Rozumieć Ukrainę. Wracamy!
Podkast „Rozumieć Ukrainę” tworzony przeze mnie i Agnieszkę Lichnerowicz wraca, to już piąty sezon. W tej edycji wydawać go będzie Fundacja Batorego we współpracy z tygodnikiem „Polityka”. Cel ten sam – próbować zrozumieć, co się dzieje w Ukrainie, bo jesteśmy przekonani, że ma to znaczenie nie tylko dla samych Ukraińców.
Start piątego sezonu zgraliśmy z 35. rocznicą Deklaracji Niepodległości, jaką przyjęła 24 sierpnia 1991 r. Rada Najwyższa wtedy jeszcze Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Więcej o ukraińskiej drodze do niepodległości piszę w „Polityce” w tekście „Rewolucja od dołu”. Wtedy, w 1991 r., nic nie było jeszcze oczywiste, świat nie palił się do uznania niepodległościowych aspiracji państw tworzących ZSRR, obawiając się wielkiej katastrofy. Dziś o katastrofie, jaką miał być rozpad Związku Radzieckiego, mówi Władimir Putin, próbując zrekonstruować imperium.
Kluczem do jego odbudowy jest odzyskanie kontroli nad Ukrainą. Rozumieli to Jerzy Giedroyć i Juliusz Mieroszewski, rozumiał Zbigniew Brzeziński. Także polski rząd w 1991 r. to zrozumiał, uznając nowe niepodległe państwo 2 grudnia 1991, a więc w dzień po narodowym referendum w sprawie niepodległości i wyborach pierwszego prezydenta. Ówczesny premier Jan Krzysztof Bielecki wspominał na konferencji 26 sierpnia, zorganizowanej przez Polsko-Ukraińską Izbę Gospodarczą, że Ukraińcy sondowali polską gotowość już w styczniu 1991 r. Pytał o to wprost Bieleckiego Leonid Krawczuk, wtedy przewodniczący Rady Najwyższej.
Warto pamiętać, że w styczniu 1991 r. niepodległościowe aspiracje Moskwa próbowała jeszcze tłumić siłą, czego doświadczyli Litwini. W obronie wileńskiej wieży telewizyjnej zginęło 14 osób. Polska wówczas nie była tak szybka w uznaniu litewskich aspiracji, nadrobiła opieszałość w przypadku Ukrainy. Warto pamiętać, że zarówno w Polsce, jak i na terenie Ukrainy stacjonowały oddziały Armii Czerwonej podlegające Moskwie. Ale to już historia.
Z 35 lat niepodległości już prawie 13 Ukraińcy walczą z rosyjską agresją. Od pięciu lat przeciwstawiają się pełnoskalowej inwazji, która przekształciła się w wojnę na wyniszczenie. Badania socjologiczne przeprowadzone z okazji ukraińskiego święta niepodległości pokazują całą złożoność obecnego momentu. Z jednej strony wyraźnie narasta zmęczenie, agencja Info Sapiens pokazuje, że wzrósł odsetek badanych wskazujących negatywne emocje: niepokój, strach (39 proc.), niecierpliwość, złość (28 proc.), poczucie beznadziei (22 proc.). Jednocześnie wzrosły odsetki osób wskazujących na emocje pozytywne. W pierwszej kolejności wskazywana przez 58 proc. badanych jest wiara w zwycięstwo.
Poza tym blisko 90 proc. Ukraińców jest dumnych ze swoich współobywateli i podobny odsetek jest dumnych z bycia obywatelem Ukrainy. Co ważne, na pytanie, kto wojnę wygra, w badaniu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii 82 proc. badanych odpowiedziało, że Ukraina. Więcej danych składających się na portret ukraińskiego społeczeństwa i państwa w tekście, jakie napisałem dla Fundacji Batorego zatytułowanym „Po co Polsce Ukraina? Pytanie na 35-lecie ukraińskiej niepodległości”. W pierwszej części przedstawiam w nim diagnozę sytuacji w Ukrainie.
W części drugiej podejmuję kwestię o znaczeniu strategicznym – jaki Polska ma pomysł na Ukrainę? Zarówno teraz, gdy trwa wojna. Jak i na czas po wojnie, jakkolwiek się ona zakończy. Nie chodzi przy tym o banalne powtarzanie za Giedroyciem i Mieroszewskim, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i na odwrót. Czy rzeczywiście? A jeśli tak, to co to miałoby znaczyć w wymiarze politycznym, instytucjonalnym, bezpieczeństwa? W tekście próbuję udzielić odpowiedzi.
W pierwszym odcinku piątego sezonu Rozumieć Ukrainę rozmawiamy z Agnieszką Lichnerowicz także o bieżącej polityce, bo dzieje się bardzo dużo. Będę też o tym systematycznie pisał, próbując nadążyć za decyzjami Wołodymyra Zełenskiego i kolejnymi rewelacjami śledczych Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy. Ale nie zabraknie też wieści z innych obszarów życia. Już za tydzień więcej o kulturze, bo wybieram się do Charkowa na Jarmark literacki organizowany przez Serhija Żadana.
Nowe odcinki podkastu będziemy publikować w środy w drugiej połowie dnia.