Rozwód zgubą Francji

W średniowiecznej Francji panujący w Paryżu monarcha z rodu Kapetyngów nie dysponował silną władzą. Kraj stanowił raczej luźny zlepek formalnie podporządkowanych monarchom księstw i hrabstw.
Jednym z najlepiej rozwiniętych, najbogatszych i największych z nich była leżąca na południowym zachodzie Akwitania, rządzona przez kolejnych władców o imieniu Wilhelm. Na ich dworze kwitła sztuka i kultura dworska.
Jeden z ostatnich władców z tego rodu, rozmiłowany w muzyce Wilhelm Trubadur, miał syna Wilhelma Świętego, który spłodził córkę, nazwaną od imienia matki Aenor inną Aenor, co po łacinie brzmiało alia Aenor – tak powstała Alienora. Imię przyjęło się jednak tłumaczyć Eleonora. Jako dziedziczka Akwitanii księżniczka szybko stała się jedną z najbardziej pożądanych panien na wydaniu w Europie.
W wieku 15 lat Eleonora poślubiła następcę tronu Francji, syna Ludwika VI, również noszącego to samo imię (większość francuskich królów miało na imię Ludwik). W niedługim czasie po śmierci teścia została królową jednej z ważniejszych monarchii na kontynencie.
Małżeństwo nie układało się jednak dobrze. Wychowana na południu królowa otaczała się uczonymi, trubadurami i innymi artystami. O pochodzącym z północy Ludwiku VII mówiono natomiast, że lepiej niż na króla nadawałby się na mnicha. Jako drugi syn wychowywany był raczej do kariery kościelnej i od dzieciństwa obrzydzano mu kobiety i cielesność, uznawane w średniowieczu za jedne z głównych źródeł grzechu. Po tragicznej śmierci brata to on został jednak następcą tronu, a później królem. Do jego obowiązków należały kierowanie armią w razie wojny i spłodzenie potomka, by podtrzymać ciągłość dynastii.

Ludwik musiał pokonać swe uprzedzenia, bowiem na świat przyszła jego córka. W średniowieczu nie sądzono, by kobieta mogła rządzić. Każdy władca oczekiwał więc syna. Co więcej, na osiem wieków przed powstaniem genetyki o brak męskiego potomka obwiniano zwykle matkę. Nieobdarowany synem Ludwik zapragnął tymczasem zrealizować się w innej sferze.
Po upadku Edessy, jednego z czterech chrześcijańskich państw w Palestynie, założonego około pół wieku wcześniej, podczas pierwszej krucjaty, przez późniejszego króla Jerozolimy Baldwina, papież Celestyn III nawoływał do kolejnej wyprawy przeciw niewiernym. W bulli Quantum praedecessores (dosłownie „Ile poprzednicy”) namawiał do pójścia w ślady poprzedniego pokolenia i walki o Ziemię Świętą.
W pierwszej krucjacie brał udział brat króla Francji. Tym razem monarcha nie tylko wyruszył samodzielnie, ale także wziął ze sobą żonę. Druga krucjata (jak większość wypraw krzyżowych) nie skończyła się sukcesem, obrazowała raczej powiedzenie, że historia powtarza się jako farsa.
Tak ostrą ocenę usprawiedliwia w zasadzie całokształt wyprawy. Absurdalne podzielenie wojsk krzyżowych. Ignorowanie rad znających teren templariuszy, którym ledwo potem udało się przeprowadzić buńczucznych europejskich monarchów przez góry żywych. Niecały tydzień właściwej walki, zakończonej, kiedy muzułmanie oświadczyli oblegającym ich chrześcijanom, że jeśli najeźdźcy natychmiast się nie wyniosą, rozgromi ich zmierzająca właśnie w ich stronę główna muzułmańska armia. Usłyszawszy to, krzyżowcy stwierdzili, że aż tak bardzo to jednak wojować z niewiernymi nie chcą, i wrócili do siebie.
Z ciekawostek podczas wyprawy Ludwik zdążył jeszcze powtórnie poróżnić się z żoną. Kroniki piszą o zdradzie i rzeczywiście opowiadano nieprzyzwoite historie, jakoby Eleonora dopuściła się współżycia z własnym stryjem Rajmundem, księciem Antiochii. Prawdopodobnie jednak kronikarz miał na myśli publicznie wyrażoną różnicę zdań. W średniowieczu oczekiwano bowiem, że żona będzie bezwarunkowo popierała męża, a nie wyrażała własne, odmienne opinie, zwłaszcza w zakresie strategii podczas wojny.
Po powrocie do kraju pomimo przyjścia na świat kolejnej córki Eleonora i Ludwik zdecydowali się wystąpić do papieża o unieważnienie małżeństwa. Jako powód podano bliskie pokrewieństwo zainteresowanych, małżonkowie byli bowiem kuzynami.
Wbrew pozorom sprawa nie była taka łatwa do przeprowadzenia. Mieli wystosować pismo o treści: „czcigodny Ojczec Święty, właśnie zorientowaliśmy się, że jesteśmy kuzynami, co jakoś przez kilka lat małżeństwa (i podczas spłodzenia dwóch córek) przypadkowo uszło naszej uwadze?” Ponadto cała europejska szlachta była ze sobą spokrewniona. Dość powiedzieć, że jeden z wcześniejszych władców Francji, Filip I, był wnukiem kijowskiego księcia Jarosława Mądrego (to córka tego ukraińskiego władcy rozpowszechniła we Francji greckie imię Filip).
Argumentację można jednak było sformułować inaczej. W dwunastym wieku zwykle nie przypisywano ludziom bezpośrednio skutków ich uczynków. Uważano raczej, że to, co ich spotyka, jest wynikiem nagrody bądź kary Boga za pobożne bądź grzeszne życie. Tak więc porażka krucjaty, podczas której Ludwik o mało nie postradał życia na przełęczy, nie wynikała z głupoty przywódców wyprawy, ale z kary boskiej za grzechy jej członków. Natomiast sukces pierwszej wyprawy krzyżowej był owocem łaski bożej wynikającej z pobożności krzyżowców, a nie tego, że kilka lat wcześniej dwa główne stronnictwa muzułmańskie – egipscy Fatymidzi wyznający szyizm i sunnici z Arabii – skoczyli sobie z gardeł, a Jerozolima przeszła z rąk jednych do drugich zaledwie miesiące przed jej zdobyciem przed Europejczyków.
Podobnie nieudane małżeństwo Ludwika i Eleonory wskazywało, że pomimo uzyskanej wcześniej kościelnej dyspensy Bóg nie był jego zwolennikiem i najwyraźniej w oczach bożych państwo młodzi byli za blisko spokrewnieni.
Małżeństwo unieważniono, jednak urodzone z niego córki uznano za pochodzące z prawego łoża królewny Francji. Skutki prawne przypominały więc raczej dzisiejszy rozwód.
Eleonora mogła znowu wyjść za mąż. Niejeden śmiałek chciałby ożenić się z nią nawet siłą. Trudno powiedzieć, czy była tak piękna, jak opowiadano, kronikarze opisywali kobiety stereotypowo. Miała w końcu już około 30 lat, a w średniowieczu długość życia była krótka. Ale dalej była dziedziczką Akwitanii.
Jedna z legend mówi, jakoby w męskim przebraniu pojechała konno szukać męża do sąsiedniego hrabstwa Andegawenii, leżącego na zachodzie dzisiejszej Francji. Panował w nim 11 lat młodszy od niej hrabia Henryk, wnuk jerozolimskiego króla Fulka (to z kolei imię charakterystyczne dla władców Andegawenii, jednak nie tej znanej w Polsce linii, której przedstawiciel panował na Węgrzech i wysłał nam córkę imię Jadwiga) i syn Godfryda. Ten ostatni przeszedł do historii z dwóch powodów. Podczas turniejów przystrajał sobie zbroję kwieciem (dokładniej janowcem, planta genista, jeżeli się to komuś z czymś kojarzy). Oraz spłodził syna.
Ludwik VII zbyt późno zrozumiał, że nie tylko stracił żonę, ale w jego granicach prawie z dnia na dzień wyrosło nowe mocarstwo. Miłośnik zielska Godfryd był bowiem drugim mężem dawnej cesarzowej Matyldy, wnuczki Wilhelma Zdobywcy. Ich syn Henryk był więc od strony matki dziedzicem Normandii. Po śmierci Eustachego, syna kuzyna Matyldy, angielskiego króla Stefana, został dziedzicem również Anglii. Po ojcu dziedziczył Andegawenię. Prawami żony zawładnął Akwitanią. Po śmierci łagodnego, często niezdecydowanego Stefana stał się władcą imperium łączącego Anglię i cały zachód Francji, grubo powyżej jednej trzeciej terytorium Kapetyngów.

Potomkowie Henryka i Eleonory, dynastia Plantagetów (od wspomnianej planta genista), stanowili dla Francji realne zagrożenie. Sytuacja, w której najpotężniejszy z wasali paryskiego króla, winny mu bezwarunkowe posłuszeństwo, jest także suwerennym królem innego wielkiego, bogatego kraju, musiała skończyć się konfliktem. Wojny toczyły się z przerwami przez następne trzy stulecia. Ich najtragiczniejszy dla Francuzów okres nazwano wojną stuletnią. Gdyby nie prosta chłopka z misją od, jak podawała, Ducha Świętego, Francja zostałaby podbita i wchłonięta przez Anglię.
Stałoby się to pewnie jeszcze wieki przed Henrykiem V i Joanną D’arc, gdyby nie głupota synów Henryka II i Eleonory. To małżeństwo również było nieudane, a Akwitanka w pewnym momencie poparła bunt synów przeciwko mężowi. Waleczny Henryk na 15 lat zamknął ją w klasztorze, ale w końcu zmarł. Kiedy ich myślący wyłącznie o chwale i krucjatach syn Ryszard, zwanym Lwim Sercem, pojechał na kolejną, trzecią wyprawę krzyżową, to ona zarządzała mocarstwem – królowa Anglii, księżna Normandii, Andegawenii, Akwitanii Eleonora Akwitańska.
Marcin Nowak
Komentarze
„cesarzowej Matyldy, córki Wilhelma Zdobywcy”. Wnuczki, córki Henryka I, syna Zdobywcy.
” Tym razem monarcha nie tylko wyruszył samodzielnie, ale także wziął ze sobą żonę. ”
„…którym ledwo potem udało się przeprowadzić buńczucznych europejskich monarchów przez góry żywych.”
” Podczas turniejów przystrajał sobie zbroję kwieciem (dokładniej janowcem, planta genista, jeżeli się to komuś z czymś kojarzy). Oraz spłodził syna.”
itd. itd. itd.
” Prawami żony zawładnął Akwitanią.”
Jeez! Tak to bywa jak kto pisze samodzielnie AI ze sobą biorąc. Ciekaw jak pan Marcin Nowak dał sobie radę zdając maturę.
@małyjanio
20 września 2026
Istotnie wnuczką, córką Henryka I i jego żony Edyty-Matyldy, wywodzący się z dynastii Wessex. Hneryk II dostał imię po ojcu.
@Calvin Hobbs
20 września 2026
Gorzej niż na doktoracie 😛
@Calvin Hobbes
P.S.
Przed ‚jak’, ‚AI’, ‚jak’ i ‚zdając’ brakuje przecinków
Najlepsze jest to, że Fatymidzi skoczyli sobie z gardeł 😉
I dlatego Anglicy uważają, że 1/3 Francji to właściwie ich…
Inna słynną kobietą Średniowiecza była papieżyca Joanna…
Święta Jadwiga Śląska, której ciało spoczywa w Bazylice w Trzebnicy, była żoną księcia Henryka Brodatego i matką Henryka Pobożnego, który poległ pod Legnicą w bitwie z Mongołami. Znana była z pomocy ludziom biednym i chorym. Prowadziła przytulek dla takich osób.
Joanna Jędrzejczyk mistrzyni boksu występuje aktualnie jako gwiazda w programie tanecznym. Poprowadziła swojego partnera z programu do miejsca w Warszawie, gdzie ludzie ubodzy otrzymują pożywienie, ciepłą zupę i herbatę. Była to społeczna kuchnia charytatywna.
Kapitalizm jednym pozwala na bogate śniadania, inni muszą liczyć na społeczną pomoc. Jak tu nie wspominać dobrze Polski Ludowej w której każdy miał pracę i był odpowiednio zaopiekowany.
Teraz obok toczy się wojna, a sytuacja ekonomiczna Polski staje się coraz gorsza.
Na szczęście nie grozi nam ponowny najazd Mongołów
Nie czując powołannia do komentowania nowopolskiej AI, do poprzedniego tematu powrócę radząc markot żeby norweskiego przyjaciela sobie nie zrażał Ski Queen odmawiając. Aż taki zły to ten ser nie jest, a z miąs, czego by tam w Norwegi nie zachwalano, każde polskiej polędwicy łososiowej ustępuje.
Na przecierze z gotowanych ziemniaczków i słodkiej marchewki, o której markot wspomina, wyrastałałem tak ja jak i moja progenitura. To musi być słowiańska tradycja, jak również i ta tendecja do robienia przecierów i „peklowania”. W sieci odradzają mrożenie jarzyn i owocówo, ale to „sciema”. Oczywiście, że można, tyle że należy wiedzieć jak – „uderzeniowo” -80C na bardzo krótko, tak żeby jedynie cieniutka warstwa na samej powierzchni na kość zamarzła i do lodówki. Metodę osobiście wypróbowałem na pomidorach i truskawkach używając ULT freezer, chociaż nie zdołałem do niej nikogo przekonać. Z wędzonym, od wczesnych chłopięcych lat byłem z pan brat – na ranch dziadka wędzono bez przerwy tak „na ciepło” jak i „na zimno”. Celował w tym cieszący się powszechnym szacunkiem stary Indianian na dożywociu, który również potrafił miesiwa i ryby w powietrzu do pożniejszej konsumpcji wysuszyć (babcia po mieczu często mu mnie w opiekę powierzała i to czego mnie nauczył bardzo mi sie później w życiu przydało. Im starszy się robię, tym częściej odnoszę wrażenie, że on mi w wędrówkach po moich górskich lesistych ostępach wokół Cabin dyskretnie towarzyszy). W DK potrafią makrelę wędzić, że palce lizać, a w Polsce flądrę, boczek i kiełbasy. W delikatesen „Kraków” w Parma, OH łososia wędzonego „na ciepło” mają, od którego lepszego nie jadłem, a tu u mnie można na parkingu przed ukraińskim „European Delicatesen” w Meridian, ID od Władimir nabyć wędzonego rainbow traut do którego nic tutaj wędzonego, ze scalops włącznie, sie nie umywa.
Marcin Nowak
20 września 2026 20:40
A i owszem, po „ciekaw” brakuje „e” z przecinkiem. NIe wiem co je zjadło.
uff…fff…Gospodarzu
https://www.youtube.com/watch?v=afD0hwpMEKU&list=RDafD0hwpMEKU&start_radio=1
do czytelników tylko wtedy gdy wyhamuje dzień, i nigdy przed ciepłą Żoną
„Jako drugi syn wychowywany był raczej do kariery kościelnej i od dzieciństwa obrzydzano mu kobiety i cielesność, uznawane w średniowieczu za jedne z głównych źródeł grzechu. ”
Ludwika 7 sama sobie dam
cielesność i mnie obrzydła,
za „La Brea” słowa
paraliżowały
unieruchomiły nogi, ręce,
serce zwalnia już…
https://www.youtube.com/watch?v=ivPEKaBHjYA
jakie to było rozpaczliwe!
„Kapitalizm jednym pozwala na bogate śniadania, inni muszą liczyć na społeczną pomoc. ”
ja, po lekach na czczo (ceny ich wypasione)
jadam jak jadałam serek wiejski w cenie 2,29 – 2,99 (włoszczyna, piątnica)
zapytać chciałam o te śniadanie na bogato, w jakich ilościach po jakim
czasie ze stołu resztka wraca do lodówki, ile z tego wychodzi śniadań? itd
@ls42
20 września 2026
22:04
Bo tak lubisz ogladac TV i PRL. To obejrzyj film „Ołowiane dzieci”. Jak to skomentujesz? Jestes uczciwym komunista? Czy tym pospolitym?
Jechałem dzisiaj niedaleko w kierunku Poznania drogą ekspresową S-5.
Obie jezdnie pełne samochodów.
Po kilku godzinach wracając do Wrocławia podobnie. Samochody na obu jezdniach i duży korek. Na szczęście ten korek nie spowodowany kolizją, ale zwężeniem jezdni z powodu robót drogowych. Żadnej maszyny, żadnego robotnika. Może jutro ktoś się pojawi. Korki nieuniknione.
Budowa dróg to inwestycje które jednym stwarzają utrudnienia, a dla innych dają nadzieję na szybsze pokonanie dystansu w drodze do celu. W 2012 roku, a byl to czas mistrzostw Europy w piłce nożnej na terenie Polski i Ukrainy, budowa dróg szybkiego ruchu miała usprawnić komunikację i była uzasadniona i zrozumiała. Program docelowy w Polsce obejmował łącznie z autostradami 8 tysięcy dróg szybkiego ruchu. Do dzisiaj wybudowano prawie 6 tysięcy takich dróg co należy uznać za sukces rządów i jest wspólny sukces, jedyny wspólny sukces rządów po 1989 roku co powinniśmy zauważyć. Niestety wiele tych nowo wybudowanych dróg już wymaga naprawy. Tak jak te po których jechałem dzisiaj.
Profesor
Papierzyca Joanna to propaganda Tak jak krew na macę i rządy reptilianow.
Heloise, Hildegarda, Alienor. To były kobiety!
Nie Wilhelm , lecz Guillaume X d’Aquitaine Wilhelm to w Niemczech.
Ludwików byli ( legalnie) 18 ale Karolów też 10.
Alienor : W wieku 78 lat , w roku 1200, porzuca abbaye de Fontevraud, wsiada na konia , aby w Hiszpanii a raczej Kastylii szukać żony dla swojego wnuka, przyszłego króla Francji.
Jej syn, Jan Bez Ziemi, kiepski gość zresztą, został królem Anglii po śmierci brata Ryszarda Lwie Serce w 1199 roku. Ten zginął podczas oblężenia Châlus Chabrol. .
Aby umocnić pokój z królem Francji Filipem Augustem, postanowiono, że syn Filipa, przyszły Ludwik VIII, poślubi księżniczkę kastylijską. Tatus Ludwika, to Philippe auguste, który po nocy poślubnej pognał precz swoją drugą żonę, Ingeburge z Danii, córkę Waldemara. Pętała się biedula po więzieniach i klasztorach a on żył w bigamii z Agnes. Dopiero po śmierci Agnes przywrócono jej honory. Jest w muzeum Cluny wspaniały manuskrypt Ingeborgi. Z początku XIIIw s’il vous plaît! Do dziś nie wiadomo, co Filipa przestraszyło w noc poślubna z niewinną Dunka, córka ruskiej księżniczki zresztą.
Eleonora, Alienor , była babką dwóch kastylijskich księżniczek, Dlatego w środku zimy przemierzyła Pireneje, aby udać się na dwór króla Alfonsa VIII Kastylijskiego i wybrać narzeczoną spośród swoich wnuczek, Blanki i Urraki.
Wybrała Blankę Kastylijską, Blanche de Castille, która miała wtedy około 12 lat. Przywiozła ją do Francji. Blanka wyszła za mąż za Ludwika w maju 1200 roku, a później została królową Francji i regentką, a także matką św. Ludwika IX. Ten co sądowe wyroki pod dębem dawał a zmarł od dezynterii pod Tunisem chyba. Podróż jego ciała , a raczej wygotowanych kości to też wspaniała opowieść.
Co niezwykłe, Eleonora właśnie przechodziła przez bardzo trudny okres: jej syn Ryszard zmarł w 1199 roku, a jej córka Joanna wkrótce potem. Mimo wieku, podjęła więc tę długą podróż dyplomatyczną, aby zabezpieczyć przyszłość rodziny i przyczynić się do sojuszu między Francją a Anglią. Była prawdziwym dyplomatą, bo dyplomatka to taka walizeczka do dokumentów.
Krótko mówiąc: nie pojechała do Hiszpanii, aby zwiedzać, to nie było jeszcze w modzie, lecz aby sprowadzić wnuczkę Blanche i zaaranżować małżeństwo polityczne, które miało ogromne konsekwencje dla historii Francji.
Kto nie widział architektury abbaye De Fontevraud musi tam jechać. I nagrobek Alienor obok jej ukochanego syna, Ryszarda lwie serce. Polichromia jeszcze się trzyma na piaskowcu
@ls42:
Podrzucam Ci audycję, bo było (o ile pamiętam) i o Jadwidze Śląskiej, oraz o powodach dlaczego wolała klasztor od życia z mężem:
https://www.youtube.com/watch?v=Xa6YDCbuZxg&t=1s
@mfizyk:
Spotkałem kierownika kopalni, który twierdził, że jest bardzo zadowolony.
– Oczywiście, nasza sytuacja ekonomiczna jest straszna, ale nikt z nas od niej nie ucieknie – wyjaśnił. – Ale ci komuniści są bardzo tolerancyjni wobec fachowców. Wszyscy zachowaliśmy swoje dawne miejsca pracy, tak czy siak powinniśmy być szczęśliwi z tego powodu, dla dobra Polski, ale dają nam uczciwą część tego, co akurat jest. Mam kartki żywnościowe kategorii pierwszej i oprócz tego od czasu do czasu dostaję paczki z UNRR-y. W dzisiejszej Polsce to o wiele więcej warte od pieniędzy. No i teraz naprawdę jestem kierownikiem kopalni. Pamięta pan, że przed wojną zaczęły się standardowe konflikty ze związkami zawodowymi. Rozumiem, że mieliście do czynienia z tymi samymi problemami w Anglii. No cóż, strajki są obecnie nielegalne! Ludzie muszą robić to, co im się powie, i to im nie odpowiada. Jako komunistyczny fachowiec mam nad nimi taką władzę, jakiej nigdy nie miałem jako kapitalista. Ale muszę uważać, bo powoli uderza mi ona do głowy. Już sobie zacząłem wyobrażać, że jestem komisarzem. A wkrótce, kto wie, zostanę dyktatorem!
Przekonałem się, że ma rację – górnicy nie byli zbyt szczęśliwi. W rzeczywistości nie trapiły ich przesadnie problemy polityczne, lecz bardziej praktyczna kwestia wykonywania ciężkiej pracy za niską płacę i nędzne racje żywnościowe. Przedstawiłem im stanowisko rządu w tej sprawie, podkreślając walkę z inflacją. Moje argumenty nie odniosły większego skutku. Ci ludzie nie udawali, że interesują ich odległe perspektywy, lecz skupiali się przede wszystkim na dniu dzisiejszym, jutro mniej ich obchodziło.
Bernard Newman, Rowerem przez Polskę w ruinie, tłum. Ewa Kochanowska, Znak Horyzont, 2022
(Newman się bujał po Polsce w późnym 1945. Czasem na rowerze, ale tytuł pochodzi od Znaku i nawiązuje do książki Newmana, którą wydali wcześniej, z jego przejażdżki, wtedy całej rowerowej, po Polsce przedwojennej.)
Debata parlamentarna w Radiu Wrocław
Politycy chcą mieć stałą amerykańską bazę wojskową w Polsce. To będzie kosztować kilkanaście miliardów złotych rocznie.
Skad pieniądze zapytał dziennikarz?
Pożyczać, odpowiedzieli parlamentarzyści.
Przesunąć środki budżetowe powiedziała poslanka.
Podnieść konstytucyjny próg zadłużenia bo pieniądze muszą być, dodała pani poseł z Partii Razem.
Panował ogólny entuzjazm i zgoda wśród parlamentarzystów Partii Razem, klubu „Rozwój plus” i KO
@Calvin
Szokowe mrożenie pomidorów? A po jakiego diabła? Do czego są potem przydatne?
Już samo trzymanie pomidorów w lodówce jest grzechem 🙄
Pomidory, najlepiej dojrzałe na krzaku, jesz świeże albo gotowane w potrawach, nadmiar konserwujesz w formie np. pasteryzowanego przecieru.
Gotowane lub pieczone pomidory są świetnym źródłem likopenu i potasu, lekkostrawne i korzystne dla układu krążenia.
Likopen jest antyoksydantem rozpuszczalnym w tłuszczu, więc zawsze dobrze jest dodać oliwę, a połączenie z cebulą i czosnkiem zwiększa jego biologiczną dostępność.
@PAK4
21 września 2026
7:22
„Spotkałem kierownika kopalni, który twierdził, że jest bardzo zadowolony
…
No cóż, strajki są obecnie nielegalne! Ludzie muszą robić to, co im się powie, i to im nie odpowiada. Jako komunistyczny fachowiec mam nad nimi taką władzę, jakiej nigdy nie miałem jako kapitalista. Ale muszę uważać, bo powoli uderza mi ona do głowy. Już sobie zacząłem wyobrażać, że jestem komisarzem. A wkrótce, kto wie, zostanę dyktatorem!”
To co prawda tylko jeden przyklad. Ale jestem swiecie przekonany, ze kazdy kto zyl w PRL w kazdej generacji takie przyklady z nomemlatury widzial albo co najmniej o takich slyszal. No, moze oprocz ls42 😉
Ja „z podróży ” … , ja po „lekach ” po jedzeniu .. i w trakcie
https://www.youtube.com/watch?v=v5F59N_ylTg
W telewizji konkretnie
Mamy dwa tysiące schronów w których może się zmieścić trzysta tysięcy osób, czyli po 150 w jednym schronie (statystycznie).
O innych miejscach ukrycia nic nie wiemy, w każdym razie nie ma danych i słusznie bo kto chce się chwalić tym co ma.
Przypominano jak Amerykanie budowali schrony w ubiegłym wieku przygotowując się do wojny atomowej. To znaczy, że oni są przygotowani, a u nas nie jest najlepiej.
Biorąc pod uwagę wzrost cen to nie jest dobry czas na wydawanie pieniędzy, których i tak nie ma, więc trzeba pożyczać. Z inwestycji w schrony zysku nie będzie i tak koło się zamyka. Trzeba było myśleć o schronach wcześniej, już w 1989 roku to teraz nie byłoby problemu.
markot
21 września 2026 9:05
Na jakiego diabla? Zamarźnięta na kość skórka działa tak jakgdyby każdy pomidor z osobna był w puszce. Lodówka niezbędna żeby skórka nie rozmarzła. Po wyjęciu z takowej skórka rozmarza i zdjąć ją łatwo Inaczej mówiąc metoda pozwala konserwować tomtgy w postacci przecieru bez konieczniości przecierania. Na krzaku w zimie trudno, przynajmniej nam się ta sztuka nigdy nie udała – zanim pierwsze śniegi przyszły co nie było przez nas zebrane, zebrały ślimaki.
Skoro już wiemy, że stała baza wojsk amerykańskich będzie w Polsce, jak postanowił prezydent USA Donald Trump, to u Moniki Olejnik rozmawiali na ten temat posłowie prezentujący swoje oczekiwania.
Ryszard Petru podchodzi do sprawy pobytu Amerykanów w Polsce entuzjastycznie.
Michał Wawer chciałby wiedzieć czy USA sfinansują budowę bazy i kto miałby tam zamieszkać, a konkretnie żołnierze czy urzędnicy wojskowi. Poseł Konfederacji zadbał o budżet i sens pobytu wojsk amerykańskich w Polsce. Jak mamy płacić to za coś. Amerykańscy żołnierze mogą nas bronić, urzędnicy niekoniecznie.
Twardy orzech będą mieli polscy negocjatorzy do zgryzienia.
Tymczasem Amerykanie przesunęli termin przyjazdu Władysława Kosiniaka-Kamysza do USA. Miał się spotkać z ich ministrem wojny
Czytam w Krakowie nie podobało się, że więcej głosów na Trzaskowskiego padło niż na Podręcznego Sutenera więc na własną rękę głosy oddane na jednego i drugiego zamienili. Wiadomo, w mieście Kraka Warszawy nie lubią, ale żeby aż tak? Złapani, do winy się przyznają i wyrażają skruchę w słusznym oczekiwaniu, że to ich od należytej kary uchroni. Sąd się zapewne do tego przychyli. Znaczy, wiele się nad modrą rzeka zmieniło, choć nie na tyle żeby o wynikach wyborów „nomenklatura” nie decydowała.
ls demonstruje głębię swojego rozeznania w sprawach światowych: „… wiemy, że stała baza wojsk amerykańskich będzie w Polsce…”, znaczy wiemy, że prezydent USA Donald Trump tak postanowił. ls powiada, że choć wiadomo kto ma rzeczoną bazę płacić, to jednak nie wiadomo kto ma w niej być. Moim zdaniem, jesli rzeczona baza istotnie powstanie, to nawet tego nie wiadomo czy głównej siedziby TPPR w niej nie będzie – „you never know with me”.
Krucjata komunistyczna
Cichutko w postkomunistycznej Polityce o rocznicy napasci Sowietow na Polske.
Teraz w wolnej Polsce mozna o tym pisac. Inni pisza na ten temat. Dlaczego tak jest?
Dobra wiadomosc dla tych co tesknia za komuna.
„W Berlinie zapowiada się przyśpieszenie budowy socjalizmu. Lewicowe partie, które prawdopodobnie sformują rząd koalicyjny w niemieckiej stolicą, chcą wywłaszczać posiadaczy mieszkań.”
@Calvin Hobbs:
Ale gdzie w Krakowie, bo to dość duże miasto?
Bo ja słyszałem o sprawie w jednej komisji na Bronowicach. To jeden z pierwszych przypadków, gdzie wyłapano zamianę głosów Trzaskowskiego i Nawrockiego w ubiegłorocznych wyborach.
@Slawomirski:
Cicho? Może zatyczek z uszu nie wyjąłeś?
Dzisiaj w Radiu Wrocław będzie rozmowa na pytanie czy to się opłaca?
Muszę posłuchać.
Dalsze pytania:
Komu będzie się opłacać?
Jak to wyliczono?
Ile trzeba zapłacić?
PS. W Berlinie chcą odkupić mieszkania od prywatnych właścicieli aby obniżyć czynsze i te mieszkania przekazać ubogim, ale niemiecki samorząd nie ma pieniędzy.
Europa nie ma pieniędzy. Pieniądze są w Chinach bo u nich jest taniej powiedzieli wczoraj w telewizji.
@Slawomirski
22 września 2026
3:33
Wywlaszczenia, za odszkodowaniem, sa zapisane w niemieckiej Konstytucji. I praktykowane, np. pod budowe autostrad. Uwazasz to za komunistyczna praktyke?
A co to bylo z wywlaszczeniem ze zlota w 1933 roku za prezydent Franklin D. Roosevelta? Czysty komunizm?
…
Polska jest jedynym krajem na tzw „wschodniej flance” ktory oczekuje stalej bazy wojsk USA. Zaden inny kraj, od Bulgarii, Rumunii do Finlandii i pozostalej Skand, przez Baltikum. Jedyna stala baze ma USA na Grenlandii (dalej dunskiej 😀 ), od powstania NATO.
Osobiscie nie rozumiem logiki tej „stalej bazy”. W Polsce stacjonuje aktualnie kolo 10tys amerykanskich zolnierzy.
pzdr Seleukos
@seleuk|os|:
Bo nasi politycy nie czytali o historii Cypru…
Mfizyk
Je vois que les électeurs en D sont comme en France avec LFI. Eralp Elif est presque un clone de notre Lider Minimo , Melenchon. Bravo. Z linke będą was golić gratis i Chińczycy kupią za grosze to co pozostanie z Europy Onegdaj aby zawładnąć krajem trzeba było wojować. Żyjemy w pięknych czasach
Pardon.
Widzę że wyborcy w D są jak we Francji EE jest prawie clonem naszego Lider Minimo.
ahasverus
22 września 2026
15:16
„… aby zawładnąć krajem trzeba było wojować. Żyjemy w pięknych czasach”
Bez przesady. Przecież zawsze tak było.
@ahasverus
22 września 2026
15:1
Ostatnie 3 wybory w Niemczech i osiagniecia AfD i Die Linke zdaja sie potwierdzac teze, ze aktualnie mamy wojne „kultur” wiejskiej z miejska:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2322379,1,juz-nie-lewicaprawica-ale-miastowies-ten-konflikt-napedza-swiat-kto-i-po-co-zaczal.read
W Niemczech poparcie dla AfD mozna tez interpretowac jako Niemcy A (Wessis) przeciw Niemcy B (Ossis). Co do federalnego rzadu, to ma co prawda slabe publiczne notowania, ale w parlamancie ma stabilna wiekszosc. Przedwczesne wybory sa formalnie trudne do zrealizowania a do regularnych wyborow jeszcze daleko.
Warto tez zanotowac i zapamietac, ze osiagniecia zarowno AfD jak i Die Linke to przede wszystkim nowi wyborcy, ktorzy przedtem nie glosowali. Stad ta rekordowa frekwencja. Przeplywow miedzy (cala prawica) a (cala) lewica raczej nie bylo. W tym sensie scena polityczna jest zabetonowana. I raczej watpie, aby AfD w przyszlosci udalo sie zmobilizowyc jeszcze wiecej wyborcow (np. frekwencja > 80%).
PS. Polecam jak zwykle obserwowac dlugotrwale trendy w poszczegolnych krajach:
https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/germany/
Nie Calvin. Teraz aby zawładnąć krajem wystarczy mieć w nim frakcje użytecznych idiotów , z partii „ nienawisci do siebie”. To jest w Europie całej.
@mfizyk
Trochę upraszczasz, pewnie powtarzasz za mediami.
Powszechnie obowiązuje zasada, że to, co się nie zmienia, degraduje. Dotyczy to (bardzo) również partii politycznych, co widać drastycznie w Polsce i w Niemczech. W tzw. demokracji partie mają całkowicie wolną rękę – w rządzie mają immunited i same decydują o sobie ( m.in. o poborach i wszelkich przywilejach). Oczywiste jest zatem, że do władzy pchają się przede wszystkim nieroby i ćwierćinteligenci. Jednostki ponadprzeciętne są uciszane tzw. większością, a wybitne usuwane. Całej reszcie zależy na utrzymaniu status quo, czyli broń nas Boże przed zmianami.
Czyli fakt, że w wyborach powszechnych wzieli nagle udział dotychczas niegłosujący oznacza, że społeczeństwo ma dość i chce zmany. Jakiejkolwiek. Bo zasada, że leosze jest wrogiem dobrego przestała działać, jako że dobre już było.
Innymi słowy demokracja w wydaniu polskim czy niemieckim jest karykaturą samej siebie, bo Polacy wierzą w genialność jednostki, a Niemcy w perfekcyjność instytucji. I to tak głęboko, że potrzebny jest kop w postaci Brauna czy AfD. Nie wiadomo przy tym, czy to wystarczy. A jeśli nawet, to niczego nie zmieni bez zmiany systemu. A wszystko dlatego, że nie jesteśmy stadni i patrzymy tylko swego.
@aha
„Papierzyca Joanna to propaganda…”
Nawet przez „ż” to na pewno apokryf, ale w tym przypadku to była tak zwana „podpucha”…
ahasverus
22 września 2026 16:09
„Bo to się zwykle tak zaczyna…”, ale nieodmiennie tak się kończy, że zawojować trzeba. EU-ropa na demokracje postawiła. Historia poucza, że takowa predzej czy później w mediokrację sie przeradza poczem jakiegoś rodzaju jednowładztwem się kończy. To ostatnie nie jest w stanie na dłuższą metę bez teroru się obejść. Z czasem teror zaczyna i elitom władzy zagrażać, a wówczas przewrót i do demokracji powrót. Stado musi mieć przywodzcę. Jeśli Europa ma przetrwać, jakiś nowy Adolfek musi sie pojawić i wziąć wszystkich za mordę. W przeciwnym wypadku należy zacząć warkocz w sejfie przechowywać.
Jąłem Profesorze kolegę, nazywał się Papierz. 😉
Ma pan rację, aż wstyd, pisać takie błędy Pszeprarzam
Calvin
Podobnie jak Raymond Aron wierzę w „ostateczne zwycięstwo demokracji, ale pod jednym warunkiem: że one tego chcą” A mam wrażenie, że ponieważ demokracja jest dla większości rzeczą oczywista, naturalna jak oddychanie, to się o nią nie dba i śpiew syren obiecujących raj na ziemi stał się opium dla ludu
Prochu już nie wymyślimy, ale warto pomyśleć nad instalacją do utylizacji śmieci, a szczególnie niebezpiecznych odpadów toksycznych, które w milionach pojemników składowane są w tysiącach miejsc w kraju i czekają na rozwiązanie śmierdzącego problemu, którego koszt szacowany jest na wiele miliardów złotych.
Od czasu do czasu sprawy śmieci pojawiają się w mediach i elektryzują odbiorców i czytelników, po czym problem przysycha, ale śmieci nie ubywa i one się gromadzą na naszą zgubę. Nie można śmieci wysyłać w Kosmos. Nie należy składować we wnętrzu planety na której żyjemy. Co zatem robić z odpadami aby było czysto jak dawniej?
Kto podrzuci rozwiązanie?
Kto podejmie działanie?
Nie jestem specjalistą od struktury materii, ale uważam, że śmieci w postaci stałej i ciekłej należy rozdzielić i podzielić na części składowe i taki półprodukt ponownie wykorzystać do produkcji rzeczy użytecznych.
PS. Były próby wykorzystania śmieci jako podkładu pod nawierzchnię dróg, ale nieudane i kosztowne bo trzeba było usunąć i drogę wybudować na nowo. Są zatem potrzebne działania rozważne i poważne
Jąłem? Miałem!
@mfizyk
22 września 2026
8:50
Czysty komunizm
Konfiskacja mienia obywatelom przez panstwo to czysty komunizm. Prosze nie mylic tego z ustrojem komunistycznym ktory jest urtwalona forma tej dewiacji.
Wlasnosc prywatna jest chroniona w normalnym panstwie. Obywatel ma prawo i obowiazek do bogacenia sie w normalnie funkcjunujacym panstwie a panstwo nie ma prawa do pozbawiania go tego przywileju. Prawo do bogacenia sie jest jedna z podstaw demokracji.
@Qba
22 września 2026
16:32
społeczeństwo ma dość i chce zmiany. Jakiejkolwiek.
Na Slasku to sie w takim wypadku godalo „zmieniol z papucia na lac” 😉
A wszystko dlatego, że nie jesteśmy stadni i patrzymy tylko swego.
W takim razie nie ma co o „spoleczenstwie” dywagowac. Trzeba patrzec na poszczegolne grupy/stada, np. wyborcow AfD. A to chyba tylko ci chca bylejakiej zmiany (podobno). Nawet jesli, to i tak obudza sie z reka w nocniku 🙁 Wedlug mnie oni cca bardzo konkretnych zmian. Tylko sie z tym kryja, bo to sa zmiany niekonstytucyjne.
Z drugiej strony mamy wyborcow Die Linke w Berlinie, ktorzy chca bardzo konkretnej zmiany: obnizenie kosztow czynszu. Czy plan z wywlaszczeniem wypali? Trzeba sprobowac aby sie dowiedziec.
Systemowym problemem demokracji jest, ze mamy za malo politycznie doswiadczonych wyborcow a za duzo zwyklych „Wutbürger”. Takich niezadowolonych z siebie, z zycia i wogole szukajacych tylko winnych. No, to AfD juz kazdemu cos podrzuci 🙁
Jak juz wielokrotnie pisalem, jestem za zmiana systemu… wyborczego. Czyli za wazeniem glosow 🙂
PS.
Powszechnie obowiązuje zasada, że to, co się nie zmienia, degraduje.
W porownaniu z czym degraduje? Bo chyba nie z aktualnym samym soba? Pewno masz na mysli, ze degraduje w porownaniu ze swoim przeszlym „ja”? Ale co takie porownanie da? Powrotu do przeszlosci nie ma.
Wiec degraduje w porownaniu z czym? Widzisz np. do aktualnej demokracji cos lepszego na horyzoncie? Przypomne co G.W.Leibniz mowil: Zyjemy w najlepszym z mozliwych Swiatow (w kazdej chwili, czyli zawsze!).
@Slawomirski
22 września 2026
18:41
No, to za Roosvelta byl system komunistyczny w USA! Gratukuje, ze ci sie to udalo zdemaskowac 😉
Polski rząd zamierza ograniczyć lekarzom wysokość zarobków, a niegdyś prezes znanej tu partii stawiając na ubóstwo powiedział, że jak ktoś coś ma tu skądś musiał to wziąć. Państwowe szpitale prowadziły rozdawnictwo publicznych pieniędzy wysoko wynagradzając personel, bowiem nie tylko lekarze zarabiali miliony, ale członkowie rad nadzorczych mieli po 26 tysięcy złotych miesięcznie za jedno posiedzenie, powiedzieli dzisiaj w telewizji, a po co rada nadzorcza państwowego szpitala finansowanego z budżetu państwa pytał dziennikarz.
Dziennikarz telewizyjny poszedł dalej, bo publicznie postawił pytanie po co są starostwa? Starostwa jak wiemy to przedłużenie władzy wojewody w terenie, niezależne od samorządu co ma swoją wybieraną przez społeczność władzę i stanowiska. Starosta ma powiatowy urząd, ma drogi powiatowe, ma szpital. Gdyby tego nie miał czym by zarządzał?
Władza państwowa. władza samorządowa.
Zadania własne i zadania zlecone. Finansowanie. Podatki. Każdy obywatel powinien znać struktury władzy państwowej i samorządowej oraz wiedzieć kogo do tych władz wybiera i kto potem nim rządzi.
@Qba
A wszystko dlatego, że nie jesteśmy stadni
Piszesz to jako wybitny indywidualista gardzący wszelką stadnością? 😯
@markot
Piszę to jako przeraźliwie przeciętny obywatel. Nie gardzę nikim i niczym. Ale … staram się myśleć i dostrzegać przydatność danego człowieka do systemu i systemu do ludzi. Jeżeli jest to system, na który mam wpływ (zakład uniwersytecki, dział korporacji, własna firma), ustalam (sam lub z podwładnymi) kryteria, cele działania i sposoby ich osiągnięcia. I działam, cały czas pracując nad przyszłością. Aliści faktem jest, że trudno mi znaleźć kogoś, kto mi mało przeszkadza. Bo na pomocy/współpracy zawiodłem się mnóstwo razy. Założyłem, że to ja jestem nieprzystosowany i żyję po swojemu starając się nie wadzić nikomu. I tego samego oczekuję od innych. Funkcjonuje całkiem dobrze, sądząc po znacznej liczbie dobrych znajomych. Taki sposób bycia pozwala – tak sądzę – widzieć szerzej i głębiej, bo nie tkwię w tych systemach/klikach i jestem od nich mało zależny. Innymi słowy- jedyne co „muszę*, to kiedyś umrzeć. I to też podobno niepewne.
Negatywną stroną jest uświadomienie sobie niewyobrażalnej obłudy i zakłamania każdego „stada” ludzi. Zawsze w imię tu i teraz. Niezależnie od głoszonych haseł. Co wynika – według mnie – bezpośrednio z faktu możliwości abstrakcyjnego myślenia, wykorzystywanego przez większość do wymyślania obrony przed wymyślonymi niebezpieczeństwami. Dlatego stada są takie niestabilne i nieefektywne. Za wyjątkim dyktatur.
Dzisiaj w południe na ulicy Oławskiej we Wrocławiu młody mężczyzna o miłej powierzchowności namawiał mnie do wzięcia udziału w akcji ratowania pszczół na świecie.
Zaczął od krótkiego wywiadu. Zapytał czy wiem, że pszczoły wymierają, a bez pszczół wyginą ludzie. Wiedziałem i z uwagą słuchałem co ma do powiedzenia.
Aby wziąć udział w ratowaniu pszczół należy wypełnić ankietę (formatu A-4) i regularnie wpłacać pieniądze z bankowego konta, poinformował mnie życzliwie.
Miałem dobry nastrój i byłbym skłonny do jednorazowego poparcia tej pszczelej organizacji charytatywnej, ale wypełnienie formularza i zobowiązanie do stałego ratowania pszczół na świecie, to już było ponad moje możliwości. Taki stały w uczuciach, nawet do pszczół, to ja nie jestem. Powiedziałem otwarcie, że się zastanowię i odszedłem. Młody patrzył z niedowierzaniem, że ktoś woli zginąć z braku pszczół, niż wpłacić na ginące pszczoły. Życie jest brutalne, pomyślałem odchodząc ku innym wyzwaniom.
W tej krótkiej rozmowie przywołałem WOŚP jako wzór zbiórki na cele społeczne, ale z pewnością ratowanie pszczół ma inne upoważnienia.
Zbiórki pieniężne są tu popularne. Ktoś w telewizji namawiał do powtórzenia przedwojennej zbiórki na cele wojskowe.
Może to jest właściwe rozwiązanie na czasie?
Mnie przeznaczenie wprawia w trwogę,
Wolę przypadek nielosowy,
Bo przypadkowi pomóc mogę,
Gdy sposób przyjdzie mi do głowy.
Gdym oko rozwarł na tym świecie
Stwierdziłem: ponad boską wiarę
Przedkładam wszystko inne przecie,
A zwłaszcza rąk do pracy parę.
Dzięki takiemu nastawieniu
Omijam stresy i depresje,
Bo żyję sobie po swojemu;
Moje są błędy i sukcesje.
Może to durne ale czasem
Cieszą mnie pod nogami kłody,
Bo chociaż jesień już za pasem,
Ja ciągle duchem jestem młody.
Takie jest moje przekonanie
I wciąż wytrzeszczam swoje gały;
Nie ważne kiedy to się stanie,
Chciałbym stąd odejść niedojrzały.
@mfizyk
22 września 2026
18:59
To byl wybryk komunistyczny Roosvelta co nie znaczy ze byl to utrwalony system. Czytaj uwaznie.
Antysemityzm w Kanadzie.
Synagogi sa chronine przez uzbrojonych policjantow. Pomimo tego wariat zaatakowal.
„Sean Ward, the 29-year-old Ontario suspect in a shooting incident outside a Belleville synagogue on Sunday evening, has died in hospital, according to the province’s Special Investigations Unit.
Police have said little about the Quinte West man accused of exchanging gunfire with and shooting active-duty Belleville Police Service officer Const. Jeff Smith stationed outside the place of worship as congregants inside began a service to mark Yom Kippur, the holiest day in the Jewish calendar.”
Narzekamy i słusznie nie na malowniczy polityczny krajobraz nad Wisłą. Ku pocieszeniu serc:
Przyjaciel, paryzanin, 80 lat niedługo, napisał mi jego wrażenia o Polsce
Przetłumaczyłem Szanownym
„Pierwszy raz pojechałem do Polski około 2008 roku. Przekroczyłem granicę na Odrze we Frankfurcie, a pierwszym polskim miastem, jakie napotkałem, był Boczów. Pamiętam, że uderzył mnie kontrast między Frankfurtem a rozległymi lasami sosnowymi i jodłowymi po drugiej stronie. Wracałem tam kilka razy i za każdym razem zauważałem zmiany. Polska pracuje, wprowadza innowacje, idzie naprzód, buduje i naprawia swoje drogi, a nawet zbudowała główną autostradę prowadzącą do Warszawy.
Warszawa nie wydawała mi się szczególnie pięknym miastem, a kraj doświadczył niewiarygodnej ilości zniszczeń podczas wojny i odbudowy w stylu lat 50. i komunistycznej sztuki. Nie chodzi o to, że we Francji brakuje brzydoty, ale w Polsce mam wrażenie, że zniszczenie piękna zastąpiły betonowe klatki dla królików. Kiedy widzisz to, co pozostało z chłopskich domów lub miast, które nie zostały zrównane z ziemią, uświadamiasz sobie skalę strat (widziałem wsie na Mazowszu i w Białymstoku). Ale przynajmniej żyje. Wolę tętniącą życiem Warszawę, gdzie ludzie pracują, dążą do celu i żyją, niż miasto sztuki stworzone dla turystów, miasto widmo. Właśnie to Zieloni chcą zrobić z Paryżem, miastem, które próbują zabić. Widząc Polskę tak żywą i pracowitą, znów ujrzałem Francję z mojego dzieciństwa i młodości, gdzie kraj rozrastał się, budował i modernizował na moich oczach. Nie wszystko było idealne, ale żyło, rozwijało się i stawało się lepsze.
Rzeki nie są przeszkodami między ludźmi, lecz ścieżkami umożliwiającymi przemieszczanie się i interakcję. Przekraczając Ren, niewiele się zmienia, i tak było już… w V wieku, kiedy brzeg barbarzyńców był identyczny z rzymskim. Jeśli tak dalej pójdzie (jeśli tak będzie!), sytuacja po obu stronach Odry będzie się coraz bardziej powtarzać, z Polakami i Niemcami po obu stronach, a ludzie będą jednocześnie jednym i drugim.
Tymczasem Polska tętni życiem i modernizuje się, a to dobrze. Francja… Mam wrażenie, że…staje due trzecim światem
@ls42
A zapytałeś tego młodzieńca, które pszczoły chce ratować?
Bo zagrożone wyginięciem są pszczoly dzikie i trzmiele. Zagraża im nie tylko człowiek ze swoją z wszystkimi konsekwencjami swojej cywilizacji, ale także pszczoły miodne, które hoduje. Kolejny ul na balkonie lub dachu nie ratuje pszczół, lecz wręcz pogłębia problem braku miejsca i pożywienia dla zagrożonych dzikich pszczół zwłaszcza na obszarach miejskich.
Ponieważ pszczoły miodne żyją w ogromnych rojach, zbierają nektar i pyłek na wielką skalę. Na ograniczonej przestrzeni – takiej jak miasta – dla rzadszych pszczół dzikich i innych zapylaczy (takich jak trzmiele czy motyle) często pozostaje zbyt mało pożywienia.
Duża gęstość populacji pszczół sprzyja rozprzestrzenianiu się pasożytów i infekcji, które mogą przenosić się również na dzikie pszczoły lub trzmiele.
Tak jak owce wypasane w wysokich górach mogą zagrażają kozicom wieloma chorobami, np. zapaleniem rogówki i spojówek przenoszonym przez muchy. Owce mają tylko zapalenie oczu, a kozice mogą czasowo lub na stałe oślepnąć, stracić orientację i zginąć spadając w przepaść.
Jeśli chcesz zrobić coś dobrego dla dzikich pszczół i motyli, to zamiast finansować projekty, nad którymi nie masz kontroli, zasadź i zasiej na swoich gruntach rośliny dla tych owadów przydatne, nie koś za często dzikiej łąki, pozwól rosnąć pokrzywom, na balkonie zasadź kwitnące zioła i byliny – tymianek, oregano, szałwia, szczypiorek, lawenda etc. Kwiaty fuksji na balkonie przyciągną trzmiele, motyle i pszczoły, a wiosenne bazie i kalina bodnantska to pierwsze cenne pożywienie dla tych owadów.
Byłoby co robić i o czym sprawozdawać zamiast kisnąć jak dzień długi przed telewizorem.
@Slawomirski
22 września 2026
22:02
A New Deal Roosvelta, ktory trwal 6 lat, tez byl komunistycznym wybrykiem? Np. 79% podatku dla dochodów przekraczających 5 milionów dolarów rocznie.
@ahasverus
Kolejny dowód, iż „diabeł” tkwi w szczegółach. A te zna ten, kto w nich siedzi, a więc zna język, kulturę, historię i teraźniejszość. Z zewnątrz widać tylko „tapetę”, a ta jest -z definicji – powierzchowna.
Ironia inteligencji polega m.in. na tym, że wierzymy obcemu, a nie swojemu, choć mówią dokładnie to samo. Stąd „trudno być prorokiem we własnym kraju”.
Ahasveeus
Ten twój Francuz i pierwsze polskie miasto Boczów 😀
To jest wieś z 600 mieszkańcami, znana dziś dzięki węzłowi autostrady w pobliżu.
Lasy lubuskie oczywiście robią wrażenie, ale linia naturalnego, północnego zasięgu jodły w Polsce przebiega dobrych 50 km na południe od autostrady Berlin-Warszawa. Zdarza się sporadycznie w lasach mieszanych, ale klimat tamtejszy nie sprzyja jodłom ani świerkom.
Sfrustrowani mieszkańcy państw, które już dawno zostały porządnie zbudowane i zagospodarowane i wszystko tam jest, najwyżej powoli popada w marazm jak większość prowincji (także w Polsce), wpadają w zachwyt widząc te uwijające się polskie pszczoły i mrówki. Ja tam mam bardziej mieszane uczucia, bo jak zwykle wszystko to na łapu capu, bez porządnego planowania urbanistycznego, a na prowincji każdy sobie architektem domostwa i krajobrazu.
Warszawa zaś, hm… Jej skyline przypomina koślawe zęby szczerbatego… 🙁
Ale przyjaciel chciał ci sprawić przyjemność i jakieś pozytywne elementy wyłuskał 😎
Nie Markot. Jest to gość z niezwykłą kulturą historyczną i nie tylko. To lekarz specjalista na emeryturze, teraz gra w teatrze i często też się z nim nie zgadzam. Przed podróżą do Polski uczył się języka, aby rozmawiać z tubylcami. . Jego babka mówiła z dziwnym akcentem… Już z 10 lat tam nie był. W Polsce
Ja też w Polsce widzę to, co jest paskudne. Te okropne reklamy. Cwaniactwo. Szpanowanie forsa. Abstrahuję od polityki i Krk polskiego, co jest specyficznym fenomenem. Mam to tam w rodzinie też nieco. Mnie to bawi prawie Ale mimo politycznego folkloru w złym guście, Polacy wg mnie są narodem , który wierzy w przyszłość.
To co mon ami pisze o Paryżu jest prawdą. Kolejne ekipy zrobiły wszystko aby np utrudnić jazdę samochodem. Owocem tego są monstrualne korki a nie płynność i mniejsze spalanie benzyny i wielu rzemieślników nie chce
zleceń intra muros Paryż się zwiedza lecz żyć w nim to inna sprawa. A miasto powinno żyć. Chyba że jesteś VII. XVI arrondissement. Gentryfikacja, bezpieczeństwo, czystość. To poważne problemy
Twój kraj jest racjonalny, Francja lubi na pokaz. Ponieważ jest mało we Francji muzeów, kosztem 210 mln eu zrobiono muzeum języka francuskiego w Villers-Cotterêts. Cité internationale de la langue française . Miliony corocznego utrzymania. 5.3 mln. Wspaniałe ale w następnym roku obsługa długu państwa będzie kosztowała 100 mld eu 40 % corocznych pożyczek to deficyt emerytur funkcjonariuszy państwa. Nikt nie odważa się poruszyć tego tematu.
Tekst , który przytoczyłem, jest nieco wycięty z kontekstu, bo jest odpowiedzią de mon ami, na artykuł Niemca w moim tygodniki o wyborach w Mekleburgii. Że w zasadzie wschodnie flanki Bundesrepublik w dużej części żyją dzięki pracy Polaków. W Pasewalk w fabryce Birkenstock 80% zatrudnionych to polscy robotnicy. Pisze, że zbliżając się do granicy polskiej przejeżdża się przez wycyckane wsie i miasteczka, ale ani ducha. Po przekroczeniu granicy, w Szczecinie ( mieszkał tam brat dziadka mojej Frau) widać inną energię a Szczecin jest miastem pełnym życia i inicjatywy. Że w niektórych miejscowościach Polacy stanowią 25-30% mieszkańców.
Gdy masz 80 lat, inaczej patrzysz na świat. I podziwiasz tych’ którzy mają chęć życia. Nawet w kiczu. Choć obecne domy x Polsce nie są brzydkie. Dziwię się jedynie że każdy ma ogrodzenie ja wilanowski pałac Sobieskiego.
Co do architektury, to np w kraju Basków są sztywne reguły budowy i jest pięknie , ale już w Landes czy Béarn widać chałturę i architektoniczny chłam. Piękna architektura Béarn z czarna ardoise nie jest kontynuowana. Tak samo elementy drewniane architektury Landaise. Niektóre miasta się bronią. Piękne jest Hossegor, ale też ceny stały się tam astronomiczne. Miasto dla bogatych.
Transformacja w Polsce była brutalna. Cinkciarze i oszuści stali się szanownymi biznesmenami Ale tak było wszędzie. Dziadek trumpa miał burdel a na granicy z Kanadą. Dziadek kennedy’ego wzbogacił się na prohibicji, z polskimi dynastiami będzie podobnie To kwestia czasu.
Ja nie mam złudzeń co do Polski. Wiem jak jest od środka. Ale z każdą tam podróżą mam inne wrażenia, raczej pozytywne, bo się zmienia. I za smutkiem po powrocie patrzę na polityczny cyrk francuski. Mógłbym wiele o tym pisać.
Wydaje mi się że Tusk miał niesamowitą odwagę mówiąc że jego zadaniem jest zapewnienie każdemu ciepłej wody w kraina. To nie porywa tłumów i nie rzuca na kolana jak château w Villers -Cotterêts, ale świadczy dobrze o polityku.
Poza tym czytam Kiplinga. Wspaniały pisarz. Jego krótkie opowieści , pisane do gazet w Indiach brytyjskich.
To lepsze , niż śledzenie działalności naszego trockiego w skórzanej bluzie komisarza partii I setki kandydatów na prezydenta w 2027
Béarn Landes pays basque Gironde i wokół, to dziedzictwa Aliénor d’aquitaine Nikt nie podejmuje tematu!
OK, czlowiek zadaje AI nieslychanie trudne pytanie matematyczne.
AI rozwiazuje je i podaje rozwiazanie.
Czlowiek musi to rozwiazanie zrozumiec i uporzadkowac, by bylo czytelne dla innych.
Mathematicians learn little from AI completing unsolved problem : NPR https://share.google/qrrvhy42jdKMzHmlb
@ahasverus
23 września 2026
0:33
Wydaje mi się że Tusk miał niesamowitą odwagę mówiąc że jego zadaniem jest zapewnienie każdemu ciepłej wody w kraina. To nie porywa tłumów i nie rzuca na kolana….
Tak, to bylo i jest bardzo racjonalne podejscie do polityki. Ale niestety za bardzo racjonalne dla przecietnego wyborcy (aktualnie nawet dla wiekszosci) 🙁 Przypomne, ze rzady PO w 2015 zakonczyla proba podniesienia wieku emerytalnego oraz imigranci (wtedy w Polsce faktycznie nie istniejacy!).
Tusk jako polityk nie jest glupi, wiec teraz stawia na to co wsrod wyborcow „bierze”. Bo przy wynikach wyborow ca. 50:50 nie ma innego wyjscia.
Wczesniej „wszystko bylo lepsze” 😉
Wezmy takiego kanclerza Schmidta, ktory „postawil sie” olbrzymiemu ruchowi przeciw Pershingom w Niemczech. Ale on mogl sobie pozwolic na to by stracic tych wyborcow. Bo to nie oznaczalo konca jego partii SPD.
Pozniej kanclerz Schröder zreformowal rynek pracy w Niemczech. Ale to doprowadzilo do upadku jego wladzy i jego partii SPD. I wypomina sie to jemu i SPD do dzisiaj!
Jak sie zakonczyla dla Macrona np. proba reformy emerytalnej tez widac.
Od czasow pierwszej demokracji czy starorzytnego Rzymu nic sie nie zmienilo 🙁 „Lud” zada „chleba i igrzysk”. A juz szczegolnie „igrzysk” jesli ma chleba pod dostatkiem.
@mfizyk & ahasverus:
> Wydaje mi się że Tusk miał niesamowitą odwagę mówiąc że jego zadaniem jest zapewnienie każdemu ciepłej wody w kraina. To nie porywa tłumów i nie rzuca na kolana….
Uważam, że to była mądrość etapu. Polacy byli zmęczeni ambitnymi celami. Ale ten etap się skończył.
@mfizyk:
> Przypomne, ze rzady PO w 2015 zakonczyla proba podniesienia wieku emerytalnego oraz imigranci (wtedy w Polsce faktycznie nie istniejacy!).
1) Do imigracji pierwsza odwołała się PO…
2) Nie tylko. Wtedy w ogóle sypała się narracja ze wszystkich stron. Znam ludzi, którzy przestali głosować na PO, bo Balcerowicz straszył deficytem, do którego rządy Tuska doprowadziły; albo kto był rozczarowany zmianami w diecie szkolnej (tak! wtedy to też było!)…
Generalnie, polityka takich dużych partii jest „polifoniczna”, jak to kiedyś Polityka pisała, tylko że taka polityka wymaga zręczności — komunikaty muszą trafić do właściwych odbiorców. Wtedy się to PO zaczęło rozjeżdżać — lewica peowska dostawała komunikaty, że PO jest prawicowe; prawica — że jest lewicowe (że tak uproszczę). Do tego „ośmiorniczki”, które były bardzo nośne…
Kawa nie wyklucza herbaty usłyszałem dzisiaj z telewizora, a co na to powiedziałby szanowny miłośnik kawy po szwedzku?
W Radiu Wrocław dziennikarz zapytał filmoznawcę czy podobał mu się serial „Lalka” o którym się tu mówi. I tak i nie odpowiedział filozoficznie zapytany krytyk filmowy. Miał już premierę serial, a w końcu miesiąca na ekrany w Polsce wejdzie film „Lalka” według powieści Bolesława Prusa. Gra ta sama para aktorów którzy wystąpili dopiero co w innej popularnej filmowej produkcji, a wiele scen było znowu kręconych we Wrocławiu udającym Warszawę, powiedział gość zaproszony do radia, ale postacie są wyraziste i atmosfera w filmie jak w powieści, mówił dalej.
Na okładce tygodnika POLITYKA jest portret starego subiekta w którego rolę wcielił się Marek Kondrat, aktor wszechstronny dawno nieoglądany na ekranie. Ciekawy ten artykuł, a jeszcze większe zainteresowanie budzi serial i film.
Serial już ogladają widzowie na całym świecie i cieszy się dużym powodzeniem nawet w Kanadzie i Argentynie
Dzikie pszczoły
Te kojarzą się z powieścią Henryka Sienkiewicza „Krzyżacy”, gdy Jagienka pomagala Zbyszkowi z Bogdańca w pokonaniu niedźwiedzia, którego sadło miało pomóc Maćkowi zranionemu przez grot wystrzelony przez Niemca z kuszy.
Ten niedźwiedź lubił miód gromadzony w dziupli przez pszczoły, z pewnością dzikie bo ule na ziemiach polskich pojawiły się dopiero w XVIII wieku.
W moim ogrodzie, ostatnio zaniedbanym, z pewnością są też dzikie pszczoły i inne owady, a trawy i zioła rosną bez przeszkód.
Rzeka niestety nie jest taka jak dawniej i straciła swój blask, a chaszcze i krzewy coraz bardziej wdzierają się w wysychające koryto rzeki. Nawet woda jest w tym środowisku mętna. Oto prawdziwy obraz rzeczywistości.
Tymczasem media zastanawiają się jeszcze nad przyczyną odwołania wizyty wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w USA, w czasie której miano ustalić lokalizację i budowę stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Brane były pod uwagę trzy lokalizacje. Od północy w okolicach Szczecina. W środkowej Polsce w okolicach Poznania. Na Dolnym Śląsku w mieście Oleśnica posiadającym lotnisko.
Moim zdaniem coś do powiedzenia powinni mieć mieszkańcy tych okolic, gdzie są planowane bazy wojskowe, ale ich chyba o to nikt nie pytał
@PAK4
23 września 2026
10:39
1) Do imigracji pierwsza odwołała się PO…
Tusk mial wtedy pozycje Przewodniczącego Rady Europejskiej (nie mylic z pozycja Przewodniczącego Komisji Europejskiej jak aktualnie von der Leyen). Wtedy (jak i teraz) Tusk byl przeciw przymusowej relokacji imigrantow (kwoty przyjec dla panstw UE). Ostatecznie rzad PO zgodzil sie przyjac kilka tysiecy imigrantow. Ale ani Tusk ani PO nie straszyly imigrantami jak PiS i Kaczynski (ze np. przenosza zarazki).
Generalnie, polityka takich dużych partii jest „polifoniczna”, jak to kiedyś Polityka pisała, tylko że taka polityka wymaga zręczności — komunikaty muszą trafić do właściwych odbiorców.
Uwazam, ze szczegolnie w dzisiejszych czasach, realne dzialania rzadu muszy byc spojne. Ale niekoniecznie naglasniane. Za to komunikacja z wyborcami moze (a nawet musi) byc polifoniczna. Bo wyborcy w wiekszosci siedza w swoich mentalnych i informacyjnych bankach i ta polifonicznosc przekazu wiekszosci z nich nawet nie podpada. Kogo z nich dzisiaj interesuja merytoryczne argumenty, skomplikowane analizy czy nawet prosta logika 🙁
@mfizyk:
Tak, PO chwaliła się, że zmniejszyła kontyngent migrantów, jaki Polska miałaby przyjąć w ramach paktu migracyjnego; a PiS stwierdziło, że ono nie przyjmie nikogo…
Chodzi mi jednak o to, kto temat wprowadził do debaty. Gdyby PO tego nie wrzuciła… nie wiem, czy PiS by odkrył swoją żyłę złota (jedną z kilku). Przy tego typu wrzutce zawsze znajdziesz nieodpowiedzialna partię, która cię przelicytuje.
> Bo wyborcy w wiekszosci siedza w swoich mentalnych i informacyjnych bankach i ta polifonicznosc przekazu wiekszosci z nich nawet nie podpada.
Napisałem, że to wymaga zręczności 🙂 Tak, widzę pewną bańkowość, ale powtórzę — bez zręczności te narracje wyciekną nie tam, gdzie powinny, albo w ogóle zostana skierowane błędnie. To było rozjechanie się narracji PO w 2015. To też źle szło w kampanii Trzaskowskiego. To jak kanclerz Caprivi, który nie przedłużył sojuszu z Rosją, twierdząc, że nie jest tak zręczny jak Bismarck i nie potrafi być jednocześnie sojusznikiem Rosji i prowadzić jawnej polityki sojuszu z Austro-Węgrami.
@ls42:
W książce Anny Maziuk „Niedźwiedź szuka domu” wyczytałem, że niedźwiedzie nie lubią miodu — lubią larwy pszczele 😉
@PAK4
23 września 2026
13:00
Wedlug mnie w 2015 narracja PO sie nie „rozjechala”, bo byla spojna i racjonalna. Np. imigranci nam nie zagrazaja, bo bedzie ich malo, „pieniedzy na socjal nie ma i nie bedzie”, bo sie zadluzymy itd.
W 2015 to byla chyba ostatnia proba racjonalnej (i spojnej) kampani wyborczej. Bo ta pisowska populistyczna wygrala i zmienila metody w polityce. Moze nawet na zawsze 🙁
Co do kampanii 2023 to demokraci wygrali tylko dlatego, ze zmobilizowali nowych wyborcow (dla siebie). Frekwencja wyniosla 74,4%. Trzaskowskiemu nie udalo sie tej mobilizacji „demokratow” utrzymac. Frekwencja w II turze wyniola 71,6%.
To samo z nowymi wyborcami udalo sie teraz AfD i Die Linke. Pytanie czy wysoka frekwencje uda sie tym partiom utrzymac w przyszlych wyborach. Notabene, nowi wyborcy sa wedlug mnie najmniej doswiadczeni politycznie i najbardziej podatni na manipulacje (najmniej na racjonalne argumenty).
To samo dotyczy tez wyborow w 2027 w Polsce. Bo raczej nie wierze w znaczace przeplywy wyborcow miedzy blokami „demokratow” a szeroko pojeta prawica.
Ahasverus
Tak, cieszmy się, że Europa nas nagle odkrywa, że tu nie ma niedźwiedzi na ulicach. Ten nagły sentyment minie bardzo szybko, bo fundamenty polskiego cudu gospodarczego stoją pod wielkim znakiem zapytania. Zanosi się na trzeci kolejny rok z deficytem przekraczającym 7 proc. PKB, agencje zagraniczne obniżają rating czyli zdolności kredytowe Polski, a o oszczędnościach w budżecie nie słychać. Ministerstwo Finansów nie daje agencjom nawet mglistej wizji ścieżki prowadzącej do zbicia deficytu.
Finanse odłączono od zdrowego rozsądku, a przyłączono do polityki, bo zbliżają się wybory i nikomu nie należy się narażać.
Polska gospodarka nie jest nowoczesna, nie produkuje niczego ważnego, a bardzo dużo inwestuje się w socjal i zbrojenia. Na to nakłada się kiepska sytuacja demograficzna, wysokie pensje w odniesieniu do produktywności (Czesi mają znacznie wyższą), niski wzrost gospodarczy…
Aby utrzymać się u władzy należy budzić demony, zatem Kaczyński straszy Tuskiem i vice versa, szerzy się nienawiść do Ukraińców, rośnie polaryzacja społeczeństwa i pogłębiają podziały… To jest droga zmarnowanych szans, którą przed Polską poszły Grecja i Portugalia, ale my nie lubimy uczyć się na cudzych błędach.
@mfizyk:
> Np. imigranci nam nie zagrazaja
Jeszcze mniej zagrożą, gdy nie będzie wcale…
> „pieniedzy na socjal nie ma i nie bedzie”, bo sie zadluzymy itd.
Co, okazało się, nie być prawdą…
Ale, najważniejsze — powtórzę, bo tę kampanie widziałem z Polski: to nie trafiało tam, gdzie miało. Czyli było rozjechane.
> Bo ta pisowska populistyczna wygrala i zmienila metody w polityce.
Obie strony były populistyczne. PiS był populistyczny skuteczniej. Bo PiS ma zawsze dobre kampanie, w miarę uspójniony wizerunek (nie przekaz, ale wizerunek — idzie mi o te „przekazy dnia” i podobne zagrania). Jeśli wiatr wiał bardzo mocno przeciwko ideom pisowskim, jeśli PiS był wyjątkowo skompromitowany, to nie wygrywał. Ale przy równych szansach, te jego lepsze kampanie od razu dawały mu przewagę.
> Co do kampanii 2023 to demokraci wygrali tylko dlatego
Że była inflacja, i czarne protesty, i zmęczenie ośmioma latami PiSu… Ja bym raczej podkreślił, że przy wszystkich problemach, które uderzyły wtedy w PiS i tak był on największą partią w sejmie… To jest ten dodatkowy czynnik dobrej propagandy tej partii.
> Notabene, nowi wyborcy sa wedlug mnie najmniej doswiadczeni politycznie i najbardziej podatni na manipulacje (najmniej na racjonalne argumenty).
Czyli sugerujesz, że w 2023 obecna koalicja najskutecznie omamiła i zmanipulowała niedoświadczonych wyborców ;D
> To samo dotyczy tez wyborow w 2027 w Polsce. Bo raczej nie wierze w znaczace przeplywy wyborcow miedzy blokami „demokratow” a szeroko pojeta prawica.
IMHO, nie wiem, czy Braun to agent Tuska czy nie, ale na razie wygląda na to, że wyścig prawicy po wyborców Brauna, wraz z porwaniem się ich peletonu przy tej okazji, tworzą największą nadzieję na to, że „demokraci” wygrają w 2027…
PS.
BTW. Dzisiaj widziałem plakaty Bocheńczyka w Krakowie. Oni zdążyli opłacić kampanię zanim sie okazało, że nie zdołali zarejestrować kandydata 😀
Są dziennikarze którzy chcą się (dla telewidzów) dowiedzieć czegoś od zaproszonego gościa. Są też tacy którzy mówią co wiedzą i chcą potwierdzenia tych wiadomości. Goście zapraszani do telewizyjnego studia też się różnią. Są tacy którzy wiedzą co mają powiedzieć i inni zaslaniajacy się tajemnicą zawodową.
Dzisiaj w telewizji był emerytowany szef służb. Jak mówimy służby to od razu kojarzy się agent 007 i pojawiają się sprawy owiane tajemnicą tak straszną, że nawet pomyśleć nie wypada. Tym razem też tak było. Należało się domyślać kto i dlaczego robi nam koło nosa. Taki wredny.
Mam niestety wątpliwości już do samych nazw slużb i agencji. Nie wypada tu spekulować co wiedzą służby bo się rozniesie. Można natomiast zadać pytanie dlaczego polskiego premiera Donalda Tuska o wyraźnym zagrożeniu informują amerykańskie, a nie polskie służby i agencje?
Czyżby duch Antoniego stale grasował w tych służbach chociaż od tamtego czasu już sporo lat upłynęło.
PS. Prezydent Rosji Władimir Putin został zaproszony na grudniowy szczyt G-20.
Mfizyk
„ Od czasow pierwszej demokracji czy starorzytnego Rzymu”
…
To równie dobre , co moja papierzyca Joanna 🙂
PAK4
23 WRZEŚNIA 2026
13:03
Widziałem już dwa razy film, gdzie grizzly (skąd on to wie) idzie wysoko w góry i pożera kilogramy motyli Góry Skaliste
markot
23 WRZEŚNIA 2026
14:40
Absolutna prawda. Te problemy ekonomiczne i polityczne o których piszesz. Ignorancja ludu. Na dole i na gorze. Sam wiesz, pisałeś, o twoich znajomych głosujących na brunatnego Brauna czy profesorów głosujących na PiS. Tak więc głupota i różne teorie spiskowe są niezależne od dyplomów
Rolą partii jest wygranie wyborów i niestety, w większości, polityk mówi jego wyborcom to, co im sprawi przyjemność a nie obiecuję wysiłku potu i krwi. Bo wie jacy są wyborcy i on nie ma instynktów samobójczych Dlatego chapeau bas devant Schroeder, Churchill, Thatcher. Niby Polska jest 20 gospodarką świata, lecz wydaje mi się , że może to runąć jak domek z kart. Bo nie ma centrów badawczych, nie ma dostatecznych inwestycji w R&D. Polska produkuje w dużej części , to co wymyślono gdzie indzie i ze względów ekonomicznych przeniesiono produkcję do Polski Collapsus Niemiec i Francji pociągnie za sobą Polskę. Póki co export towarów przemysłowych jest w Polsce proporcjonalnie wyższy w całym eksporcie, niż ten we Francji.
Nie wiem czy mój „François „ chciał mi zrobić przyjemność czy też nie. Tak ja jak i ty, jesteśmy w historycznej , genetycznej pułapce , bo mówiąc o Polsce i Polakach mówimy „My”, co jest naturalne. Polska dla nas to nie Botswana czy Nikobar. Mówię o Francji „mój kraj” ale nie „moja ojczyzna”. Moje dzieci nie mają już tego problemu.
„ Tak, cieszmy się, że Europa nas nagle odkrywa, że tu nie ma niedźwiedzi na ulicach.”
Córka znajomych, studentka medycyny, miała do wyboru Erasmus w Bolonii lub Wrocławiu. Zalecałem Wrocław, opisując to miasto, ale bali się chyba białych niedźwiedzi na ulicach. Spędziła rok w, prowincjonalnym mimo wszystko, pięknym włoskim mieście.
Pisałeś chyba o pewnych kompleksach Polaków wobec zachodu. Z drugiej strony istnieje pewna protekcjonalność krajów dawnej Europy zachodniej wobec Polski i Europy wschodniej ogóle. Chirac dał tego przykład mówiąc kiedyś , że Polska straciła okazję aby milczeć. Już nie pamiętam kontekstu. Ach, to było w 2003 a propos wojny w Iraku, gdzie Polska poparła USA. Może miał rację, ale tak się nie mówi i czasami Chirac też stracił okazję aby milczeć.
Do M Thatcher „qu’est-ce qu’elle me veut cette mégère. Mes couilles sur le plateau”. Nie wiedział że microphone nie był wyłączony. Tłumacz przetłumaczył.
W Kanadzie :
Qu’est-ce qu’on se gèle les couilles ici, tandis qu’en France il fait beau »
Plateau to plan, ale też taca, płaski szeroki talerz, półmisek
@PAK4
23 września 2026
15:46
Czyli sugerujesz, że w 2023 obecna koalicja najskutecznie omamiła i zmanipulowała niedoświadczonych wyborców
Tak. Bo w koncu znalazlem przeplywy wyborcow z 2023. Zadalem pytanie AI „Jakie byly przeplywy wyborcow miedzy partiami w wyborach 2023?”. Mam nadzieje, ze nie konfabuluje (bo linkow jest malo).
Zgodnie z badaniem exit poll przeprowadzonym przez pracownię Ipsos, tradycyjne partie w różnym stopniu utrzymały swój twardy elektorat.
…
Osoby niegłosujące w 2019:
na PiS 18,9%, na KO 31,0%, na 3 Droge 17,2%, na Lewice 11,8%, na Konfe 12,0%
Czyli koalicja zdobyla az ca. 60% z tych nowych wyborcow 🙂
@aha
To w Kanadzie tłumacz przetłumaczył na kanadyjski?
Córka znajomego (Francuza zresztą) wyjechała do Francji na studia. Pierwszego dnia nie mogła dojechać na uniwersytet, bo strajkowała kolej. Następnego dnia dojechała, ale strajkowali pracownicy uczelni. Trzeciego dnia się udało, ale strajkowali studenci.
@ahasverus
23 września 2026
19:37
„qu’est-ce qu’elle me veut cette mégère. Mes couilles sur le plateau”
Google tlumaczy mi na:
„Czego ta stara wiedźma ode mnie chce? Dałbym sobie za to jaja uciąć.”
Nic o jakis planach czy polmiskach?
Trump’s poodle barked.
@markot
Finanse odłączono od zdrowego rozsądku,
A ten rozsądek ,tak w ogóle, był kiedyś?
Pod resztą uwag podpisuję się.
@zezem
23 września 2026
21:05
Aby panowac nad finansami (szczegolnie publicznymi) zdrowy rozsadek nie wystarcza. Trzeba sie dobrze znac na logice, na matematyce, na ekonomii.
Ilu ludzi ze „zdrowym rozsadkiem” (i nic pozatym) potrafia np. sami wyliczyc ile uzbiera po 10 latach odkladajac 500zl miesiecznie przy 3% odsetkow?
Stary Profesor
23 WRZEŚNIA 2026
20:59
Nie pogrążaj Pan !
Mfizyk
To złe tłumaczenie.
Kłócili się o budżet eu. Chirac myśląc spór nicro wyłączone, mówi o Thatcher:
Czego ta jędza ode nie chce. Moje jaja na tacy!?
Odbyła się telewizyjna debata kandydatów na prezydenta Krakowa. Chcą dobrze.
Wybory w niedzielę
W Quebec mówi się obowiązkowo po francusku. Szowinistycznie. Na znaku stop jest napisane « Arrêt « a hot dog to ciepłe psy. Chien chaud.
Oni tam mają wspaniały akcent który uwielbiam (uwielbiałem) i gdy mówią szybko to czasami trudno zrozumieć. Jest to francuski sprzed 300 lat. Po fr zakochać się jest tomber amoureux. U nich jest Tomber en amour. Kalka z angielskiego.
Dwujęzyczność jest obowiązkowa w Kanadzie co bardzo się nie podoba naszemu ulubieńcowi, Donaldowi T Ale poza Quebec rzadko kto mówi a nawet w tym regionie , kosmopolityczne metropolię jak Montréal , czasami grzeszą. Miałem tam dwie znajome , o korzeniach z ukraińskich sztetl, i ich francuski był kiepski. W domu po ang.
@ahasverus
23 września 2026
21:53
„Moje jaja na tacy!?”
To robi sens 🙂
” Czego ta jędza ode nie chce. Moje jaja na tacy!?”
Niepoprawność…nie tylko polityczna.
Czego ta jędza ode mnie chce ? Moich jaj na tacy ?”
Słusznie. Zauważyłem poniewczasie. Kogo czego chce, moich jaj.
Był jeden , ce przed śmiercią krzyczał: Nie ruszajcie /dotykajcie moich jaj.
Ale to jest inne historia, jak mówił Kipling.
Ale po namyśle, wydaje mi się , że mimo że niegramatycznie, lepiej przechodzi pierwszą wersja. Bo co chce ona ode mnie? Zobaczyć MojeJnaT
W oryginale podobno było: „Mais qu’est-ce qu’elle me veut de plus cette ménagère ? Mes couilles sur un plateau ?”
„Czego ta gospodyni domowa jeszcze ode mnie chce? Moich jaj na tacy?”
@mfizyk:
Tylko mi tu brakuje informacji, co to znaczy „nowy wyborca”. Bo podejrzewam, że część zdobyczy to młodzi wyborcy (tam wygrała Konfa w 2023, ale KO było drugie), którzy byli za młodzi by głosować wcześniej; część zaś to wyborcy „koalicji” ale zniechęceni, których nie zmobilizowano w 2019. A tylko reszta to właściwie wyborcy „nowi”, albo „nie głosujący”.
Bo gdy mam mówić o skuteczności 2023 to dam dwa czynniki:
1) to co podałem wyżej, z naciskiem na inflację — bo pierwszy raz za PiSu coś z gospodarką (choć nie tylko polską, na całym świecie były spadki rządzących) szło nie tak;
2) pozytywny i „przyjazny” przekaz koalicjantów — we wcześniejszych wyborach miałem wrażenie, że koalicjanci są do siebie równie wrogo nastawieni jak do PiSu*, a tu wyjątkowo pojawiły się głosy sympatii, poparcia, współpracy.
*) „moja banieczka”, gdy Tusk wracał z Brukseli, miała nadzieję, że wreszcie pojawi się ktoś, kto potrafi rozpocząć kampanie bez obrażania potencjalnych sojuszników, czy wyborców. Różnie to Tuskowi szło… Ale to właśnie czynnik, który pomijasz, a obok mnie on mocno rezonuje.
Piotr
La mégère to nie gospodyni domowa. Ta nazywa się la ménagère Qui gère la maison et fait le ménage du vendredi soir. Też motyl (np monarque) i komplet : sól, pieprz , ocet, olej na stole
« La mégère apprivoisée « , Poskromienie złośnicy Można przetłumaczyć na jędzę lub na Śląsku : zołza.
Ah,piękne czasy , gdzie można było poskromić. Łza się w oku kręci To se ne vrati
Wiara w zwycięstwo jest silną motywacją do dalszych działań, które podejmowane są aby zbliżyć się do celu.
Eksperci nie mają wątpliwości, że trzeba wiele poświęcić na tej drodze zmagań.
Są cele w dłuższej i krótszej perspektywie.
Czasem zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki, ale opór materii bywa nieprzewidywalny i następuje zatrzymanie akcji na czas jakiś. Widać to wyraźnie na ringu, gdy po pierwszej wymianie ciosów zawodnik się orientuje, że łatwo nie będzie i trzeba poszukać słabego punktu przeciwnika, jeśli wcześniejszy plan gry się nie sprawdza, albo na początku poszło na rympał.
Jesień zaskoczyła nas chłodem, a jeszcze kilka dni temu było ciepło i słonecznie. Tymczasem na południu Europy panuje piękna pogoda. Taka jest aktualnie w Albanii, kraju ludzi dumnych i niezależnych, budujących swoją przyszłość w trudzie i znoju. Turyści odwiedzający ten kraj są zadowoleni i oczarowani kulturą mieszkańców i przyrodą jak w raju.
Patrzę na otrzymywane zdjęcia i podziwiam. Zmieniają się polityczne układanki i tylko cel pozostaje ten sam.
Można być dumnym i niezależnym narodem bez amerykańskich baz wojskowych
@PAK4
24 września 2026
7:06
„Nowi wyborcy” to dla mnie ci, co podniesli frekwencje. Czyli dorosli, ktorzy na ogol nie zajmuja sie polityka i nie glosuja.
Co kogos jako wyborca obraza, to bardzo indywidualna sprawa. Np. mnie obrazaja klamstwa i brak logiki. Ale np. erytrystyka juz nie (bo to dla mnie taka intelektualna zabawa). Tutaj wyborcy sa chyba bardzo rozdrobnieni. Chyba jeszcze bardziej niz ideologicznie (na partie)
Z wyjatkiem tego „zelaznego” elektoratu, ktorego swoi politycy wogole niczym nie obraza. Np. wyborcow PiS zadne klamstwa czy machlojki nie obraza. Co najwyzej brak radykalizmu w wypowiedziach i dzialaniach.
PiS ma najbardziej stabilnych zwolennikow. Az 83% wyborow z 2019 zaglosowalo na nich w 2023. W KO bylo to 75%. A w Lewicy tylko 61%. Lewica ma chyba najbardziej „obrazalskich” wyborcow 😉
@mfizyk:
> „Nowi wyborcy” to dla mnie ci, co podniesli frekwencje. Czyli dorosli, ktorzy na ogol nie zajmuja sie polityka i nie glosuja.
No to niezupełnie to, co wyliczyłeś 😉
> Np. mnie obrazaja klamstwa i brak logiki
Ale to też jest indywidualna sprawa 😉 bo podajesz jako przykład to 500+ za PiSu, jako coś na co państwo „nie miało pieniędzy”. No jak nie miało, jak miało — jesteśmy ponad 10 lat od wprowadzenia programu i finanse się nie zawaliły, inflacja owszem, się pojawiła, ale w całej Europie, oraz po przejściu COVIDa i wybuchu pełnoskalowej wojny z przestawieniem źródeł surowców energetycznych…
Osobiscie dodam, że uważam, iż PO zrobiła duży błąd, że głosila, że pieniędzy nie ma, zamiast to policzyć. Wyborcy wcześniej wierzyli, że może PiS jest bardziej kościelno-narodowo-patriotyczny (nie twierdze, że tak jest, ale że taki miał wizerunek), ale PO jest bardziej kompetentne gospodarczo. A tu zapowiedziało z całym autorytetem rzeczy, które były do sprawdzenia, i które się nie wydarzyły. Doświadczalnie sprawdzono, czy twierdzenie było prawdziwe i okazało się, że nie. To podkopało wiarygodność, także wtedy gdy mówiła o innych rzeczach — miejscu Polski w UE, czy praworządności.
Natomiast ja nie mówię o tym, nie mówię o erystyce, która jest w końcu sztuką, nawet jeśli nieuczciową. Mówię o zagraniach przeciwko sojusznikom. Jeśli jesteś bliżej atakowanego niż atakującego, a ktoś wrzuca oskarżenia, fejki itp., no to jesteś zniechęcony do współpracy.
> Z wyjatkiem tego „zelaznego” elektoratu
Ależ owszem! Ja kojarzę Tuska, który mówi wyborcom, że tego co obiecał nie będzie realizował, bo nie, a oni mu biją brawo. Tak, partie maja żelazne elektoraty. Stąd zresztą ta walka PO z PiSem — dwie partie z największymi żelaznymi elektoratami, cokolwiek się stanie w wyborach, oni przejdą do drugiej tury. (No dobrze, nie w Krakowie…)
> Co najwyzej brak radykalizmu w wypowiedziach i dzialaniach.
Myślę, że niezupełnie. Ten mechanizm opisywano dla Stanów i radykalizacji głównie Republikanów. To nie jest tak, że wszyscy wyborcy tej radykalizacji chcą. Ważne jest, że prędzej ją zaakceptują u swoich, niż przejdą do konkurencji, gdyby ta wystawiła lepszego kandydata, czy dała bardziej umiarkowany program.
> A w Lewicy tylko 61%. Lewica ma chyba najbardziej „obrazalskich” wyborcow
Największe przepływy były wśród obecnych koalicjantów, a KO ma wielki argument przyciągający wyborców: jesteśmy największą partią antypisowską. Sam tak mobilizujesz wyborców 😉 Ma więc KO atut, którego lewica nie ma.
Istnieje w polszczyźnie rzadko używane słowo megiera
w mitologii greckiej: bogini zemsty wywołująca w ludziach uczucie zazdrości i zawiści, jedna z trzech Erynii (Alekto, Megajra, Tyzyfone)
„Megiera” słyszałem czasem, zwłaszcza w połączeniu ze „stara”, rzucane półgłosem pod adresem zawistnej sąsiadki moich rodziców.
Synonimy: jędza, sekutnica, zgaga, zołza, żmija…
Polityka, to sposób na życie,
Na branie na kredyt zaufania,
Bazuje na hucpie i sprycie
Przekonującego kłamania.
PAK4
24 września 2026
10:04
To podkopało wiarygodność, także wtedy gdy mówiła o innych rzeczach — miejscu Polski w UE, czy praworządności.
…
Mówię o zagraniach przeciwko sojusznikom. Jeśli jesteś bliżej atakowanego niż atakującego, a ktoś wrzuca oskarżenia, fejki itp., no to jesteś zniechęcony do współpracy.
Ty i twoja banka moga to tak widziec. Ale faktem jest, ze KO w 2023:
– zdobylo najwiecej z dodatkowych wyborcow (ca. 30%)
– zdobylo ca. 20% od Lewicy (stracilo tylko 5%)
– stworzylo stabilny rzad z Lewica.
Ja nie wybrzydzam na taktyke KO w 2023 😉
@mfizyk:
Ale ja nie wybrzydzam na taktykę KO w 2023. Ja tylko pytam, dlaczego poza jesienią 2023, nie potrafili tej taktyki zastosować…
Aby panowac nad finansami (szczegolnie publicznymi) zdrowy rozsadek nie wystarcza. Trzeba sie dobrze znac na logice, na matematyce, na ekonomii.
@mfizyk
Zakładasz, że w polskim rządzie, a w ministerstwie finansów nie ma takich osób? Przecież sytuacja ekonomiczna znana jest nawet firmom ratingowym, stąd ta obniżka.
W finansach pracują fachowcy, ale to nie oni podejmują decyzje w sprawie budżetu.
A prywatnie, co ci to daje, że potrafisz wyliczyć sobie dokładnie, ile uzbierasz po 10 latach odkladajac 500zl miesiecznie przy 3% odsetkow? jak masz rozrzutną żonę i roszczeniowe dzieci, ale brak ci zdrowego rozsądku, więc dla dobra związku albo chociaż chwilowego spokoju jesteś gotów się zadłużyć?
W rodzinie słowo megiera było używane częściej niż jędza czy sekutnica. Nie wiem dlaczego.
Megiera to paskudna baba, a zarazem opryskliwa, egoistyczna , nieprzyjemna.
To syndrom. Tak jak cham: wulgarny, brutalny, cyniczny, źle wychowany, nieprzyjemny w kontakcie, o postawie społecznej lub relacyjnej szokującej. Po fr goujat oddaje dość precyzyjnie ten syndrom , ale nie do końca.
Ahasverus
We francuskim to słowo ma to samo pochodzenie, być może dawne wyższe sfery polskie przejęły megierę właśnie od Francuzów. A może było jak z widelcem? 😀
Anyway, brzmiało jakoś dobitniej, a zarazem kulturalniej niż jędza i pewnie z tego powodu używano go w naszych rodzinach?
Le mot mégère vient du nom propre de la divinité de la mythologie grecque Mégère (Megaera en latin, du grec ancien Μέγαιρα / Mégaira), signifiant « la jalouse », « la haine » ou « la malveillante », issu du verbe megairō (« porter envie », jalouser
„Kłócili się o budżet eu. Chirac myśląc spór nicro wyłączone, mówi o Thatcher:
Czego ta jędza ode nie chce. Moje jaja na tacy!? ”
……………..
„Moje jaja na tacy!? ” brzmi jak oferta ale nie zdecydowana , jakby
– „moich jaj na tacy ? ” byłoby bardziej.
„Czego ta jędza ode nie chce. ”
– to już całkiem jakiś jajeczny galimatias _ jajecznica nie wymieszana ; Cebulka osobno , kiełbaska osobno ( drobno pokrojona , ale zawsze )
Daje, jej jaja na tacy a ona nie chce ..!?
To wszystko z nudów , Wysoki Sa,dzie …
@markot
24 września 2026
12:04
To chyba zezem zakladal, ze zdrowy rozsadek wystarczy 😉
Populisci, np. z AfD tez twierdza, ze „zdrowy rozsadek” wystarczy na wszystkie problemy. A moze nawet same „chlopski umysl” 😉
Markot
Była też inna bogini, Eris, bogini niezgody, kłótni. To ona rzuciła jabłko « dla najpiękniejszej » na ślubie Thétis i Pelée (Tetis i peleos ?). No i się cholera zaczęło.
Lecę pracować. Dobrego dnia dla wszystkich i nie zapominajmy o tej wspaniałej Alienor d’aquitaine
@mfizyk
Zacytowałem twoją odpowiedź dla @zezem. I do niej się odniosłem.
A @zezem niczego nie zakładał, wyraził raczej wątpliwość czy ten rozsądek ,tak w ogóle, był kiedyś?
I obu nam, jak sądzę, chodziło o zdrowy rozsądek rządzących, którzy w Polsce szastają pieniędzmi jakby je wygrali na loterii 🙄
Ahasverus
Od samej Eris nielepsze było jej potomstwo (zaistniałe podobno bez udziału ojca):
Ate – bogini ruin, ślepego zepsucia i obłędu
Dysnomia – uosobienie bezprawia i anarchii
Ponos – trud i mozół
Lethe – zapomnienie
Limos – głód i nędza
Horkos – uosobienie przysięgi (oraz karania krzywoprzysięstwa)
Algos – ból i cierpienie
Hysminai i Makhai – uosobienia bitew i wojen
Fonoi i Androktasiai – uosobienia morderstw i zabójstw
Neikea – kłótnie i spory
Pseudologoi – uosobienie kłamstw
Amphilogiai –spory i dysputy
Disnomia – bezprawie
Ahasverus
W mojej następnej podróży, tylko nie wiem jeszcze, kiedy, postanowiłem uwzględnić wizytę w tym opactwie z nagrobkami Alienor i jej rodziny, chociaż mówią, że ich kości tam już dawno nie ma, rozwłóczyła je Rewolucja 🙄
Znam Akwitanię, Żyrondę i inne departamenty, w zasadzie wszystkie po trochę, ale historycznie dość powierzchownie, choć na przykład Tkaninę z Bayeux przestudiowałem dość gruntownie, muzeum było akurat puste i miałem czas…
Francja jest tak ogromna, a przy tym tak piękna, różnorodna przyrodniczo i interesująca, że życia nie starczy, aby ją poznać dogłębniej 🙁
@markot
24 września 2026
14:33
Zdrowy rozsadek w wersji Konfy to zero podatkow i kazdy placi za swoje choroby sam 🙁
@mfizyk
Konfa nie rządzi i nie ustala budżetu, przynajmniej na razie
@markot
24 września 2026
14:33
Co do deficytu Polski, to UE ma narzedzia aby sie tym zajac i go ograniczyc (we wspolpracy z danym panstwem). Tak bylo ostatnio np. z Austria.
Tak na moj „chlopski rozum” to problem zadluzenia panstw samym „zdrowym rozsadkiem” nie da sie rozwiazac 😉 Co bylo sednem mojej odpowiedzi do zezem.
Nikt nie twierdzi, że zdrowy rozsądek jest panaceum na problemy ekonomiczne, ale ty musisz mieć ostatnie słowo, więc niech ci będzie.
Tylko nie powtarzaj kolejny raz, że oprócz zdrowego rozsądku trzeba sie dobrze znac na logice, na matematyce, na ekonomii bo to też nie wystarczy.
Trzeba jeszcze uwzględniać sytuację geopolityczną, nastroje ludności, nieprzewidziane wydarzenia, prognozy pogody i humory możnych tego świata 😎
Rozsądna rodzina planująca budżet na kolejne lata też nie buja w obłokach optymizmu i stara się stworzyć rezerwę na nieprzewidziane sytuacje, przewidzieć wydatki, z których można w razie czego bez większej szkody zrezygnować itd.
Polska ma jedne z najwyższych kosztów obsługi długu w relacji do PKB w całej Unii Europejskiej. Gorzej ma tylko Rumunia.
Wizyta
Przywódca Chin w Białym Domu przemawiał po chińsku. Mówił o swoim szacunku do Donalda Trumpa i namawiał do współpracy dla dobra ludzkości. Zaproponował wymianę doświadczeń i zachęcał amerykańskich studentów do przyjazdu do Chin (100 tysięcy w ciągu 5 lat).
Jakie ważne przesłanie.
Amerykański prezydent słuchał spokojnie
mfizyk
23 września 2026 21:14
„Ilu ludzi ze „zdrowym rozsadkiem” (i nic pozatym) potrafia np. sami wyliczyc ile uzbiera po 10 latach odkladajac 500zl miesiecznie przy 3% odsetkow?”
A ty sam potrafisz to wyliczyć? Znaczy ile oni na tym procederze stracą uwzględaniając podatki od odsetków i inflację?
Nie nawijajcie tu o Szanowni o „zdrowym rozsądku” polityków po próżnicy. Ile by tam jakiejkolwiek jakości zdrowego rozsądku polityk m/k nie miał, 100% takowego używa jedynie w tym celu: „jak zostać”. W Ludowej popularne takie broszurki były „Jak zostać ,,,”. Jak głosiła fama niejaki Cyrankiewicz Józio jedną z nich sam napisał: „Jak zostać”. Budżet państwa, gdzie by to nie było, tak właśnie, a nie inaczej jest administrowany, pod sztandarem „zdrowego rozsądku” oczywiście.
Jeez!!! ls42 w Białym Domu???
Facet jedzie samochodem, widzi, ze na poboczu macha reka autostopowicz.
Zatrzymuje sie i zaprasza goscia (moze byc ‚goscini’) do auta.
G. – czyni wdzieczny gest, rozsiada sie wygodnie.
F. – usmiecha sie po nosem.
G. – po jakims czasie: pan, tak bierze do auta przygodnych ludzi a co gdybym okazal/okazala sie seryjnym morderca?
F. – eee, jakie tam jest prawdopodobienstwo, ze w jednym samochodzie spotyka sie dwoch seryjnych mordercow!
A serial killer who kills hitchhikers picks up a serial killer who kills the people who pick him up.
https://youtu.be/dkYYBC9Bmio?si=Z_oGU_G6pph_b_Kt
@Calvin Hobbs
24 września 2026
17:04
A ty sam potrafisz to wyliczyć? Znaczy ile oni na tym procederze stracą uwzględaniając podatki od odsetków i inflację?
Tak, bo potrafie np. uzywac EXCEL. I nie musze nawet uzyc jego formulek, bo moge sobie malo inteligentnie (ale skutecznie!) miesiac po miesiacu wszystkie wplywy i wydarli (podatki, oplaty etc.) pododawac.
Oczywiscie nie wiem ile wyniesie w tym czasie inflacja. Ale bez pandemii ona byla bardzo przewidywalna. Bo kontrolowana przez niezalezne banki centralne. W duzym stopniu niezalezne nawet od Trampka 🙂 Podatki i odsetki tez byly bardzo przewidywalne.
@Calvin Hobbs
24 września 2026
17:04
PS.
„Zdrowy razsadek” to dla mnie taki mglisty mit, ktory nic nie tlumaczy.
Przyszłość mamy chyba z głowy,
Bo rozsądek poczuł się niezdrowy.
mfizyk
24 września 2026 17:30
Excelkiem z miesiąca na miesiąc, nieprzewidywalnością in flacji i epidemia sie nie zasłaniaj. Wynik podaj. Zdrowy rozsądek pojecie indywidualn e: co się najbardzziej w danej chwili opłaca.
Qba 17:45,
„common sense is not so common”
Gdańsk, Warszawa, Kraków.
Premier Donald Tusk łączy te miasta.
Dzisiaj jest w Krakowie i popiera kandydatkę na prezydenta miasta senator Monikę Piątkowską.
Te połówkowe wybory prezydenta Krakowa odbywają się po odwołaniu w referendum dotychczasowego prezydenta, który zdaniem części wyborców się nie sprawdził na tym stanowisku i tu powinno się pojawić pytanie dlaczego nie podobał?
Padało wiele zarzutów w kampanii referendalnej. Po pierwsze dlatego, że otoczył się niewłaściwymi ludźmi i zatrudnił w magistracie nie tych co należy, a oni czyli aparat podejmowali zdaniem oponentów złe decyzje, a przecież mogli podejmować dobre (?).
Obarczono byłego prezydenta za zadłużenie miasta, a przecież był na tym stanowisku zaledwie dwa lata. Zarzucono brak uregulowania oplat za komunikację publiczną, bo lepiej jeździć za darmo, oraz poszerzenie strefy czystego transportu bo to zmniejszyło szanse posiadaczy starych samochodów na wjazd do centrum.
Nowemu prezydentowi Krakowa pozostaną dwa i pół roku zarządzania miastem. Jak on ureguluje te wszystkie sprawy? Kandydat mający najlepsze sondaże powiedział wczoraj, ze zacznie od zwolnienia dyrektorów w urzędzie miejskim. To może zrobić, a co dalej?
” Wiara w zwycięstwo jest silną motywacją do dalszych działań, które podejmowane są aby zbliżyć się do celu.
Eksperci nie mają wątpliwości, że trzeba wiele poświęcić na tej drodze zmagań.
Są cele w dłuższej i krótszej perspektywie.
Czasem zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki, ale opór materii bywa nieprzewidywalny i następuje …..”
Powyższy tekst można określić bardzo rzadko używanym w języku polskim słowem…ględźba.
@act
Fajny skeczyk z tymi seryjnymi mordercami 😎
A oglądałeś francuski serial „Czarne motyle” (Les papillons noirs) na arte i netfliksie?
markot,
chyba nie.
Piotr II,
‚gledzba’ nazwalem niedawno proze Mysliwskiego, w pozytywnym znaczeniu.
A Wojciech Krzyzaniak w Halo Radio, i potem w swoim autorskim, nazywal swoje programy ‚gledzba Krzyzaniaka’.
markot,
nie kazdy chwyta zart, ktory opisalem.
Kierowca wie, ze jest seryjnym morderca i ze takie spotkanie dwoch seryjnych zabojcow nie jest az tak astronomicznie male.
P.S.
ide odespac, moj syn niedawno zladowal w Madrycie (5 tygodni w Hiszpanii i Portugalii), lecial przez USA a ja jak zawsze nie zmruzylem oka.
W listopadzie do Europy znowu leci corka.
Act
Ja twój żart już sprzedałem. Żeby zaszpanować mówię:kumpel z Australii mi przesłał.
ahasverus,
swietnie, to cos w rodzaju ‚double entendre’ (chyba z fr.), ktore uwielbiam.
@Calvin Hobbs
24 września 2026
17:47
Zdrowy rozsądek pojecie indywidualn e: co się najbardzziej w danej chwili opłaca.
Dobrze to ujales. I jak tu ze zdrowego rozsadku nie korzystac 😉
pierwsza (olb!) – zaklepane:
https://www.youtube.com/watch?v=muWEOXE5zeQ&t=4s
Take My Home Country Roads
jako kontrapunkt audiowizualny w obrazie „Moi smutni zmarli”
na podstawie opowiadań Mariany Enriquez, Argentynce, pisarce,
ur. 6 grudnia 1973 roku
szaaaa o …
J.J. Cale ur. 5 grudnia 1938r – 26 lipca 2013 „The Breeze”
Żadnych zmian w pogodzie i we mnie żadnych (?)
Rozwód zgubą Francji
Amerykanie może i swojego rozwodu z ich postrzeganiem,
doczekają. (Gam(m)on żeby nie było)
Zmienimy to, zmienimy na Super Inteligencję (SI)
czwartkowy ulewny wieczór, z miniserialem, sokiem mandarynkowym
przyjmuje leki popijając wodą (nie uszło)
72′ – 73′ co one maja w głowach…
Wiara w zwycięstwo, w zwycięstwo wiara,
Nie ważne o co i kto się stara,
Byleby wygrać, zdobyć byleby,
Z dołka się wyrwać, wyrwać się z biedy,
Drewno pozłocić, pozłocić cegły,
Być w końcu wielki, a nie uległy,
Rządzić, mianować i degradować,
Żądać, zabierać, głęboko chować,
Krzyczeć, złorzeczyć, udawać męstwo,
Bo inni także wierzą w zwycięstwo.
@mfizyk:
Każdy składający projekt ustawy musi określić sposób finansowania określonych w niej wydatków. Przyznaję, że nie czytam projektów ustaw, ale generalnie to są dane dostępne i trafiają się oceny, na ile realistycznie to wyliczono. Podobno u nas tragiczne są projekty ustaw Konfederacji, ale myślę, że i bez mojego głosu się tego byś spodziewał… Dodam, że także w czasie wyborów pojawiały się podsumowania programów wyborczych partii, z ich wpływem na budżet. Kojarzę takie z Polityki. Kto chce, znajdzie.
Inna rzecz jednak może być ważna — nie rządzisz sam, „po swojemu”, rządzisz z koalicjantami, rządzisz z głosującym parlamentem i wetami prezydenta. To wszystko wpływa na realne przychody i wydatki, których nie zaplanujesz przed wyborami.
Jeszcze (?) nie została ustalona lokalizacja, a w polskich mediach trwają rozmowy jak będzie wyglądała tu stała amerykanska baza wojskowa.
Dziesięć tysięcy żołnierzy z rodzinami to już kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców.
Mają być miasta, szkoły, ośrodki amerykańskiej kultury i szpitale.
Jako człowiek starej daty z Ameryką kojarzyło mi się zawsze miasteczko z westernu. Ulica, tawerna, bank i siedziba szeryfa. Szeryf musiał być mężny i sprawiedliwy. No i banda podejrzanych typów. To by tu mogło być nawet gdzieś w pobliżu, ale kilkadziesiąt tysięcy Amerykanów na wyodrębnionym terenie wymaga usunięcia miejscowych, a przecież wiemy ilu Polaków protestowało przeciwko usuwaniu ich z terenów na których miał zostać wybudowany Centralny Port Komunikacyjny imienia Lecha Wałęsy. Wychodzi na to, że w miejsce CPK zostanie wybudowana amerykańska baza za pożyczone amerykańskie pieniądze
„Take My Home, Country Roads”
piosenka do wczoraj kojarzyła mi się z reklamą Dacii Duster hybrydowej,
podróżą głównie, i tylko z tym krajobrazem
„Take My Home, Country Roads” od wczoraj z topielicą
„Moi smutni zmarli”
to przede wszystkim to, z czym zostaję żyjący gdy jest świadkiem
naocznym, ostatnich chwil odchodzących ludzi, mniej lub bardziej
gwałtownych, cierniem – niemożliwość pożegnania
„Moi smutni zmarli” już od otwarcia, od chwil pierwszych, bez ostrzeżenia
patrzymy, na odchodzącą, cierpiącą…
otoczenie przypomina już dawne opuszczenie kobiety,
dla silnego splotu tego już ostatniego
https://www.youtube.com/watch?v=qGt_7e3XegY
In Search of Lost Time ( „w ” -olb) in „the Promised Philharmonic Hall” (-olb.)
( „słuchaj tylko jednego instrumentu .. może oboju …, dawno opuszczona kobieto
(-olb.) ) , i … tej kto’ra jako jedyna ” miała powód !” ( -olb.) , aby sie obejrzeć , gdzie indziej .
To ” i ” to o innej , w innym czasie ( „gdzie indziej” – olb.) , nieopatrznie opuszczonej , a przez to bezimiennie odchodzącej , bo na zboczu Chryszczatej
( on the slope of Chryszcz. – olb.) .
Jako jedyna opuszczona i odchodząca jednocześnie , bo nieopatrznie bezimienna ,
i taką z premedytacją … zapamiętana .(nie pryszczata – co to, nie!olb.)naChryszczatej )
https://www.youtube.com/watch?v=GStdIzreUyM
co to , to nie (-olb. )
markot
24 września 2026
14:33
;–)
markot
24 września 2026
10:21
Znam też : hetera.
Nie należy megiera z hetera mylić, jak to w nadwislańskich kręgach się czyni. Megiera jest równie odpychajaca, co hetera ponętna. Klasycznym wzorem tej ostatniej była Aspazja.
PAK4 trudności rządzenia Nadwiślem ilustrując sedno sprawy przemilcza – chcieć i potrafić to nie to samo. Piłsudski Józef umiejętności tamże rządzacych sprowadzał do wyprowadzania kur na siusiu. Niewiele się od tego czasu zmieniło. Każdy mami, iż lepiej od innych potrafi, a gawiedź wierna tradycji rozumowi bluźnienia toków takowych słucha i głosuje. I tak, kto nie potrafi, ten się na afisz pcha, a kto potrafi milczkiem pomnażaniem własnych dóbr się zajmuje. Zupęłnie tak jak u nas, z tą różńicą, że tu u nas bez porównania więcej można na „urzędzie” bezkarnie zarobić.
Hetera to coś jak gejsza. W starożytnej Grecji Kultura inteligencja ogląda . . Kobieta wolna, kurtyzana. Aspazja była hetera , wiele lat żyła z Peryklesem i ich syn nie był prawdziwym Ateńczykom. ( ona była z Miletu) Ciągali ją po sądach za bezbożność
Hetera i megiera, obie greckie ale inne
Chyba że używasz słowa jako synonim K…y
Calvin byl szybszy
Prawo Trumpa
W telewizji prof. Bogdan Góralczyk (72) przedstawiał elementy zagrożenia światowego bezpieczeństwa. Wskazywał na nieprzewidywalność amerykańskiego prezydenta, który zmienia obowiązujący porządek prawny wprowadzając swoje decyzje, od których w zasadzie nie ma odwołania.
Do tego działa niewidzialna ręka rynku i rozwijająca się super inteligencja.
Polski premier był wczoraj w Krakowie spóźniony w nazewnictwie powtarzając wielokrotnie „sztuczna inteligencja”.
Poza tym Tusk nie posiada pola golfowego, a trudno powiedzieć jakie zdolności posiada na tym polu bo się nie chwalił. Wprawdzie prezydent Karol Nawrocki też się nie chwali mistrzostwem gry w golfa, ale podobno posiada kij bejsbolowy. Z pewnością ma bokserskie rękawice i to go wyróżnia wśród polityków.
Jedno jest pewne. Ani polski premier, ani polski prezydent nie należą do klubu światowych miliarderów, którzy obecnie się liczą. To sprawia, że nasze szanse na sukces nie są duże
PapieŻ 😉 w Paryżu. Uczestnicy, setki tysięcy, nie palili samochodów, nie rabowano sklepów, nie demolowano arrêts de bus, nie ma starć z policją, gazów łzawiących. Nie podpalono żadnej szkoły czy autobusu. Nienormalni, czy co?
@ahasverus
25 września 2026
19:06
Na szczescie dla Swiata jest duzo wiecej takich pozytywnie „nienormalnych”.
Np. kibice na meczach pilki noznej kobiet 🙂
No ale wiadomo, co sie lepiej medialnie i politycznie „sprzedaje”: sex and bad news 🙁
@ahasverus
25 września 2026
19:06
PS.
Pamietam jeszcze piekne naglowki sex and drugs and rock-‚n’-roll. I co dzisiaj z tego pozostalo? No coz, „taki klimat mamy” dzisiaj 🙁
Mfizyk
Juste!
Dla tych z dostepem do ARTE polecam koncert starego-nowego Bob Dylena:
https://www.arte.tv/de/videos/122176-000-A/bob-dylan-shadow-kingdom/
Unpluged. Aranzacje tak minimalistyczne, ze na swoj sposob genialne! Nakrecone w stylu kopiujacym klasyczny francuzki film noir, ca. 45 min.
Czy to pogłoski,
Czy farmazony,
Zera z jednostki
Robią miliony.
Bob
https://youtube.com/shorts/kseTbnTrUls?si=zWzQ4kuESoEnwE4F
@Calvin Hobbs:
Piłsudski… słucham ja sobie Podkastu Wojenne Historie, gdzie „odpytuje” się Norberta Bączyka. I nie tak dawno padło prowokacyjne pytanie — a może to nie zachodni sojusznicy nas zdrardzili, ale Polska ich zdradziła. No i przytacza tam rozmowę Piłsudskiego z francuskiem generałem, który pyta naszego marszałka, jaki ma Polska plan wojny na Niemcy, jakby co, by skoordynować działania, a Piłsudski odpowiada coś w stylu, że jak będzie wojna to się zobaczy…
Tak mi się tylko przypomniało, a propos kompetencji do rządzenia i przywołania w tym kontekście Piłsudskiego…
Jakos to bedzie, bo przeciez:
„Sejm RP oficjalnie ustanowił rok 2027 m.in. Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Uchwała ta została przyjęta przez posłów 18 września 2026 roku w związku z nadchodzącą 150. rocznicą objawień maryjnych w Gietrzwałdzie (które miały miejsce w 1877 roku i jako jedyne w Polsce zostały oficjalnie uznane przez Kościół katolicki).”
Glosujacych poslow 414, 377 za, kilku przeciw, kilku sie wstrzymalo.
Co tu komentowac?
Wystarczy jakieś małe „g” aby ktoś ( jakaś bezimienna na tzw oko „niczyja „( -olb. ) ale ” z powodem ” który jeszcze jest mniejszy i dlatego zapamiętany ) za kimś ( tnp na kogoś) sie obejrzał (-a) a nie będzie z tego powodu zapomniany (-a).
Trzeba tylko zauważyć różnice miedzy „za ” , a „na” . Oglądanie sie ” na” jest inne bo dłuższe … . Ogladanie sie na MBG to całkiem nie o tym .
……….
https://www.msn.com/en-ca/science/physics/scientists-hid-the-answer-to-gravity-s-biggest-mystery-in-a-sealed-envelope-for-years-and-then-opened-it/ar-AA2cQcbP
„Zawiesził belkę na cienkim drucie i położył ciężkie ołowiane kule w pobliżu. Grawitacyjne przyciąganie między obiektami powodowało lekki ruch wiązki, skręcając drut. Mierząc ten drobny ruch, mógł badać siłę między masami. „
Fatalny zbieg okoliczności i tragedia gotowa
W szpitalu psychiatrycznym będą badali 31-letniego mężczyznę, który przejeżdżając przez Polskę samochodem z Niemiec na Ukrainę został zatrzymany na granicy, a potem nie wiadomo dlaczego zamordował w kościele księdza i zranił cztery osoby.
Nad losem tego człowieka pochylili się politycy. Prezydent Ukrainy i ambasador Ukrainy w Polsce złożyli ofiarom kondolencje. Sprawa wymaga wyjaśnienia. Sprawca ma w Ukrainie matkę. Przez pięć ostatnich lat przebywał na terenie Niemiec. Matka, która go tam odwiedziła nie stwierdziła u syna zaburzeń, co wskazuje na to, że był poczytalny. Co tam w tych Niemczech robił i z czym waracał na Ukrainę? Gdzie mieszkał? Czy miał znajomych? Czy się leczył?
Pojawiły się różne wersje życiorysu sprawcy tragedii polskich obywateli. Jedne są dementowane jak to, że był żołnierzem, przybywa innych.
Czasy są takie, że nigdy nie wiadomo kto ma niecne zamiary i czy chodzi z nożem w kieszeni.
Na Onecie jest wyjaśnienie dlaczego sprawca pojawił się w Jarosławiu na Podkarpaciu. Bo mu tam odholowali z przejścia granicznego samochód którym się poruszał, a zatrzymali ponieważ auto nie miało uregulowanej opłaty za OC.
Jaki wniosek? Wzmocnić służby graniczne i uważnie przypatrywać się przybywającym do Polski z każdej strony
@ls42:
Ciekawe, jak wzmocnione służby graniczne zdiagnozują możliwość wpadnięcia w psychozę…
@PAK4
26 września 2026
15:10
ls42 tego nie wie. Ale oczekuje, ze ktos, cos, jakas partia mu to zalatwia 😉
Tak jak PZPR, ktora zalatwila mu mozliwosc czlonkstwa w TPPR 😉
@act
26 września 2026
1:34
Robert De Niro:
I want my country back!
Jako stary przyjaciel USA moge sie w pelni pod jego mowa podpisac.
PAK4
26 września 2026
9:20
„Jak będzie wojna, to sie zobaczy…” i co? Nie miał racji? With all due respect, należy umieć czytać. Polska armia, bez pomocy brytyjskiego korpusu expedycyjnego, opierała sie dłużej Hitlerowskiej maszynie wojennej niż Francja.
act
26 września 2026 12:40
Mnie to absolutnie nie dziwi. Poseł reprezentuje swój okręg wyborczy, a przytłaczajaca wiekszość Sarmatów, których w życiu spotkałem w potrzebie do Niej wzdychała. „Ty nam błogosław, ratuj w potrzebie i broń od zguby , gdy zagraża cios”.
mfizyk
26 września 2026 16:44
De Niro, tak jak ja, należy do wymierającego gatunku, który pamięta czym nasz kraj kiedyś był. Niestety, większość w telefonik wpatrzona, ma to głęboko w sempiternie.
„:Stałą bazę wojsk USA w Polsce już w 2029 roku może otworzyć Donald Trump – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.” Pozostaje jedynie podziwiać jak dobrze są poinformowani.
Robert de Niro na starość robi się podobny do Spencera Tracy w jego ostatniej roli (Guess Who’s Coming to Dinner)
17 dni po zakończeniu zdjęć Spencer zakończył życie w wieku 67 lat 🙁
Komunikat ministra gospodarki:
W związku z nieustającymi trudnościami w zaopatrzeniu w paliwo automobiliści muszą się liczyć z kolejnym znacznym wzrostem kosztów tankowania.
Dotyczy to wszystkich tankujących, poza tymi, którzy zawsze tankują za 20 franków.
Dla nich koszt pozostanie ten sam.
Na granicy powinni zapytać co będzie ten ukraiński obywatel robił jak mu zabiorą auto, czy ma pieniądze na opłatę OC samochodu którym przyjechał z Niemiec i dokąd się uda?
Tylko trzy pytania i po sprawie. Jak nie miał forsy powinno się go jak najszybciej deportować na Ukrainę i niech by tam się o jego zdrowie psychiczne martwili.
Można było też przymknąć oko i go puścić z tym samochodem bez OC, chyba, że już po drodze przez Polskę narozrabiał, to przymknąć do wyjaśnienia sprawy.
Moim zdaniem ktoś czegoś rozsądnego nie zrobił i mamy tragedię.
Do tego pojawiły się zarzuty do rządu premiera Tuska, że niepotrzebnie straszą Rosją. Moim zdaniem te zarzuty są uzasadnione, a przecież można straszyć tymi co należy
@ls42
26 września 2026
17:53
A to moze w Polsce wogole przestac dawac kierowcom mandatow? Bo kto wie co taki rozjuszony kierowca moze potem zrobic 😉
https://www.youtube.com/watch?v=F3Fh6pS8UOs
„g” – dziękuję
mały Powód – przyciąganie
oglądanie się na – Wendy
czuję jak się czerwienie, ale jakoś tak, no jakoś tak…
jak zaś podpucha, ja mam pamięć wzrokową, i wzięłam to na luz
ls42
26 września 2026
14:33
” Jaki wniosek? Wzmocnić służby graniczne i uważnie przypatrywać się przybywającym do Polski z każdej strony ”
Tak jest!
Obejrzeć każdego, z każdej strony, z przodu, z tyłu , z boku i od spodu….a jak nie ma OC (albo przyjechał z Niemiec) to natychmiast do psychiatryka !!!
markot 17:45,
to prawda, 83 letni de Niro upodabnia sie do Tracy’ego, ktory juz po piecdziesiatce wygladal ja de Niro po osiemdziesiatce.
…jak…
Przedziwny byl ten slawny dlugoletni (i ukrywany) zwiazek Katharine Hepburn z (formalnie) zonatym Tracy. Przezyla go wiele lat i do konca nosila jego nieprane swetry, by ‚czuc jego zapach’.
Ona: progresywna, ateistka, otwarta zwolenniczka aborcji i najprawdopodobniej biseksualna.
On: konserwatysta, ktorego przerabiala na liberala.
Polscy siatkarze wygrali z Francją (3:1) i zostali mistrzami Europy. Brawo!
Jadą na Igrzyska Olimpijskie do USA!
@act
Uległa miłości
Nie pierwszej świeżości
O kapitaliźmie w Polsce rozmawiali wczoraj wieczorem Aleksander Kwaśniewski i Grzegorz Jankowski.
Może jest gorzej niż się wydaje, powiedział były prezydent. Na tym w zasadzie można skończyć relację
PS. „Tu już Wersalu nie będzie”
Dzisiaj na śniadaniu u Rymanowskiego poruszono kilka interesujących zagadnień. Jak zwykle dominowała sytuacja ekonomiczna państwa pognębionego obniżeniem zdolności kredytowej.
Interpretacja ogólna nie jest źródłem prawa stwierdził jeden z dyskutantów w temacie związków partnerskich.
Można różnicę między małżeństwem (zapisanym w konstytucji), a związkiem partnerskim (ujętym interpretacją ministra finansów) odnieść do pozycji USA i ZSRR.
USA istnieje, a ZSRR się rozpadł. Kto chce może kojarzyć inaczej bez urzędowych zapisów.
W każdym porannym programie podnoszono tragedię w Jarosławiu.
Widzimy jakie emocje powstają w ludziach jak im się coś zabiera. To powinna być przestroga ogólna dla polityków
Widzimy jakie emocje powstają w ludziach jak im się coś zabiera. To powinna być przestroga ogólna dla polityków
Ach, gdyby udalo sie zabrac ludziom glupote. Ale pewno wtedy tez by powstaly wielkie emocje. Wiec ta „przestroga ogólna” na politykow juz dziala 😉