
{"id":9955,"date":"2022-01-29T00:31:58","date_gmt":"2022-01-28T23:31:58","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9955"},"modified":"2022-01-29T00:31:58","modified_gmt":"2022-01-28T23:31:58","slug":"znow-dziela-nieznane","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/01\/29\/znow-dziela-nieznane\/","title":{"rendered":"Zn\u00f3w dzie\u0142a nieznane"},"content":{"rendered":"\n<p>W tym sezonie w Filharmonii Narodowej mamy rekordow\u0105 ilo\u015b\u0107 utwor\u00f3w wykonywanych po raz pierwszy. Ma to niew\u0105tpliwe walory. Tym razem dw\u00f3ch warszawskich prawykona\u0144 po latach dokona\u0142a Filharmonia Pozna\u0144ska pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Jeden za to utw\u00f3r by\u0142 ograny do znudzenia: <em>Koncert wiolonczelowy h-moll<\/em>  Dvo\u0159\u00e1ka, za to ze wspania\u0142ym solist\u0105, Nicolasem Altstaedtem. C\u00f3\u017c jednak z tego, kiedy orkiestra skutecznie go zag\u0142usza\u0142a, a ju\u017c najgorsze by\u0142y instrumenty d\u0119te, zw\u0142aszcza drewniane (cho\u0107 i waltornie te\u017c), Pocz\u0105tek drugiej, lirycznej cz\u0119\u015bci by\u0142 chi\u0144sk\u0105 tortur\u0105 dla uszu, zw\u0142aszcza ob\u00f3j o dono\u015bnej, ostrej barwie wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 z otoczenia, a nie by\u0142a to przecie\u017c g\u0142\u00f3wna melodia. No i akordy nie by\u0142y w pionie. A\u017c przykro. Na szcz\u0119\u015bcie mogli\u015bmy przez chwil\u0119 pos\u0142ucha\u0107 samego solisty, gdy zagra\u0142 bis: schowa\u0142 n\u00f3\u017ck\u0119 wiolonczeli i fachowo, po barokowemu, zagra\u0142 saraband\u0119 z <em>I Suity G-dur<\/em> Bacha. Pi\u0119knie.<\/p>\n\n\n\n<p>Akompaniamenty do koncert\u00f3w instrumentalnych nie s\u0105 zwykle przez orkiestry lubiane i traktowane po macoszemu, ale zdecydowanie nowy od tego sezonu dyrektor muzyczny Filharmonii Pozna\u0144skiej musi co\u015b z tym zrobi\u0107, bo jeszcze kilka miesi\u0119cy i trzeba b\u0119dzie gra\u0107 na Konkursie im. Wieniawskiego, kt\u00f3ry zapewne tym razem si\u0119 odb\u0119dzie. \u017beby wi\u0119c wstydu nie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Do utwor\u00f3w orkiestrowych muzycy bardziej si\u0119 przy\u0142o\u017cyli. Na pocz\u0105tek fragment orkiestrowy z opery <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=By2N3BUIWWg\">Mataswintha<\/a><\/em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=By2N3BUIWWg\"> Xavera Scharwenki<\/a> &#8211; mi\u0142a neoromantyczna muzyka. A w drugiej cz\u0119\u015bci ca\u0142kowita niespodzianka &#8211; balet <em>Narcyz i Echo<\/em> Niko\u0142aja Czerepnina. Ten ucze\u0144 Rimskiego-Korsakowa by\u0142 te\u017c znakomitym dyrygentem i cenionym pedagogiem, z czasem osiad\u0142ym we Francji. Znane mi oczywi\u015bcie by\u0142o to nazwisko, zupe\u0142nie jednak nie wyobra\u017ca\u0142am sobie, jak\u0105 pisa\u0142 muzyk\u0119. A jest to po prostu czysty, pi\u0119kny impresjonizm. Balet zosta\u0142 napisany dla Diagilewa w 1911 r., w czasach, gdy Czerepnin wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z Baletami Rosyjskimi. Nie tylko ze wzgl\u0119du na tematyk\u0119 mitologiczn\u0105 mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce to taki rosyjski <em>Dafnis i Chloe<\/em> (balet Ravela powsta\u0142 rok wcze\u015bniej): podobnie te\u017c barwna jest orkiestra i obecny jest ch\u00f3r \u015bpiewaj\u0105cy wokalizy. Z tym, \u017ce tu wyst\u0119puje r\u00f3wnie\u017c tenor solo (te\u017c wokalizuj\u0105cy bez tekstu), symbolizuj\u0105cy nieszcz\u0119snego Narcyza; ch\u00f3r za\u015b symbolizuje r\u00f3wnie nieszcz\u0119sn\u0105 nimf\u0119 Echo. Wujek Gugiel jest nieoceniony: utworu mo\u017cna pos\u0142ucha\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Kxd7qGyUCfU\">tutaj<\/a>. Warto.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W tym sezonie w Filharmonii Narodowej mamy rekordow\u0105 ilo\u015b\u0107 utwor\u00f3w wykonywanych po raz pierwszy. Ma to niew\u0105tpliwe walory. Tym razem dw\u00f3ch warszawskich prawykona\u0144 po latach dokona\u0142a Filharmonia Pozna\u0144ska pod batut\u0105 \u0141ukasza Borowicza.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9955"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9955"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9955\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9956,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9955\/revisions\/9956"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9955"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9955"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9955"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}