
{"id":9876,"date":"2021-12-06T00:06:37","date_gmt":"2021-12-05T23:06:37","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9876"},"modified":"2021-12-06T16:37:46","modified_gmt":"2021-12-06T15:37:46","slug":"pierwszy-dzien-polski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/12\/06\/pierwszy-dzien-polski\/","title":{"rendered":"Pierwszy dzie\u0144 polski"},"content":{"rendered":"\n<p>Dzi\u015b na Actus Humanus sami polscy wykonawcy &#8211; i wspania\u0142y dzie\u0144. W tym roku jest troch\u0119 na odwr\u00f3t: zagraniczni arty\u015bci cz\u0119\u015bciej graj\u0105 recitale, a zespo\u0142\u00f3w wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest polskich.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dopiero Ensemble Correspondance zagra na koniec, a poza tym czekaj\u0105 nas wyst\u0119py Il Giardino d&#8217;Amore Stefana Plewniaka, Zespo\u0142u Marii Pomianowskiej, Orkiestry Czas\u00f3w Zarazy, Royal Baroque Ensemble Lilianny Stawarz i {oh!} Orkiestry Historycznej Martyny Pastuszki. A solo takie gwiazdy jak Andrew Lawrence-King, Patrizia Bovi, Ben Bagby, Giovanni Antonini. I jeszcze Krzysztof Firlus w pi\u0105tek (wtedy b\u0119dzie dzie\u0144 wr\u0119cz \u015bl\u0105ski) i Ma\u0142gosia Fiebig w sobot\u0119 na carillonie u \u015bw. Katarzyny.<\/p>\n\n\n\n<p>Micha\u0142 Gondko co prawda te\u017c dzi\u015b mieszka w Szwajcarii, ale przecie\u017c nadal jest polskim muzykiem. Tym razem wybra\u0142 lutniowy repertuar francuski, a dok\u0142adniej &#8211; po\u015bwi\u0119ci\u0142 sw\u00f3j recital muzyce Denisa Gaultier, dzia\u0142aj\u0105cego w pierwszej po\u0142owie XVII w. Cz\u0119\u015b\u0107 z tego to muzyka \u017ca\u0142obna po\u015bwi\u0119cona pierwszej \u017conie, a tak\u017ce panu de L&#8217;Enclos, kt\u00f3ry by\u0142 dzielnym \u017co\u0142nierzem, ale tez znakomitym lutnist\u0105, a przy okazji ojcem s\u0142ynnej Ninon de Lenclos, w kt\u00f3rej salonie go\u015bcili i Gaultier, i Lully &#8211; to tylko je\u015bli chodzi o go\u015bci muzycznych. I te\u017c pono\u0107 by\u0142a utalentowan\u0105 lutnistk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Z panem de l&#8217;Enclos zwi\u0105zana jest anegdota o jego \u015bmierci opisana we wspomnieniach przez c\u00f3rk\u0119: \u017ce gdy wiedzia\u0142 ju\u017c, \u017ce umiera, nakaza\u0142 wezwa\u0107 swoich przyjaci\u00f3\u0142, zam\u00f3wi\u0142 wina i poprosi\u0142 ich, by si\u0119 nie poddawali smutkowi. Ta ca\u0142a historia zosta\u0142a muzycznie opisana przez Gaultiera. Przy wszystkich tych \u017ca\u0142obnych konotacjach muzyka jest \u0142agodna, taneczna, koj\u0105ca. Bardzo mi\u0142o si\u0119 tego s\u0142ucha. Lutnista ponadto od czasu do czasu komentowa\u0142 j\u0105 opisami z epoki, w tym w\u0142a\u015bnie wspomnieniem Ninon czy opowie\u015bci\u0105 z &#8222;prawdopodobnie pierwszego tabloidu&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>O ile popo\u0142udniowy koncert uspokaja\u0142, to wieczorny by\u0142 istnym dynamitem. Nie by\u0142o bezpo\u015bredniej transmisji, wi\u0119c uczulam: kiedy tylko znajdzie si\u0119 w programie Dw\u00f3jki, trzeba tego pos\u0142ucha\u0107! Po dw\u00f3ch godzinach (z przerw\u0105) pe\u0142nego napi\u0119cia sko\u0144czy\u0142o si\u0119 na stojaku i bisie. Zesp\u00f3\u0142 Arte dei Suonatori, tym razem pod kierownictwem artystycznym Marcina \u015awi\u0105tkiewicza, przygotowa\u0142 <em>Symfonie hamburskie<\/em> Carla Philippa Emanuela Bacha. Wykona\u0142 je nie po kolei, ale dobieraj\u0105c do nich <em>Fantazje<\/em> tego\u017c autora, kt\u00f3rymi klawesynista podprowadza\u0142 z jednej symfonii do drugiej. W jednym wypadku by\u0142a to fantazja improwizowana. By\u0142 to znakomity pomys\u0142, bo te rzeczy bardzo do siebie pasuj\u0105 &#8211; symfonie w\u0142a\u015bciwie te\u017c s\u0105 fantazjami, troch\u0119 bardziej u\u0142adzonymi, ale r\u00f3wnie\u017c cz\u0119sto skr\u0119caj\u0105cymi niespodziewane w stron\u0119, kt\u00f3rej nie da\u0142oby si\u0119 przewidzie\u0107, nieobliczalnymi. Wszystko to bardzo podnosi\u0142o temperatur\u0119, nie obni\u017caj\u0105c poziomu wykonawczego &#8211; chodzi\u0142o to jak w zegarku. Jak na razie to chyba najlepszy koncert festiwalu; nie b\u0119dzie \u0142atwo czego\u015b takiego przebi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b na Actus Humanus sami polscy wykonawcy &#8211; i wspania\u0142y dzie\u0144. W tym roku jest troch\u0119 na odwr\u00f3t: zagraniczni arty\u015bci cz\u0119\u015bciej graj\u0105 recitale, a zespo\u0142\u00f3w wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest polskich.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9876"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9876"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9876\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9881,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9876\/revisions\/9881"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9876"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9876"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9876"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}