Dynda stryczka cień…
Wisielec, zwany też grą w powieszonego, był najpopularniejszą grą słowno-literową w jakie za moich szkolnych lat grywało się na nudnych lekcjach. Szyfrujący stawiał na kartce rząd kresek, zastępujących litery jakiegoś słowa, a odgadujący „strzelał” w kolejnych próbach literami. Trafione litery były wpisywane w miejsce kresek, a po każdym pudle pojawiał się kolejny fragment rysunku wisielca. […]