
{"id":9867,"date":"2021-12-03T00:37:21","date_gmt":"2021-12-02T23:37:21","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9867"},"modified":"2021-12-03T00:37:21","modified_gmt":"2021-12-02T23:37:21","slug":"szymanski-na-klawiszach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/12\/03\/szymanski-na-klawiszach\/","title":{"rendered":"Szyma\u0144ski na klawiszach"},"content":{"rendered":"\n<p>Dawno si\u0119 tak nie zm\u0119czy\u0142em &#8211; powiedzia\u0142 po czwartkowym koncercie Trzy-Czte-Ry Maciej Grzybowski. Dlaczego? Bo kiedy\u015b gra\u0142 te wszystkie utwory, kt\u00f3re zosta\u0142y na nim wykonane, wi\u0119c s\u0142ucha\u0142 z tym wi\u0119kszym zaanga\u017cowaniem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W programie znalaz\u0142o si\u0119 pi\u0119\u0107 kompozycji Paw\u0142a Szyma\u0144skiego: jedna na klawesyn i cztery na fortepian, ka\u017cda wykonana przez inn\u0105 osob\u0119. Na pocz\u0105tek znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w \u015bwiecie bachopodobnym za spraw\u0105 <em>Une suite de pi\u00e8ces de clavecin par Mr Szymanski<\/em> (2001), kt\u00f3r\u0105 znakomicie wykona\u0142a Ma\u0142gorzata Sarbak, i by\u0142 to pierwszy i ostatni utw\u00f3r zagrany bez napi\u0119cia, jakby to rzeczywi\u015bcie by\u0142a jedna z suit Bacha, cho\u0107 w wielu miejscach ta muzyka bardzo od Bacha odbiega i zaskoczy\u0142o mnie, \u017ce podobno byli tacy, co dali si\u0119 nabra\u0107. P\u00f3\u017aniej wychodzili kolejno piani\u015bci, by po swojej produkcji schodzi\u0107 z estrady na ostatnich nogach: Ryszard Alzin zagra\u0142 <em>Singletrack<\/em> (2005), Maciej Piszek &#8211; <em>Trop<\/em> (1986), Rados\u0142aw Kurek &#8211; <em>Dwie etiudy<\/em> (1986), a Bartosz Bednarczyk &#8211; <em>Preludium i fug\u0119<\/em> (2000). Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, ciekawe, \u017ce wszyscy ci piani\u015bci znani s\u0105 te\u017c z uprawiania kameralistyki &#8211; wida\u0107 tacy mniej boj\u0105 si\u0119 wyzwa\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>A ka\u017cdy z tych utwor\u00f3w jest zadaniem wyka\u0144czaj\u0105cym: a to ogromne skoki po klawiaturze, a to szybkie repetycje, a to skomplikowane rytmy&#8230; Czasem trzeba wytrwa\u0107 d\u0142ugo w niewygodnej pozycji &#8211; Maciej Grzybowski zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 na drug\u0105 z <em>Dw\u00f3ch etiud<\/em>, w kt\u00f3rej trzeba na d\u0142ugo przybra\u0107 postaw\u0119 pochylenia w prawo, bo gra si\u0119 w wysokim rejestrze, a jednocze\u015bnie trzeba trzyma\u0107 wci\u015bni\u0119te peda\u0142y. Bywa, \u017ce trzeba d\u0142ugo wytrwa\u0107 w jednej konstelacji, a potem j\u0105 na koniec rozbi\u0107; bywa, \u017ce w \u015brodku utworu rozpoczyna si\u0119 rozpad i trzeba go ogarn\u0105\u0107, bo zn\u00f3w trzeba muzyk\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107&#8230; Najbardziej dramatycznie wygl\u0105da\u0142o zmaganie si\u0119 Bartosza Bednarczyka z <em>Preludium i fug\u0105<\/em>: wygl\u0105da\u0142o to, jakby z\u0142o\u015bci\u0142 si\u0119 na ten utw\u00f3r i co jaki\u015b czas po prostu r\u0105ba\u0142 w\u015bciekle w klawiatur\u0119 &#8222;cokolwiek&#8221; &#8211; sam p\u00f3\u017aniej potwierdzi\u0142, \u017ce troch\u0119 tak by\u0142o, \u017ce utw\u00f3r mu si\u0119 ogromnie podoba\u0142 i w og\u00f3le jest wielbicielem muzyki Szyma\u0144skiego, ale \u017ce jest to niewykonalne.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego te dzie\u0142a s\u0105 takie? Kompozytor wyja\u015bnia, \u017ce nie nale\u017cy do tych tw\u00f3rc\u00f3w, dla kt\u00f3rych pisanie na fortepian jest czym\u015b naturalnym, a ich dzie\u0142a, cho\u0107 wirtuozowskie, wyrastaj\u0105 &#8222;z palc\u00f3w&#8221;. Po pierwsze sam nie jest pianist\u0105, wi\u0119c nie do ko\u0144ca jest \u015bwiadom ogranicze\u0144, a po drugie bardzo lubi fortepian i wydaje mu si\u0119, \u017ce mo\u017cna zagra\u0107 na nim wszystko &#8211; wi\u0119c to jest w\u0142a\u015bnie owo &#8222;wszystko&#8221;. Jego rola &#8211; uwa\u017ca &#8211; ko\u0144czy si\u0119 w momencie uko\u0144czenia partytury, a z reszt\u0105 niech ju\u017c sobie radz\u0105 wykonawcy; nie ma jedynie s\u0142usznej interpretacji, ka\u017cdy to zrobi po swojemu. Mnie z kolei si\u0119 wydaje, \u017ce wiele jest utwor\u00f3w, kt\u00f3re sprawiaj\u0105 wra\u017cenie niewykonalnych, ale czekaj\u0105 na kogo\u015b, kto je rzeczywi\u015bcie adekwatnie wykona, i czasem si\u0119 doczekuj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na tym zako\u0144czy\u0142a si\u0119 moja obecno\u015b\u0107 na festiwalu Trzy-Czte-Ry &#8211; nie b\u0119d\u0119 na wielkim finale (bardzo \u017ca\u0142uj\u0119), bo mam s\u0142u\u017cbowy obowi\u0105zek p\u00f3j\u015b\u0107 na premier\u0119 do Opery Narodowej. A potem &#8211; najprawdopodobniej jad\u0119 na Actus Humanus.<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Pod poprzednim wpisem <strong>pauliene<\/strong> wrzuci\u0142a link do wywiadu z Paw\u0142em Szyma\u0144skim w &#8222;Wyborczej&#8221; (ale niemal wy\u0142\u0105cznie o polityce) oraz troch\u0119 dziwny tekst z &#8222;dwutygodnika&#8221; &#8211; autor pisze, \u017ce &#8222;w\u0105tpliwe artystycznie zako\u0144czenie Koncertu [chodzi o wiadomy utw\u00f3r <em>it&#8217;s fine, isn&#8217;t it?<\/em> &#8211; DS] zosta\u0142o odratowane i uwznio\u015blone&#8221; (przez gest cenzorski). Stawia si\u0119 wi\u0119c na r\u00f3wni z cenzorami, kt\u00f3rzy nie s\u0142yszeli utworu, a ju\u017c wiedz\u0105, co w nim jest w\u0105tpliwe artystycznie. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, kompozytor wysy\u0142a\u0142 swoje o\u015bwiadczenia nie tylko do mnie, a ja publikowa\u0142am nie tylko jego o\u015bwiadczenia, ale i drugiej strony. Ale okre\u015blenie &#8222;zaprzyja\u017aniona krytyczka&#8221; w odniesieniu do Szyma\u0144skiego poczytuj\u0119 sobie za zaszczyt \ud83d\ude42 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno si\u0119 tak nie zm\u0119czy\u0142em &#8211; powiedzia\u0142 po czwartkowym koncercie Trzy-Czte-Ry Maciej Grzybowski. Dlaczego? Bo kiedy\u015b gra\u0142 te wszystkie utwory, kt\u00f3re zosta\u0142y na nim wykonane, wi\u0119c s\u0142ucha\u0142 z tym wi\u0119kszym zaanga\u017cowaniem.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9867"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9867"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9867\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9868,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9867\/revisions\/9868"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9867"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9867"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9867"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}