
{"id":9967,"date":"2022-02-06T23:24:34","date_gmt":"2022-02-06T22:24:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=9967"},"modified":"2022-02-06T23:24:34","modified_gmt":"2022-02-06T22:24:34","slug":"ostatni-weekend-z-lancuchem-19","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/02\/06\/ostatni-weekend-z-lancuchem-19\/","title":{"rendered":"Ostatni weekend z \u0141a\u0144cuchem 19"},"content":{"rendered":"\n<p>Tegoroczna edycja by\u0142a bardzo ciekawa, mo\u017cna by\u0142o us\u0142ysze\u0107 wiele ma\u0142o znanych, a wartych przypomnienia utwor\u00f3w. Tak\u017ce wczoraj i dzi\u015b.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Andrzej Bauer, kt\u00f3ry obecnie przewodniczy Towarzystwu im. Witolda Lutos\u0142awskiego i jest wraz z muzykologiem Marcinem Krajowskim wsp\u00f3\u0142autorem koncepcji festiwalu, wychowa\u0142 sobie zesp\u00f3\u0142 &#8211; Chain Ensemble, z\u0142o\u017cony ze znakomitych m\u0142odych muzyk\u00f3w warszawskich, kt\u00f3ry daje co jaki\u015b czas koncerty w Nowym Teatrze, a na \u0141a\u0144cuchach wyst\u0119puje od 12. edycji, czyli od 2015 r.  Tym razem dw\u00f3m wspania\u0142ym kompozycjom z lat 80. patrona festiwalu (<em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=MS15N1imxnc\">Prze\u017arocza<\/a><\/em> i <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=4D7eczEms_U\">\u0141a\u0144cuch I<\/a><\/em>) nadano nie do ko\u0144ca oczywisty (i bardzo dobrze) kontekst. W programie znalaz\u0142 si\u0119 Elliott Carter, z kt\u00f3rym Lutos\u0142awski si\u0119 lubi\u0142 i ceni\u0142 &#8211; i zadedykowa\u0142 mu na 80. urodziny w\u0142a\u015bnie <em>Prze\u017arocza<\/em>. Amerykanin odwzajemni\u0142 mu si\u0119 z kolei na jego 80-k\u0119 w 1993 r., dedykuj\u0105c mu swoj\u0105 miniaturk\u0119 na klarnet, kt\u00f3r\u0105 nazwa\u0142 po polsku <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=LgqZ00WeV1k\">Gra<\/a><\/em> (chyba w nawi\u0105zaniu do <em>Gier weneckich<\/em>). Jednak Chain Ensemble wykona\u0142 inny jego utw\u00f3r: <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=6S36aPjfwVw\">Mosaic<\/a><\/em> na zesp\u00f3\u0142 kameralny, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem harfy, kt\u00f3rym kompozytor uczci\u0142 pami\u0119\u0107 innego swego muzycznego przyjaciela, zmar\u0142ego w\u0142a\u015bnie harfisty Carlosa Salzedo. Zar\u00f3wno to dzie\u0142o, jak pi\u0119kna <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=0Lxv_7nGU-Q\">Piccola musica notturna<\/a><\/em> Luigiego Dallapiccoli, a zw\u0142aszcza <em>Leo<\/em> Roberto Gerharda (<a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Hzia7_wgCzU\">tutaj<\/a> i <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=38lN7JDOBDk\">tutaj<\/a>) stanowi\u0142y nietuzinkowe, indywidualne spojrzenia na dodekafoni\u0119. Zw\u0142aszcza ostatni z kompozytor\u00f3w by\u0142 wielk\u0105 niespodziank\u0105; ten utw\u00f3r, podobnie jak dzie\u0142o Cartera, by\u0142 wykonany po raz pierwszy w Polsce. Bardzo ciekawa posta\u0107 (abstrahuj\u0105c nawet od kolei \u017cycia, interesuj\u0105ca droga muzyczna &#8211; od Granadosa do  S3ch\u00f6nberga), muzyka te\u017c &#8211; warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 zw\u0142aszcza na zako\u0144czenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b Sinfonia Varsovia, zn\u00f3w w bardzo dobrej dyspozycji, tym razem pod batut\u0105 Aleksandara Markovicia, dyrygenta serbskiego, kt\u00f3ry prawie dwie dekady temu wygra\u0142 (ex aequo z Litwinem Modestasem Pitrenasem) katowicki Konkurs im. Fitelberga. Bardzo ekspresyjny dyrygent o szerokich, ale precyzyjnych gestach. Bohaterem tego koncertu by\u0142 r\u00f3wnie\u017c Karol Koz\u0142owski, kt\u00f3ry wykona\u0142 dwa bardzo trudne utwory: kantat\u0119 <em>Alpha<\/em> Konstantego Regameya do fragment\u00f3w <em>Rigwedy<\/em> (bardzo wyrafinowane, d\u0142ugie dzie\u0142o, w kt\u00f3rym tenor musi mie\u0107 zar\u00f3wno do\u0142y, jak i g\u00f3ry a\u017c do falsetu) i <em>Pie\u015bni Hafiza<\/em> Karola Szymanowskiego, w kt\u00f3rych trzeba nie tylko \u015bpiewa\u0107 w wysokiej tessyturze, ale te\u017c przebija\u0107 si\u0119 przez g\u0119st\u0105 orkiestr\u0119, jak to u tego kompozytora. Te dwa dzie\u0142a z r\u00f3\u017cnych epok \u0142\u0105czy nie tylko egzotyczna (cho\u0107 zupe\u0142nie inna) tematyka, ale te\u017c niezwyk\u0142a barwno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Utwory z tenorem solo zosta\u0142y obramowane przez dwa orkiestrowe. <em><a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ajuWgo_6Jz8\">Passacaglia<\/a><\/em> Andrzeja Dobrowolskiego ca\u0142kowicie zadaje k\u0142am s\u0142owom Ma\u0142gorzaty G\u0105siorowskiej z <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=NUltkXQd2ZA\">tego filmiku<\/a> (w kt\u00f3rym zreszt\u0105 chwali mnie za okre\u015blenie go <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2015\/12\/06\/mistrz-konstruktywizmu\/\">mistrzem konstruktywizmu<\/a>), kt\u00f3ra parokrotnie powtarza s\u0142owa o &#8222;absolutnym braku emocji&#8221;. Ta kompozycja emocje zawiera, cho\u0107 r\u00f3wnie\u017c oparta jest na serii dodekafonicznej, kt\u00f3ra jest zarazem tematem, ale ta seria jest u\u0142o\u017cona w taki spos\u00f3b, \u017ce jej melodia wchodzi w pami\u0119\u0107, a og\u00f3lna aura dzie\u0142a sprawia wra\u017cenie katastroficznej. Rozmawia\u0142am z nim po polskim prawykonaniu w 1980 r. na Warszawskiej Jesieni, kiedy to zaczyna\u0142 si\u0119 karnawa\u0142 Solidarno\u015bci. Pyta\u0142am, sk\u0105d te katastroficzne nastroje (my byli\u015bmy jeszcze w fazie euforii), on powiedzia\u0142, \u017ce tak po prostu czu\u0142. Emocje wi\u0119c by\u0142y. No i po latach napisano w programie, \u017ce <em>Passacaglia<\/em> &#8222;zdaje si\u0119 dzi\u015b jedn\u0105 z bardziej atrakcyjnych polskich kompozycji symfonicznych napisanych w czasie noworomantycznej zmiany gust\u00f3w na prze\u0142omie lat 70. i 80.&#8221;. Jak go zna\u0142am, nie by\u0142by pewnie zachwycony przypisaniem go do nowego romantyzmu&#8230; Cho\u0107 zgadza\u0142 si\u0119, \u017ce pobrzmiewa tu co\u015b innego ni\u017c zwykle w jego muzyce. A dzi\u015b utw\u00f3r sta\u0142 si\u0119 zaskakuj\u0105co znakomitym kontekstem dla fina\u0142owego <em>Livre pour orchestre<\/em> patrona &#8211; dzie\u0142a, jak wiadomo, genialnego i znakomicie pasuj\u0105cego na zako\u0144czenie festiwalu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tegoroczna edycja by\u0142a bardzo ciekawa, mo\u017cna by\u0142o us\u0142ysze\u0107 wiele ma\u0142o znanych, a wartych przypomnienia utwor\u00f3w. Tak\u017ce wczoraj i dzi\u015b.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9967"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9967"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9967\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9968,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9967\/revisions\/9968"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9967"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9967"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9967"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}