Lekko spóźniony apel ZNP
Okręg Łódzki ZNP ujął się za nauczycielką z Kielna (woj. pomorskie), która została pomówiona o obrazę uczuć religijnych. Związkowcy zareagowali z lekkim opóźnieniem, gdyż dopiero tydzień po tym, jak na koleżankę wylała się fala hejtu, a jej dane zostały upublicznione. Na reakcję związkowców czekała nie tylko ofiara tego ataku, ale też wszyscy nauczyciele.
ZNP apeluje o rzetelne i bezstronne wyjaśnienie sprawy. Nauczycielka została objęta postępowaniem dyscyplinarnym, co wcale nie przesądza o jej winie. Związkowcy domagają się nieupolityczniania sprawy. Wydarzenie z Kielna powinno skłonić władze oświatowe, aby wypracowały jasne zasady obecności symboli religijnych w szkole (apel ZNP tutaj).
Wydarzenie, które wstrząsnęło Polską, miało miejsce w połowie grudnia. Nauczycielkę pomówiono o wyrzucenie krzyża do kosza w czasie lekcji. Dyrekcja dowiedziała się o sprawie przed świętami. W pierwszym tygodniu stycznia mówiono już o tym w całym kraju. 8 stycznia pod szkołą odbyła się manifestacja przeciwko profanacji krzyża, obecni byli politycy.
Dzień później głos zabrała nauczycielka, która wyjaśniła, że chodziło o halloweenową zabawkę. 15 stycznia ZNP ujął się za nauczycielką. Czekamy na bezstronne postępowanie wyjaśniające. Wsparcie związkowców bardzo potrzebne.
Komentarze
@gospodarz
A po co Gospodarzu do tego apelu wrzucono, że władze oświatowe powinny opracować jasne zasady obecności symboli religijnych?
W Polsce, w której jest krzyż w Sejmie, urzędach, jak gdzieś na chwilę zdejmą, to robi się zadyma i szybko znowu wieszają. To jakich jasnych zasad łódzkie ZNP się spodziewa?
W ten sposób ZNP sugeruje, że to jednak był krzyż. I że jest od zawsze „czerwone”, na co tylko czekają partie prawicowe. Chcecie kampanii wyborczej w dziedzinie edukacji toczącej się wokół krzyża? Dla prawicy to super pomysł.
Zamiast od początku maksymalnie cisnąć na szczeblu p. Broniarza, że szkoła nie może być miejscem zadym urządzanych przez polityków, a nauczyciel obiektem linczu, bo to demoralizuje uczniów, niszczy społeczność szkolną, uniemożliwia naukę itp.
Wygląda na to, że była to zwykła g….burza, która za sprawą zainteresowanych urosła do rozmiarów procesowych na skalę kraju. Bardzo też możliwe, że nauczycielka nie bardzo sobie radziła z bandą lokalnych hunwejbinów. Wykorzystali to do dna. Jak ktoś myśli, że w stosunku do szósto- czy siódmoklasistów to bułka z masłem, niech popróbuje.
@Gospodarz
A jak się zachowała „lewicowa” niejaka Nowacka??? 😉
Brakuje Palikota, który przed kamerami wrzuciłby do kibla cały worek krzyżyków dystansowych glazurniczych. I dostał słuszny mandat za zaśmiecanie środowiska.
Ja z mocnym opóźnieniem, za to dzięki inspiracji trans-atlantyckiego Oranżgutana, dowiedziałem się, że Knut Hamsun w 1943 r. przekazał swoja literacką Nagrodę Nobla niejakiemu Goebbelsowi, Józefowi, z rodu Abrahama, Sary, Adama i Ewy. Coś tam jeszcze z liceum pamiętam, że obwąchiwał się z nazistami, ale żeby aż tak?
Mam więc i jego Głód nieekologicznie wyrzucić do kibla?
I gdybym tak publicznie wyrzucił „Głód” do kibla czy choćby kosza, to czy pokazaliby mnie pod pręgierzem w telewizji Trwam? Przybyłby z pielgrzymką interwencyjną hufiec anielski zer, Braunów i kamratów? Jakżeś nisko upadła, literaturo, że nikt cię nie broni!
A to jest ciekawy problem pedagogiczny:
„Jest granica, której nauczyciel nie przekroczy, ja się za ucznia nie nauczę” – napisał na Facebooku Artur Szymanek, biolog. „W punkt” – komentują nauczyciele. Czy szkoły powinny być rozliczne z wyników za maturę i egzamin ósmoklasisty?
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32529964,nauczyciel-do-uczniow-nie-czuje-sie-odpowiedzialny-za-wasz.html
do sprawy odnósł się znany dziennikarz, filozof, publicysta, tłumacz, pisarz i działacz katolicki, oto co napisał
Tomasz Terlikowski:
I wracam do sprawy z Kielna.
Dzisiaj wiadomo o niej więcej, dziennikarze z Gdańska i Kaszub wykonali świetną pracę. I można powiedzieć o całej sprawie zdecydowanie bardziej odpowiedzialnie. Popełniłem błąd zakładając, że informacje przekazane wcześniej przez media (niemal wszystkie) były wiarygodne i w efekcie mój komentarz był nie do końca adekwatny. Za co przepraszam!
Skandal – to wciąż odpowiednie słowo na określenie tego, co się wydarzyło. Tyle, że teraz trzeba je skierować w kierunku polityków i aktywistów prawicy. Dlaczego? Bo ujawnili imię i nazwisko nauczycielki, czego nie wolno im było robić. Jedynym skutkiem tego działania był hejt skierowany w jej kierunku. A hejt, niezależnie od intencji, jest złem. Skandaliczne, o czym pisałem, było również organizowanie protestów przed szkołą, przeszkadzanie w lekcjach, budowanie narracji politycznych na rzekomej (dzisiaj wiemy o tym więcej) obronie krzyża. Niesprawdzone informacje wykorzystano do budowania nienawiści i wrogości. Żadna z tych kwestii nie jest z całą pewnością chrześcijańska.
Nauczycielka – którą za zbyt ostry komentarz przepraszam – popełniła jednak (moim zdaniem) błąd wyrzucając krzyż (niezależnie od tego czy był on plastikowy i kupiony jako element przebrania zakonnicy czy nie) do kosza.
Tak, wieszając go uczniowie robili sobie żarty, ona mogła go zdjąć, ale już wyrzucenie krzyża (który coś jednak symbolizuje nawet jeśli jest tylko elementem stroju i żartu) do kosza było – moim zdaniem – przekroczeniem pewnych symbolicznych ram.
To powinno wydarzyć się inaczej. I wciąż uważam, że nauczycielce zabrakło pewnego wyczucia. Krzyż pozostaje w myśleniu chrześcijańskim symbolem, nawet jeśli nie jest poświęcony.
Można go więc było zdjąć i zanieść do pokoju nauczycielskiego, a niekoniecznie wyrzucać.
Sprawę trzeba też było, szczególnie gdy stała się ona medialna, zbadać i sprawdzić, i to się dzieje.
Błąd, który – tu podkreślam moim zdaniem – popełniła nauczycielka nie zostanie (raczej) potraktowany jako naruszenie uczuć religijnych… szczególnie, że odpowiedzialność za to rozkłada się także na uczniów (choć w szkole zawsze odpowiedzialność nauczyciela jest większa).
Szczegółową ocenę pozostawiam oczywiście kuratorium, ale wydaje mi się, że została ona absolutnie skandalicznie rozdmuchana i wykorzystana w celach czysto politycznych.
Nie mam też wątpliwości (i ta refleksja nie odnosi się już do tej sprawy), że krzyże mogą – zgodnie z polskim prawem i orzecznictwem europejskim – wisieć w szkołach i urzędach.
Czy muszą?
Nie, nie muszą, ale mogą i nie widzę powodów, by je zdejmować.
I niestety nie mam też wątpliwości, że działania Konfederacji Korony Polskiej i niektórych z działaczy PiS szkodzą (o czym też pisałem) krzyżowi i chrześcijaństwu.
Krzyża nie da się obronić kłamstwem, przemocą i hejtem.
To jest zaprzeczenie tego, do czego wzywa nas Ewangelia.
@belferxxx
https://glos.pl/afera-o-krzyz-w-szkole-nauczycielka-z-kielna-w-centrum-politycznego-piekielka-wszczeto-postepowanie-dyscyplinarne-i-prokuratorskie
A dyrektorka jaka? Prawacka czy lewacka?
W Głosie napisali, że złożyła ustne zawiadomienie do prokuratury, zeznawała, zawiesiła nauczycielkę.
Z powodu zabawki?
Do nauczycielskiego sztambucha:
Największe zagrożenie, jakie AI stwarza dla edukacji, nie polega na tym, że uczniowie będą oszukiwać na egzaminach, tylko na tym, że ludzie zaczną oszukiwać samych siebie, wmawiając sobie, że coś rozumieją, czego w rzeczywistości nie rozumieją.
Z tym, że to zaczęło się wcześniej. Wystarczy sobie przypomnieć, że moda na nieszczepienie dzieci rozprzestrzeniła się głównie wśród osób wykształconych.
@PR
@belferxxx
Ten pan z tej Wyborczej to ulubiony autor edukacyjny belferxxxa.
Mimo, że w okolicach terminu rankingu (xd) pisze teksty, z których wynika, że praktycznie wszystko zależy od ucznia, nie od nauczyciela. No chyba, że … na korepetycjach.
„Tu już do odpowiedzialności za wynik się poczuwa.”
Fantastyczny sposób na budowę autorytetu nauczyciela i szkoły, docenienie dobrych nauczycieli i dobrze prowadzonych szkół.
@ Róża
Powinnaś pracować w cenzurze – tyle masz czasu na dogłębne studiowanie co kto i kiedy napisał… 😉
Więc tak – MOJE poglądy wyrażam JA i więcej!!! Natomiast zgadzam się z wypowiedziami różnych osób lub ich częściami! Nawet z Putinem bym się zgodził co do roku, miesiąca czy dnia. Ty też!!! Co z tego wynika – NIC … 😉
@ Róża
Oczywiście JA i NIKT więcej… 😉
W kraju, w którym nawet zaciek na szybie powoduje wzmożenie religijne narodu i pielgrzymki do niej (szyby) pani nauczycielka powinna mieć jednak nieco instynktu samozachowawczego. I wszelkie szkolne symbole religijne obchodzić szerokim łukiem albo udawać, ze ich nie widzi. Nie wiem w jakim wieku jest ta pani, może jest na tyle młoda, że nie pamięta co działo się w trakcie usuwania krzyża sprzed Belwederu.
@mopus
Chodzi o te puszki po piwie?