
{"id":9904,"date":"2021-12-19T00:51:14","date_gmt":"2021-12-18T23:51:14","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9904"},"modified":"2021-12-19T00:51:14","modified_gmt":"2021-12-18T23:51:14","slug":"flet-minimalistyczny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2021\/12\/19\/flet-minimalistyczny\/","title":{"rendered":"&#8222;Flet&#8221; minimalistyczny"},"content":{"rendered":"\n<p>Przywyk\u0142am, \u017ce spektakle Polskiej Opery Kr\u00f3lewskiej s\u0105 pewnym skansenem, nawi\u0105zuj\u0105c do czas\u00f3w teatru Stefana Sutkowskiego. <em>Czarodziejski flet<\/em> te\u017c troch\u0119 taki jest, cho\u0107 bardziej ascetyczny.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Pod re\u017cyseri\u0105 podpisa\u0142 si\u0119 dyrektor POK Andrzej Klimczak, wi\u0119c cho\u0107 mo\u017ce nie by\u0142a specjalnie odkrywcza, to przynajmniej tworzona przez kogo\u015b, kto zna sytuacj\u0119 \u015bpiewaka na scenie. Je\u015bli wi\u0119c kogo\u015b by\u0142o s\u0142abiej s\u0142ycha\u0107, to czasami z powodu niedostatku walor\u00f3w \u015bpiewaczych &#8211; a by\u0142y i takie przypadki. Ponadto w Teatrze Kr\u00f3lewskim w \u0141azienkach nie ma praktycznie kana\u0142u orkiestrowego, a zesp\u00f3\u0142 w tej operze jest niema\u0142y, wi\u0119c masa brzmieniowa jest o wiele wi\u0119ksza i g\u0142osy \u015bpiewak\u00f3w mog\u0105 by\u0107 momentami przykrywane, co nie jest przecie\u017c ich win\u0105 (taki by\u0142 m\u00f3j odbi\u00f3r z II rz\u0119du, na wysoko\u015bci sceny; z ty\u0142u by\u0107 mo\u017ce proporcje by\u0142y nieco inne). Dawid Runtz zarz\u0105dzi\u0142 szybkie, energiczne tempa, co w uwerturze spowodowa\u0142o pewne rozjazdy, ale w sumie orkiestra brzmia\u0142a nie\u017ale.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego pisz\u0119 o minimalizmie tego spektaklu &#8211; z powodu dekoracji, kt\u00f3rych niemal nie by\u0142o. Ca\u0142a scena w czerni, bardzo efektowny wjazd Kr\u00f3lowej Nocy na tle Ksi\u0119\u017cyca z nag\u0142ym roz\u015bwietleniem licznych gwiazd, w cz\u0119\u015bci w krainie Sarastra tylko co jaki\u015b czas rozsuwaj\u0105 si\u0119 zas\u0142ony w tyle sceny ods\u0142aniaj\u0105c z\u0142ote wn\u0119trze \u015bwi\u0105tyni, w fina\u0142owej scenie ju\u017c w pe\u0142ni pojawia si\u0119 z\u0142oto. Stroje w kolorach symbolicznych, troch\u0119 jak w spektaklach Peryta &#8211; Pamina, Sarastro i jego ludzie oraz Geniusze w bieli, Kr\u00f3lowa Nocy i Trzy Damy w czerni, Monostatos w kolorze magenta (nie pozna\u0142am Wojciecha Parchema z twarz\u0105 pomalowan\u0105 na czarno), Papageno i Papagena w zieleni (symbol natury?). Kostiumy i dekoracje wykona\u0142a Marlena Skoneczko, kt\u00f3ra, jak wiadomo, potrafi zbudowa\u0107 na scenie wszystko w dowolnym stylu.<\/p>\n\n\n\n<p>W dziedzinie \u015bpiewu par\u0119 niespodzianek i par\u0119 pewnik\u00f3w. Z tych drugich: wci\u0105\u017c wielka klasa Marty Boberskiej jako Paminy oraz Adama Kruszewskiego w roli Zapowiadacza, a tak\u017ce Wojtka Gierlacha jako Sarastra (tu niespodziank\u0105 by\u0142y do\u0142y &#8211; \u015bpiewak ten jest co prawda basem, ale zwykle wykonuje troch\u0119 wy\u017csze partie). Sylwester Smulczy\u0144ski ma niestety troch\u0119 chropawy g\u0142os, za to \u015bpiewa o wiele bardziej czysto ni\u017c kiedy\u015b. Aleksandra Olczyk jako Kr\u00f3lowa Nocy popisa\u0142a si\u0119 dobrym aktorstwem i bardzo mocn\u0105 g\u00f3r\u0105, a\u017c si\u0119 zastanawia\u0142am, czy przypadkiem nie jest nag\u0142a\u015bniana. Znakomity by\u0142 Papageno &#8211; Pawe\u0142 Michalczuk, m\u0142ody baryton, od pewnego czasu ju\u017c wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cy z t\u0105 scen\u0105; Aleksandra Klimczak (c\u00f3rka re\u017cysera) jako Papagena rozbawi\u0142a zw\u0142aszcza tekstem m\u00f3wionym.<\/p>\n\n\n\n<p>W sumie poziom ca\u0142kiem niez\u0142y, wi\u0119c s\u0142ucha\u0142o si\u0119 przyjemnie, a muzyka zawsze jest przepi\u0119kna. I tylko coraz bardziej przeszkadza tekst z paskudnymi elementami antykobiecymi i rasistowskimi. C\u00f3\u017c zrobi\u0107 &#8211; taka historia. Arcydzie\u0142o Mozarta &#8211; miejmy nadziej\u0119 &#8211; nie padnie ofiar\u0105 <em>cancel culture<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przywyk\u0142am, \u017ce spektakle Polskiej Opery Kr\u00f3lewskiej s\u0105 pewnym skansenem, nawi\u0105zuj\u0105c do czas\u00f3w teatru Stefana Sutkowskiego. Czarodziejski flet te\u017c troch\u0119 taki jest, cho\u0107 bardziej ascetyczny.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9904"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9904"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9904\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9905,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9904\/revisions\/9905"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9904"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9904"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9904"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}