Abel: algebraiczna wieża ciał
Tekst nie będzie dotyczył biblijnego Abla, najstarszego z synów Adama i Ewy, zabitego przez Kaina, zanim zdążył zbudować cokolwiek (tego Biblia opisuje raczej jako pierwszego z myśliwych, a nie budowniczego). Nie będzie też mówił o odkrywcy kredowego dinozaura drapieżnego nazwanego na jego cześć abelizaurem. Nasz dzisiejszy bohater, Niels Abel, był norweskim matematykiem.
Tenże Abel wywodził się z biednej rodziny. Był wnukiem miejscowego kapłana. Żył w latach 1802-1829, krótko i niezbyt szczęśliwie. Biedny jak mysz kościelna starał się o porządne stanowisko na europejskim uniwersytecie. Zdobycie pensji umożliwiłoby mu poślubienie narzeczonej, poznanej podobno podczas zabawy tanecznej, na której okazało się, że żadne z nich nie potrafi tańczyć. Nieszczęśnik zmarł, nie dożywszy nawet trzydziestu lat, prawdopodobnie na gruźlicę. W ostatnich dniach opiekowała się nim narzeczona, której nie zdążył pojąć za żonę. Zdobyć wymarzonej pracy też nie zdążył. Przeszedł jednak do historii matematyki.
Nazwisko tego biedaka na zawsze już pozostanie w twierdzeniu Abela-Ruffiniego dotyczącym rozwiązywalności równania piątego bądź wyższego stopnia przez pierwiastniki. Żeby było ciekawiej, znacznie częściej stosowane pojęcie grupy abelowej (czyli przemiennej, a więc w której a + b jest zawsze równe b + a) wprowadzono później.
Poruszałem już kiedyś ten trudny temat, ale w książce Iana Stewarta pod tytułem “Dlaczego prawda jest piękna” znalazłem naprawdę wspaniałe porównanie obrazujące dokonanie Abela.
Jeśli ktoś studiował matematykę, pamięta zapewne, że równanie wielomianowe rozwiązać można, jeśli jego grupa Galois jest rozwiązalna, czyli posiada ciąg dzielników normalnych aż do grupy trywialnej o każdorazowo abelowej grupie ilorazowej. Proste? Pewnie jak taniec dla Abela.
To teraz zaproponuję wyjaśnienie za wspominaną wyżej książką, bardziej po ludzku. Równanie wielomianowe piątego stopnia to równanie postaci x5 + ax4 + bx3 +cx2 + dx + e = 0. Można je zapisywać inaczej, ale to równanie z każdej innej postaci można sprowadzić do tej (przenosimy wszystko na lewą stronę, a jeżeli jakiś współczynnik stoi przy x5, dzielimy przez niego obustronnie).
Nasz cel, rozwiązać równanie, oznacza podać takie wartości x, dla których zachodzi wskazana równość, czyli dla których lewa strona przyjmuje rzeczywiście wartość 0.
W przypadku równań kwadratowych i sześciennych, a nawet czwartego stopnia zawsze można to zrobić wedle odpowiedniego przepisu. Rozwiązywania równań kwadratowych w ten sposób uczymy dzieci w szkołach (no dobrze, próbujemy nauczyć wyrośnięte dzieci, a raczej młodzież, w liceach i technikach). Pamiętamy pewnie, że liczyło się deltę itd… Generalnie podstawiamy współczynniki do wzoru i otrzymujemy rozwiązanie. Wzór obejmować może dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie i pierwiastkami. Rozwiązaliśmy zadanie i możemy być z siebie dumni.
Przepis na rozwiązanie równania kwadratowego, jak pisze Stewart, odkryto już w starożytnej Mezopotamii, o czym świadczą gliniane tabliczki.
Podobnie dzieje się w przypadku równań trzeciego i czwartego stopnia. Wzory można bez problemu znaleźć w Internecie (ostrzegam: są dość przerażające). W dalszym ciągu zawsze otrzymujemy rozwiązanie wyrażające się czterema podstawowymi działaniami i pierwiastkami.
Wielu matematyków próbowało znaleźć podobny przepis działający w przypadku równania stopnia piątego i wszyscy polegli. W końcu zaczęto podejrzewać, że z jakichś względów rozwiązanie nie istnieje.
Tego właśnie dowiódł Abel. Jego tok rozumowania przedstawić można obrazowo w postaci wieży.
Na pierwszym poziomie mamy współczynniki równania a, b i tak dalej. Możemy je sobie, jak pisze Stewart, bezpiecznie dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić. Litościwy dla czytelnika autor nie wspomina w tym momencie, że strukturę algebraicznej umożliwiającą wykonywanie tych czterech podstawowych działań nazywamy ciałem (po angielsku field, co dosłownie znaczy “pole”, nie mam pojęcia, co się komu po polsku i z czym kojarzyło, że przeszliśmy z pola w ciało). W najprostszym (nie, to nie znaczy: prostym) przypadku do wyjściowego ciała należą wszystkie liczby wymierne.
Teraz wybieramy sobie z tego ciała jeden element (no i przez specyfikę języka polskiego wyszło, jakbyśmy dokonywali sekcji zwłok, naprawdę bezpieczniej byłoby z tym angielskim polem). W każdym razie z tego wybranego elementu wyciągamy pierwiastek.
Następnie wchodzimy po drabinie na drugie piętro z naszym pierwiastkiem w kieszeni (rozwijając trochę metaforę z książki, możemy powiedzieć, że stanowi on to taki klucz). Mniej metaforycznie, a bardziej matematycznie pierwiastek ten dołączamy do liczb w naszym ciele (tych z piętra niżej) i znowu możemy pobawić się w dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Tak więc otrzymaliśmy nowe ciało. Zupełnie matematycznie powiedzielibyśmy, że rozszerzyliśmy ciało o pewien element algebraiczny (czyli stanowiący rozwiązanie pewnego równania wielomianowego o współczynnikach z naszego ciała, np. pierwiastek z 3 jest liczbą algebraiczną, stanowiąc rozwiązanie równania x2 = 3, a π nie, bo nie jest rozwiązaniem żadnego takiego równania).
W przypadku równania kwadratowego należało wybrać pierwiastek ze znanej nam ze szkoły delty (dla równania x2 + bx +c równej b2 – 4c). Dodajemy go do liczb z naszego wyjściowego ciała i liczymy dalej w nowym, rozszerzonym ciele na piętrze naszej wieży. Możemy sobie dodać do niego -b i podzielić przez 2. To będzie pierwsza rozwiązanie naszego równania. Jeżeli natomiast najpierw pomnożymy ten pierwiastek przez -1 i następnie zrobimy jak wyżej, otrzymamy drugie rozwiązanie. Jak widać, rozwiązania znajdują się wśród liczb, które możemy otrzymać na tym piętrze (należą do naszego rozszerzenia ciała liczb wymiernych). Zauważmy, że udało nam się rozwiązać równanie, bo wybraliśmy właściwe rozszerzenie, tzn. dołączyliśmy odpowiedni pierwiastek. Dołączenie innego mogłoby nie zaprowadzić nas nigdzie.

W przypadku bardziej skomplikowanych równań trzeciego czy czwartego stopnia musimy kilkakrotnie dołączyć właściwy pierwiastek właściwego stopnia (drugiego bądź trzeciego), wspinać się z nim na wyższe piętro (tworzyć kolejne rozszerzenia ciał) i po kilkurazowym wykonaniu tego zadania otrzymujemy ciało zawierające rozwiązania równania.
Za każdym razem jednak możemy przejść na wyższe piętro tylko wtedy, kiedy umożliwia nam to symetria równania.
Za każdym razem, gdy rozszerzamy ciało o wszystkie pierwiastki jakiegoś wielomianu, pierwiastki cechuje pewna symetria i możemy je w pewnym stopniu ze sobą zamieniać w równaniach, a równości zostaną zachowane. Takie zamiany określa tak zwana grupa symetrii.
Drabina na kolejne piętro istnieje tylko wtedy, gdy ta grupa zawiera mniejszą grupę będącą jej tzw. dzielnikiem normalnym (tak jak grupę liczb całkowitych można podzielić przez podgrupę liczb podzielnych przez 7 i otrzymamy grupę ilorazową o 7 elementach odpowiadających siedmiu możliwym resztom z dzielenia przez 7).
Grupa symetrii równania piątego stopnia w przeciwieństwie do grup równań sześciennego czy czwartego stopnia nie ma odpowiednich (matematyk powiedziałby normalnych) podgrup poza jedną. Możemy sobie wybrać pierwiastek, wejść na pięterko i nic więcej. Nie ma dalszych dzielników, nie ma dalszych drabinek, choćbyśmy pierwiastkowali wzdłuż i wszerz. Rozwiązania równania nie należą do żadnego z rozszerzeń ciał otrzymywanych opisaną wyżej procedurą. Żadnych drabin nie ma. Pierwiastki równania znajdują się znacznie wyżej.
Marcin Nowak
Bibliografia
- Stewart I: Dlaczego prawda jest piękna. O symetrii w matematyce i fizyce. Prószyński i S-ka, Warszawa 2007 / 2012

Komentarze
Biedny ten Abel i pechowy jak Galois 🙁
Ale jest po nim pamiątka: nagroda Abela przyznawana przez króla Norwegii, finansowo odpowiednik nagrody Nobla, przyznawana dorocznie. Medal Fieldsa przyznawany jest co cztery lata i tylko matematykom w wieku poniżej 40 lat, a wart jest 15 tys. USD
Patrząc tak wstecz na szereg wybitnych matematyków w historii tej nauki, to mało który dożył osiemdziesiątki, a wielu nie osiągnęło nawet sześćdziesiątki.
Prawdziwym wyjątkiem jest ciągle jeszcze żyjący medalista Fieldsa i Abela francuski matematyk Jean Pierre Serre urodzony 15 września 1926 roku!
Tylko Newton (84) Kołmogorow (84) Erdős (83) oraz Grothendieck (86) cieszyli się w miarę dłuższym życiem, a ten ostatni opracował aksjomatyczną teorię kategorii abelowych (whatever that means :roll:)
Matematyka nie wygląda na naukę sprzyjającą długiemu i zdrowemu, zwłaszcza psychicznie, życiu 🙁
Jak mawiają Chińczycy: Abla Kadabla.
myslenie abstakcyjne jest szkodliwe dla zdrowia
zastosowania praktyczne czesto zapomianej wiedzy:
Transformata Abela i transformata Radona na ten przyklad.
te pierwsza stosowano w pomiarch rozkladu temperatury w plomieniach, a za pomoca tej drugiej koledzy dr Nowaka moga zobaczyc co w mozgu piszczy.
R.S
„myslenie abstakcyjne jest szkodliwe dla zdrowia”
Udowodnij, ja tez potrafie rzucac slowa na wiatr.
Ten blog zaczyna byc anegdotyczno-zabawny, to jest przeciez to, co tak lubie!
Nie dochodzimy kochani jednakowoz do zadnej prawdy.
Jaka prawda?….no wlasnie.
Sprawia mi ogramna przyjemnosc bywanie tutaj…zeby nie bylo
R.S
„myslenie abstakcyjne jest szkodliwe dla zdrowia’
Temat rzeka..a ja lubie Twoj sarkazm…bywaj zdrow.
seleuk et al,
tylko kobiety moga uratowac ten zas…ny swiat.
To moje credo, innego nie mam.
Czego tu nie rozumiec, kurna. 😉
act
… juz mi gorzej, bo permutuje kolory …
ale, ale odnosnie wiatru
dzisiaj udalo mi sie pojsc na plaze i pokazac ze
stary czlowiek i moze
a
morze dobrze wplywa na rozum.
R.S.
wiesz co i potrafisz wyciagac z zycia co najlepsze.
Troche zazdroszcze..ale niech to pozostanie miedzy nami.
Ustalmy jedna rzecz: ja R.S-ie naprawde potrafie sie cie cieszyc radoscia innych….
I wszystkim tu starym i mlodym tego bloga zycze co najlepsze….kurna 😉
act
to jest wlasciwe podejscie do zycia – tak trzymaj
https://share.google/aimode/P017LCWFiEIAc11c5
sprawdz ten link powyzej
jesli zadziala to da wglad w to co mnie gryzie
walcze z tyrania:
The Tyranny of the Infinite Limit (\(N \to \infty\))
U mnie juz byla dobranocka wiec oddam sie w objecia nocnych koszmarow
Zawsze milo pogadac 🙂
Zawsze milo R.Si-e
obejrze niechybnie.
Nocne koszmary to moja spacjalnosc…czy leci z nami dr. Freud, czy inny Jung.
Mercury Rev. feat. Lucinda Williams
Ode to Billy Joe
https://youtu.be/poSjrHMcclo?si=KpzyaC53wtpkT36W
Orca,
swietny kobiecy wokal, nie znalem.
Dzieki.
Act
Choppin’ cotton, Tallahatchie Bridge i Lucinda’s voice to wszystko.
I oczywiscie Bobbie Gentry
Orca,
slabo znam to ‚terytorium’, troche z fiilmow i muzyki.
Sprawdzilem ‚lyrics’, to jest poezja bliska memu sercu.
It was the third of June, another sleepy, dusty Delta day
I was out choppin’ cotton, and my brother was balin’ hay
And at dinner time we stopped and walked back to the house to eat
And mama hollered out the back door, y’all, remember to wipe your feet
And then she said, I got some news this mornin’ from Choctaw Ridge
Today, Billy Joe MacAllister jumped off the Tallahatchie Bridge
And papa said to mama, as he passed around the blackeyed peas
Well, Billy Joe never had a lick of sense; pass the biscuits, please
There’s five more acres in the lower forty I’ve got to plow
And mama said it was shame about Billy Joe, anyhow
Seems like nothin’ ever comes to no good up on Choctaw Ridge
And now Billy Joe MacAllister’s jumped off the Tallahatchie Bridge
And brother said he recollected when he, and Tom, and Billie Joe
Put a frog down my back at the Carroll County picture show
And wasn’t I talkin’ to him after church last Sunday night?
I’ll have another piece-a apple pie; you know, it don’t seem right
I saw him at the sawmill yesterday on Choctaw Ridge
And now ya tell me Billie Joe’s jumped off the Tallahatchie Bridge
And mama said to me, child, what’s happened to your appetite?
I’ve been cookin’ all morning, and you haven’t touched a single bite
That nice young preacher, Brother Taylor, dropped by today
Said he’d be pleased to have dinner on Sunday, oh, by the way
He said he saw a girl that looked a lot like you up on Choctaw Ridge
And she and Billy Joe was throwing somethin’ off the Tallahatchie Bridge
A year has come and gone since we heard the news ’bout Billy Joe
And brother married Becky Thompson; they bought a store in Tupelo
There was a virus going ’round; papa caught it, and he died last spring
And now mama doesn’t seem to want to do much of anything
And me, I spend a lot of time pickin’ flowers up on Choctaw Ridge
And drop them into the muddy water off the Tallahatchie Bridge.
Dzieks Orca.
Orca,
sprawdze Bobbie Gentry,
Co Ty robisz ze mna….I’m too old for this s*it.
Pozdro
You are welcome
Orca,.
milo mi.
Tu jest fragment Angel from Montgomery (by John Prine) wykonuje Kristin Stewart i Alexander Supertramp (postac z filmu Into the Wild.
https://youtu.be/WVbGEJfz-bM?si=J0gLMkPed1z4h65Z
Bonnie Rait wykonuje calosc w innym video.
Mam tendencje do typo.
No to uczcijmy Seattle….kocham grunge…uwielbiam Alice in Chains…ale ten muzyk dzis.
https://youtu.be/fgCAAlzdf54?si=PQjFtEhnWnldyQrc
This video is not available
Ale poznaje ze zdjecia.
Cenzura
Orca,
u mnie sie otwiera link z bloga. Ale przykrosc.
O co chodzi?!
Kennedy Center Honors Led Zeppelin
Foo Fighters
Rock and Roll
https://youtu.be/Q8f6y2IcVg0?si=fJevz-aw6Y2AX0p6
Taylor Hawkins z tej okazji ma fryzure podobna do Curt Kobain .
Znany jako Kurt Cobain?
Smieszna pomylka, robilem gorsze 😉
Kto pamieta ‚czeskie’ bledy?
Act
Taylor byl wtedy drummer w Foo Fighters. Czasami vocal tak jak podczas tego koncertu gdzie celowo ma fryzure podobna do Kurt Cobain aby uczciċ jego pamiec z tej okazji. Tym razem nie zrobilam błędu:)
@act et al, ( 😉 )
niedaleko pada jablko od sliwki i niedaleko z Göteborga do Agder… Pewna kobieta 40 letnia, zapukala do mieszkania jednego samotnego 80latka (tylko z kotem). Oznajmila ze przysyla ja parafia (Svenska Kyrkan) aby pomagac mu w sprzataniu. Dosc szybko zajela miejsce zmarlej niedawno malzonki w lozku i w garderobach. A w chwilach wolnych, wyczyscila konto bankowe spragnionego towarzystwa 80latka, ktory nasjwyrazniej nie byl matematykiem. Przy okazjie czestujac go systematycznie substancjami halucynogennymi. Sprawa wyszla na swiatlo (rypla) bo siostra mlodsza 80latka chciala pozyczyc troche forsy i nie bylo nic… I teraz sady maja robote…
https://www.sverigesradio.s e/artikel/bedragerska-i-goteborg-lurade-lars-80-i-flera-manader
Moja sprzataczka zaszla w ciaze (nie z mna) i jestem zmuszony szukac nowej bo ta w ciazy jest wolna… Na razie byla jedna dwa razy, ale sprzata zupelnie inaczej jak ja chce. A mowia ze „nowa miotla” sprzata lepiej, co jest direct nieprawda.
W kazdym wypadku @act, doswiadczenia te wskazuja ze trzeba byc ostroznym w podejmowaniu kobiet zglaszajacych chec sprzatania (lub innej pomocy). Od czasow Abla z Agder niedalekio Oslo, ktory byl matematykiem ale bez bankowego konta.
pzdr(owka) S
Nie trzeba być jasnowidzem ani tym bardziej wróżką,
By wiedzieć, że droga do szczęścia prowadzi przez łóżko.
@seleuk
Biedna mysz kościelna znalazła sobie ciepłe gniazdko, ale dała się złapać, co za pech 🙁
Będzie pewnie więcej takich prób, bo „Polityka” właśnie ubolewa, że Szwecja staje się krajem dla bogaczy, a wzorowe państwo opiekuńcze, za jakie uchodziła w szerokim świecie, nie istnieje 🙄
Moi znajomi mieli też dobrą sprzątaczkę (z Portugalii) ale nie dosyć, że już miała dwójkę dzieci, to znowu zaszła w ciążę i powiła bliźnięta…
Inna starsza znajoma, w Bazylei, pod wpływem zatroskanego o jej siły męża sprawiła sobie sprzątaczkę z Alzacji, ale po jakimś czasie zrezygnowała, bo tamta nie miała u niej prawie nic do roboty i tylko piły razem kawę, a sprzątaczka brała 35 CHF za godzinę 🙄
Problem polegał na tym, że znajoma wstydziła się nieporządku przed obcą kobietą i sama sprzątała przed jej przyjściem…
Temat poważny, więc pozwolę sobie sprecyzować:
Żadna praca nie hańbi, żadna hańba nie pracować.
@Markot,
nie wiem co Polityka wypisuje o „panstwie opiekunczym” w Szwecji. Ja kupuje rozne uslugi za 100tys koron rocznie. Tyle max „subvencjonuje” Urzad Podatkowy placac 50%faktur. To znaczy ja wydaje 50tys skr/ rok. Sprzatanie, ogrod, budowlanka etc, etc. Mam duzo zajec spolecznych(???) a niedawno wpadlo mnie dodatkowe. Doroczne zebranie wybralo mnie znow do zarzadu wsi, bez mojego entuzjazmu ale nie moglem odmowic. Z spec zadaniem, zebym zobaczyl mozliwosci przylaczenia do tzw „wody kommunalnej”. Co polega (zajecie) na permanentnym konferowaniu z lokalnymi firmami (jestem na etapie zbiorki ofert). Musze niejako kupowac uslugi 🙂 Czasem chce tez poplywac a czasem spotkac jaka cipciusie, ktore to oba zajecia sa czasochlonne…
Kupowanie uslug „domowych” przez emerytow jest w Szwecji popularne. Nic nadzwyczajnego. Pzdr Seleuk
Szanowni @Gracze w klasy,
sprawa jest powazna, tu chodzi o forse, a nie o jakies wolynskie cmentarze. Ukraina odbierze Polsce wszelkie zapomogi z bruxelki, tak dla rolnictwa jak i regionalnego (nie)dorozwoju, gdyby do takiego nieszczescia doszlo. A one to przeciez, jak psu kosc Polsce naleza, konfitura z bruxelki 😎
@Szanowni, a co to bedzie jak Turcy zapragna do EU? Oj to bedzie to bedzie!!! Exhumacja i godny pochowek dla Malego Rycerza i Ketlinga na podolskim zamku potrzeba. Choc tu moznaby rowniez podczepic i aktualnych banderowcow.
Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze o forse chodzi. Pzdr Selukos
Jeśli ktoś studiował matematykę, pamięta (……) Proste? Pewnie jak taniec dla Abela.
…………
Bm taniec dla Abela byłby nawet łatwiejszy od tańca dla prof . Rusinek(-a) gdyby
istniały już wtedy tam , telefony – ktoś zadzwonił rano i powiedzial ;
– Db , chciałbym rozmawiać z panem Abelem ..
– Proszę pana ja sie co prawda deklinuje , ale ..
– A to przepraszam , zadzwonię później !
Bm jednak w Norwegii ludzie wtedy i teraz deklinują sie tylko wieczorem …
Ps . Na tzw. Bliskim Wschodzie ludzie od nie pamiętnych czasów deklinowali sie 24h/dobe .
– Tnww bo nikt nigdy do nich nie dzwonił .
@olborski
Uśmiałem się 😀
Z nazwiskami niemieckimi kończącymi się na -er i -el jest tak, że to „e” bywa ruchome, ale raczej w nazwiskach już dość przyswojonych jak Nobel, Diesel, Eiffel, Luter, Bebel
Schillera jednak nie „skracamy”.
Abel znany jest nam wprawdzie z Biblii i się deklinuje z ruchomym „e”, ale Marcin Nowak norweskiego nazwiska nie skraca, wiki też nie.
Rusinek to polskie nazwisko z ruchomym e. Jak Morcinek, Marcinek, Stefanek, Kominek…
Jaruzela, choć swojski, też jakoś nikt nie skracał do Jaruzla
Qba
8 czerwca 2026
9:32
Żadna praca nie hańbi, żadna hańba nie pracować.
Jedna z zasad żyć bez zasad.
@zezem
8 czerwca 2026 14:40
A co do zasad, szanowny kolego,
Obowiązują one głównie obcego.
Marcin oraz reszta uczestnikow bioracych udzial w tej intelektualnej dyspucie.
Podam moja wersje:
To o czym piszesz to jest dokładnie problem kiełbasy i świni
1. Dwa różne kierunki: „świnia → kiełbasa” vs „kiełbasa → świnia”
To, co Ty robisz:
Masz pierwiastki
a,b,c,d,e,f,g
Składasz z nich wielomian:
P(x)=(x−a)(x−b)⋯(x−g)
To jest kierunek:
pierwiastki → współczynniki
czyli znana swinia przechodzi przez maszynke do miesa
świnia → kiełbasa
Ten proces jest zawsze możliwy, prosty, wręcz trywialny.
Problem Abla:
Dane są tylko współczynniki:
x^7+px^6+qx^5+⋯+rx+s=0.
Chcesz odzyskać pierwiastki jako formuły w
p,q, … przy użyciu:
dodawania, odejmowania, mnożenia, dzielenia,pierwiastków „n’-
skończonej liczby takich kroków.
To jest kierunek:
współczynniki → pierwiastki
kiełbasa -> świnia
Abel mówi:
dla ogólnego wielomianu stopnia ≥5 nie da się tego zrobić przez pierwiastniki.
2. Kluczowy punkt: „istnieją pierwiastki” ≠ „istnieje ładna formuła”
Twój wielomian ma pierwiastki – to jest fakt czysto egzystencjalny (i w dodatku znasz je z definicji).
Twierdzenie Abla mówi o czymś innym:
Nie istnieje uniwersalna, symboliczna formuła na pierwiastki w zależności od współczynników, zbudowana tylko z działań algebraicznych i pierwiastków.
Czyli:
Tak: pierwiastki istnieją.
Tak: można je numerycznie znaleźć, przybliżyć, opisać geometrycznie.
Nie: — nie ma jednej „magicznej” formuły typu:
x_k=jakies wyrazenie z p,q,r,,.. pierwistki roznych stopni etc,
…
która działa dla dowolnych współczynników 5‑/7‑stopniowego wielomianu.
3. Dlaczego ten przykład nie obala Abla?
Bowiem znajac a , … g budujemy wielomian.
Abel bada sytuację odwrotną:
masz tylko współczynniki (np. 1, 3.5 , 7 …),
chcesz pierwiastki jako formuły w tych współczynnikach.
To, że umiemy zrobić „świnia → kiełbasa”, nie znaczy, że istnieje ogólny, ładny, odwracalny przepis „kiełbasa → świnia”.
4. Co dokładnie znaczy „nie da się w ogólności”?
„W ogólności” znaczy dla typowego wielomianu z symbolicznymi współczynnikami:
x^5 +a-4x^4 + a_3x^3 + …. = 0
gdzie a_n są traktowane jak niezależne parametry.
Dla niektórych konkretnych wielomianów 5. stopnia formuły przez pierwiastniki istnieją (bo mają „szczęśliwą” grupę Galois).
Ale nie istnieje jedna formuła, która działa dla wszystkich możliwych zestawów współczynników.
To jest sens: „nie da się w ogólności”.
5. W w jednym zdaniu
„So having roots and finding the formula through inverse process to unwinding is impossible?”
Odpowiedź tak i nie
Tak: pierwiastki zawsze istnieją (w C).
Tak: można je znaleźć numerycznie, iteracyjnie, fazowo, jak chcesz.
Nie: nie istnieje ogólna, skończona formuła przez pierwiastniki, która z samych współczynników zawsze da ci pierwiastki wielomianu stopnia wieksze rowne 5.
Czyli:
świnię zawsze da się przerobić na kiełbasę,
ale z samej kiełbasy nie odtworzysz
uniwersalnej świni jakims magicznym wzorem „zamkniętym”.
Wystarczy amerykańska opowieść filozoficzna o żabie i skorpionie, żeby się dowiedzieć jaka jest natura tych stworzeń.
Nie bądźmy żabą.
Jeżeli zadanie jest trudne lepiej dać sobie spokój i zająć się czymś łatwiejszym.
Zdarzają się jednak obywatele, którzy ambitnie podążają do wybranego celu i dają z siebie wszystko.
W tańcu z gwiazdami startują tacy o których zwyczajowo się mówi, że mają dwie lewe nogi, a po ćwiczeniach nabierają wprawy i zachodzą daleko, nawet do finału.
Obraduje już wiele godzin „Kapituła Orderu Orła Białego”. Ciekawe co postanowią?
@Pielnia11, 8 czerwca 2026, 16:02
”Wielka Brytania, Niemcy, Francja będą ustalać z Zełeńskim, co dalej. Polski przy tej rozmowie nie ma. Ponieważ od pewnego czasu Europa widzi, że z Polski są w sprawach istotnych dwa różne głosy…” Nie tylko to…
Rownie istotne (moze istotniejsze) uwazam sa konflikty ”o pietruszke” z wszystkimi sasiadami. Politycy polscy koniecznie chca napisac historie od nowa wszystkim sasiadom. Projekt ten uwazam za z gory poroniony. Na wschodzie, to popluczyna nieudanej proby kolonialnej Rzeczypospolitej. Litwa, pisownia nazwisk. Latentny stan zapalny. Z Bialorusia, obustronne proby destabilizacji systemow. Z Ukraina… Z Niemcami, po raz N-ty rachunek odszkodowan wojennych. 6,22bilionow Plzl, co jest blisko 40% BNP Niemiec, a Polski 2,2xBNP. 😎
Tego na dluzsza mete zaden polityk EU nie wytrzyma Pielnia. Bohaterowie (platnicy netto do budgetu EU) sa zmeczeni. Jak to ”sprzedac” trzeciemu pokoleniu Niemcow czy trzeciemu Ukraincow? Zebracze, ale jagiellonskie, pretensje z ambicjami na pokaz? Gdzie te krolewny na wydaniu?
Pzdr Seleuk
Na skrzyżowaniu dróg zaczynają się kłopoty. Kpisz, czy o drogę pytasz?
To jedna z odpowiedzi zagubionemu uczestnikowi ruchu drogowego.
Terytorium naszego kraju było wiele razy najeźdźane i rozbierane na części, a mniejszości narodowe budowały przy okazji swój potencjał. Od 1989 roku widzimy to jak na dłoni. Doszliśmy do miejsca w którym obce ambasady starają się mieszać w polskiej polityce jak w plastelinie i decydują o tutejszych decyzjach. W najprostszych sprawach polskie władze boją się podejmować samodzielnie działania.
Trzeba było się zastanawiać jak przyznawało się ordery. Teraz to już musztarda po obiedzie. Można jednak inaczej i skutecznie bronić swoich racji żywnościowych
@R.S.
Tak, zresztą muszą istnieć pierwiastki, zasadnicze twierdzenie algebry o tym mowi.
A wzór bedzie, kiedy będzie spełniony warunek Galois. Czyli w wybranych przypadkach można przerobić kiełbasę na świnie.
@Marcin,
to co mnie interesuje:
-> przejście do przestrzeni wielowymiarowej i tam reprezentować pierwiastki jako czyste, geometryczne obiekty — bez żadnych pierwiastników, bez formuł, bez symboliki.
Trzeci kierunek:
współczynniki → (algorytm) → hiperpunkty w ℝ²ⁿ (R^(2n))
czyli: kiełbasa → hiperświnia
Nie przez formułę. Nie przez pierwiastniki. Nie przez symbolikę. Tylko przez algorytm + geometrię.
I to jest w pełni zgodne z Abel–Galois, bo oni zakazali tylko jednego typu odwrotności — tej symbolicznej.
Co to daje?
Każdy pierwiastek jest:
• w pełni zachowany,
• ortogonalnie oddzielony,
• geometrycznie reprezentowany,
• algorytmicznie wyliczalny,
• niezależny od ograniczeń Abla.
@R.S.
To już, widzę, znacznie bardziej skomplikowana matematyka.
Mniej skomplikowane
Można zauważyć, że do hydraulika, murarza czy mechanika klienci podchodzą z szacunkiem, do urzędnika z obawą o bieg sprawy, a do nauczyciela czy lekarza z pretensją o niedobór wiedzy u własnego dziecka, czy pogarszający się stan swojego zdrowia, a czy nauczyciel winien, że uczeń jest tępy jak jego rodzice, albo lekarz temu winien, że chory się źle prowadzi i wpada w nałogi, nie stosując do wskazań.
Podobnie w odniesieniu do parlamentarzystów. Jakich wybraliście, takich macie, można podsumować dokonania władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej.
W telewizji rozpoczął się nowy serial. Prokurator po wnikliwym zbadaniu sprawy ustalił, że delikwent sam się powiesił, a zrobił to tak sprytnie, że skierował tropy w kierunku byłego kochanka, chcąc się na nim zemścić. Po co nieboszczykowi taka wątpliwa satysfakcja tego nie rozumiem.
Podobnie nie rozumiem tych co się stąd wynieśli do obcych i mają o to do nas pretensje, że tam nie mają tego co mieli tutaj. Każdy jest kowalem swego losu, mówi stare porzekadło
@PAK4, 9 czerwca 2026, 7:25
platnicy netto do EU budgetu sa zmeczeni. Nie przeceniam maciwodow 🙂
Krotka lista ostatnich ich ”dokonan”:
https://brusselssignal.eu/2026/03/polish-opposition-wants-to-leave-eus-emissions-trading-system/
i wyroki TSUE (Komisja vs Polska) C‑147/23, C‑448/23, C‑192/18, C‑530/23 czy C‑398/23
https://euruleoflaw.eu/rule-of-law/rule-of-law-dashboard-overview/polish-cases-cjeu-ecthr/
Bycie hamulcowym kosztuje PAK. Nikt nie zaprasza do stolu ludzi, co puszczaja smierdzce pierdy caly czas przy jedzeniu i chca ”aby buty im smierdzialy, jak smierdzialy przed stu laty” (za Kazimierz Przerwa-Tetmajer). Zobaczymy PAK kto przyjedzie 25/26 do Gdanska na Ukraine Recovery Conference 2026
Zwroc uwage PAK ze z systemu ETS braly pieniadze wszytkie opcje polityczne i dokladaly do budgetu. 20lat braly bez zenady. Omijajac cel tego systemu (transformacje) i przy aprobacie wyborcow. Takie czyny sa normalnie klasyfikowane jako kradziez i paserstwo 😎
Platnicy netto do budgetu EU sa zmeczeni… Pzdr Seleukos
@Lsie42,
„Po co nieboszczykowi taka wątpliwa satysfakcja tego nie rozumiem.”
Musisz zostac nieboszczykiem, to zrozumiesz 😀 pzdr S
@seleuk/os/
To dobre!
Zaczynam rozumieć tych poległych na wojnie.
To może politycy zaczną się garnąć do walki wręcz?
markot
7 CZERWCA 2026
21:48
Fields to dolary kanadyjskie. Wychodzi ok 10 USD
Perelman , ten od conjoncture de Poincaré odmówił. A miało to być 1 mln USD. ??? Ale on wygląda jak profesor Tournesol z Tintin. Z brwiami kozaka z Kubania Więc nic dziwnego. Villani wdał się w polityka z marnym skutkiem. Też dziwak z broszkami w formie pająków
Ahasverus
Kanadyjskich, powiadasz? Jakoś przegapiłem 🙁
Tyle warunków trzeba spełnić, a dają grosze 🙄
Przeczytałem, że zaczęło się w ogóle od 1500 CAD, a potem się chyba zawstydzili.
Ten Francuz Serre był ze wszystkich laureatów najmłodszy (27 lat).
Perelman odrzucił nie tylko Fieldsa oraz milion dolarów od Claya, nie chciał też posad na wybitnych uniwersytetach w USA, woli mieszkać z mamusią w Petersburgu.
Mnie wcale nie dziwi, że tylu wybitnym matematykom odbijała jakaś szajba.
Wystarczy, że poczytam o 4-wymiarowych rozmaitościach topologicznych, a już mi się mózg gotuje i czuję się jak Homer Simpson na myśl o balecie 😎
Czytalem kiedyś o tym Perelmanie Straszny dziwak.
Taki miejski Big Foot.
Wole już tego Perelman a z Imię Róży. Co Grał też w « Stalingrad »
NB
Aby grać Neandertala nie musieli go zanadto przerabiać. Z takimi łukami nadbrwiowymi
Otóż to. Jaslyszalem o tym milionie od Claya. Co to Perelman odrzucil. I dlatego mi się zbiło to z Canadian dollar Fields Myslalem początkowo , że Fields to te „million dollar my baby l
Tego „neandertalskiego” Perelmana lubię od czasu „Walki o ogień”, ale dokładniej biorąc to on nie ma jednego e. Ron Perlman.
Miałem kolegę uniwersyteckiego, dość podobnego do niego. Nazywaliśmy go czasem „brakującym ogniwem”… 😳
@PAK, @Besai,
dziekuje za wsparcie i twarde dane. Celem moich aktualnych wpisow byla jednak korekta pogladu skad jest „pomijanie” Polski, polityczne. Publicznosc polska moze tego nie rozumiec, szkoda. Nikt tego za polskich politykow, polskich dziennikarzy, polskich expertow, nie bedzie naprawial 🙂 Jest watpliwa strategia polityczna zaslaniac wlasna nieudolnosc, nakazami z EU i ukrainska niewdziecznoscia.
Dzieks, pzdr Seleuk
Bo to niby mamy 2-3% genów neandertala A u co poniektórych, nawet jeżeli fenotyp tego nie wskazuje, są one przeważające 😉
Czarne miski atakuja japonskie miasta.
Japan’s Utsunomiya city closes nearly 100 schools after bear sightings as attacks continue | CNN
https://share.google/daTH2PnbztJxRjPM5
W jap. tv pokazali wlasnie instrukcje, jak sie zachowac:
1. Kiedy niedzwiedz jest blisko nie uciekaj,
zrob kilka krokow do tylu. (na drugim video widac, ze nie robi tego atakowany gosc!)
2. Jesli misiek dalej postepuje w twoim kierunku, przystan i spusc glowe (!)
3. Jesli misiek kontynuuje natarcie, przyjmij pozycje, w jakiej modla sie muzulmanie (tej kleczacej: sażda [lub sujud] – to ja sam z Googla) i chron glowe rekami.
Ciekaw jestem jaki procent populacji mialaby nerw, by tak sie zachowac.
🙄
…mialby…
Acha, byla jeszcze czwarta plansza instrukcja:
4. Uwazaj szczegolnie z rana i w ogole badz szczesliwy.
Ominalem wazny szczegol z punktu 1.
„Cofajac sie nie patrz zwierzeciu w oczy.”
Podobno w czasie napotykania goryli, tygrysow i innych lwow trzeba patrzec w oczy…musze zapamietac.
Aurora Australis widziana ‚z gory’.
Przepraszam za te reklamy….
Southern Lights timelapse filmed from SpaceX Dragon shuttle https://share.google/axfvqZyqqXI2vmgVv
Akurat gorylom nie należy pod żadnym pozorem patrzeć prosto w oczy.
W języku goryli bezpośredni kontakt wzrokowy jest traktowany jako poważna prowokacja, przejaw dominacji i zaproszenie do walki.
Należy też unikać nagłych ruchów i gestykulacji.
Mam doświadczenie z Bwindi Impenetrable Fo-re-st
markot,
tak, przypomnialo mi sie, co mowil o tym David Attenborough.
Wie co mowi, w koncu przezyl juz 100 lat!
Eksperci mówią, że nawet popierdywanie ze strachu może być przez niektóre dzikie zwierzęta wzięte za agresję 🙁
Skunksy są respektowane pod tym względem, ale żyją w Ameryce…
Lepiej wiec chyba od razu bezglosnie popuscic…
Przypomina mi się opowiadanie mojego ojca o przedwojennym pasjonacie polowań na grubego zwierza, który w arystokratycznym salonie referował zasłuchanym damom swoje wspomnienia ze spotkania oko w oko z wielkim lwem…
– I co, i co?
– I się, za przeproszeniem, zes….
– Ależ to naturalne, w takiej sytuacji
– Ale ja teraz… 🙁
Miej oczy i patrz w oczy,
A nic cię nie zaskoczy,
Choć czasem racja jest taka,
Że lepiej dać drapaka.
@markot
9 czerwca 2026 23:10
Słyszałem to jako fragment serii o rotmistrzu Prochowiczu.
Dwoch mysliwych spostrzega szarzujacego za nimi w pewnej odleglosci niedzwiedzia grizzly.
Jeden z nich wyjmuje z torby sportowe buty i zaklada je goraczkowo.
– Zwariowales, krzyczy drugi, nie damy rady przed nim uciec!
– Nie musze od niego uciec, wystarczy, ze przegonie ciebie.
Coś o bears. Na ogół Grizzly będzie Cię traktował jako rywala do swojego rewiru łowieckiego, a Black Bear jako potencjalny posiłek. Grizzly nie dasz rady – najlepsze czego możesz się spodziewać, to że Cię porządnie wytarmosiwszy porzuci. Black Bear możesz dać radę i do odwrotu zmusić. Na samym wstępie misio decyduje czy jesteś czymś na co on zwykł polować. Rzucając się do ucieczki upewniasz go iż jesteś. Jeśli będziesz się wycofywał w sposób, który ucieczki nie przypomina jednocześnie robiąc się tak wielkim jak to tylko możliwe, misio z reguły zastanowi się czy warto stając na zadnich łapach i węsząc. Może uznać, że nie warto i pozwolić Ci się wycofać, może próbną szarżę przypuścić w ostatniej chwili odstępując od ataku, zwłaszcza gdy się na gęsty obłok bear spray natknie.
Wszelako, z misiem nigdy nic pewnego i dlatego do lasu Wichester zabieram i jeśłi pierwszy strzał go nie odstraszy to nastęny rozciągnie.
act
9 czerwca 2026 23:49
To musieli być salonowi myśliwi. Niedźwiedź pobiegnie za tym który ucieka. Zaczem, zamiast usiłować przegonić uciekającego wystarczy odsunąć się z lini pościgu, a zajęty pościgiem misio przemknie obok.
Co nam daje, poza satysfakcją czysto intelektualną, rozwiązanie równań wyższych stopni?
Bear warning sign in BC
https://steemit.com/nature/@swingsleuth/funny-bear-warning-fort-steele-british-columbia
Przy polarnym jest znak:
“Do not cross. Violators will be consumed”
@Piotr II i @Tejot,
wczoraj rozpoczeto spotkanie formatu N8 + Ukraina, w Tallinie (ktora to stolica aktualnie przewodniczy grupie N8). Jakie beda koncowe ustalenia jeszcze nikt nie wie. Ale z pewnoscia Panowie, z cala pewnoscia, nikt premiera Polski pytal o zgode nie bedzie. Nie beda tez z pewnoscia o zgode pytac, czy moga, w przyszlosci…
https://www.svd.se/a/wrKRpM/zelenskyj-i-tallinn-ska-traffa-nordiska-ledare
Mysle, ze opinii publicznej w Polsce jak i polskim politykom, dobrze zrobiloby schlodzenie nieco ”ukrainskiego” zapalu temperatury. W Pacanowie kozy kuja, ale to nie znaczy ze kazda zaba moze lape do podkucia podstawiac zawsze i wszedzie 😎
Pzdr Seleukos
W nocy kiedy oswietlamy droge latarka, oczy saren sa żolte. Niedzwiedzie: czerwone.
Niedwiedz w dzien i w nocy niewiele widzi. Niedzwiedz kieruje sie zapachem.
Tak wiec w namiocie wszystko musi byc zapakowane w “bear cans”. W plecaku oprocz wody do picia musi byc bear can.
You can live w/o food for a few days but you cannot live without water.
Tylko niedzwiedzie polarne sa miesozerne. Pozostale jedza rosliny lub ryby.
Atak niedzwiedzia na czlowieka jest z winy czlowieka ( cukierki w plecaku, wejscie na teren gdzie jest baby bear(
Orca 4:06,
first consumed with fear not to be consumed alive.
Jak to jest, litosciwie zabijaja najpierw, czy co?!!!!
Act
🙂 🙂
Im szybciej tym lepiej dla ofiary.
Orca,
wole nasze pingwinki 😉
W zasadzie, oprocz polar bear, jesli przypadkowo jestesmy w poblizu niedzwiedzia, nalezy sie zatrzymac, patrzec na niedzwiedzia i sie nie ruszac, nic nie mowic. Niedzwiedz nas obejrzy i pojdzie swoja droga.
Orca
10 czerwca 2026 4:03
„…has bells in it..” priceless!
Hmm…
Pingwiny troche daleko.
Calvin,
I love this sign. Priceless indeed.
Kiedys kupilam w prezencie dla gosci z Polski bear bells.
Zgodzilismy sie ze te dzwonki mozna uzywac jako wezwanie na obiad. Tylko dla kogo?