Holokaustowe upiory, czyli dumka do Sederu
Nie chcę już ciągnąć awantury o Mariusza Szczygła w roli ambasadora „akcji żonkil” i oceniać polityki muzeum Polin. A więc bez aluzji. Te kilka uwag o metodyce upamiętniania ludobójstwa nie służy krytyce żadnej konkretnej instytucji. Porażkę ponieśliśmy bowiem wszyscy. Dekady najrozmaitszych wysiłków i przedsięwzięć na polu edukacji, muzealnictwa, polityki kulturalnej i „polityki historycznej” w większości […]