewien czas by\u0142 asystentem Karajana, co nale\u017cy do nagrody, kiedy przedstawiono mu kilka propozycji pracy, poprosi\u0142 o ma\u0142o znan\u0105 orkiestr\u0119 w Akwizgranie, bo stwierdzi\u0142, \u017ce wi\u0119cej b\u0119dzie si\u0119 m\u00f3g\u0142 nauczy\u0107. I zosta\u0142 tam Generalmusikdirektorem &#8211; najm\u0142odszym w Niemczech, bo mia\u0142 w\u00f3wczas 28 lat.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wspomina\u0142 konkurs Karajana, oczywi\u015bcie powiedzia\u0142, \u017ce Wit otrzyma\u0142 II nagrod\u0119 i \u017ce wtedy si\u0119 poznali. I w jednym z kolejnych odcink\u00f3w&#8230; opowiedzia\u0142, jak Wit zadzwoni\u0142 do niego po latach (on w tym czasie by\u0142 ju\u017c tak\u017ce po epizodzie kanadyjskim ze znakomit\u0105 orkiestr\u0105 NACO) &#8211; &#8222;wtedy zetkn\u0105\u0142em si\u0119 z nim po raz pierwszy od Berlina&#8221; &#8211; \u017ceby go zaprosi\u0107 do NOSPR, z kt\u00f3rego mia\u0142 nied\u0142ugo odej\u015b\u0107, i &#8211; <em>relata refero<\/em> &#8211; namawia\u0142 go, \u017ceby si\u0119 zastanowi\u0142, czy by nie przyj\u015b\u0107 do tej orkiestry na sta\u0142e. Wit w swoim wywiadzie o niczym takim nie wspomina. Trafi\u0142am jednak na <a href=\"https:\/\/www.ruchmuzyczny.pl\/article\/597\">wspomnienie Joanny Wnuk-Nazarowej<\/a> na \u0142amach &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;: &#8221; Gdy po powrocie z Kanady [Chmura] osiad\u0142 w Brukseli, z NOSPR akurat po 17 latach dyrektorowania odszed\u0142 Antoni Wit, a ja wygra\u0142am konkurs na stanowisko dyrektora artystycznego. Gabriel ju\u017c wcze\u015bniej koncertowa\u0142 z katowick\u0105 orkiestr\u0105, zosta\u0142 przez ni\u0105 wtedy bardzo dobrze przyj\u0119ty, wi\u0119c na moj\u0105 propozycj\u0119 obj\u0119cia przez niego kierownictwa artystycznego zespo\u0142u obie strony zgodzi\u0142y si\u0119 bez wahania, a Polskie Radio podpisa\u0142o z nim kontrakt&#8221;. Tak wi\u0119c jedno na pewno si\u0119 zgadza: to Wit pierwszy zaprosi\u0142 Chmur\u0119. To dlaczego go we wspomnieniach ca\u0142kowicie pomin\u0105\u0142? A bo ja wiem. Mi\u0119dzy nami dyrygentami.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b mija rok, odk\u0105d nie ma z nami Gabriela. M\u00f3wi si\u0119, \u017ce nie ma ludzi niezast\u0105pionych. Ale kogo\u015b takiego jak on strasznie brak i d\u0142ugo b\u0119dzie brak. Pozna\u0144skiej operze te\u017c brak, i dlatego 23 listopada organizuje w Auli UAM koncert po\u015bwi\u0119cony jego pami\u0119ci. Nie jad\u0119 tam, ale ma by\u0107 transmisja online; jak dostan\u0119 link, to podrzuc\u0119. Zespo\u0142ami tamtejszego Teatru Wielkiego zadyryguje Justin Brown, a w programie <em>I Koncert skrzypcowy<\/em> Maxa Brucha (solista: Boris Belkin) oraz ukochane przez Gabriela <em>Niemieckie requiem<\/em> Brahmsa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przeczyta\u0142am w ko\u0144cu wywiad-rzek\u0119, jak\u0105 z Antonim Witem przeprowadzi\u0142a Agnieszka Malaty\u0144ska-Stankiewicz. I jeden szczeg\u00f3\u0142 bardzo mnie zdziwi\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9830"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9830"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9830\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9836,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9830\/revisions\/9836"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9830"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9830"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9830"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}