Zmęczony jak uczeń
Przykro było dzisiaj patrzeć na uczniów, którzy wrócili na lekcje po feriach zimowych. Wyglądali na bardzo nieszczęśliwych. Jakby chodzenie do szkoły było najgorszą karą. Kto mógł, zrobił sobie wolne.
Niektórzy usprawiedliwiali się, dlaczego tak źle wyglądają. To nie z powodu niechęci do szkoły. Powodem jest przestawienie dnia z nocą. Przez dwa tygodnie chodzili spać nad ranem, a wstawali na późny obiad. Dzisiaj spali zaledwie trzy godziny, dlatego ledwo trzymają się na nogach. Wlali już w siebie kilka kubków kawy, ale to niewiele pomogło. Pierwsze dni po feriach można uznać za stracone.
Zapytałem rodziców, dlaczego pozwalają dzieciom na nocne życie. Odpowiedzieli, że nie mają wpływu na to, co robią nastolatki. Jeżeli ja mam jakiś wpływ, to niech nimi potrząsnę. Niestety ja też nic nie mogę. Jak raz za bardzo zacząłem naciskać na uczennicę, aby przestała się spóźniać na pierwszą lekcję, przyniosła zaświadczenie od psychologa, że z powodu leków jest przytomna dopiero od godziny 10:00. I przestała przychodzić na pierwsze dwie lekcje.
Komentarze
@ Gospodarz
No to uczennica SOBIE zrobiła problem, ale to już JEJ problem… 😉
Ale to przecież normalne. Mają inny zegar biologiczny. Dlaczego mają w ferie żyć zgodnie z zegarem biologicznym starych ludzi? Po dwóch dniach szkoły są ustawieni z powrotem, do wakacji.