DYRK1A na Uniwersytecie Warszawskim

29 lutego to najrzadziej występujący dzień w kalendarzu gregoriańskim. Dlatego został wyznaczony na Dzień Chorób Rzadkich. Jedną z takich chorób jest zespół niepełnosprawności intelektualnej zależny od DYRK1A. W systemie ICD-10 wrzucono go do zbiorczej kategorii Q87.8: Inne określone zespoły wrodzonych wad rozwojowych niesklasyfikowane gdzie indziej. W systemie OMIM ma swój numer: 614104. Jest tak rzadki, że właściwie nie wiadomo, jak bardzo. Pewnie można policzyć zdiagnozowane przypadki i podzielić przez liczbę ludności, ale to byłby niezbyt rzetelny szacunek. Za bliższe rzeczywistości przyjmuje się wartości 0,1 do 0,5 procenta wśród osób z niepełnosprawnością intelektualną lub autyzmem.
To w tej grupie poszukuje się pacjentów, bo mutacja w genie DYRK1A skutkuje problemami rozwojowymi objawiającymi się niepełnosprawnością intelektualną w stopniu co najmniej umiarkowanym. Gen ten koduje enzym DYRK1A, który w nadmiarze prowadzi do zaburzeń neurorozwojowych. Ponieważ u ludzi leży na chromosomie 21 (u innych gatunków bywa inaczej, np. u szczurów to chromosom 11, a u myszy 16), nadmiar kodowanego przezeń enzymu objawia się u osób z trzema jego kopiami, czyli z zespołem Downa. W zespole DYRK1 problemem jest zbyt mała ilość enzymu (bo kodowany jest tylko przez połowę genów, tę z chromosomów z allelem zwanym w dawnej genetyce dzikim). Wygląd pacjentów nie przypomina więc zespołu Downa, a charakteryzuje go małogłowie, wydatne uszy, ale cofnięte oczy i żuchwa. Budowa ciała jest drobna.
Objawy dotyczą też problemów z motoryką, napadów padaczkowych, problemów ze wzrokiem. Na początku trudno go zdiagnozować i bywa mylony z autyzmem (który, jak pisał dopiero co Marcin Nowak, bywa diagnozowany zbyt pochopnie). Problemy motoryczne dotyczą również jamy ustnej i problemów z przełykaniem, co utrudnia karmienie w wieku niemowlęcym.
Nie ma znanego sposobu leczenia, ale trwają poszukiwania. Jeden z zespołów tym zajmujących się tworzą młodzi badacze z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Badają oni perspektywy produkcji aktywnej postaci kinazy DYRK1A przez sczep TAC125 bakterii Pseudoalteromonas haloplanktis, którą można by zastąpić brakującą wersję ludzką.
Zespół ten 21 lutego 2026 r. organizuje sympozjum „DYRK1A – Nauka łączy ludzi/Science Brings People Together”, w którym wezmą udział badacze z Kanady i Francji. Będzie to też okazja spotkania rodzin opiekujących się pacjentami cierpiącymi na zespół DYRK1A.
Piotr Panek
Komentarze
Rzekła Genowefa
Do swojego szefa,
Że w razie problemów
Odda kilka genów.
Na to szef wzburzony
Wrzasnął jak do żony:
Co mi tutaj pleciesz
Jeden gen ma przecież!
Marco Rubio w Monachium
https://www.youtube.com/watch?v=gYftS2BTFwM
A teraz na temat:
Gratulacje dla Piotra Panka za ciekawy wpis. Pediatrycznych zespolow chorobowych sa setki jesli nie tysiace. To samo mozna powiedzisc o enzymach. Ich genetyczne uwarunkowanie zmienia pojmowani tych zaburzen rozwojowych. Opieka nad chorym dzieckiem na przyklad z mikrocefalia stanowi powazne wyzwanie psychologiczne dla rodzicow. Dobrze jest ze te osoby staraja sie tworzyc grupy wzajemnie sie wspierajace. Latwiej jest isc przez zycie rozumiejac nature ludzkiego nieszczescia i dzielac to zrozumienie z innymi osobami.
Dzisiejsza rozmowa redaktora Rymanowskiego z prezydentem Nawrockim odbyła się w oranżerii Palacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Poruszono cały wachlarz aktualnych zagadnień.
Nie wchodząc w zawiłe aspekty polityki krajowej i zagranicznej, zdziwiło mnie przywołanie w tej rozmowie stanowiska polskiego ministra finansów. Podobno minister finansów powiedział „lepiej być zadłużonym niż bezbronnym”. Gdyby to powiedział minister obrony nie byłoby w tym nic dziwnego, ale minister finansów?
Sprawa nie dotyczy przecież bieżącego budżetu. To jest zadłużanie na wiele pokoleń, na kilkadziesiąt lat. Tego prawa nie ma żaden polityk, żaden rząd
@Lsie42,
„Sprawa nie dotyczy przecież bieżącego budżetu. To jest zadłużanie na wiele pokoleń, na kilkadziesiąt lat. Tego prawa nie ma żaden polityk, żaden rząd”
A kto? Kto moze podjac decysje o budowie elektrowni atomowej lub weglowej? Kto moze podjac decysje o budowie kanalu panamsko /elblaskiego? Kto moze podjac decysje o projektach ktorych czas realisacji/ exploatacji przekracza dlugosc kadencji sejmowych wielokrotnie? Jak takie decysje podejmowac? Pzdr S
@seleuk/os/
Inwestycje w potocznym rozumieniu to coś co jest niezbędne lub to co przynosi zwrot nakładów. Mamy jednak w pamięci przekop mierzei wislanej, elektrownię węglową w Ostrołęce, lotnisko w Radomiu, a nawet CPK, czyli niewypały totalne. Ta lista jest dłuższa.
Kupowanie broni to już wyższa sztuka wojenna. Nie wiemy co nam będzie potrzebne za lat dziesięć czy dwadzieścia. Zanim weszliśmy w transakcyjny sojusz z Amerykanami byliśmy przecież ubezpieczeni w ZSRR i to o wiele taniej czyli korzystniej.
Nie można przecież zakładać, że były sojusznik koniecznie chce na nas napaść. Po co ?
PS. Uwzględniłem dotychczasowe wypowiedzi szanownych komentatorów o zakupach, konserwacji, utrzymania broni i amunicji, czyli niekończących się nakładach na ten cel.
@ls42
15 lutego 2026
12:54
Nie można przecież zakładać, że były sojusznik koniecznie chce na nas napaść.
Przeciez roSSja to juz robi. Napadla na byla republike sowiecka (Ukraina). Oficjalnie grozi napasc na Polske (oczywiscie tylko prewencyjnie w samoobronie).
I aktualnie prowadzi wojne hybrydowa przeciwko Polsce: podpalenia, sabotarze ataki hackerow itd.
Ls jestes tak naiwny? Nie, ty jestes czescia ich propagandy 🙁
@Ls42,
moje pytanie bylo „kto?”. Oczywiscie nastepne jest jakosc decysji. Elektrownia w Ostrolece czy auto elektryczne (m)Izeria, to nie sa dobre decysje. W roku 1980 bralem udzial w referendum o przyszlosci energii jadrowej w Szwecji. Glosowalem na linie 2, ktora powinna byc obowiazujaca
https://en.wikipedia.org/wiki/1980_Swedish_nuclear_power_referendum
a wyszlo tak ze do dzis w zasadzie dokladnie nie wiadomo nic o przyszlosci energii jadrowej w Szwecji. Najprawdopodobniej bedzie pare nowych reaktorow
https://www.world-nuclear-news.org/Articles/New-Swedish-government-seeks-expansion-of-nuclear
W zasadzie @Lsie, piecdziesiat lat (50) rozmawiano bardziej lub mniej intensywnie o finansowaniu. 50 lat to niewiele mniej jak dwa pokolenia. I ostatecznej decysji brak. Zatem wracajac do poczatku.
Kto ma podjac decysje ktorej konsekwencje sa wielopokoleniowe? Pzdr S
@seleuk/os/
Nic lepszego nie wymyślę jak wejście do Unii Europejskiej równocześnie Ukrainy i Rosji.
Zjednoczona w ten sposób Europa byłaby odporna na wszelkie wstrząsy
Pozdrawiam! (podziwiając uczestniczki narciarskiego slalomu na Zimowej Olimpiadzie)
@Lsie42,
na Konferencji Bezpieczenstwa w Monachium w roku 2007 (jak pamietam) Volodiua Krutki stwierdzil ze EU jest nic dla Moskowian. Wejscie do EU wymaga spelnienia tzw Kryteriow Kopenhaskich miedzy innymi. Co w praktyce oznacza ze wladcy Moskowii powinni siedziec w pudle dozywotnio 😀
https://eur-lex.europa.eu/EN/legal-content/glossary/accession-criteria-copenhagen-criteria.html
Pozatym wymagana jest zgoda wszystkich narodowych parlamentow, aktualnych czlonkow.
Ukraina jest najdalej posunietym kandydatem do UE od czasow rozszerzenia z 2004 roku, ale: pelne czlonkostwo wymaga jeszcze spelnienia wszystkich kryteriow kopenhaskich i reform strukturalnych. UE rozwaza nowe, elastyczne sciezki, aby przyspieszyc integracje bez formalnego skrocenia procedur.
https://commission.europa.eu/topics/eu-solidarity-ukraine/ukraines-path-towards-eu-accession_en
Moje zestawienie Lsie brakow. Kryterium polityczne, braki Ukrainy sa:
korupcja strukturalna, niezaleznosc sadownictwa, zarzadzanie panstwowe: wojna obciaza administracje i spowalnia wdrazanie reform.
Kryterium gospodarcze: ogromne straty infrastrukturalne ograniczaja zdolnosc konkurowania, duza rola panstwa, niska produktywnosc, zaleznosc od pomocy zewnetrznej, masowa emigracja i mobilizacja wojskowa oslabiaja potencjal gospodarczy.
Najwazniejsza jest chyba jednak zdolnosc Ukrainy do przyjecia acquis communautaire, wdrozenie calego prawa UE (acquis), w tym norm technicznych, regulacji rynkowych i standardow. To sa 33 tzw rozdzialy gdzie najwieksze braki ukrainskie sa , pelne wdrozenie acquis, rowne stosowanie prawa, depolityzacja administracji publicznej.
Uffff Lsie 🙂 Pzdr Seleuk
…
Haaa, zielarze… Chyba wezme i zrobie skreta…
https://www.unilad.com/news/health/cannabis-study-older-adults-positive-cognitive-performance-868986-20260209
😎 pzdr S
seleuk|os|
15 lutego 2026 3:28
Velæverdi,
Kto? Ano jak zwykle ktoś z zewnątrz decyzję wymusi według zasady „Act, or you will be acted upon.” To przecież w Scan tradycja zdecydować żeby decyzji nie podejmować.
@@
Dzień chorób rzadkich i odejścia od zdrowego rozsądku.
„… lekarze, naukowcy, społeczność akademicka(?), fundacje oraz publiczność spotykają się w …” tańcu chochołów?
Podziwiam, ten pęd do tworzenia kolejnych celebrytów. Tą pogoń za czymkolwiek, co pozwala w media zaistnieć, tą potrzebę samoagrandacji, ten kompletny rozbrat z nawykiem do krytycznego myślenia.
Jaką wagę społeczną mają „choroby rzadkie”? Jako „smoke screen” służą. Przecież „Społeczność akademicka” ( wyjaśni mi tu kto czemuż to od „naukowców” należy ją odróżniać?) kompletnie splajtowała w zakresie chorób powszechnych, nie była i nadal nie jest w stanie degrengolady Nadwislańskiej służby zdrowia zaadresować. Jaki jest pożytek z błądzenia po marginesie? Jaka jest hierarchia potrzeb i gdzie się w niej znajdują „choroby rzadkie”? Wystarczy pewruse https://www.gov.pl/web/zdrowie/priorytety-ministerstwa-zdrowia-na-lata-2025-2027 żeby się zorientować.
@Calvin Hobbs,
„kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem” (w szklarni) 😎 Oczywiscie, szukanie konsensusu do upadlego, moze najcierpliwszych do bialej goraczki doprowadzic. Ale kto jest bez winy… Kazdy ma swoje grzeszki…
Wlasnie wyczytalem o wysokiej sprawczosci serie. Cos co Ty tak cenisz Calvin… Nie rzucaj kamieniami po szklarni… 😀
https://www.cbo.gov/publication/62105
tu troszke inaczej (i krocej co wazne)
https://fortune.com/2026/02/14/us-debt-spiral-interest-rate-treasury-bond-yields-economic-growth-gdp/
Wychodzi mnie, ze ta wysoka sprawczosc dlugopisu Fryzury, tez ma dziury. No wszystko na niego zwalic nie mozna, za glupi na to. Niemniej tak obiecywal, a moja babcia nieboszczka ma racje wyszlo… 😀 W kazdym wypadku, tylko oprocentowanie dzisiejsze amerykanskiego dlugu dochodzi prawie do poziomu szwedzkiego BNP. Czekanie Fryzury na „cud” AI co sprawe rozwiaze, przypomina pijaka pod knajpa wczesnym popoludniem, w suchy poniedzialek… A tymczasem pare dolarow rodzince Fryzurowej wpadnie…
Tak Calvin, puszczanie kamieniami w szklarni to niezbyt chwacki pomysl. Tu masz jeden taki, co liczy na konsensus (moze szwedzki????? 🙄 )
https://paulkrugman.substack.com/p/what-a-decent-budget-would-look-like
mvh S
Spuść Boże na moją osobę
Jakąś bardzo rzadką chorobę,
A wystąpię na sympozjum
Jako bardzo rzadkie kuriozum.
Nie znam sie na genetyce ale wydaje sie ze osmieszany przez darwinistow lamarkizm wraca do lask.
@Calvin Hobbs
Akurat przeczytalem zaskakujace dla mnie informacje(?):
Wasilij Mitrochin był wysokim rangą archiwistą w I Zarządzie Głównym KGB (wywiad zagraniczny). Przez w latach 1972–84 zajmował się przenoszeniem archiwów KGB do nowej siedziby w Jasieniewie. Rozczarowany systemem radzieckim codziennie wynosił z pracy odręczne notatki, które w 1992 r. na fali rozpadu ZSRR i powstałego chaosu przez Rygę wywiózł na Zachód. Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w USA potwierdzono prawdziwość jego rewelacji, które pokrywały się z wcześniejszymi ustaleniami wywiadów. Niezależnie od Mitrochina podobne informacje potwierdził zbiegły w 1992 r. na Zachód Stanisław Łuniew, doświadczony oficer GRU pracujący m.in. na Dalekim Wschodzie. M.in. od nich, ale też i z innych podobnych źródeł dowiadujemy się, że GRU i KGB wydały ponad miliard dolarów na propagandę antywojenną w USA. Co ciekawe, suma ta była wyższa niż wydatki na bezpośrednie wsparcie militarne dla Wietnamu Północnego.
Dlatego wojnę w Wietnamie Amerykanie przegrali w telewizji i w studenckich campusach, a nie w wietnamskiej dżungli. Był to pierwszy udokumentowany przypadek oddziaływania informacyjnego w celu skutecznego pokonania przeciwnika.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2332195,1,1452-dzien-wojny-nie-liczmy-czolgow-tylko-agentow-wplywu-to-jest-sila-z-ktora-mozemy-przegrac.read
Calvin co mozesz nam o tym powiedziec?
@ Mfizyk
Gierasimow się w tym o czym piszesz specjalizował.
Na początku operacji specjalnego dostał areszt.
Teraz ponoć jakaś konsolidacja zachodzi.
Rosgwardia mu przypadła.
Czyżby wychodził na czołówkę nowych kandytatów?
Jeszcze w 2022 miałem nadzieję, że Gierasimow i Szojgu ukrucą awanturę, ale wszystko potrzebuje czasu.
seleuk|os|
15 lutego 2026 19:51
Velærverdi,
Na melodię „a u was biją murzynów” odpowiadasz? Przecież ja lepiej od Ciebie jestem tego wszystkiego świadom.
mfizyk
15 lutego 2026 22:49
W czasach Vietnamu mieszkałem w Europie więc widziałem jak to w Kopenhadze „studenci” demonstrując solidarność z walczącym Vietnamem wywiesili plakat utożsamiający nasze samoloty ze zdobnymi w swastykę Stuka bombardującymi Warszawę. Zapytałem wtedy nawet jednego z nich czy wie, że samoloty w czerwoną gwiazdę zdobne też Polske w 1939 bombardowały. Nie wiedział. Piętą achillesową USA i Europy Zachodniej było i jest to, że wszystko w nich wolno.
@Calvin Hobbs,
a jak mam odpowiedziec? Przeciez to ja napisalem do @Ls42 o 50 latach „beslutningsangst” (leku przed decysja) przyklad, lepiej od Ciebie jestem tego wszystkiego świadom
Mvh Seleuk
@mfizyk & co.:
> Dlatego wojnę w Wietnamie Amerykanie przegrali w telewizji i w studenckich campusach, a nie w wietnamskiej dżungli. Był to pierwszy udokumentowany przypadek oddziaływania informacyjnego w celu skutecznego pokonania przeciwnika.
Że był czynnik — na pewno. Ale dlatego przegrali? Oj, chyba jacyś decydenci nie odważyli się rozliczyć swoich działań…
Amerykanie kiedyś to wiedzieli. Plan wojny z Japonią z czasów międzywojnia, z góry zakładał, że wojna ma być krótka i zwycięska, bo na długą wojnę nie ma przyzwolenia społecznego. I nie, nie chodziło o wrogą popagandę.
W czasie II wojny światowej, Amerykanie mogli walczyć kilka lat, bo z ich perspektywy zaczęło ją Pearl Harbor — tysiące poległych i ogromne społeczne oburzenie. Ale to było Pearl Harbor, gdzie do dziś się dyskutuje, czy Japończycy nie strzelili sobie samobója na start, motywując Amerykanów w sposób nieproporcjonalny do zadanych im strat.
Innym przykładem będzie ZSRR i Afganistan. Armia Czerwona też tam militarnie wygrywała — procent strat własnych, do strat afgańskich był niewielki. Ale koszty w wojnie, bez szczególnego znaczenia się nie kalkulowały.
PS.
Spotykam też tezę, że jednym z elementów owej propagandy było lansowanie „starożytnych kosmitów” i, ogólnie, sprawy UFO. Bo podważa to zaufanie do rządu i do nauki, rozkładając społeczeństwo.
Debata parlamentarna w Radiu Wrocław.
SAFE.
Polityk koalicyjny: brać pieniądze chociaż trzeba będzie oddać. Dostawy z Korei i USA będą realizowane. Korzystne oprocentowanie. Poszerzenie oferty wojskowej. Same korzyści z realizacji programu zbrojeń.
Polityk opozycyjny: warunkowość powoduje, że mamy zastrzeżenia. Niemcy chcą wprowadzić nową standaryzację, a my mamy sprzęt amerykański. Chcemy mieć najlepszy sprzęt wojskowy, a SAFE wiąże ręce do jednego rynku.
Seria wątpliwości.
Polityk lewicowy: programy zbrojeniowe opierają się na pożyczkach. Ta jest najniżej oprocentowaną. My załatwiliśmy te pieniądze. My będziemy mieli korzyść.
Pretensje do poprzedników, ze kupili samoloty bez amunicji. Te pieniądze będą przeznaczone na modernizację polskiego przemysłu zbrojeniowego. Amerykanie lagodnieją w ocenie Europy i chcą być razem z Europą. Współpraca jest i będzie chociaż USA chce zarabiać na dostawie broni.
Polityczka z partii RAZEM Marta Stożek: najlepiej by było gdybyśmy te pieniądze mogli inwestować w Polsce, w polski przemysł. Ważne NATO i ważna UE. Trzeba być i tu i tu.
Czy prezydent podpisze czy nie podpisze ustawę SAFE ?
PS. A tutejsi komentatorzy chcą brać te pieniądze czy widzą inne rozwiązanie?
…
Od czasow wojny wietnamskiej pare lat minelo… Niewiele jest tematow tak intensywnie badanych w Europie jak
1. Poziom zaufania spolecznego,
2. Cyberbezpieczenstwo
3. Odpornosc na dezinformacje i propagande
4. Model panstwa i total defense
5. Odpornosc infrastruktury krytycznej
6. Odpornosc spoleczna i edukacja medialna
Zrodla glownych ocen (do samodzielnego sprawdzenia danych liczbowych, wszystkie linki nie przechodza 😀 )
1. European Social Survey (zaufanie spoleczne, zaufanie do instytucji)
2. ITU Global Cybersecurity Index (poziom cyberbezpieczenstwa)
3. Media Literacy Index (OSIS – podatnosc na dezinformacje, kompetencje medialne)
4. Global Disinformation Index (struktura rynku mediow, ryzyko dezinformacji)
5. Hybrid CoE / badania o hybrid threats i resilience (szczegolnie Finlandia, kraje baltyckie, Skandynawia)
Raporty krajowe i unijne o total defense / comprehensive security (szczegolnie Finlandia, Szwecja, Litwa, pewnie sa i dla innych krajow):
Finnish National Emergency Supply Agency
ENISA (infrastruktura krytyczna, cyber)
Tylko przeczytac i zestawic nie potrzeba bladzic „po ciemku”, pzdr S
@seleuk|os|:
Mam w lekturze „Idzie wojna?” — rozmowy prowadzone przez Agnieszkę Lichnerowicz z ekspertami. I tak, rozmawia np. z fińskim ekspertem (-tką?) na temat przygotowania społeczeństwa. Tyle, że… no w polskich warunkach to wciąż odkrywcze, a ostatni „Poradnik Bezpieczeństwa” zasłynął z tego, że konfiarska prawica popisywała się przykładami palenia nim w piecu, bez czytania.
…
https://osis.bg/wp-content/uploads/2026/01/Media-Literacy-Index-2026.pdf
@seleuk|os|:
Ale po co mi indeks, uwzględniający takie czynniki jak zaufanie, umiejętności czytania PISA, czy umiejętności naukowe, skoro można pójść na wesele w Polsce i usłyszeć: Windą do nieba. A czasem nawet 100 lat młodej parze. No i często Hallelujah Cohena. Co mi przypomniała ostatnio pewna dyskusja o Jolce i autobusie Arabów.
Niezależnie od toczonych wojen przyrasta liczba ludności na świecie. W państwach względnego dobrobytu daje się zauważyć pewna stabilność demograficzna. W państwach biednych liczba ludności rośnie szybciej. W Chinach stagnacja, w Indiach wysoki przyrost mieszkańców.
W USA które jest państwem przybyszów z różnych stron świata żyje około 350 milionów ludzi, z czego ponad połowa białych Europejczyków, piąta część to Latynosi, każdy siódmy to Afroamerykanin, co trzynasty to Azjata, a co trzydziesty miejscowy, czyli rodowity mieszkaniec potomek Apaczów czy Siuksów.
Obecny amerykański rząd postanowił walczyć z nielegalnie przebywającymi w kraju migrantami. Powołał do tego specjalne oddziały prewencji. Wydalani są ci nie pasujący do wizerunku amerykańskiego obywatela.
Co innego w Europie. Tu każdy jest mile widziany, niezależnie od koloru skóry czy możliwości fiskalnych. Dobrze byłoby wzmocnić demografię. Więcej migrantów wzmocni kontynent i sprawi, że będziemy się liczyć w światowej populacji.
Proponuję otworzyć szeroko granice Unii Europejskiej dla Azjatów i tych pochodzących z Afryki
Wyjątkowy autobus i blacha falista .
…………..
„Co mi przypomniała ostatnio pewna dyskusja o Jolce i autobusie Arabów. ”
………………..
” Będąc szczerym ale nie do bo’lu ” , to już od kilkudziesięciu lat słuchając czasem .. (z powodu refrenu ) , tego przeboju nad przebojami zastanawiałem sie , ze kiedy powsta-wał ten tekst ” autobus Arabów ” nikomu nie wydal sie niezrozumiały ani dziwny tak samo jak obecna w nim Toyota i wszechobecna wtedy w krajobrazie z jednym (!)na każda wieś wyjątkiem , blacha falista ..
– ale już „zakonnice kto’re plaza, szły ” były i pozostały zagadkowe do dzisiaj .
Blacha falista jakby zniknęła (?) podążając którędyś i doka,s’ za eternitem ( !?).
Pisac’ , ze „sie znalazła ” byłoby przesada bo krajobraz tam jest inny , nie ten , ..
– co by nie „kombinować ”
…………….
„Przyjaciele Abla i jego rodziny zorganizowali uroczystość upamiętniającą jego życie w kaplicy City of Grace, pod odsłoniętymi belkami drewnianymi i dachem z blachy falistej.
Tak jak żałobnicy w Tumbler Ridge zapalali świece w minionym tygodniu, by uczcić osiem ofiar, które zginęły we wtorkowe masowe strzelaniny, tak zgromadzenie w Solwezi zapaliło świece, by upamiętnić Mwansę, chłopca, którego pastor Christopher Bwalya nazwał wcześniej „małym aniołkiem”. „
Zakonnice na plaży pozostają zagadkowe? W Polsce???
O autobus Arabów chyba jest dziś trudniej. I o Jolkę, z rocznika późniejszego niż lata 70.
Wojna, tak jak ja jej doświadczyłem, to sprawdzian która ze stron jest bardziej bezwzględna. Pisałem już przedtem, gdyby Harry pozwolił MacArthur Kitajców w dolinie Yalu nuke Vietnamu by nie było. „Oddziaływanie informacyjne” na nic by się zdało gdybyśmy lepiej dawali sobie w dżungli radę. „Przyzwolenie społeczne” to klasyczny przykład słabości ustroju demokratycznego, którego podstawową cechą są swobody umożliwiające adwersarzowi mobilizację naiwnych durni. Si vis pacem, para bellum zasada stara jak świat, koniec końców każde społeczeństwo zmuszają do tego warunki zewnętrzne jak o tym powstawanie rozlicznych koalicji niechętnie „willing” świadczy. Jeśli EUropa nie rozleci się jak stado wróbli gdy Putimiszka zdecyduje iż czas, to będzie to Złotogrzywego zasługa, a w międzyczasie Niemcy na potęgę militarną wyrosną i kolejny Adolfek będzie miał pole do popisu. Wszyscy wiedzą, że det gå ad helvede til, ale zebra sie w sobie nie zbiorą ponieważ podrózują w pierwszą klasą i dobrowolnie się nie przesiądą – przyzwolenia społecznego brak.
markot
Do nie dawna myślałem , ze to wszystko były metafory zrozumiale .. a niektóre tylko nie bardzo, lub wcale.
Jest różnica miedzy „plaza, szły zakonnice ” a „Zakonnice na plaży ” ( nie klikając ) . „Plaza, szły” nie bylo wiadome wtedy , skad , dokąd , po co itp , „autobus ” tez, ale zrozumiały w miarę .
„Emigrowałem z ramion twych” , „dziecko czujne jak ptak” , „czarodziejka gorzałka” – to samo jw . mw.
Całkiem niedawno dowiedziałem sie ze to nie były żadne matafory – ani jedna , a wszystko sie odbyło naprawdę .. podobno , dlatego „plaza, szły ” nie kumam ..
olborski
Gdybyś kliknął, to byś zobaczył, że plażą szły zakonnice, z plecakami…
Jakie metafory?
Autobus? Jasne, chodzi o wielu Arabów, pełen autobus Arabów, a nie jednego czy dwóch.
Może być też autobus zakonnic, ale wtedy nie na plaży, bo ugrzęźnie i będą szły zmuszone, a nie dobrowolnie…
Dziecko czujne jak ptak? No pewnie, że nie metafora, bo ściany cienkie przecież, to obudzone kwili i przeszkadza… 🙁
Gorzałka… Chłop z doświadczenia pisał, a nie z poetyckiej fantazji…
Ale muzyka niczego sobie.
99 procent polskich firm nie ma zagwarantowanych warunków do prowadzenia działalności gospodarczej powiedział telewizyjny komentator.
Podstawową przeszkodą są wysokie ceny energii elektrycznej.
O innych elementach tej układanki będzie po przerwie.
Polska jeszcze jest krajem zapewniającym swobody obywatelskie, ale to może się zmienić.
Policja powinna przygotować się na koniec wojny w Ukrainie. Zapowiadają przyjazd milionów krewnych do tych co się już w Polsce rozsiedli. To nie będzie spokojne towarzystwo
@Calvin Hobbs
16 lutego 2026
15:29
Jeśli EUropa nie rozleci się jak stado wróbli gdy Putimiszka zdecyduje iż czas,…
Przeciez putler juz atakuje: propaganda (skuteczna!), dywesja, cyber attacs, pozyteczni idioci w polityce, w mediach …
A MAGA (w tym Vance i Musk) walcza (w imie „wolnosci slowa”) z europejska proba kontroli nad internetem i propaganda 🙁 Czyli sabotuja Trumpowskie „wzmacnianie Europy”!? Czy jak to rozumiec?
Powtarzam powoli i wyraźnie dla kiepsko kumających:
Wolność słowa jest nie po to, by atakować rządzących!
Jacy by ci rządzący nie byli,
Każdy sobie nieba przychyli.
@Qba
16 lutego 2026
17:54
Fejki trzeba glosno niesc,
aby wolnosc slowa zniesc.
mfizyk
16 lutego 2026 17:29
Złotogrzywemu chodzi o to żeby kraje NATO wywiązywały sie ze zobowiazań traktatu. Znaczy, żeby to on do historii przeszedł jako Prezydent, który jedo tego potrafił zmusić. Szwance i Egolon przy okazjiswoje własne interesy pielęgnują – pierwszy z nich 2028 mając na oku, drugi pozycję na rynku. Wszystko to jest możliwe ponieważ u nas, nie bez kozery, panuje powszechne przekonanie, iż Europa „doesn’t pull its weight”. Rubio, żeby jakie takie szanse na 2028 mieć, musi Trumpa linię trzymać robiąc to tak, żeby sobie non-MAGA zbytnio nie zrazić. Cała reszta pętajacych się po Monachium Dems ma jedynie na celu zwiekszenie swoich nikłych 2028 szans. USA się zmieniło. To już nie jest kontynent p[otomków europejskich emigrantów. Dostatecznie duża część wyborców uważa: „Baba z wozu,
koniom lżej”. To się nie zmieni, aż nam Europa nie dołoży ekonomicznie tak jak Norwegia nam na Olimpiadzie dołożyła.
A po przerwie
150 tysięcy polskich firm od początku lutego ma kłopoty z KSEF.
Od początku kwietnia dojdzie do tego systemu 1 850 tysięcy polskich firm.
Zapowiada się armagedon
Czy my musimy być zawsze w awangardzie, zapytał ekspert.
Nie wystarcza książka przychodów i rozchodów?
Stale chodzi o lukę vatowską liczoną w dziesiątkach miliardów złotych rocznie.
Faktyczna kwota luki vatowskiej pozostaje nieznana. Najgorzej będzie jak wyleją dziecko z kąpielą.
Rodzima biurokracja ma się dobrze.
Mały przedsiębiorca ma problem.
Zmniejsza się liczba ludności w Polsce. Kto będzie spłacał długi?
PS. Byliśmy montownią. Stajemy się magazynem. Powtarzam za tygodnikiem POLITYKA
@Calvin Hobbs
16 lutego 2026
22:14
To się nie zmieni, aż nam Europa nie dołoży ekonomicznie…
„Dokladac” w sensie wojny handlowej? Uwazam, ze UE (z Ukraina) powinny robic swoje dla wzmocnienia samych siebie oraz partnerow. I czekac na problemy (nie tylko gospodarcze) w USA. Wtedy ulozy sie wzajemne stosunki (gospodarcze i polityczne) na nowych zasadach. Byle czasu starczylo 🙁
mfizyk
17 lutego 2026 0:12
Nie, nie w sensie „wojny handlowej”, ale w sensie bardziej atrakcyjnego miejsca do życia. Złotogrzywy jest w stanie zamienić USA w miejsce nie do wytrzymania i Bóg wiedzieć dlaczego tą możliwość wykorzystuje. Szwance, jeśli nam będzie prezydentował, dzieła dokończy. Pytanie, czy EUropie uda się własną degrengoladę odwrócić. Znaczy, czy Niemcom się Uber alles uda.
@Ls42,
„Czy my musimy być zawsze w awangardzie, zapytał ekspert.
Nie wystarcza książka przychodów i rozchodów?” 🙄 Expert????…
Expert powinien wiedziec ze w Europie obowiazuje dyrektywa 2014/55/EU
https://eur-lex.europa.eu/PL/legal-content/summary/electronic-invoicing-in-public-procurement.html
Polska miala 12lat na przygotowanie systemu. Takie rzeczy powinien „expert w televizorni” wiedziec. Polska, kraj scentralisowany ad absurdum, wybrala system centralny (KSeF) jak w Wlochy, Portugalia, Francja,Hiszpania, Grecja, Chorwacja. W fakturowaniu B2G i B2B. Ok 1/3 krajow EU scentralizowala (lub probuje 😀 ). Charakterystyczne jest @Lsie ze centralisacje wybraly kraje z niska i bardzo niska kultura cyfryzacji…
W krajach skandynawskich od dawna dziala system PEPPOL. W Danii @Lsie od roku 2005!!!!! Dwa tysiace piatego 😀 W Norwegii (inicjator sys PEPPOL) i Szwecji od 2012 obowiazkowe, w Finlandii obowiazkowy od 2020. W krajach skandynawskich rowniez B2C jest fakturowane w systemie (nie tylko B2G i B2B)
Najprosciej tlumaczac, rozniaca miedzy KSeF a PEPPOL jest taka ze nr faktury (identyfikator) nadaje Panstwo w systemie KSeF, a w systemie PEPPOL identyfikator faktury jest nadawany przez wystawiajacego fakture. Jasna sprawa jest, ze w krajach o niskiej kulturze cyfryzacji, centralisacja kuleje.
Expert (telewizyjny) takie rzeczy powinien wiedziec. Inaczej to nie expert a „znajomy krolika” (znaczy red programu). Eventualnie @Lsie, sytuacja moze byc taka, ze expert powiedzial ale Ty przegapiles „jadro ciemnosci” 🙂 Pzdr S
@Calvin Hobbs:
> Złotogrzywemu chodzi o to żeby kraje NATO wywiązywały sie ze zobowiazań traktatu.
To ma być żart?
Nie, wysokość nakładów wojskowych nie jest „zobowiązaniem traktatu”.
I nie, Złotogrzywy traktuje ten argument czysto instrumentalnie: zmienia oczekiwania wobec innych z wypowiedzi na wypowiedź. Jak do tego złożyć jego negowanie, tego co państwa NATO robiły dla USA, mamy obraz kogoś, kto szuka wymówki by nie kierować się umowami międzynarodowymi, tylko w to miejsce nastrojem dnia.
> Znaczy, żeby to on do historii przeszedł
Przecież i tak uważa, że przejdzie do historii jako największy i najbardziej kochany? Po co ma jeszcze pracować?
Po raz kolejny popełniasz błąd, racjonalizując zachowania pogrążającego się w demencji idioty.
> Dostatecznie duża część wyborców uważa: „Baba z wozu,
koniom lżej”
Że MAGA sprzedała swoją narrację? Że to ogólna zasada psychologiczna, że zyski to my, a koszty to oni?
Pytanie raczej, czy egoistyczne, nie współpracujące z innymi Stany będą cokolwiek znaczyć. Bo nie, Stany nie angażowały się w Europie z dobra serca, tylko z kalkulacji. I kalkulacja się za bardzo nie zmieniła, tylko elity w Stanach się zdegenerowały.
…
https://www.euractiv.com/news/country-by-country-where-eu-countries-stand-on-trumps-board-of-peace/
@seleuk/os/
Eksperci telewizyjni sygnalizują problemy na zasadzie ogólności. Tym razem dotyczyło to zawieszania systemu elektronicznego wystawiania faktur z powodu licznych ataków hakerskich.
Powróciły faktury papierowe i zrobił się bałagan.
Jeżeli na rynku funkcjonuje wiele małych jednostek gospodarczych każdy nowy obowiązek jest kłopotem.
Podam inny przykład jest mała wspólnota mieszkaniowa, kilka mieszkań w budynku zaledwie i ci mieszkańcy muszą prowadzić pełną księgowość i poddawani są rozlicznym kontrolom co dużo kosztuje.
Można jak pisałeś wprowadzić obowiązek wystawiania faktur za drapanie pleców wzajemnie przez partnerów, ale tego jeszcze nawet w Ameryce nie wprowadzono.
Wiele spraw wymaga zatem różnego podejścia jeżeli rząd nie chce małych jednostek gospodarczych zamęczyć.
Być może da się poskromić hakerów i wszystko będzie działało bez przeszkód
Pozdrawiam!
@Lsie42,
dyrektywa ktora zalinkowalem wyzej dotyczy faktur przy zamowieniach publicznych Business To Government (B2G) i faktur miedzy przedsiebiorstwami Business To Business (B2B). Jezeli drapanie po plecach, z usluga dodatkowa polerowania erectusa wykonuje „Masaz Tajlandzki spolka z o.o.” dla klienta rzadowego lub w innej firmie, to nalezy wystawic fakture. A jak urocza Tajlandka prywatnie Tobie spoleruje to wedle umowy miedzy wami, najczesciej wystarczy rachunek.
W kazdej sytuacji @Lsie gdzie zachodzi zarzadzanie finansami publicznymi potrzebna jest faktura. Kiedys pare lat bylem soltysem i sekretarzem malej wspolnoty mieszkaniowej(???). Troche ponad 30 nieruchomosci w roznych wielkosciach. Oczywiscie jest klopotliwe prowadzic sprawozdawczosc ksiegowa. Dlatego nalezy wynajac pobliskie biuro ksiegowosci, z ksiegowym certyfikowanym w nieruchomosciach i z glowy… 🙂 Koszt roczny jest symboliczny, w calosci summy rachunkow.
Centralisacja systemu sprowadza hakerstwo jak muchy do miodu 😀 Ale generalnie, za jajka nalezxy powiesic odpowiedzialnego ministra cyfryzacji. Tu @Lsie w bardzo naukowy sposob masz potraktowana sprawe dojrzalosci(???) do
Digital Economy w krajach EU.
https://www.mdpi.com/2227-7099/14/2/58
pzdr Seleuk
@ls42:
Że akurat muszę coś przygotować do KSeFu to wyjaśniam: obowiązek wystawiania faktur elektronicznych dotyczy obecnie dużych podmiotów. Małe firmy, firemki, zaczynają bodaj od kwietnia, a do końca roku to działa trochę na „wariackich papierach”, gdzie toleruje się różne niedociągnięcia.
Fakt, nie wszystko mi się podoba, bo np. okres „wejścia” w nowy system zrobiono trochę na chybcika — wprowadzając obowiązek dla dużych, wraz z wprowadzeniem systemu w życie, bez czasu na „dotarcie” praktyki. Ale obowiązek zapisano bez kar za jego łamanie w pierwszym okresie (patrz wyżej). Więc tak trochę mało elegancko, ale czas na „dotarcie” jest.
Nie powiedziałbym, że to „nowy obowiązek” — fakturę i tak musisz wystawić. Teraz ona trafia do systemu, co ułatwia wyłapywanie nadużyć („luka vatowska” — mówi Ci to coś? no to jedno z narzędzie by ją załatać). Zresztą są dostępne narzędzia, które dla małych firm mogą sprawić, że fakturowanie jest teraz łatwiejsze — przynajmniej znam takich, którzy spróbowali, i choć nie mają jeszcze obowiązku, przeszli na to rozwiązanie jako wygodniejsze.
PS.
Podobny system wprowadzono także w paru innych europejskich krajach. Może ktoś wie, jak tam idzie?
Panowie,
moze trzeba napisac tak… Dlaczego sa kraje ktore pracuja w systemie PEPPOL i dlaczego sa kraje ktore chca wymyslec kolo, to ja nie wiem. Ale to nic, najrozsadniejszym jest zapytac odpowiedzialnych decydentow.
PEPPOL jest miedzynarodowym systemem wymiany dokumentow miedzy organizacjami (standard).
https://en.wikipedia.org/wiki/PEPPOL
Dlaczego Polska kombinuje wlasny system fakturowania to ja nie wiem (przypuszczam ze nikt nie wie) ale zapytac warto… Na koniec bedzxie tak, ze trzeba bedzie miec dwa systemy 🙂 Pamietacie jak bylo z nummerem ISBN dla ksiazek przykladowo? A sciagacie czasem jaki film, co go jeszcze nie widzieliscie?
Tu macie Panowie najostatniejszy opis systemu 🙂
https://peppol.org/
Na pytanie PAK, jak jest w innych krajach nie umiem odpowiedziec, poza nordyckimi.
Kraje nordyckie od dekad buduja administracje oparta na wysokim zaufaniu spolecznym, minimalnej centralizacji (decentralizacji, bo tak jest budowane spoleczenstwo odporne na zagrozenia kalmuckie, chinskie amerykanskie i marsjanskie), silnej roli sektora prywatnego w dostarczaniu uslug, otwartych standardach, a nie panstwowych platformach.
PEPPOL idealnie wpisuje sie w ten model, bo jest siecia, a nie centralnym systemem. KSeF jest odwrotnoscia: centralizacja, panstwowa kontrola, jeden format, jedna brama. Dalej… PEPPOL jest elastyczny, a nordyckie firmy maja wysoka dojrzaosc cyfrowa, od lat korzystaja z e-faktur, operatorzy PEPPOL sa liczni i konkurencyjni. PEPPOL pozwala wybrac dowolnego operatora, dostosowac procesy do potrzeb firmy, laczyc z zagranicznymi kontrahentami bez dodatkowych wymogow.
Systemy centralne (jak KSeF) narzucaja jedna sciezke, jeden format, jeden sposob walidacji, co ogranicza elastycznosc.
PEPPOL jest transgraniczny, a gospodarki nordyckie sa bardzo otwarte
Dania, Szwecja, Finlandia i Norwegia maja jedne z najbardziej otwartych gospodarek na swiecie. To oznacza: latwa wymiane dokumentow z partnerami zagranicznymi, brak koniecznosci budowania lokalnych integracji, zgodnosc z dyrektywami UE dotyczacymi e-fakturowania w zamowieniach publicznych 😎
Systemy centralne sa krajowe, wiec gorzej radza sobie z transgranicznoscia.
PEPPOL nie tworzy jednego punktu awarii, operatorow jest wielu, siec jest rozproszona, awaria jednego elementu nie zatrzymuje calego rynku. W systemach centralnych awaria systemu panstwowego zatrzymuje wystawianie faktur w calym kraju, ryzyko operacyjne jest znacznie wyzsze. Nordyckie kraje preferuja redukcje ryzyka przez decentralizacje.
PEPPOL nie daje panstwu natychmiastowego dostepu do wszystkich faktur. W Skandynawii istnieje silna tradycja ochrony prywatnosci, minimalnej ingerencji panstwa w dane firm, transparentnosci, ale bez centralnej inwigilacji.
PEPPOL nie przechowuje faktur centralnie, nie daje panstwu automatycznego dostepu do dokumentow, nie tworzy jednego repozytorium danych. Systemy centralne (jak KSeF) robia dokladnie odwrotnie.
PEPPOL jest tanszy i prostszy we wdrozeniu bo firmy korzystaja z istniejacych operatorow, nie musza przebudowywac procesow, nie musza stosowywac jednego sztywnego formatu.
W modelu centralnym kazda firma musi dostosowac ERP, musi wdrozyc nowe procedury autoryzacji, musi zmienic obieg dokumentow. W krajach nordyckich, gdzie rynek jest bardzo zautomatyzowany, centralizacja oznaczalaby regres.
Jezeli ktos jest zainteresowany jak jest w jego kraju to najlepioej zapytac Wujaszka Google. PEPPOL dziala lepiej w krajach nordyckich, bo jest zgodny z modelem panstwa, zdecentralizowany, elastyczny, transgraniczny, tani, stabilny i nieinwazyjny. Systemy centralne typu KSeF sa sprzeczne z nordycka filozofia administracji. Pzdr Seleuk
Pozostajemy przy swoim czy idziemy dalej?
Co jest za siódmą górą i rzeką kiedyś każdego ciekawiło, chociaż raz spotkałem takiego co nie był zainteresowany.
Teraz już wiemy bo kula ziemska jest okrągła i w każdym domu jest globus lub mapy na których zaznaczono wszystko co się wyróżnia.
Zdarzają się tacy co im stale mało i chcieliby więcej. Z tym mamy kłopot.
Choćby dzisiaj dziennikarze pytają czy Karol Nawrocki poleci do USA na Radę Pokoju i w jakim charakterze?
Premier nie będzie mi mówił czy i gdzie mogę polecieć, oświadczył niedawno prezydent, a premier nie pozostał dłużny i zabronił prezydentowi odnosić się do wnucząt i słusznie bo dzieci nie należy wciągać do polityki.
Zatem pozostanie w pałacu czy poleci?
Jeden z dziennikarzy zapytany w tej sprawie wywinął się sianem. Jak na antenie powiem, że zostanie, a po wyjściu ze studia usłyszę ze leci stracę wiarygodność niezbędną w mediach oświadczył.
Kolejną niewiadomą jest stanowisko prezydenta w sprawie programu SAFE.
Podpisze ustawę czy nie podpisze wszyscy się zastanawiają.
Zaufanie do polityków w narodzie jest niskie. Daje to szanse na wygraną każdemu co obieca coś nowego, bo jak już wiemy „cóż szkodzi obiecać?”
@seleuk|os|:
Celem KSeFu nie jest wymiana faktur, jak w PEPPOL, ale kontrola nadużyć. Liderem w Europie mają tu być Włochy.
@PAK4,
ja jeszcze dzis rano nie wiedzialem co to jest KSeF 🙂 Zalinkowalem dyrektywe EU o wymianie dokumentow i FAKTUR w oficialnych zamowieniach publicznych miedzynarodowych i krajowych. Zwracajac uwage @Lsa na sedno. Nastepnie PAK przeczytalem ze „Krajowy System e-Faktur to platforma do wystawiania, przesyłania, otrzymywania i przechowywania faktur.” tutaj:
https://ksef.podatki.gov.pl/
Z systemem PEPPOL mialem osobiusta robote jak bylem soltys /sekretarz. A teraz tez mam troszke. Jak myslisz PAK, w jakim systemie sa fakturowane lunczyki w kommunalnym domu dla staruszkow i w szkolach? Przeciez posilki sa robione (podstawowo, pofabrykat) w okolicznych knajpach (kuchniach). Do szkoly przyjezdzaja typ 70%gotowe. Cala procedura jest w formie zamowienia publicznego (public procurement). To jak inaczej, przez „znajomych krolika”? To byl tylko przyklad. Instytucje publiczne sa olbrzymimi klientami uslug z prywatnych firm. Panstwo kupuje nie tylko czolgi, ale rowniez mycie okien w dowolnej kanciapie (panstwowej) i piaskowanie sciezek zima 😀 pzdr S
Nie ważne, jak nas zwali czy zwą,
Byliśmy wioską, jesteśmy wsią.
Wiktor Bross byl pionierem chirurgi serca, pluc i transplantologi. Pamietam pierwsza polowe lat 60-tech we Wroclawiu gdy szwajcarska firma transmitowala operacje na otwartum security z kliniki do sali wykladowej na politechnice. Wiktor Bross uczyl sie operacji seca na psach. To bylo tak dawno temu. A dzisiaj lace do Cabo San Lucas na wakacje.
@Slawomirski
17 lutego 2026 17:41
Byłem tam. To była aula, a nie sala wykładowa. Były tłumy mimo, że wpuszczali tylko z zaproszeniami. Sale wykładowe były za małe.
PAK4
17 lutego 2026 6:11
Nie piszę tego jako gorący Złotogrzywego zwolennik, ale kto rzeczonego idiotą mianuje z siebie samego idiotę czyni. Nie mam pojęcia czy zdajesz sobie sprawę z tego jak bardzo naszemu systemowi niezbędny był szok. To powinno Ci być oczywistym już gdzieś tak w połowie poprzedniego dziesięciolecia. Dostarczył go wręcz nieprawdopodobny polityczny instynkt wyżej wymienionego. Negatywnych efektów nie skompensujesz mianując go idiotą.
Nie będe tu, stylem Velærverdi indeksów i tabelek cytował, wspomnę jedynie iż w 2006, NATO Defence Ministers zobowiązali sie przeznaczyć minimum of 2% of their GDP na obronność (w duchu: kiedyś tam w odległej przyszłości, gdy uniknąć tego już nie bedzie można). Możesz sobie sam sprawdzić jak z tym poszło (The Defence Investment Pledge obiecanki cacanki a głupiemu radość) „endorsed” w 2014). Być może trzeba się tu urodzić, żeby w tym kontekście pojąć rozmiary narastającego niezadowolenia z poczynanń równie co USA bogatej „Wspólnoty EUropejskiej” bazującej swą obronność na wydatkach pokrywanych przez podatników USA i jednocześnie podkreślajacej przy każdej nadarzającej sie okazji wyższośc swego systemu społecznego. Mógłbyś mi może wytłumaczyć powody dla których rządzeni przez swych mędrców EUropejczycy oglądają sie na „idiotę” żeby ich przed Putimiszka bronił? Tu u mnie „vox populi” głosi, iż istotnie idiotami przez długie lata byliśmy i najwyższy czas z tym skończyć. „Ami, Ami go home ,,,” w końcu do nas dotarło i teraz sentyment taki, żeby swój atom w służbę własnym interesom oddać.
Poza tym, od czasów gdy byłem w Europie Zachodniej stacjonowany kalkulacaja zmieniła się diametralnie, zaś elity zdegenerowały się po obu stronach Atlantyku i nie tylko.
Robert Duvall dances tango with Luciana Pedraza at the White House.
President Bill Clinton in the audience
Enjoy
https://youtu.be/PaXYqcU1rEU?si=bSM8vqm2uWTHUWfA
Qba.
Pozdrowienia z Los Cabos.
…
„Mógłbyś mi może wytłumaczyć powody dla których rządzeni przez swych mędrców EUropejczycy oglądają sie na „idiotę” żeby ich przed Putimiszka bronił?” (@Calvin Hobbs)
Odpowiedz: Bo taka byla umowa. Po II wojnie swiatowej kluczowe decyzje polityczne i gospodarcze stworzyly trwaly balans miedzy USA a Europa. Plan Marshalla (1947) odbudowal europejskie gospodarki, ale jednoczesnie silnie zwiazal je z amerykanskim systemem finansowym i handlowym (OECD 1948). Utworzenie NATO (1949) zapewnilo USA dominujaca role militarna, a Europie gwarancje bezpieczenstwa wobec Rosji. Jednoczesnie proces integracji europejskiej – od EWWiS (1951) po EWG (1957) – pozwolil Europie budowac wlasna sile gospodarcza, dzieki czemu relacja z USA stala sie bardziej partnerska niz zaleznosciowa.
Zerwanie tej umowy w zlosci swojej, amerykanscy wyborcy pelni oburzenia na ta „niesprawiedliwosc”, moga sobie do kieszeni wlozyc oburzenie. Jak mysla ze drudzy beda w nieskonczonosc kupowac drukowany papier, to w grubomylnym bledzie sa (i kieszeniami pelnymi „oburzenia” 😀 ). Dzis nie wiadomo co z tego wyjdzie, ale nie tylko amerykanscy wyborcy sa rozzaleni. Inni tez (no i maja wlasne kieszenie).
https://www.politico.eu/article/eu-and-indo-pacific-blocs-eye-major-new-trade-pact/
przy kaffce, pzdr Seleuk
@Slawomirski
Pewnie Ci tam dobrze. Ale chyba trochę nudno. Ani śniegu, ani gołoledzi …
…
Po raz 15 z rzedu!!! rzad szwedzki nie chce udzielic absolutorium (to grant discharge w EU language) Komisji Europejskiej. Razem z pozostalymi nordyckimi i Hollandia. Po raz kolejny wyglada, ze pozostale panstwa udziela absolutorium Komisji. Szwecja zarzuca Komisji zgodnie z oswiadczeniem rewizorow
https://www.eca.europa.eu/en/news?ref=NEWS-AR-2024
nieaceptowalny poziom bledow budgetowych. Wyglada zw wiekszosc panstw szczerze olewa budgety (co jest zgodne z podzialem na zebrakow i jalmuznikow).
No i jak tu nie vetowac podwyzki EU budgetu i nie zadac rabatu (obnizki) na EU oplate? No jak pytam? I z tym pytaniem zostawian Szanownych do wieczorka.
Pa, Seleuk
@Calvin Hobbs:
> Dostarczył go wręcz nieprawdopodobny polityczny instynkt wyżej wymienionego.
W najlepszym przypadku mógłbym głosić inteligencję wirusa COVID-19. Też dostarczył szoku, który też – mógł być (bo nie okazał się) niezbędny.
> kiedyś tam w odległej przyszłości, gdy uniknąć tego już nie bedzie można).
W 2016 dodali termin. Trump doszedł do władzy w 2017.
> rozmiary narastającego niezadowolenia z poczynanń równie co USA bogatej „Wspólnoty EUropejskiej” bazującej swą obronność na wydatkach pokrywanych przez podatników USA
No ja rozumiem, ale tu mówisz o emocjach, które rozbudzają media. I zapewne producenci uzbrojenia.
USA i UE prowadzą inną politykę. Stany są światowym mocarstwem, utrzymują grupy zadaniowe, które mogą dokonać interwencji militarnej w różnych częściach świata. Europa, generalnie, ma interesy obronne (tak, wiem, trochę Francja i Wielka Brytania patrzą na to inaczej). To już jest duża różnica w wydatkach, bo też nie, płacąc na lotniskowiec na Pacyfiku, nie płacisz na obrone Europy. To raz.
Dwa, Stany całkiem wyraźnie demonstrowały, że nie chcą europejskiej niezależności. I znajdowały do tego sojuszników. Bo niezależność, to także większa asertywność w polityce. Zapewne więc, owszem, chętnie sprzedawałyby broń, ale nie więcej. Zresztą — mamy przykład na naszych oczach, gdy siły proamerykańskie próbują zablokować SAFE na rozbudowę europejskiej obronności.
Trzy, no… jest coś takiego jak dyplomacja i coś takiego jak umowy. Jeśli masz umowę na coś, to jest klauzula, jaką ją zerwać. I zwykle nie jest to natychmiastowe. Widzę od paru lat, że politycy europejscy zdają sobie sprawę, że MAGA chce sobie żeglować samodzielnie i trzeba się organizować samodzielnie, ale to wymaga czasu.
Cztery… no to jeszcze przypomnę stosunek złotogrzywego do Ukrainy, gdzie złotogrzywy nie zachęcał jej do zwiększenia wydatków na obronność, tylko blokował sprzedaż — podkreślam — sprzedaż, a nie pomoc, uzbrojenia. To nie jest polityka naciskania na sojuszników, by zmniejszyć koszty dla własnej gospodarki — to są kaprysy egocentrycznego idioty.
Zresztą, pamiętasz tę historię, jak to (za jeszcze pierwszej kadencji), Trump dostał propozycje sankcji na Wenezuelę, ale ich nie podpisał, dopytując o plany ataku… Aż go doradcy wzięli na przeczekanie, bo tak, Trump zapomniał, że planuje wojnę.
> podkreślajacej przy każdej nadarzającej sie okazji wyższośc swego systemu społecznego
I czym tu się różnią od USA? Jakieś rozczarowanie decyzją o emigracji, czy co?
> Mógłbyś mi może wytłumaczyć powody dla których rządzeni przez swych mędrców EUropejczycy oglądają sie na „idiotę” żeby ich przed Putimiszka bronił?
Jeden już podałem — rozwiązanie umów i zależności wymaga czasu.
Dodam drugą — nie chcą być obwiniani o wypchnięcie USA z NATO, bo to może być czynnik dla wyborców.
> Tu u mnie „vox populi” głosi, iż istotnie idiotami przez długie lata byliśmy
Pisałem: to normalne. Rosjanie np. też uważają, że głupie było „utrzymywanie” krajów zależnych, bo niepotrzebnei finansowali i ratowali gospodarki Polski, NRD, czy Czechosłowacji, przez którą to ich ofiarność teraz Polakom, czy Czechom żyje się lepiej niż im. Oczywiście, Polacy, czy Czesi sądzą o tych przepływach odwrotnie — chyba nie muszę tłumaczyć. O sumarycznych przepływach między Europą i Stanami tak można sądzić — patrz jak amerykańskie koncerny, unikając opodatkowania, a często szantażując Europę, a dodatkowo na potęgę naruszając prawa autorskie zniszczyły europejskie media i wystawiły, zarówno na ataki propagandowe Putina, jak i na wzrost populizmów. Tak, możemy się skarżyć.
@PAK4
18 lutego 2026
9:17
@Calvin Hobbs
To nic, ze argumenty MAGA/Trump czy PiS nie trzymaja sie kupy. „Ciemny lud” to kupuje 🙁
seleuk|os|
18 lutego 2026 6:40
Velæverdi,
Czyta diabel biblię i powiada: „bo taka była umowa”. Umowy nie są zawierane po to jedynie, żeby były. Celem umowy było powstrzymanie pochodu Józia na Zachód poprzez stworzenie warunków, w których rozłożona skutkami własnych błędów Europa miała szansę odbudować się i wzmocnić, stać sie zdolną do zapewnienia sobie samej bezpieczeństwa przy pomocu USA. Europa umowy w całości nie dotrzymała, z odbudową poszło dobrze kosztem obronności – masło było ważniejsze od armat. Już w czasach gdy byłem tam stacjonowany utrwaliło się w Europie przekonanie, iż obrona Europy jest żywotnym interesem USA, więc nie ma co zbytnio sie wysilać, Ameryka za nas to zrobi. Na tej mantra został zbudowany europejski dobrobyt, na niej Scan „neutralność” bazowała.
Siedziałbyś sobie dziś w Scan jak u Pana Boga za piecem gdyby Ami do domu poszli?
Europejczycy wypaczali sens umowy co było bez wiekszych oporów tolerowane tak długo, jak długo zimna wojna trwała. Wraz z rozpadem Zwiazku bezpośrednie zagrożenie znikło i można było o obronności zapomnieć wciąż oczekując, iż USA nadal rolę „ekonomicznej lokomotywy” Europejskiego dobrobytu grać będzię. Kolejni USA prezydenci upominali iż tak dalej być nie może, ale w EUropie nikt sie tym nie przejmował, aż się Trump pojawił.
Tyś przecie M.Reya czytać musiał „Równemu z równym ożenienie naylepsze.” Nie nauczyłeś sie porzez wszystkie te Scan lata, że umowa to ma do siebie, iż koniec końców silniejsza ze stron warunki dyktuje?
Calvin,
Upraszczasz.
To, ze Europa znalazla sie pod parasolem, pozwolilo na bezpieczny handel przez Atlantyk a i w druga strone tez, bo to NATO , czyli swoj.
Europa do nas (USA) Mercedesy, modne ciuchy, kosmetyki i rowniez mozgi.
Przyszedl Nixon, co mu sie taniocha zamrzyla,
Regan – Japonia,
Clinton – Meksyk, Canda , globalizacja
Przy okazji zamiast brudzic na naszym yardzie wyeksportowalismy smietnik.
Niech sie truja gdzie indziej.
Poszlo za daleko, bo lepiej sie oplacalo MBA studiowac niz inzynierie.
…
no i glupek, jak dobrze piszesz wyczul, ze redneck jest niezadowolony.
A demokraci, jak to demokraci trzeba jakos tych voters skusic, tylko kogo?
No to skusili a teraz sie dziwia.
Sam pisales, sparszywiolo wszedzie i tu sie z Toba zgadzam.
PAK4
18 lutego 2026 9:17
Starałem się wyjaśnić powody. Możesz się zgadzać lub nie. Nie oczekuję, żebyś Złotogrzywego wielbił, ani też Cię do tego nie namawiam. Jeśli wola, zważ co następuje:
1. Nikt poza nim nie doceniał rozmiarów społecznego discontent, podobnie zresztą jak nikt nie zdawał sobnie sprawy z irrelevance WHO.
2. Z perspektywy 2006 2016 jest odległe
3. Samo użycie terminu „rozbudzają” potwierdza brak zrozumienia sytuacji. Media podchwytują temat wykorzystując szeroko rozpowszechniony sentyment.
Podobnie z „lotniskowiec na Pacyfiku”, bo zdajesz sobie chyba sprawę, iż bez tych lotniskowców Europa byłaby na łasce Iranu – sama nawet z Somalijskimi piratami nie potrafiła dać sobie rady. Europa na swoją obronność patrzyła i patrzy na zasadzie: To nic nie może kosztować. Po czterech latach zmagań Ukrainy z Rosją powinno to dla Ciebie być oczywiste. Z tego co o MAGA piszesz wynika, iż jakoś nie może Ci się w makówce to pomieścić, iż poczucie konieczności obrony „liberty” (w imię którego ja sie w Korea biłem i w USA byłem stacjonowny) już dawno temu trafiło do lamusa (czemu z resztą wydatnie pomogła „podstępowa” europejska opinia publiczna pietnując „amerykański imperializm”). Idealizm zniknął bezpowrotnie, zastąpiło go „What is in it for me” czyli podejmowanie niezbędnych akcji z perspektywy ewentualnych korzyści. Innymi słowy, nie zdajesz sobie sprawy z przemożności „Ameryka first”. Długo by tak punkt po punkcie można, ale mi się już nie chce, wreszcie jak żyje nie spotkałem kogoś w USA, kto od krewnych w Europie wsparcia by oczekiwał, a jak ze swoich lat w Europie pamiętam, trudno było dwa kroki zrobić żeby się nie natknąć na kogoś kto od krewnych w USA je otrzymywał – Velærverdi uświadamia mi tu, i wyborcy w Europie też kieszenie mają zapominając, iż ja równie dobrze to wiem, jak również i to co w tych kieszeniach zalega oraz kiedy i po co do nich sięgają.
Nic jednak nie odsłania rozmiaru Twego braku pojęcia co sie u nas dzieje bardziej niż to co piszesz o stosunku Zlotogrzywego do Ukrainy. Złotogrzywy inaczej niż na chama nie potrafi (na tym wyrósł, na tym się majatku i „sławy” dorobił), a poza tym jest niezwykle mściwy. Wojnę w jeden dzień najłtawiej zakończyć zmuszajac słabszą ze stron do ustępstw, a przy okazji zawadnioną pretensję załatwić.
R.S.
18 lutego 2026 1:38
Masz rację upraszczam, co czynię ponieważ lektura komentarzy skłania do wniosku, iż inaczej nie pojmą. Całkowicie zgadzam sie z tym co piszesz. Zastanawiam się jednak ilu z tu apostołujących Twoje skróty myślowe zrozumie.
Powtorze co mi AI o „dlugowiecznosci” demokracji pisze:
Based on historical data and studies from Our World in Data, the average lifetime of a democracy is relatively short, with many democracies lasting only one to three generations (roughly 25 to 75 years). Few countries have maintained democratic rule for more than 90 years. Most current democracies are considered young, often lasting less than two generations, with many experiencing a rise in authoritarian trends recently.
Generational Duration: Most democracies are considered young, meaning they last one to three generations, and for many, this is a recent achievement.
Long-lasting Exceptions: Only a few nations have sustained democratic rule for over 90 years.
Modern Trends: While democracy is often viewed as a recent phenomenon, recent reports indicate that the world has seen a rise in autocratization.
Causes of Decline: Unlike in the past, modern democratic breakdowns often occur via elected leaders subverting institutions rather than through military coups.
Pierwsza grecka demokracja przetrwala ok. 200 lat. Amerykanska demokracja ma 250 lat. Nowoczesna angielska/europejska (powszechne wybory) 100 lat. To juz duzo ponad aktualna srednia. Pytanie, ktora z tych dwoch ostatnich padnie jako pierwsza?
No i nastepne pytanie ile lat przetrwaja autokratyczne USA?
„Amerykanska demokracja ma 250 lat.”
Interesujące, czyli kraj, w którym praktykuje się legalnie niewolnictwo, jest demokratyczny. A po zniesieniu tegoż w 1863 roku kolorowi obywatele jeszcze bardzo długo nie mieli praw białych. I to też była demokracja? Czy przypadkiem określanie USA jako wiodącej demokracji nie jest z gatunku Golf of America i Centrum Donalda Trumpa?
Chyba, że chodzi o American Way of Democracy.
@Qba
18 lutego 2026
22:56
Dziekuje za dobre wiadomosci! Jezeli w USA nie ma demokracji, to nie moze tez upasc 🙂
Dobre wiadomosci tez dla Szwajcarii. Ich demokracja trwa dopiero od 1971 roku (federalne prawo wyborcze dla kobiet). Wiec ma jeszcze troche czasu przed soba 🙂
Współczesne niewolnictwo jest praktykowane wszędzie!
Nazywa się zdolność kredytowa!
A wyzwolić się z tego nie łatwo.
Chyba, że należymy do noworyszy in zarejestrujemy tatusia nazwisko jako znak firmowy i każde lotnisko i stacja kolejowa będzie musiała nosić jego imię.
No i jak będzie parada pod łukiem trumpialnym, to dobiero pieniążki będą leciały z nieba.
Czy ludzie są aż tak skretyniali?
…ale ale milenialsi, i genZ, jak ćmy do świecy.
Ręce załamać.
…
Na temat wkręć, śrubę, albo zreperuj, toż to książki pisać.
A czyja to wina?
Nas sklerotyków, wapniaków,
bo odpuściliśmy dla świętego spokoju.
USA is a REPUBLIC! Buzz off!
Demokracja to jest taki ustrój w którym wszyscy są równi przyczym każdy z osobna jest od innych równiejszy.
Minuta Gervais’a lepsza niz kilometry pontyfikowania.
https://youtube.com/shorts/_UQEHmyy31s?si=wDYl1qxatFj6HLgw
@Calvin Hobbs,
sprawa rozwodowa jest w toku. Wymiana wzajemnych oskarzen jest bezsensowna dla mnie. Jest cos o czym zapomnielismy? W calej Skandynawii (wszystkie kraje) rozwod jest calkowicie „no-fault „. Nie ma zadnego rozpatrywania niewiernosci, gwaltow, zaniedban i podobnych. Braku zaufania nie mozna naprawic. Mvh S
…
Donosza, ze Marek Cukiergorski wreszcie rozwiazal sprawe niesmiertelnosci dla kazdego. W dosc prosty sposob (ze nikt na to nie wpadl wczesniej???). Niesmiertelnosc trzeba po prostu zaprenumerowac, i juz…
https://www.businessinsider.com/meta-granted-patent-for-ai-llm-bot-dead-paused-accounts-2026-2
pa nara, S
@Calvin Hobbs:
Spróbuję to wyjaśnić najspokojniej jak mogę i najbardziej zdystansowanie.
Po pierwsze, odróżniam nastrój od faktów. I tak, łatwo się zgodzę, że takie nastroje są szerokie. Czy mają one uzasadnienie w faktach? Wątpię. Czy są one spontaniczne? Też wątpię, choć tak, to ma uzasadnienie w psychologii i naturalnie łatwo się to łapie. To nawet nie jest nowe — to akurat wiem, o czym za chwilkę jeszcze.
Po drugie, „fakty”. Każda relacja międzynarodowa oznacza koszty i zyski. Jeśli polityk mówi tylko o kosztach, a pomija zyski, to jest zwyczajnie nieuczciwy. I tak, takich polityków jest legion. Chyba najlepszy przykład to Farage mówiący o składce unijnej Zjednoczonego Królestwa i finansowaniu NHS.
Po trzecie… Iran… Akurat rano czytam, że USA koncentrują lotnictwo. Ważne, że Europa nie czuje się zagrożona Iranem. I nie bardzo wiem, jak miałaby być. (To trochę jak z Irakiem, czy Afganistanem ostatnio — nawiasem mówiąc, to mocno porezonowało, że w ostatnich dekadach to właśnie Europa Stanom pomagała, a Stany Trumpa udają że nic nie było…) A nawet gdyby była, to zapewne byłaby zdolna do działania — przypominam, że takie możliwości mają, choć na mniejszą skalę, Francja i Wielka Brytania.
Po czwate… wolność — to ja absolutnie rozumiem, ale trzeba wrócić do punktu 2, a także do Kissingera. Bo Kissinger powiedział taką oczywistą rzecz, że polityka USA nigdy nie jest tak idealistyczna, jak twierdzą jej zwolennicy, ani tak egoistyczna, jak twierdzą przeciwnicy. A wracamy do punktu 2 — jeśli przez dziesięciolecia „mniej zdegenerowane elity” uważały, że się opłaci, to co się zmieniło?
Po piąte… Farage. To już pisałem pisząc o Rosjanach za czasów zimnej wojny i po niej, użalających się, że biedni muszą pracować na te kraje satelickie… Uważam, że to dobry przykład, bo chyba obaj mamy tu krytyczny dystans. Bo tego typu myślenie, że liczymy tylko nasze koszta i podburzamy lud, że inni nas okradają i powinniśmy nacisnąć, albo zerwać współpracę, wcale nie jest nowe i odkrywcze. Z tym chodzi altright po całym świecie. Także u nas mamy „polexitowców” (zresztą całkiem często to przeczytasz u Ls42, albo Jacka NH. na sąsiednim blogu). I tak, złotogrzywy jest częścią tej siły.
…
Wlasne wyobrazenia na dowolny temat warto zawsze skonfrontowac. Z rzeczywistoscia. W przypadku wojny ukrainskiej mozna tu:
https://www.kielinstitut.de/topics/war-against-ukraine/ukraine-support-tracker
pzdr S
Jedni kochają amerykańskiego prezydenta, a inni nie zanadto czemu dziwić się nie można. Niewątpliwie we współczesnym świecie jest to postać wybijająca się z otoczenia, człowiek dumny i wladczy na miarę starożytnych królów.
Donald Trump bo o nim piszę, wyrzucając Zelenskiego z Gabinetu Owalnego w Białym Domu pokazał co może gospodarz domu, podobnie jak Roman Wilhelmi w serialu „Alternatywy 4”.
Śmiałe plany zagospodarowania Strefy Gazy to też pomysł genialny i niedościgły dla innych. Można mieć obiekcje czy już przyszedł na to czas skoro są tam jeszcze Palestyńczycy, ale przecież Izrael ma rozwiązanie tego problemu na uwadze i usilnie nad tym pracuje pod przewodnictwem swego premiera.
Dzisiaj Rada Pokoju. Gromadzone są środki pieniężne na realizację pomysłu Donalda Trumpa najwybitniejszego amerykańskiego prezydenta naszych czasów.
” Niewątpliwie we współczesnym świecie jest to postać wybijająca się z otoczenia, człowiek dumny i wladczy na miarę starożytnych królów.
Donald Trump bo o nim piszę, ”
………………..
Dopisek świadczy- c’ może , ze ludzi dumnych na miarę , jest więcej niż jeden .
Ostatnio „wpadła” mi w ucho ..
– ” nasza polska(!) koordynatorka scen intymnych” ..((!!) co ona tnp robi i ile bierze za te koordynacje ? ))”
– co mię nasunęło ze autor klasyfikacji „na miarę” może miec’ pro’cz koordynatorki , jeszcze dwo’ch intymnych koordynatorów , a jeden jest bardziej intymny i dumny od drugiego bo autor o nim nie wspomina a nawet sie nie zaja,ka (-uje? ) tnww aby pozostał starożytny na miarę , starożytną .. ale nie za bardzo , taka średnio .
https://www.youtube.com/watch?v=Z6t7-OGJw4k
Szaro, zimno, mokro… Co za beznadziejny ten luty 🙁
W ramach niepoddawania się gnuśnej frustracji i kontynuując moje codzienne marsze (w niedzielę 22 tys. kroków!) przeżywam różne ciekawe momenty i spotkania np. zmarzniętych ale rozpromienionych i zachwyconych widokiem zaśnieżonych gór gości z Tajlandii, stoickich wobec deszczu i wiatru Szkotów czy zasłyszane przelotnie wypowiedzi rodaków, z którymi jednak unikam dialogu.
No, bo jak mam zareagować, kiedy stoję przed zamkniętą barierą przed przejazdem kolejowym (6-7 przejazdów pociągów osobowych na godzinę) i słyszę za sobą:
-… no ale tymi pociągami i autobusami, to możesz opie..olić cały ten kraj, k…
Trzech facetów ok. trzydziestoletnich, jeden wyglądający na pracującego tutaj i oprowadzającego swoich gości, operując bardzo skromnym zasobem słów peroruje ze swadą, a w każdym zdaniu co najmniej jeden popularny przecinek na k.
Domyślam się, że ma na myśli „objechać” i wszędzie dotrzeć, co jest prawdą.
Chwilę idą za mną przez most, „przewodnik” zwraca uwagę gości na barwę i czystość wody w rzece, potem skręcają w inną ulicę…
Gdybym nie rozumiał języka, nie wyczułbym w tonie jego głosu cichej dumy z tego, że jest tu pięknie i on się cieszy, że może to swoim kumplom pokazać. Najwyraźniej nie uchodzi w tych kręgach okazywanie entuzjazmu i radości. Goście też powściągliwi pod tym względem.
Wspominałem tu już chyba, jaki komentarz usłyszałem na parkingu autostradowym we francuskojęzycznej części Szwajcarii. Na widok zaparkowanego busa z polską rejestracją przechodzący obok tubylec rzucił do swoich kolegów ze znawstwem: Ce sont des „curva” Polonais 😎
@Calvin Hobbs
19 lutego 2026
2:48
USA is a REPUBLIC!
A Trampek jej I Consulem 😉
A moze i ostatnim, bo w USA zaczyna leciec wedlug starego schematu…
olborski
Piękna, mądra, świetnie wykształcona i czarująca dziewczyna i wywiadujący, słabo przygotowany niedouk, na szczęście chociaż miły 🙄
A do tego beznadziejne podpisy AI ze słuchu: ten ludwik, winenstein, willenstein?
Ludwig Wittgenstein – granice mojego języka oznaczają granice mojego świata
markot,
w swietnym serialu norweskim ‚Exit’ (2019) – wspaniala dekadencja przez 21 odcinkow! – dwoch Polakow od przeprowadzek rzuca w czasie roboty ‚kur..mi’.
Jeden norweski protagonista do drugiego:
– czemu ci Polacy zawsze tu wykonuja fizyczne prace?
– bo to sa konie pociagowe Zachodniej Europy z przerostem miesni a niedostatkiem masy mozgowej (cyt. z pamieci ale sens dokladny!).
Co sprawia, ze ten stereotyp jest tak silny, ze tak w Polakow mozna ciagle walic nawet w cywilizowanej Skandynawii?
To gorsze niz traktowanie Polakow w serialach/filmach anglojezycznych a tam slodko tez nie jest.
W australijskich nie do pomyslenia….
@act,
„Co sprawia, ze ten stereotyp jest tak silny, ze tak w Polakow mozna ciagle walic nawet w cywilizowanej Skandynawii?” To sprawia… Pare razy linkowalem, przy innych okazjach ale raz (jeden) warto przeczytac
https://www.worldvaluessurvey.org/WVSNewsShow.jsp?ID=467
Przy braku zainteresowania tematu nie musisz poglebiac @act, ale jeden raz mozesz przeczytac 🙂 pzdr S
PAK4
19 lutego 2026 7:24
Wybacz Szanowny, ale z całym własciwymszacunkiem, trudno mi pojąć o co Ci tu tak właściwie chodzi. Fakty, czyli wyniki działań, są przecież produktem nastroji napędzających rzeczone działania. Polityka jest sztuką wykorzystywania nastroji. Sapiący nastrojem, a nie faktami, się kieruje głosując. Fakty się wybiera/tworzy celem sterowania nastrojami i tak w kółko Macieju.
Powiadasz wolność rozumiesz. Nastrój to czy fakt? Byłeś na wojnie w jej obronie? Jeśli tak to fakt. W przeciwnym wypadku to jedynie nastrój.
Piszesz: „Ważne, że Europa nie czuje się zagrożona Iranem. I nie bardzo wiem, jak miałaby być.”. Poczucie zagrożenia to nastrój. Niewiedza to fakt. Ignorancja: Jakie znaczenie dla ekonomi EUropy miałoby zablokowanie Hormuz Strait.
Podobnie z Kissing-er. Demonstrujesz brak zrozumienia co kiedy nastąpiło. Wyniesienie na orbitę Kissing ass Henry było wynikiem zmiany nastrojów o którym pisałem. Henry glory to ‚hype” czyli nastrój. Henry był an ass to fakt vide Theranos. Farage z przyległościami? Chyba jednak w pelni nie pojąłeś tego co Złotogrzywym pisałem.
@act
Co to znaczy „walić w Polaków”, jeśli pokazuje się ich w oryginale?
Widziałem ten serial, ale już dłuższy czas temu. Aktorka grająca rolę jednego z tych cynicznych typów – Adama, gra też w serialu „Pørni „, który tak wciągnął Ahasverusa (gdzie on się podziewa? 😯 ) i mnie też. Poleciłem go znajomej nauczycielce muzyki i miała do mnie pretensje, że zamiast odprężać się przy dzierganiu skarpet nie może się oderwać od ekranu komputera 🙁
Przyznam, że akurat epizod z Polakami w „Exit” jakoś mi nie utkwił w pamięci.
Obraz Polaków remontujących mieszkania w serialu angielskim o gentryfikacji jednej z dzielnic Londynu był bardzo wyważony i budzący sympatię, ale i oni klęli jak szewcy, co w niemieckich podpisach było zabawne, bo nie używano adekwatnych wulgaryzmów niemieckich.
W serialu islandzkim „The Danish Woman” dwaj polscy śmieciarze mają eleganckie uniformy i przyzwoite maniery, tylko jeden wykazuje pewien brak kultury (chciwość i brak taktu) i jest mitygowany przez drugiego słowami: Chcesz być jak Islandczyk? 🙄
Chodzi o znalezione przez nich zwłoki kota, który był poszukiwany z obietnicą nagrody za znalezienie…
act
19 lutego 2026 16:02
Skandynawia jest cywilizowana jedynie we własnym pojęciu. W rzeczywistości to zadupie Europy. Wyjaśnienia dykteryjki, którą przytaczasz należy w bajce o zającu i żabie szukać. Pół wieku Ludowej władzy takoż sie walnie do tego przyczyniło.
W DK jakiś równie cywilizowany pytał Kuttersmukke w jakim celu uczy dzieci języka polskiego, bo przecież „nie będą miały go do czego użyć”.
Tutaj ciekawe historie o Polkach i Polakach wracajacych po latach (owocnej!) pracy na Zachodzie do Polski:
https://wiadomosci.gazeta.pl/o_nas/7,198458,32609580,polacy-sa-strasznie-spieci-ludzie-co-z-wami-mam-zapieprzac.html
markot 18:05,
„Co to znaczy…….”
Nie udawaj, ze nie wiesz, o co chodzi 🙂
P.S.
‚…grajaca role [zony] ….Adama….’
Hermine, swietna zmija, o tak!
Donald Trump na dzisiejszym posiedzeniu Rady Pokoju wypatrywał zgromadzonych tam przywódców państw i chwalił za udział w tym posiedzeniu, niektórych nawet kilkakrotnie jak premiera Węgier, któremu poświęcił szczególnie mile słowa.
Nie było tam polskiego prezydenta Karola Nawrockiego i nasz kraj nie został wyróżniony przez amerykańskiego prezydenta. Tyle państw wymieniono, a nas nie, chociaż jesteśmy przecież wielkimi przyjaciółmi USA, a szczególnie wszyscy nasi politycy, bez wyjątku.
Być może jednak coś wspomniano w dalszej części posiedzenia, gdy Donald Trump przekazal głos swoim doradcom.
Niestety tego już nie transmitowano i nie jestem pewien. Mam nadzieję, że @mfizyk tam był i wie, a zatem napisze co na tej Radzie Pokoju mówiono o Polsce i Marcinie Przydaczu reprezentującym głowę państwa.
P.S”
ale mowisz chyba o zonie Williama grana przez Henriette Ste*enstrup….
czemu ‚Ste*enstrup’ bez gwiazdki nie przechodzi?
…granej przez…
@act
Oczywiście! Zgubiłem tę żonę 🙁 Agnes Kittelsen grała żonę Adama w „Exit” i puszczalską Tuvę w „Pernilli”.
Henriette S. gra w „Pørni” tytułową rolę i jest autorką scenariusza
markot,
a wiec obie z ‚Exit’ graly w ‚Pernilli’, niestety na moich kanalach filmowych niedostepna.
Z czasem bedzie…
@act
Stereotypy filmowe trzymają się dobrze.
Obraz Polaka w oczach Zachodu utrwala się nie tyle poprzez media, jak np. Ruskiego w amerykańskim filmie, w tańszej wersji granego przeważnie przez Polaka, co przez żywą obecność polskiego budowlańca, hydraulika, kierowcy, prostego robotnika, któremu się zdaje, że jeśli on nie rozumie otoczenia, to i otoczenie nie rozumie jego i wulgarność nie rzuca się w uszy.
I takie role potem dostaje w filmie, bo rozpoznawalność jest prawie gwarantowana.
Polskiego lekarza, informatyka, muzyka czy naukowca nikt nie rozpoznaje po języku, a słysząc akcent lub słowiańskie nazwisko próbuje go gdzieś w Europie umiejscowić.
Szwajcarowi w filmie dokłada się szwajcarski akcent i walizkę z dokumentami lub pieniędzmi, bo to przeważnie jest wysłannik z banku lub adwokat.
Tymczasem bardzo wielu Szwajcarów odznacza się za granicą w zawodach managerów międzynarodowych koncernów, wielkich hoteli, statków wycieczkowych, wysoko kwalifikowanych ekspertów różnego rodzaju, dyplomatów, pracowników sektora pomocy humanitarnej i rozwoju, NGOsów, naukowców, a także szefów kuchni, instruktorów narciarstwa etc.
Ale to nie są figury do filmów 🙄
@act
Nie pisałeś, że odbierasz arte online? Tam jest „Poerni/Pernille”. Może da się u ciebie oglądać.
Jesteś przekonany, że Henriette S. grała w „Exit”? Z dostępnej obsady to nie wynika, ani też z jej filmografii. Grała za to na pewno w „Lilyhammer”, które ci serdecznie polecam.
W roli głównej Steven Van Zandt znany z „Rodziny Soprano” i… orkiestry Bruce’a Springst-e-e-na.
Ja już kiedyś o tym s t e e n pisałem, ale chyba nikt nie zanotował. Ja też nie, dobrze , że przypomniałeś.
markot, 20:41
to wszystko oczywiscie prawda o mocy stereotypow.
Co mnie jednak uderzylo w serialu ‚Exit’ to nie tyle to, jak pokazano Polakow – byli w tle z tymi ‚kur..mi’ na ustach uwijajacy sie przy przeprowadzce ale ten expressis verbis komentarz lokalsow.
Ja smieli ci ‚mountain monkeys’ hehehe….to z zazdrosci, bo kosza worki medali na Igrzyskach obecnych 😉
markot 20:53,
nie, nie jestem pewien z Henriette, spojrzalem tylko na zdjecie glownej bohaterki z ‚Pernilli’ i wydala mi sie bardzo podobna do zony Williama z ‚Exit’ ;- )
P.S.
ta aktorka to Ine Marie Wilmann.
P.S.’
mam ‚arte’ tylko musze zainstalowac na nowo, bo zgubil sie przy transferze na nowy telefon. Potem sprawdze, czy jest dostepny serial.
act
Żonę Williama Bergvika (tego, co się próbował zabić strzelając sobie od środka w policzek?) grała Ine Wilmann.
Sorry, już sam zauważyłeś.
Serial był świetny. Brutalny, nihilistyczny a zarazem fascynujący.
markot,
tak bylo cos odurzajacego w tym ‚Exit’…
‚Poerni/Pernille’ na moim arte ani sladu…bede trzymal oko.
act
Zauważyłem, że jest w wersjach językowych niemieckiej i norweskiej, a podpisy chyba tylko po francusku
https://www.arte.tv/de/videos/RC-026948/poerni/
Może jakaś wasza TV to zakupi?
markot,
dzieks ale:
Unfortunately, this program is not available in your country for legal reasons.
Na pewno bedzie, bo np. nasze SBS kupuje wszystko jak leci co dobre z Europy.
Markot
Ciut ciut problemów. Więc nie nastrój do pisania. Wziąłem tydzień wolnego i prócz uporządkowania papierów nic nie zrobiłem. Syndrom chronicznego zmęczenia Zazdroszczę ci 22 tys kroków. Robię też ale połowę.
Jestem poza zasięgiem wody, bo na wzgórku, ale wichura ( może ktoś słyszał) kilka dni temu położyła dwa duże drzewa w ogrodzie. . Miasta u nas nie zalane ale u przyjaciół w Charente i Dordogne jest katastrofa.
Mam piłę łańcuchowa a G W Bush dał mi przykład jak piłować mamy. Więc będę miał drewno do kominka. Więc dużo pracy.
Oglądam nieco JO w Cortina Pregazzo i Livinio. Niektóre trasy zjechałem w antycznych czasach.
Obejrzałeś „ Fryzjerkę łysa „?
Też w Dunce w Islandii zauważyłem Polaków. Bez k…a.
W Bastia na Korsyce zbliżyłem się powoli do goelanda aby zrobić zdjęcie z bliska. Wielkie ptaszysko, strachliwe. Ale byłem cierpliwy. Bylem juz z 1 m od niego. Brysiasty gość nagle zamachał rękami mówiąc po naszemu Zrób se teraz k…a ch…u fotkę.
Ale zaraz potem spotkałem sympatyczną Półkę. Żona Austriaka z Wiednia.
act,
W Stanach istnieje kanał filmów skandynawskich Viaplay. Od kilku lat przestał funkcjonować jako niezależna firma – oddał się w ręce łysego awatara, jako dodatek do Prime Video. Jeżeli masz konto australijskie A Prime, to być może Viaplay z można dodać za kilka złotych miesięcznie. Ja używam ten kanał sporadycznie, powiedzmy 1-2 miesiące w roku, ponieważ filmoteka skandynawska ma swoje limity, do tego jest mocno przeładowana ponurymi dramatami psychologicznymi albo kryminałami. Jeżeli już ma być tematyka o zboczeńcach lub o mordowaniu, to wybieram ekstraklasę, czyli kryminały brytyjskie łowione głównie na BritBox.
cos te pily lancuchowe w modzie 🙂 ???
horror jakis czy co? Jasona kolejny odcinek?
Stwierdzilem, ze przy ilosci scietych drzew ( chore byly) , warto nabyc wlasna.
Kupilem bateryjna 36V 10Ah Makite – 16″
Calkime zgrabnie rozpilowala 24″ dia powalony konar.
Ladowanie baterii jest szybkie 55min.
W obsludze bezpieczniejsza i duzo lzejsza niz spalinowka.
aka.cia,
dzieki za te rekomendacje.
Odpisalem Ci dosc dlugim tekstem ale przegralem z moderacja. Nie mam w tej chwili szukac jej przyczyn.
Pzdr
….w tej chwili czasu….
Wczoaj na Zimowej Olimpiadzie we Włoszech na lodzie tańczyły dziewczyny. Pięknie tańczyły w rytm muzyki.
Dzisiaj na 1190 metrowej trasie z kilkudziesięcioma wybrzuszeniami zjeżdżają narciarki. Ta widowiskowa konkurencja wymaga dużej siły i sprawności. Przed chwilą zaraz po starcie młoda zawodniczka zgubiła jeden z kijków i duża strata na mecie.
Jak tak można męczyć dziewczyny? Mimo to jest wiele chętnych do uprawiania tej olimpijskiej konkurencji
A teraz skoki akrobatyczne narciarzy. Trzy salta i cztery śruby wykręcił w powietrzu Kanadyjczyk, ale zajął dalsze miejsce i nie zakwalifikował się do finału. Lepiej poszło Amerykaninowi. Kolejny zawodnik upadł przy lądowaniu, a ładnie kręcił w powietrzu.
Chińczyk miał dobrą prędkość najazdową, wykręcał zgodnie z planem i miał upadek.
Tylu upada i się podnosi chociaż to są bolesne momenty, a do tego każdy upadek obniża notę i nie daje szans na finał.
Upadł, a tak dobrze kręcił, bo to perfekcjonista, skomentował kolejnego akrobatę sportowy reporter.
Piekne widoki i wysokie skoki. Radzę popatrzeć na to olimpijskie widowisko
Ahasverus
Współczuję wiatrołomów w ogrodzie, o wichurach słyszałem. I o powodziach, zwłaszcza w Portugalii. Do mnie dotarł porywisty wiatr i słaby, ale długotrwały deszcz, śnieg dopiero powyżej 1400 m, dużo… Schodzą lawiny, dziś rano sam widziałem, jak zsuwają się z okolicznych żlebów…
Piła łańcuchowa to atrybut mężczyzny po pięćdziesiątce, trza mieć 😎
Piszą tu nieistotne pierdoły, a ciekawa informacja o wydarzeniu na Zimowej Olimpiadzie we Włoszech wygumkowana.
Niech który z tutejszych komentatorów przypnie narty, wybije się w powietrze, zrobi trzy salta i cztery śruby, a wtedy zobaczy jak trudno jest wylądować.
Wieloletni Dzien’ Choro’b Rzadkich „Fiksum -DYRK1A-um ”
………………
„Piekne widoki i wysokie skoki.(…)Jak tak można męczyć dziewczyny? ”
…………..
Blogowy koordynator scen intymnych nie śpi bo uroda prezydenta Paragwaju mu nie daje (… ) nie daje mu zasnąć na nieruchomych schodach .
………………
„Przemówienie Trumpa, otwierające inaugurację Rady Pokoju, było chaotyczne. Prezydent USA notorycznie zbaczał z tematu i zamiast o Strefie Gazy mówił między innymi o piłkarskich mistrzostwach świata, urodzie prezydenta Paragwaju i awarii schodów ruchomych w ONZ. Radę Pokoju nazwał najbardziej prestiżową organizacją międzynarodową, mimo że skupia dwudziestu kilku przywódców mniejszych krajów. – To najwspanialsi światowi przywódcy, prawie wszyscy zaakceptowali zaproszenie a pozostali do niej wejdą – mówił.”
@ls42
Czy ktoś z tutejszych komentatorów twierdzi, że łatwo jest wylądować po zrobieniu trzech salt i czterech śrub?
Jeden snowboardzista podobno już podczas treningu kark sobie złamał (dwa kręgi szyjne) i co ty na to?
Kogo interesuje sport uprawiany przez innych, zwłaszcza jeśli czuje się tam reprezentowany i emocjonalnie przeżywa zwycięstwa i porażki, to niech sobie przeżywa, ale nie zmusza innych do tego samego. Lepiej by było samemu przypiąć np. biegówki i przebiec na nich chociaż z kilometr. Albo zakręcić piruet na łyżwach 😀
Ścięcie drzewa o wysokości 30 metrów to dość niebezpieczny sport. Jeden drwal opowiadał mi, że podczas nacinania drzewa, które było w środku spróchniałe, drzewo pionowo siadło, jedna z drzazg , przebiła mu jamę brzuszną.
Horror!
Uprzedzając ciekawość blogowego ksi , to o ile jeszcze pamiętam ( „Czy mnie jeszcze …. „) dziewczyny można męczyć na ro’zne sposoby a niektóre lubia, być zmęczone na jeszcze inne .
– Wkręcając a potem „wykręcając .. s’ruby” (?) .
” Nie ma takiej śruby której nie można by wkręcić a potem wykręcić po’ki całkiem nie zardzewieje i sie .. „ukry..chnie”
R.S.
Dlatego taka ważna jest stosowna, kevlarowa odzież (spodnie z 5-warstwową partią ochronną!), kask z maską, słuchawki ochronne i buty gumowe ze stalowymi noskami. Mój kumpel na kursie dla drwali amatorów już pierwszego dnia zaciął się piłą w czubek swego buta. Gdyby nie ta stalowa osłona… 🙄
Znajomy starszy drwal-amator w Polsce wracał z lasu na motorowerze, na którym wiózł też piłę łańcuchową. Na zakręcie wpadł w poślizg i upadł tak pechowo, że ostrze piły trafiło go w tętnicę udową i wykrwawił się na śmierć. Nie miał żadnej odzieży ochronnej. Nie wiem, czy założył osłonę na ostrze, czy przy upadku spadła, ale zginął od własnej piły 🙁
Do sklepu z piłami przychodzi klient z reklamacją. Żona mu kupiła tę oto piłę w prezencie, ale widać, że kobiecie wcisnęli byle co, bo ścięcie trzech drzew zajęło mu pół dnia 🙄
– Och, to musimy sprawdzić, co jej dolega, bo to w zasadzie bardzo dobra marka – mówi zmartwiony sprzedawca, bierze piłę do ręki, pociąga za linkę – wrrrummm!
Klient zdumiony:
– Panie! Co to za hałas?! 😯
Markot,
Tak, to cholernie niebezpieczne zajęcie.
U nas ścięcie dużego drzewa to koszt ok $1000 – 1500
Teraz pewnie chcą więcej.
W warunkach zabudowy, drwale muszą ciąć od korony w dół , kawałek po kawałku.
Ja bym chętnie zostawił, tylko nie wiadomo czy takie przycięcie w połowie nie zniszczy drzewa?
Klon mi odrósł, wypuścił nowe gałęzie z pniaka 🙂
Te wysokie drzewa, jesiony, dęby i platany stanowią dość duże zagrożenie, mimo że są 20-30 metrów od domu.
Z drugiej strony są dobrym parasolem i dają cień latem.
Złapałem się na nonsesie językowym, który niemal popełniłNilem.
Parasol przeciwsłoneczny ha ha
Z innych ciekawych opowieści o drwalach.
Kilkanaście lat temu jeden drwal okoliczny z Waterbury Town, podjechał nad rzekę z zrobił trociny z żony, dysponując ją prosto z mostu w postaci mielonki.
Z drwalami lepiej nie zaczynać!
Pamiętam Markot te bobry z ołtarzem piły na pniu. Seguela powiedzial , że jeżeli po 50 tce nie mas Rollexa to spieprzyłeś życie. Więc spieprzyłem
Na braki, wraki, potopy,
Na losu wszelkie przeciwności,
Platfusa życiowej stopy,
Pomoże teoria względności,
Bo skoro Bóg się nie kwapi
Dbać o tych, których stworzył,
To niech się teraz pogapi
I pożałuje, że dożył
Czasów, gdy ludzkość się modli,
Wierząc naukowej ścisłości,
Że Bóg jest tak samo prawdziwy,
Jak wielka teoria względności.
Bo życie na tym polega
(Co się potwierdza codziennie),
Że wszystko, co nam dolega
Jest zawsze względne bezwzględnie.
W tygodniku POLITYKA
Zaczyna ubywać rdzennych Szwajcarów. Postanowiono wykorzystać referendum aby ograniczyć liczbę migrantów.
Mamy cztery olimpijskie medale. Plan na Zimowe Igrzyska Olimpijskie wykonany.
Zwrotowy zawrót głowy. Klopoty ze zwrotem opakowań. Interes całkowicie nieopłacalny.
Oziębienie wskutek ocieplenia. Naukowcy ustalają przyczyny.
W Szwajcarii AI bada ludzkie mózgi. Chce wiedzieć jak to działa.
Groźni sojusznicy. Portrety rosyjskich ambasadorów w I RP.
Ahasverus
Ja też nie mam Lolexa, a nawet już i moja ulubiona 40-letnia Certina wyzionęła ducha, i wiesz co?
Noszę swatcha ze skórzanym paskiem i się nie boję, że mi go ukradną 😀 😎
Myślę sobie trochę w tym kontekście,
Jak wygląda życie po 50-tym Rollexie?
R.S.
Drwal z Waterbury musi naoglądał się „Fargo” 😎
U nas też tak drogo albo i drożej, bo musi przyjechać drwal-alpinista, wysięgnik koszowy albo od razu helikopter. Kto ma okazały, ale zbyt wielki świerk w ogrodzie, próbuje go podarować gminie na choinkę na głównym placu przed ratuszem, wtedy wycinka jest legalna (duże drzewa są prawnie chronione) i na koszt gminy.
Tylko leniwe głupce
Wycinają drzewa zamiast hołupce.
Markot,
Nie jestem pewien, kto był pierwszy i kto kogo zainspirował.
To dość dawna sprawa.
Sprawdziłem
The real-life Connecticut „Woodchipper Murder” occurred in 1986 (Helle Crafts disappeared in Newtown, CT, not Waterbury), which was before the movie Fargo was released in 1996. While the movie is not a direct adaptation, this 1986 case is widely known as part of the inspiration for the woodchipper scene.
W Waterbury, ostatnio macheta była w robocie.
Drobna sprzeczka
Aha, odwrotna kolejność, ale słusznie mi się z „Fargo” skojarzyło 😉 Wzięli prosto z życia 😎
ahasverus
„Seguela powiedzial , że jeżeli po 50 tce nie masz Rollexa to spieprzyłeś życie.”
Zaiste mysl godna La Rochefoucauld, czy Voltaire”a.
To się u nas nazywa la société bling bling. Szpan aby pokazać że się ma. Arywisci (?)
Voltaire też miał swoje za uszami. Gdy nazywał carycę Katarzynę II Semiramis du Nord. Ona mu za te PR wysyłała futra na zimę.
Inni też się dobrze błaźnili . Rousseau Diderot d’Alembert. Ta fascynacja intelektualistów « lewicowych » wobec najgorszych dyktatur jest do dziś Wystarczy zobaczyć co pisali i mówili Sartre derrida Aragon Foucault i inni na temat Mao Lenina Castro Pol Pot, Trocki, Stalin. Hadko
Nie ma sie co interesowac teoretykami (wszelkiej masci).
Liczyl sie Lenin a nie Marks 😉