
{"id":1367,"date":"2015-05-21T12:15:57","date_gmt":"2015-05-21T10:15:57","guid":{"rendered":"http:\/\/zagner.blog.polityka.pl\/?p=1367"},"modified":"2016-03-18T22:43:55","modified_gmt":"2016-03-18T21:43:55","slug":"pewnego-razu-w-palmirze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/2015\/05\/21\/pewnego-razu-w-palmirze\/","title":{"rendered":"Pewnego razu w Palmirze"},"content":{"rendered":"<p>Powiedz\u0105 Ci, \u017ce to nie jest zwyk\u0142e miasto. \u017be to nie jest tylko miasto. Rzuc\u0105 eleganckie okre\u015blenie \u201ePer\u0142a Pustyni\u201d i powiedz\u0105, \u017ce powali Ci\u0119 na kolana z powodu swego pi\u0119kna i historii. Dodadz\u0105, \u017ce mie\u015bci si\u0119 tu jedno z najgorszych re\u017cimowych wi\u0119zie\u0144 politycznych, ale przecie\u017c nie jedziesz na widzenie. My\u015blisz tylko o jednym &#8211; \u017ce Palmira to wi\u0119cej ni\u017c miasto, \u017ce to historia.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nKiedy staniesz na zakurzonej g\u0142\u00f3wnej ulicy w Tadmor, jak m\u00f3wi\u0105 o niej Syryjczycy, nie uderzy Ci\u0119 jej majestatyczne pi\u0119kno. Ot, zwyk\u0142a, zakurzona ulica. Kilka lichych hotelik\u00f3w po jednej stronie, restauracja, apteka, sklepy z myd\u0142em i powid\u0142em po drugiej, na rogu \u201e\u015bniadaniownia\u201d, gdzie trudno szuka\u0107 prawdziwego <em>fatajer<\/em> z serem albo cho\u0107by z za&#8217;atarem. Zwyk\u0142a ulica, zastanawiasz si\u0119 nawet, czy to naprawd\u0119 ta s\u0142ynna Palmira, bo przecie\u017c wygl\u0105da jak ka\u017cde zapyzia\u0142e syryjskie miasteczko.<\/p>\n<p>Ale nie dajesz si\u0119 zwie\u015b\u0107. Wiesz, \u017ce to przecie\u017c nie jest zwyk\u0142e zapyzia\u0142e miasteczko. I dowody na to musz\u0105 si\u0119 znale\u017a\u0107. Idziesz wi\u0119c do \u201e\u015bniadaniowni\u201d za rogiem, cho\u0107 ju\u017c pora prawie wieczorna, zaczynaj\u0105 w\u0142\u0105cza\u0107 kolorowe szyldy, a w restauracji wrzucili na grilla kurczaka. Czu\u0107 na ca\u0142ej ulicy. To mo\u017ce Ci\u0119 zmyli\u0107. Je\u015bli zjesz go na kolacje, mo\u017ce Ci\u0119 czeka\u0107 ci\u0119\u017cka noc. Nie martwisz si\u0119. Wiesz, \u017ce uratuj\u0105 Ci\u0119 Beduini, kt\u00f3rzy zaparz\u0105 Ci jakiego\u015b zielska i po godzinie kurczak b\u0119dzie jedynie niemi\u0142ym wspomnieniem.<\/p>\n<p>Teraz zakurzona ulica zostaje za Tob\u0105. Mijasz budynek miejskiego muzeum i nagle dociera do Ciebie, \u017ce to nie jest zwyk\u0142e miasteczko. Przed Tob\u0105 majaczy ma\u0142e wzniesienie g\u00f3ruj\u0105ce nad dolin\u0105.\u00a0 Przed nim rzymska droga, kolumnada, zarys ruin. Powietrze jest czerwone od piasku. W ko\u0144cu miasto le\u017cy na \u015brodku pustyni. Skr\u0119casz w lewo. Mijasz ogrodzony grubym murem ogr\u00f3d, powiedzmy &#8211; co\u015b, co kiedy\u015b mog\u0142o by\u0107 male\u0144k\u0105 oaz\u0105, dzi\u015b rosn\u0105 tam pomara\u0144cze, palmy. Nie, to nie park, nie rozp\u0119dzajmy si\u0119. Na pustyni nie ma park\u00f3w.<\/p>\n<div id=\"attachment_1375\" style=\"width: 810px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira4.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-1375\" class=\"size-full wp-image-1375\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira4.jpg\" alt=\"\u201eOgrody Palmiry\u201d, Fot. Jacqueline Poggi, Flickr CC by SA \" width=\"800\" height=\"526\" srcset=\"\/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira4.jpg 800w, \/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira4-300x197.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-1375\" class=\"wp-caption-text\">\u201eOgrody Palmiry\u201d, Fot. Jacqueline Poggi, Flickr CC by SA<\/p><\/div>\n<p>Za ogrodem-oaz\u0105 rozci\u0105ga si\u0119 troch\u0119 p\u0142askiego terenu, obok droga, po kt\u00f3rej z rzadka przeje\u017cd\u017ca jakie\u015b auto albo ma\u0142y wielb\u0142\u0105d, kt\u00f3ry zapragn\u0105\u0142 wolno\u015bci i od\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 od stada. B\u0119dzie bieg\u0142 co si\u0142 w swych m\u0142odych nogach, ale i tak na ko\u0144cu dogoni go po\u015bcig z\u0142o\u017cony z dw\u00f3ch pick-up\u00f3w.<\/p>\n<p>Obok drogi miejscowe dzieciaki graj\u0105 w pi\u0142k\u0119. Biegaj\u0105 po twardym piasku, kamieniach, ani \u017ad\u017ab\u0142a trawy. Kopi\u0105 w kierunku nieistniej\u0105cych bramek. Jak spojrzysz na to, po czym biegaj\u0105, z\u0142apiesz si\u0119 za g\u0142ow\u0119.<\/p>\n<p>Pod nogami masz zwyk\u0142e kamienie, \u015bmieci, ale te\u017c kawa\u0142ki czego\u015b, czego na pewno dotkn\u0119\u0142a ludzka r\u0119ka. Masz wra\u017cenie, \u017ce to kto\u015b celowo sk\u0105d\u015b od\u0142upa\u0142 albo po prostu dzieciaki przywlok\u0142y z rozpo\u015bcieraj\u0105cej si\u0119 za chwil\u0119 rzymskiej drogi. M\u00f3g\u0142by\u015b przysi\u0105c, \u017ce to kawa\u0142ki jakiej\u015b rze\u017aby albo mo\u017ce kolumny. Wygl\u0105daj\u0105 dok\u0142adnie tak samo.<\/p>\n<p>Jakby\u015b mia\u0142 nieco wi\u0119cej czasu, m\u00f3g\u0142by\u015b pozbiera\u0107 te niezwyk\u0142e kawa\u0142ki, po kt\u00f3rych biegaj\u0105 dzieciaki, i spr\u00f3bowa\u0107 przypasowa\u0107 je do brakuj\u0105cych element\u00f3w. Cieszy\u0142by\u015b si\u0119 jak dziecko, gdyby kt\u00f3ry\u015b z nich pasowa\u0142. A mo\u017ce tylko wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce pasuje. Nie psu\u0142by\u015b sobie humoru roztrz\u0105saniem tej kwestii. Tylko wci\u0105\u017c dr\u0119czy\u0142aby Ci\u0119 niezno\u015bna my\u015bl \u2013 co zrobi\u0107 z tym kawa\u0142kiem kolumny czy staro\u017cytnego teatru? Po prostu rzuci\u0107 dzieciakom pod nogi, tam, sk\u0105d wzi\u0105\u0142e\u015b?<a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/baal.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-1377\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/baal-1024x768.jpg\" alt=\"baal\" width=\"620\" height=\"465\" srcset=\"\/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/baal-1024x768.jpg 1024w, \/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/baal-300x225.jpg 300w, \/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/baal.jpg 1365w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>W zamy\u015bleniu dojdziesz drog\u0105 do \u015bwi\u0105tyni boga Baal. Jakie\u015b 2,5 tys. lat przed Chrystusem. To a\u017c tak stare, zapytasz? B\u0119dziesz dotyka\u0107 wy\u015blizganych, zimnych bia\u0142ych kamieni, usi\u0105dziesz na jednym z nich i pomy\u015blisz, \u017ce przed tysi\u0105cami lat te \u015bciany wok\u00f3\u0142 ju\u017c istnia\u0142y, te kamienie tu by\u0142y.<\/p>\n<p>Je\u015bli wr\u00f3cisz do \u015bwi\u0105tyni za dnia, b\u0119dzie to jedyne miejsce, w kt\u00f3rym poczujesz mi\u0142y ch\u0142\u00f3d, znajdziesz troch\u0119 cienia, zw\u0142aszcza je\u015bli postanowisz wybra\u0107 si\u0119 w Dolin\u0119 \u015amierci. Tam na pewno nie zaznasz ch\u0142odu ani cienia. Chyba \u017ce wejdziesz do jednego z grobowc\u00f3w, kt\u00f3re wygl\u0105daj\u0105 jak ma\u0142e domy.<\/p>\n<div id=\"attachment_1370\" style=\"width: 810px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-1370\" class=\"size-full wp-image-1370\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira1.jpg\" alt=\"Widok na zamek od strony ruin. Fot. Djordje Tomic, Flickr, CC by 2.0.\" width=\"800\" height=\"600\" srcset=\"\/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira1.jpg 800w, \/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira1-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-1370\" class=\"wp-caption-text\">Widok na zamek od strony ruin. Fot. Djordje Tomic, Flickr, CC by 2.0.<\/p><\/div>\n<p>W ko\u0144cu wr\u00f3cisz w kierunku miasteczka i zapyzia\u0142ych hotelik\u00f3w. Postanowisz z\u0142apa\u0107 <em>tortera<\/em>, zastanawiaj\u0105c si\u0119, jakim cudem to je\u017adzi. Zwyk\u0142y motor z doczepion\u0105 pak\u0105 z ty\u0142u. Wskoczysz na pak\u0119 i za kilka funt\u00f3w syryjskich ka\u017cesz zawie\u017a\u0107 si\u0119 na g\u00f3r\u0119 &#8211; jedyn\u0105, kt\u00f3r\u0105 widzisz w okolicy. Kierowca si\u0119 zdziwi, po co jecha\u0107 na g\u00f3r\u0119, skoro zamek, kt\u00f3ry tam stoi, to jaki\u015b zaledwie XIII wiek. To\u017c to nawet nie zabytek. Uprzesz si\u0119 jednak, \u017ce chcesz jecha\u0107 na g\u00f3r\u0119 i na cytadel\u0119. <em>Tortera<\/em> b\u0119dzie jecha\u0142a sobie w swoim tempie \u201epyr, pyr, pyr\u201d pod g\u00f3r\u0119, a Ty b\u0119dziesz zachwyca\u0107 si\u0119 mijan\u0105 rzymsk\u0105 drog\u0105, kolumnad\u0105. Jak to mo\u017cliwe, \u017ce po tylu tysi\u0105cach lat te kolumny jeszcze stoj\u0105, niekt\u00f3re jakby \u015bci\u0119te pi\u0142\u0105 le\u017c\u0105 po prostu obok&#8230;<\/p>\n<p>Ju\u017c na g\u00f3rze wysi\u0105dziesz z <em>tortera<\/em>, zap\u0142acisz i podzi\u0119kujesz kierowcy i wejdziesz do zamku-twierdzy. Rzeczywi\u015bcie nic ciekawego, zamek jak zamek. Nawet nie ma co ogl\u0105da\u0107. Zreszt\u0105 nie na zwiedzanie zamku tu przyszed\u0142e\u015b. Chodzi\u0142o o g\u00f3r\u0119 sam\u0105 w sobie, a w\u0142a\u015bciwie spojrzenie na wszystko z wysoka: na zapyzia\u0142e miasteczko przed Tob\u0105, na \u015bwi\u0105tynie Baal, na drog\u0119 rzymsk\u0105 i kolumnad\u0119, na hotelik Zenobia, w kt\u00f3rym mo\u017cna zje\u015b\u0107 przyzwoity posi\u0142ek, na dolin\u0119 \u015bmierci poni\u017cej, na horyzont, kt\u00f3ry obla\u0142 si\u0119 czerwonym \u015bwiat\u0142em zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca.<\/p>\n<p>Czekasz do zmroku. <em>Tortera<\/em> ju\u017c dawno odjecha\u0142a, wiesz, \u017ce jeste\u015b skazany na siebie. Postanawiasz wr\u00f3ci\u0107 tych kilka kilometr\u00f3w do miasteczka piechot\u0105. Zej\u015bcie z g\u00f3ry nie jest proste. Trzeba znale\u017a\u0107 miejsce, kt\u00f3re pozwoli Ci \u0142agodnie zej\u015b\u0107 na d\u00f3\u0142. Po czerwonym s\u0142o\u0144cu nie ma nawet \u015bladu. Jest ciemno, naprawd\u0119 ciemno. Na pustyni nie ma latarni, oczywiste. Wieczorem pod\u015bwietlaj\u0105 ruiny, w niekt\u00f3rych miejscach jest ja\u015bniej, ale jeszcze nie tutaj.<\/p>\n<div id=\"attachment_1373\" style=\"width: 630px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira31.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-1373\" class=\"size-large wp-image-1373\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira31-1024x676.jpg\" alt=\"Ruiny Palmiry, widok od strony zamku. Za kolumnad\u0105 kompleks \u015bwi\u0105tynny Baal. Fot. Alessandra Kocman, Flickr CC by 2.0.\" width=\"620\" height=\"409\" srcset=\"\/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira31-1024x676.jpg 1024w, \/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira31-300x198.jpg 300w, \/zagner\/wp-content\/uploads\/2015\/05\/palmira31.jpg 1550w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-1373\" class=\"wp-caption-text\">Ruiny Palmiry, widok od strony zamku. Za kolumnad\u0105 kompleks \u015bwi\u0105tynny Baal. Fot. Alessandra Kocman, Flickr CC by 2.0.<\/p><\/div>\n<p>Schodzisz powoli z tej piekielnej g\u00f3ry, piasek osypuje si\u0119 pod stopami. Kiedy jeste\u015b ju\u017c na dole, idziesz w kierunku \u015bwiate\u0142 majacz\u0105cych si\u0119 przed Tob\u0105. Wiesz, \u017ce po prawej stronie masz ruiny rzymskiej drogi, amfiteatr i ca\u0142\u0105 t\u0119 kup\u0119 kamieni. Nagle s\u0142yszysz jakby chichot. Na chwil\u0119 staje Ci serce. Przypominasz sobie \u201eW pustyni i w puszczy\u201d i czujesz, \u017ce ten chichot to nic \u015bmiesznego, naprawd\u0119. Przychodzi Ci do g\u0142owy tak naprawd\u0119 jedno: to hiena.<\/p>\n<p>Dobrze, my\u015blisz, spokojnie. Jest noc. Czarno, nic nie wida\u0107, tylko w oddali kilka \u015bwiate\u0142ek zapyzia\u0142ego miasteczka. Przy sobie masz butelk\u0119 wody, troch\u0119 pieni\u0119dzy i dokumenty. \u017beby chocia\u017c jaki\u015b kij, cokolwiek, czym mo\u017cna si\u0119 broni\u0107. Stuknij si\u0119, gdzie na pustyni chcesz znale\u017a\u0107 kij? Widzia\u0142e\u015b tu gdzie\u015b jakie\u015b drzewo?<\/p>\n<p>Chichot jest coraz g\u0142o\u015bniejszy i jakby bli\u017cszy. Tobie naprawd\u0119 nie jest do \u015bmiechu. Postanawiasz jak najszybciej przebi\u0107 si\u0119 przez ruiny staro\u017cytnego miasta, przyspieszasz kroku. Kiedy docierasz do jakiej\u015b \u015bciany, widzisz (masz szcz\u0119\u015bcie, \u017ce akurat na niebie wisi kawa\u0142ek kawa\u0142ek ksi\u0119\u017cyca, bo to sprawia, \u017ce cokolwiek widzisz) ma\u0142e stadko owiec. Owce? Tw\u00f3j strach zamienia si\u0119 w rozbawienie. Wok\u00f3\u0142 owiec biega ma\u0142y piesek i ujada zawzi\u0119cie. Wyczu\u0142 z oddali obcego, nie pozwoli, by kto\u015b dobra\u0142 si\u0119 do jego stada. Pies jest niegro\u017any, mijasz go szerokim \u0142ukiem, podobnie jak Beduin\u00f3w, kt\u00f3rzy przycupn\u0119li obok.<\/p>\n<p>Wchodzisz na rzymsk\u0105 drog\u0119 i kroczysz triumfalnie do zapyzia\u0142ego miasteczka. Jak zwyci\u0119zca. Nikt nie musi zna\u0107 wszystkich szczeg\u00f3\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p><strong>PS<\/strong> W \u015brod\u0119 wojsko Asada wycofa\u0142o si\u0119 z okolicy, ca\u0142a Palmira wpad\u0142a w r\u0119ce Pa\u0144stwa Islamskiego. A z nim droga rzymska, \u015bwi\u0105tynie i wszystkie kamienie i dwa pola gazowe.\u00a0Przed panami z ISIS otwarta droga na Damaszek i Homs.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Powiedz\u0105 Ci, \u017ce to nie jest zwyk\u0142e miasto. \u017be to nie jest tylko miasto. Rzuc\u0105 eleganckie okre\u015blenie \u201ePer\u0142a Pustyni\u201d i powiedz\u0105, \u017ce powali Ci\u0119 na kolana z powodu swego pi\u0119kna i historii. Dodadz\u0105, \u017ce mie\u015bci si\u0119 tu jedno z najgorszych re\u017cimowych wi\u0119zie\u0144 politycznych, ale przecie\u017c nie jedziesz na widzenie. My\u015blisz tylko o jednym &#8211; \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[78,35,3],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1367"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1367"}],"version-history":[{"count":12,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1367\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1716,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1367\/revisions\/1716"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1367"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1367"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/zagner\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1367"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}