Francja. Sztuczna inteligencja na wyborach

W niedzielę 15 marca Francuzi ruszą do urn wyborczych wybierać władze lokalne. Tegoroczne wybory wyróżnia wykorzystanie sztucznej inteligencji. Po narzędzia oparte na SI sięgają powszechnie kandydaci i równie chętnie ich wyborcy.

Wybory lokalne we Francji to przedsięwzięcie niezwykłe nie tylko ze względu na zawsze wysoką w tym kraju temperaturę politycznych sporów. Niedzielne głosowania (I tura) odbędą się w 34875 gminach (tak policzył tygodnik L”Express”). Są wśród nich duże miasta i wspólnoty liczące zaledwie kilkuset mieszkańców.

Konsolidacja

Nieustannie trwa więc dyskusja o możliwości funkcjonowania takich ośrodków ale przypomina ona polskie dyskusje o konieczności konsolidacji małych gmin. Czyli wywołuje wielkie emocje, a uczestnicy uruchamiają wszelkie możliwe argumenty, od historycznych po ekonomiczne nie dochodząc jednak do porozumienia, którego efektem byłoby łączenie wspólnot (poza nielicznymi wyjątkami).

Najbardziej chyba spektakularnym przykładem udanego łączenia gmin jest ukraińska reforma samorządowa zapoczątkowana po Rewolucji godności w 2014 r. Kluczowym elementem tego procesu był proces konsolidacji, który zakończył się w 2020 r. Z ponad 11 tys. hromad powstało ich 1469. Dobra lekcja dla Polski i Francji, na razie jednak Francuzi będą wybierać merów i członków rad gmin oraz miast. Komentatorzy zwracają uwagę, że niezwykła cechą tych wyborów jest powszechne wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji.

AI szefem kampanii

Pojawiło się wręcz hasło „AI szefem mojej kampanii wyborczej”. Bo rzeczywiście w gminach liczących kilkuset wyborców nie sposób wyobrazić sobie kandydatów zatrudniających wieloosobowe sztaby. Udział w zmaganiach o lokalną władzę to raczej przedsięwzięcie wspomagane przez rodzinę i przyjaciół. A teraz dodatkowo przez AI.

I tak AI wykorzystywana jest do tworzenia plakatów, filmów, tekstów programów i podcastów. Kandydaci używają sztucznej inteligencji do pisania przemówień, planowania strategii oraz ulepszania komunikacji z wyborcami. Technologia wspiera też mniejsze komitety, obniżając bariery wejścia dzięki automatyzacji i profesjonalizacji materiałów. Popularne są szczególnie generatory grafiki, chatboty oraz narzędzia do syntezy audio i analizy odpowiedzi wyborców.

Ponadto AI umożliwia szybkie i jakościowo przyzwoite przygotowanie treści kampanijnych. Różnice między zasobnymi komitetami a kandydatami pozbawionymi choćby partyjnego wsparcia zmniejszają się, a szanse wyrównują. Narzędzia analityczne pozwalają precyzyjniej rozpoznawać lokalne problemy, m.in. poprzez automatyczną analizę ankiet i opinii mieszkańców. Dzięki temu kandydaci mogą lepiej dopasować przekaz do potrzeb poszczególnych społeczności.

Patologie

Prasowe doniesienia pokazują jednak, że wykorzystanie AI prowadzi także do patologii. Doskonale znamy je z codziennego korzystania z mediów cyfrowych: fakenewsy wykorzystujące coraz częściej metodę deepfake, nadmierne wykorzystanie „kreatywności” systemów AI co prowadzi do wulgaryzacji przekazu i upowszechniania tandetnych wizualnie i treściowo materiałów. Komentatorzy polityczni zwracają także uwagę na postępującą standaryzację – wykorzystanie podobnych narzędzi AI przez konkurujących w tej samej przestrzeni i mierzących się z podobnymi problemami kandydatów prowadzi do zbliżonych, banalnych przekazów.

Na dokładniejszą analizę przyjdzie zapewne czas już po wyborach, kiedy będzie można ocenić efektywność wykorzystania nowych technologii. Do jakiego stopnia rzeczywiście będą miały wpływ na decyzje, które zwłaszcza w małych ośrodkach podejmowane są oparciu o osobistą znajomość kandydatów. Stąd ciągle podstawą mobilizacji poparcia jest bezpośredni kontakt i spotkania „twarzą w twarz”.

AI orężem wyborców

Rewersem zastosowania AI przez lokalnych polityków jest powszechność wykorzystania AI przez wyborców. Chatboty ułatwiają porównywanie kandydatów i poszukiwanie „najlepszej opcji”. Wiara, że system techniczny podpowie rzeczywiście najlepszego kandydata może okazać się jednak złudna. Tak czy inaczej, Francuzi wkroczyli w epokę demokracji moderowanej przez sztuczną inteligencję.

Test wyborów lokalnych jest niezwykle ciekawy i ważny. Za rok wybory o stawce narodowej – Emmanuel Macron kończy drugą kadencję i już trwa walka o sukcesję. W walce tej sztaby wyborcze i wyborcy korzystać będą z narzędzi AI, z narzędzi tych też będą korzystać wszyscy zainteresowani wpływem na ostateczny wynik. Jest ich sporo, nie tylko we Francji.

Reklama