Pan to Felek

Wiedza o sposobie rozmnażania się pantofelka to klisza przywoływana w dyskusjach o kształcie edukacji. Wydawać mogłoby się więc, że proces ten jest dobrze poznany, skoro trafił do podręczników. Wręcz przeciwnie – znane są tylko podstawy, ale szczegóły wciąż są tajemnicą. Ostatnia publikacja 26 autorów, w tym Natalii Sawki-Gądek z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN, odkrywa część z nich, jednocześnie odsłaniając, że jest bardziej skomplikowane niż można oczekiwać.
Podręczniki mówią, że pantofelki i inne orzęski mają w komórce małe jądro (mikronukleus) i duże jądro (makronukleus). Mogą rozmnażać się przez podział komórki, ale również mogą wymieniać się materiałem genetycznym w procesie płciowym nazywanym koniugacją. Biorą w tym udział tylko mikronukleusy. Za to zawarte na nich geny nie ulegają ekspresji. W syntezie białłek biorą udział tylko geny z makronukleusa, a ten powstaje przez wielokrotne kopiowanie genów mikronukleusa. W gruncie rzeczy przypomina to sytuację znaną ze świata wielokomórkowców, gdzie geny z komórek linii płciowej są przekazywane potomstwu, a większość genów zawarta w komórkach wegetatywnych ulega ekspresji na potrzeby życia osobnika.
Badacze postanowili przeanalizować genom jednego z najbardziej znanych gatunków pantofelka – Paramecium aurelia. W rzeczywistości nie jest to jeden gatunek, a co najmniej 16 spokrewnionych gatunków nieodróżnialnych po wyglądzie. Spośród rzeczy, które udało się odkryć, to liczba chromosomów w mikronukleusie. Właściwie – przybliżona liczba, bo u pantofelka nie tworzą eleganckiego garnituru chromosomowego – kariotypu – takiego jak znany z podręczników do genetyki człowieka. Wynosi ona około 160. Dla porównania – u ludzi to 23 pary (chromosomy w mikronukleusie nie tworzą par – jest on haploidalny).
Tak duża liczba wynika z historii ewolucyjnej przodków pantofelków, w której kilkakrotnie doszło do podwojenia całego genomu. To dość częste zjawisko wśród organizmów, ale zwykle w dalszej ewolucji część chromosomów łączy się, przez co ich liczba zmniejsza się (bez zauważalnego zmniejszenia liczby genów, które na skutek mutacji nabierają nowych funkcji). U pantofelków jednak najwyraźniej fuzja chromosomów nie jest częsta. Z tego względu są one liczne, ale bardzo małe. Najmniejsze mają około 300 kbp (par zasad), a największe 1,2 Mbp. Dla porównania, najmniejszy ludzki chromosom (nie licząc Y), czyli 21 ma ponad 46 Mbp. Łącznie chromosomy mikronukleusa składają się na około 100 Mb.
Duża liczba drobnych genów nie jest wcale korzystna. Podczas procesów płciowych trudniej znaleźć swoją parę. Ostatecznie co czwarty osobnik potomny może mieć niewłaściwą ich liczbę. Z kolei wymiana genów między chromosomami podchodzącymi od różnych rodziców jest rekordowo duża. Jak dotąd współczynnik rekombinacji genów pantofelków jest największy spośród wszystkich dotąd stwierdzonych u eukariontów.
Badacze przypuszczają, że pantofelkom fuzję chromosomów utrudniają transpozony, czyli łatwo zmieniające pozycję odcinki DNA, z grupy helitronów. Same helitrony są znane od jakiegoś czasu i odkrywane są u kolejnych organizmów. Helitrony pantofelków jednak tworzą własną rodzinę o swoistych właściwościach. Niechętnie przeskakują między gatunkami, ale lubią umiejscawiać się przy telomerach, czyli końcówkach chromosomów, zapewne blokując ich łączenie się. Nie są to jedyne odkryte specyficzne fragmenty DNA modyfikujące zachowanie chromosomów. Ostatecznie większość z nich nie jest kopiowana podczas tworzenia makronukleusa, dlatego nie jest on jedynie zwielokrotnioną kopią mniejszego jądra. Podczas tego procesu około 30 procent DNA nie ulega skopiowaniu. Proces ten wymaga specjalnego aparatu usuwającego DNA niepotrzebny w zwykłym życiu komórki.
Uczniowie mogą być spokojni, procesy kopiowania DNA pantofelków są zbyt skomplikowane, aby wymagać ich znajomości.
Piotr Panek
fot. Wikipedysta Barfooz, licencja CC BY-SA 3.0
- Olivier Arnaiz, Frédéric Guérin, Arnaud Couloux, Caridad Miró-Pina, Guillaume Pellerin, Irina Nekrasova, Joëlle Amselem, Jean-Marc Aury, Simran Bhullar, Andrea Frapporti, Emmanuelle Lerat, Isabelle Luyten, Sophie Malinsky, Nathalie Mathy, Alexey Potekhin, Vinciane Régnier, Natalia Sawka-Gądek, Amandine Touzeau, Augustin de Vanssay, Coralie Zangarelli, Hadi Quesneville, Mireille Bétermier, Karine Labadie, Laurent Duret, Eric Meyer, Sandra Duharcourt, Linda Sperling he tiny germline chromosomes of Paramecium aurelia have an exceptionally high recombination rate and are capped by a new class of Helitrons. BMC Biol 24, 99 (2026). https://doi.org/10.1186/s12915-026-02584-w
Komentarze
Na wypadek wszelki
Zapytaj swoją babcię,
Czy kiedy była pantofelkiem
Wiedziała, że będzie kapciem.
Wiedza: Eukarionty z Kariotypem haploidalnym modulowany (fazowo, oczywiście) przez Transpozony z grupy Helitronów niechętnie przeskakujących.
AI podszeptuje: mejoza = haploidalne prokarionty + haploidalne dwujądrowe protisty + diploidalne eukarionty.
Wiele się od moich paramecium czasów zmieniło, a łaciny przestali w szkole średniej uczyć.
Mecz Australia/US byl grany na Lumis Field. Paul Allen (jeden z dwoch zalozycieli Microsoft) mial duzy finansowy wklad do budowy Lumis Field.
Mr Allen byl pajonatem muzyki w wykonaniu Jimi Hebdrix. Paul Allen sfinansowal budowe Experience Music Project zaprojektowany przez Frank Ghery i slowami let the experience begin otworzyl EMP.
Innym pasjonatem muzyki Jimi Hendrix jest Mike. Mike zalozyl farme o nazwie Purple Haze Lavender Farm przy drodze Bell Bottom Road in Sequim WA. Bell Bottom to nie tylko adres ale rowniez styl spodni.
Mike otrzymal zgode od ojca Jimi na nazwe Purple Haze.
Teraz lawender kwitnie. Mike sprzedal
frame Purple Haze. Mike powiedzial ze potrzebuje czas na łapanie ryb.
Gra na czas
To popularne określenie w polityce i sporcie, łączące okoliczności w których odczuwa się zmęczenie i trzeba łapać oddech.
U Bogdana Rymanowskiego spowiadał się dzisiaj marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty i były to momenty trudne, pełne zawiłych spraw, nie do załatwienia.
Dlaczego nie proeduje się projektów prezydenckich, pytał dziennikarz marszałka, który usprawiedliwiał się brakiem środków na realizację zgłoszonych pomysłów.
Dlaczego w służbie zdrowia są problemy, pytał dziennikarz. Bo w UE na zdrowie jest 10 procent PKB, a u nas 7 procent PKB, uzasadniał marszałek i nie z czego wziąć.
Prezydent Nawrocki nie wskazuje źródeł finansowania swoich projektów, a pieniędzy nie ma i trudno je zdobyć, skoro nie ma kasy.
Podobnie w programie „Kawa na ławie”. Tu wypowiadali się politycy z każdej strony.
Poseł Wipler pytał dlaczego Ukraińcy nie płacą za wykonywane przez polskie firmy usługi budowlane. Bo mogą i co im zrobicie
Cogito ergo dumm.
Cogito ergo bum!
To wszystko z nudów ..
„Pule produkowany jest z mleka bałkańskich osłów, które żyją w Specjalnym Rezerwacie Przyrody Zasavica. To właśnie ten składnik odpowiada za wyjątkowy charakter sera. Mleko ośle zawiera niewiele tłuszczu, ale jest bogate w witaminy i składniki odżywcze. ”
…………..
Nigdy nie bylem mocny w szachach , to jednak odnoszę wrażenie , ze powstała jakaś’ nowa(? tnp. b. stara) wersja w kto’rej pro’cz pionko’w i skoczko’w z głowa, konia na szachownicy znalazły sie nowe , dodatkowe z głowami osłów ( bardzo podobne prawie nie do odróżnienia ) z których – niektórych , można nawet wydoić. Kto gra czarnymi nie trzeba zgadywać bo to łatwe ale kto gra białymi (O …mi) i kto je wydoi (…? ) oto jest pytanie .
Ledwo osiołkowi w żłobie dano .. a już zdążyłem zapomnieć jak nazywał sie dawniej na Dzikich Polach napój z kobylego mleka .(? .. jechać konno tygodniami i ani jednej krowy ..! )
– Panie Felek ! Jeśli pan – to .. Felek – to , Chospody Pomyłuj !
( Spragnionego napoić .. Chimeres do sera , bedzie w sam raz )
Aktywnie zarządza. Trzyma pieczę. Dogląda. Tak miał postępować polityk, któremu podlegał Szpital Południowy w Warszawie. To za dużo na barkach prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który ma liczne obowiązki.
Szpital miał dyrekcję, zarząd i radę nadzorczą. Do tego jego działalności pilnowały liczne służby. Ile było kontroli w tym i w ubiegłym roku?
Mówią o zadłużeniu tej jednostki. Takich jest więcej. Czas na zmiany. Jak wyrzucają jednych, przyjdą drudzy. Ci byli bezradni. Ci co przyjdą z pustego nie naleją.
Marszałek Włodzimierz Czarzasty dzisiaj wskazał jedną z przyczyn. Na służbę zdrowia przeznaczano 7 procent PKB, gdy w UE 10 procent PKB. Należy dokonać zmian w budżecie. Ministerstwo Finansów powinno zająć stanowisko
Seleucos
Cytat z polityki
Dziwny kraj, ta Szwecja
Jakby nie było w tym kraju poważniejszych problemów, tamtejszy rząd zajmuje się poziomem czytelnictwa. A ten – uwaga – utrzymuje się na pułapie ok. 80 proc. Rok temu zauważono jednak, że w ciągu ostatniej dekady odsetek osób w wieku 16–24 mających trudności z czytaniem wzrósł z 9 do 15 proc. „Społeczeństwo, które nie czyta, staje się bardziej podatne na dezinformację, czytanie jest warunkiem świadomego korzystania z AI i życia demokratycznego” – można przeczytać w strategii „Szwecja – kraj czytający”. Oraz że na rozwój czytelnictwa zostanie przeznaczonych 100 mln. euro rocznie. Argument? Czytanie książek przez obywateli wzmacnia bezpieczeństwo państwa.
@ahasverus
21 czerwca 2026
22:38
Ja uwazam, ze brak umiejetnosci czytania (i pisania) ze zrozumieniem wsrod jakiejs czesci spoleczenstwa, jest najpowazniejszym problemem obywatelskiego spoleczenstwa. I to w kazdym kraju.
Na co ty bys wydal te 100 mln. euro rocznie?
@Ahasverus,
nie wiem co uwazasz za „dziwne”(???). Kazdy kraj ma jakas strategie na zagrozenia. W Szwecji za najwieksze zagrozenie jest uwazana dezinformacja, produkowana przez wrogow. W pozostalej Skandynawii tez. Swiat jest coraz bardziej skomplikowany, polityka, ekonomia, strategie przyszlosci, zdrowie spoleczenstwa i tysiace innych… Nie ma innej mozliwosci „spotkania” takich zagrozen jak informowanie, otwartosc na informacje, likwidacja analfabetysmu… Swiata otaczajacego nie mozna opisac sms(ami) w smartfonach. Tu masz Ahasverus pelny text tego programu
https://www.regeringen.se/rattsliga-dokument/departementsserien-och-promemorior/2026/04/sverige–ett-lasande-land/
Jest rownie wazny jak samoloty czy czolgi. A nalezy to czytac w swietle (co niedawno rowniez linkowalem dla „Graczy w klasy”)
https://www.oecd.org/en/publications/do-adults-have-the-skills-they-need-to-thrive-in-a-changing-world_b263dc5d-en.html
z pytaniem „skad ma przyjsc lepsze rozumienie swiata?”. Z deszczem? Co jest „dziwne”? Lepsze rozumienie swiata daje lepsze odpowiedzi na problemy.
Pzdr Seleuk
…
Dostep do informacji (dla podejmowania decysji) to nie jest tylko i wylacznie „prawo” do uzyskania informacji, z urzedu. To jest jedna strona 🙂 Druga strona to „trzeba umiec przeczytac” i przetrawic samodzielnie 🙂 Inaczej to caly czas jest po „chinsku” i „odbieramy ordery Ukraincom” 😀 a „offentlighetsprincipen” bylby tylko teoretyczny
https://www.government.se/how-sweden-is-governed/the-principle-of-public-access-to-official-documents/
przy kaffce, pzdr Seleukos
Dopowiem tylko, że szedzki poradnik bezpieczeństwa bywa polecany i w Polsce — bo jest dobrze opracowany, jest wersja Polska, no i polityka informaycjna jest dobra.
Nauka czytania ze zrozumieniem wymaga ćwiczeń na tekstach, które zrozumieć można. Biblie i katechizmy do takich raczej nie należą. Do tego wymóg powtarzania nierozumnych tekstów („zdrowaśki” etc.) wywołuje odruch rezygnacji z próby zrozumienia czytanego. Stąd brak reakcji wyborców na ewidentne i prymitywne kłamstwa „polityków”. Bo skoro biblia takie głupoty wypisuje, to pewnie tak ma być.
@Qba
22 czerwca 2026
8:17
Nauka czytania ze zrozumieniem wymaga ćwiczeń na tekstach, które zrozumieć można. Biblie i katechizmy do takich raczej nie należą.
Wedlug mnie cwiczyc mozna na roznach tekstach. A moze nawet szczegolnie na tych niezrozumialych. N.p. mlodzi Zydzi w szkolkach dyskutuja (we dwoch i grupowo) nad kazdym zdaniem Starego Testamentu osobno i analizuja na wszelkie mozliwe sposoby. To wedlug mnie swietnie cwiczy umiejetnosc formalnej analizy i logiki.
@Qba:
To ciekawostka:
https://ccpress.pl/logika-talmudu/3-21-136?srsltid=AfmBOoq8Urs7jSK1OhV-v5a7ceLPjgMeClvJAqy0nZFUR3_yIQ0ibaon
@Szanowni „Gracze w klasy”
„In that context, the fight over Zelenskyy’s medal does nothing to strengthen Poland’s position: it only deepens the isolation that is already costing Warsaw influence, access and leverage.”
https://tvpworld.com/93719070/poland-ukraine-upa-dispute-threatens-gdansk-recovery-summit
pzdr Seleukos
@Szanowni „Gracze w klasy”,
sledzac europejska polityke (z srodkowej Skandynawii) zauwazylem pewne podobienstwo „strzelania sobie w wlasna stope”.
Po Brexit, WlkBrytania bedzie miala siodmego premiera w ciagu dziesieciu lat. Brytyjczycy nie potrafia opanowac swojej checi zmiany premierow. Jakby to cos moglo zmienic na lepsze. Nowy premier. Sytuacja zaczyna przypominac „narodowe samookaleczenie”. Zaden z premierow nie potrafil i co najgorsze zaden nowy, nie bedzie potrafil sformulowac rozsadnej polityki w oderwaniu od EU. Bo takiej polityki byc nie moze…
To „samookaleczenie” bardzo przypomina mnie faktyczna wrogosc Polski i Ukrainy. „Samookaleczajaca”. Od czasu powstan kozackich Polska byla wrogiem Ukrainy. Pretext zawsze mozna znalezc. Jak „bledy” brytyjskich premierow 😎
pzdr Seleukos
@seleuk|os|
22 czerwca 2026
14:45
Tez uwazam, ze rezygnacja Starmera to osobista porazka tych, ktorzy go wybrali a teraz sa niezadowoleni. Widzialy galy co braly, nieprawda? Ale tak to juz jest, jesli sie glosuje brzuchem a nie glowa 🙁
Przy kazdych wyborach takie porazki sie zdazaja. Ale w UK w ostatniej dekadzie bardzo sie kumuluja 🙁 Spojzalem na sondaze z ostatnich 12 lat w UK: takich skokow popularnosci najwazniejszych partii juz dawno nie widzialem. Brytyjscy wyborcy cos sie kompletnie pogubili 🙁
https://www.politico.eu/europe-poll-of-polls/united-kingdom/
PS. Poniewaz wybory w UK sa jednomandatowe, to popularnosc nie zawsze przeklada sie na rzady.
@mfizyk, PAK4
Nie zaliczałbym Talmudu do katechizmów. Zarówno Biblia, jak i Koran, jak i pokrewne katechizmy głoszą prawdy ostateczne, więc niezmienne, z którymi się nie dyskutuje. Talmud natomiast jest tylko i aż punktem wyjścia. Głównym elementem studiów nad Talmudem jest wątpienie i dyskusja. To bardzo rozwija umysł. W przeciwieństwie do wkuwania na pamięć i bezmyślnego powtarzania.
@Qba
22 czerwca 2026
17:19
Głównym elementem studiów nad Talmudem jest wątpienie i dyskusja. To bardzo rozwija umysł. W przeciwieństwie do wkuwania na pamięć i bezmyślnego powtarzania.
O to wlasnie chodzi 🙂 A w skrocie oznacza dla mnie „czytanie ze zrozumieniem” 😉
@Mfizyk,
ja mam do tego wszystkiego troche filozoficzne zapatrzenie 🙂 Przyjdzie „nowa miotla” (PM) i tez nic nie zwojuje. Cos jak z moja nowa sprzataczka. Teraz ma urlop 😀 Nie tak latwo Brytyjczykom znalezc „nowa sprzataczke” po brexit 🙂 U mnie sytuacja podobna. Niewiele kandydatek/ kandydatow do wyboru na gluchej prowincji. Odkurzam recznie, robot w naprawie i glucho (z warsztatu).
Mialem od dluzszego czasu zamiar nabyc jakis rower elektryczny czy hulajnoge elektryczna. No i jak ci Brytyjczycy. Podniecony wlasnym pomyslem zaczalem szukac. Zaczalem od spec kola, do zamiany w „zwyczajnym”, przedniego. Najprostsze. Motor w osi a bateria na ramie. Ale Mfizyk, apetyt rosnie w miare jedzenia… Doszedlem do pojazdow(???) z szybkoscia typ 60/80km/godz i zasiegiem ponad 200km!!! Az wreszcie zaczalem kombinowac, co ja chce wlasciwie? Podstawowe pytanie 😎
W tym tygodniu ma przyjsc moja hulajnoga 🙂 Zasieg typ 60km, predkosc 20 (dozwolona w Szwecji bez rejestracji specialnej). Szwedzka, nie chinska. To bede smigal teraz jak przedszkolak emeryt 😎 I mam zamiar nabyc jakis extravagancki helm i ochraniacze na kolana i lokcie. Jak juz mnie wykopyrtne jak brexitowcy, na rownej drodze… 😎
Oj nielekko, nielekko jest zgadywac przyszlosc, pzdr Seleuk
W Radiu Wrocław jak zrównoważyć liczbę chorych i lekarzy, żeby lekarze byli tam gdzie oczekują na nich pacjenci, czyli w szpitalach, gdzie są chorzy, a nie ma specjalistów.
PiS przez osiem lat podwoił liczbę studentów medycyny (z 5 do 10 tysięcy), chwalił się poseł Paweł Hreniak, a PO zwiększyło tę liczbę tylko o dwustu studentów w czasie trzech lat swoich rządów. Kto zrobił więcej dla społeczeństwa spierali się goście zaproszeni do radia.
Najlepiej będzie jak ludzie będą zdrowi i szczęśliwi. Tacy są i można ich znaleźć.
W telewizji Jacek Sasin, były wicepremier opowiadał jak Ukraina wrabia Donalda Tuska w kłopoty, których nie było jak rządziło Prawo i Sprawiedliwość, które jest w dobrej kondycji przygotowując się do powrotu do władzy w roku przyszłym.
Jacek Sasin uważa, że Ukraina zaczyna tworzyć w Polsce własne przedsiębiorstwa i przejmować gospodarkę. To wina premiera, który na Ukrainie nie ma sukcesów i ponosi same klęski. Nie potrafi nawet chronić polskich przedsiębiorców świadczących tam usługi budowlane.
Polscy politycy się kłócą, a obcy z tego korzystają. Należy zatem powołać Radę Pokoju i Współpracy przy okrągłym stole.
PS. Chodzi za mną @mfizyk. Mam prośbę aby się odczepił i mnie nie zaczepiał
@seleuk|os|
„Oj nielekko, nielekko jest zgadywac przyszlosc…”
Najprostszym wyjściem jest ograniczyć liczbę dowolnie zmiennych. Jeżeli musi być zmienna, to należy ograniczyć zakres możliwych zmian. W ten sposób można już próbować zgadywać przyszłość. Oczywiście najmniej przewidywalny jest człowiek.
Cóż więc można zrobić? Jeżeli jest sam, to liczba jego stopni swobody może być duża, bo pojedynczy osobnik raczej wielkich szkód nie narobi. Ale osobniki mają to do siebie, że w kupie im raźniej. I tu mamy problem. Który rozwiązaliśmy na drogach publicznych ograniczając drastycznie liczbę zmiennych i zakresy ich zmian. Funkcjonuje.
Każdy kraj ma jakąś konstytucję. Jeśli jest ona dosyć jednoznaczna, to rządzić krajem może każdy. Nawet tzw. duchowny albo niedoszły bokser. Wystarczy tylko egzekwować przepisy konstytucji. Tu dochodzimy do czytania ze zrozumieniem, a w wielu przypadkach do pisania ze zrozumieniem, bo konstytucje na ogół są nijakie. Bo przy ich tworzeniu zawsze okazuje się, że wśród rdzennych członków narodu jest kilka grup bardziej rdzennych, które chcą mieć „należne im” przywileje. I nic nie pomagają początkowe deklaracje, że wszyscy są równi.
Może by dla odmiany zacząć konstytucję deklaracją, że wszyscy są nierówni. W ten sposób każdy czułby się wyróżniony.
Pantofelek
Temat ciekawy z powodu inteligencji tego jednokomorkowca. Inteligentne zachowanie pantofelka jest blokowane przez gaz anestetyczny. Jest to dowod na niesynaptyczne umiejscowienie inteligencji. Zycie seksualne pantofelka jest tez blokowane w czasie narkozy. Pytanie do wszystkich dlaczego bakterie rozmnazaja sie w stezeniu gazu anestetycznego ktore usypia pantofelka i organizmy wielokomorkowe?
W pewnym sklepie na peryferiach, do którego przypadkiem trafiłem, jest stoisko z wieloma pojemnikami w których znajdują się użyteczne przedmioty. Można tam znaleźć narzędzia ogrodnicze, urządzenia mechaniczne, przybory malarskie, różne taśmy i pojemniki domowe, a wszystko to w cenie jednego dolara za sztukę (w przeliczeniu ze złotówek).
Patrzyłem zdumiony jak nisko muszą być wycenione nakłady na produkcję tego dobra wysokiej jakości (kupiłem i sprawdziłem). Do wyprodukowania tego potrzebna jest praca ludzka, energia i materiały. Jakby nie patrzeć za jednego dolara wyprodukować się nie da. Zatem ktoś prowadzi działalność charytatywną.
To może ten pomysł wprowadzić na szeroką skalę. Niech wszystko będzie za dolara. Kazde dobro, każda usługa, nawet dzienna porcja żywności i przejazd pociągiem nad morze, albo w góry.
Wprawdzie kiedyś każdego zapewniano, że będzie miał według potrzeb, ale menu nie określono. Jest zatem szansa aby ktoś napisał ciąg dalszy. Tylko nie należy mieszać barszczu ukraińskiego z ruskimi pierogami. Jeżeli już mają być na obiad to osobno.
red A. Szostkiewicz,
nie upraszczam sypania na drogi ukrainskich bezclowych produktow rolnych, zboza, nie upraszczam blokowania przewoznikow ukrainskich. Zeby wymienic tylko dwa powody niecheci/ wrogosci. Podejscie „polskie” do wojny w Ukrainie, przypomina troche pozar w budynku wielopietrowym. Polacy (na pierwszym pietrze) zadaja specialnych przywilejow dla evakuacji z plonacych pieter wyzszych, na klatce schodowej. Bo przedtem puszczali smieci z gornych pieter i lali wode nieostroznie do skrzynek z kwiatkami.
Mysle ze glowna przyczyna niecheci jest polska swiadomosc, ze okres brania konfitur z bruxelki, bedzie zakonczony w przypadku przyjecia Ukrainy w EU. Tego nikt nie chce powiedziec, jak rozumiem w Polsce. To jest tez dzisiejsza izolacja. Zadne krzyki R.Sikorskiego o uczestnictwo nie pomoga. Nie sadze rowniez, zeby polskie „protesty wolynskie” mialy wiekszy skutek na ukrainskie przyszle czlonkowstwo. Polske ( a aktualny wtedy rzad) stosunkowo latwo bedzie zdyscyplinowac brakiem wyplat, dla rolnikow i polityki spojnosci.
pzdr Seleukos
Z pantofelka do Talmudu w imię czytania „ze zrozumieniem”. Osobiście skłaniam sie do wniosku, iż z wyznawcami Talmudu nikt równać sie nie może boć to przecie Naród przez Jahwe wybrany co jest zarazem prawdą ostateczną i punktem wyjścia – bezsporne również (a może zwłaszcza) i dla tych, którzy w Boga nie wierzą. Bibi et consortes mogą służyć za przykład jak należy Tora ze zrozumieniem czytać.
„Ze zrozumieniem” tym się odznacza, że z „prawdziwą miłością” los dzieli, znaczy wszyscy o nim mówią, prawie nikt go nie widział. Kim kolwiek by nie był, istniejący czy też nie Stwórca „na obraz swój i podobięństwo” Sapiącego fabrykując „ze zrozumieniem” go nie obdażył. Inaczej mówiąć, act stworzenia miał charakter impulsowy i to aż w takim stopniu, że kolejne fazy ewolucji tego nie zatarły (co Ty na to R.S.? impuls od fazy trwalszy?). Dlatego też Sapiący z natury rzeczy impulsowo działa bez względu na to czy czytać umie czy nie, co czasami na działanie ze zrozumieniem wygląda choć w gruncie rzeczy nim nie jest.
Jak zrozumieć, publicznie wygłoszone,
Zdanie podrzędnie nieporządnie złożone?
In memory of Clive Davis
Say a little prayer
https://youtu.be/-uE1Dho_3UA?is=maJF15TtrOR0qlFg
@seleuk|os|
22 czerwca 2026
17:53
A znalazles przy twoich poszukiwaniach jakies elektryczne rowery, ktore tak jak samochody przy hamowaniu albo przy jezdzie z gorki laduja akumulator?
@ls42
22 czerwca 2026
18:06
Nie mam zamiaru milczec czytajac twoje(?) czy skopiowane rozne glupoty.
@ls42
22 czerwca 2026
18:38
A chcialbys pracowac za 1 dolara?
Seleukos, mfizyk
To był cytat z Polityki. Kraj, który wydaje 100 mln na akcje czytania, zasługuje na szacunek Chapeau bas.
Niestety Polska nie bierze z niego przykładu.
Krytykuje się , słusznie, Polski Krk. Taki jest kościół , jaki jest naród. To nie spadło z nieba. Katolicy tacy jak PAK4 są w Polsce jednorożcami
Francuzi grają z Irakiem.
Na boisku pada rzęsisty deszcz. Zatem nie wszystkie stadiony są zadaszone i klimatyzowane.
Przewaga piłkarzy z Francji jest widoczna. Prowadzą 1:0 pod koniec pierwszej połowy.
PS. Najlepsze rady piłkarzom dają w trakcie meczów sportowi sprawozdawcy. Podobnie jak @mfizyk na politycznych blogach
Qba
22 czerwca 2026 20:00
AI na korbkę wkrótce Cię z tych obieży wyzuje. https://cyfrowa.rp.pl/ai/art44671091-sztuczna-inteligencja-na-korbke-ai-bez-pradu-staje-sie-faktem
Qba
22 CZERWCA 2026
8:17
Strasznieś Pan pewien pańskich opinii.
W sobotę byłem na weselu. Panna młoda śliczna, że palce lizać. A jej dwie siostry jeszcze bardziej.
Na mszy było czytanie listu św Pawła do Koryntian Ten o miłości. .krótki cytat, możesz łatwo znaleźć cały tekst :
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje.
……
Tekst napisany prawie 2 tyś lat temu. Nie wiem czy temat został bardziej rozwinięty.
Qba
22 CZERWCA 2026
17:19
Dyskusja dyskusją, często jałowa i o dupie Maryni (Myriam), ale i tak Miszna i Gemara każe ci te 613 mitzwots przestrzegać. Jak mus to mus Ale przynajmniej ręce myli przed posiłkiem.
Czytam z najwyższego budynku w UE runęła szyba z 28 piętra. Varso Tower ! Jak przygoda to tylko w Warszawie, w Warszawie … . https://www.youtube.com/watch?v=wHT3oip_qsA
W sierpniu znowu lecimy do Polski, tym razem z najmłodszą progeniturą 8 i 6 lat. Oboje w USA od urodzenia, a po polsku mówią niegorzej ode mnie, tyle że kompletnie bez akcentu (po duńsku i po niemiecku zresztą też). Kuttersmukke has a touch for such like stuff.
ahasverus
23 czerwca 2026 0:00
Wyobraź sobie, ten sam tekst po łacinie zmoderowało
@Ahasverus, 23 czerwca 2026, 0:00
ten sam list (do Koryntian) jest przyczyna 2000 letniej dyskryminacji kobiet i glebokiej checi kontroli ich sexualnosci (kobiecej). Wg najlepszych tradycji pasterskich (stad koz i wielbladow) kobiety maja siedziec cicho 🙂 Nie przesadzajmy z tym pieknem Ahasverus. Najwazniejszym przeslaniem listu do Koryntian jest zbiorka pieniedzy na przyjazd. Dokladnie nie pamietam czy Paulusa czy Tymoteusa przyjazdu. Zeby mogli gdzies dalej pojechac 😎
Twoj wpis i 100milionach na czytelnictwo w Szwecji, zrozumialem jako krytyke. Probowalem wytlumaczyc. Czytanie z uwaga textow biblijnych (popularne w Skand Ahasverus 😉 ) doprowadzilo do sekularyzacji spoleczenstw. Co w zadnym wypadku nie jest processem negatywnym. Tak oceniaja tutejsi, koncentrujac na zyciu doczesnym i zbiorce pieniedzy na doczesne potrzeby 😎
pzdr Seleuk
@Qba:
Napisałeś:
Nauka czytania ze zrozumieniem wymaga ćwiczeń na tekstach, które zrozumieć można. Biblie i katechizmy
Dlatego przytaczam książkę o „logice Talmudu”, bo ta cała logika, to sztuka czytania i rozumienia Biblii, wnioskowania na jej podstawie.
Istotą rzeczy jest to, że logika wywodząca się od Greków wymaga pewnego sposobu formułowania zdań i twierdzeń, które nie pasują zbyt dobrze do języka naturalnego. Tymczasem czesto musimy zgłębić logikę tego, co jest w języku naturalnym wyrażone. I tu idea, by wykorzystać sposoby, w jaki Talmud analizuje Biblię.
Czy to dobry sposób? No cóż, ja sam mam pewne wątpliwości 😉 Ale jest to jakaś idea, a w kontekście Twojej uwagi, jest to zwrócenie uwagi, że owszem, na Biblii można ćwiczyć myślenie i logikę.
Czytając Twoją odpowiedź chyba rozumiem skąd ta róznica zdań – traktujesz Biblię, jak zbiór niezmiennych praw i nakazów; tymczasem tradycja, nie tylko talmudyczna, traktuje ją jako przestrzeń do dyskusji i rozważania. Ja się tu cały czas gryzę w klawiaturę, bo w sumie wiem za mało, kto z jakiej tradycji wychodzi, ale tak, często, także od chrześcijańskich badaczy Biblii słyszałem uwagę, że w Biblię się nie tyle wierzy, co się ją dyskutuje właśnie — rozstrzyga sprzeczności, wchodzi w motywacje, psychologię postaci itp., itd.
Nawiasem mówiąc, gdy spotykałem uwagi dotyczące starożytnego, bliskowschodniego prawa, to to jest spójne. Bo nie ma w wyrokach mezopotamskich odwołań, które z praw Hammurabiego zostało złamane — żadnego powoływania się, żadnego stosowania dosłowego kar do przewin. Komentuje się to, że prawo pisane w tamtych czasach nie było odpowiednikiem naszego Kodeksu Karnego, ale pewnym ćwiczeniem umysłowym dla przyszłych prawników — kształtować miało wyobrażenia o sprawiedliwości. (I że to nawet szersze, jako różnica między tradycją głównie słowa mówionego, a słowa pisanego. Bo w tradycji słowa mówionego, nie sięgniesz na półkę, nie znajdziesz tomu, rozdziału, akapitu i wersu, by zacytować i udowodnić. Zastosujesz raczej parafrazę opartą na tym, co pamiętasz ze szkoły; gdzie, owszem, mogłeś mieć kontakt ze słowem pisanym.)
@Calvin Hobbs
23 czerwca 2026
1:31
A mnie ostatnio „zmoderowalo” slowa „Bruce ….” . Musialem zamienic na The Boss. Tej „sztucznej glupocie” tutaj bardzo przydaloby sie „czytanie ze zrozumieniem” 😉
@PAK4
Nasuwa się nieodparcie myśl, że nie wszyscy ludzie lubią/potrafią/chcą intensywnie myśleć. Aby jednak nie deprecjonować innych zakładam, że trudno wymagać od fachowca np. ślusarstwa, by zajmował się intensywnie językiem. Jak każdy dobry fachowiec przyjmuje, że inni też są dobrzy w swoim fachu. I pewnie tak jest, jednak postęp techniczy i technologiczny powoduje, że takich fachowców jest coraz mniej. Powstają więc obszary, w których pseudofachowcy zajmują ich miejsce w społeczeństwie. Do tych obszarów zaliczam przede wszystkim religie i polityki, a ostatnio influencerów i hejterów. Wszystkie one bazują na założeniach jawnie nieprawdziwych lub niesprawdzalnych. Dlatego poza pierwsze zdania ich biblii nie wychodzę. To, że zawierają również autentyczne mądrości życiowe niczego nie zmienia w ich uwiarygadnianiu.
Że język potoczny upraszcza się, widać i słychać. Czy to źle? Może powinien być narzędziem jak najprostszym, bo takie są najskuteczniejsze? Jednocześnie można nim przekazać jedynie najprostsze emocje. A to prowadzi do konfliktów. Co też widać i słychać.
Może po prostu jest tak, że pewna część każdej populacji jest lepiej wyposażona umysłowo i ona powinna nadawać ton. I pewnie w historii ludzkości tak było i jest, że po jakimś czasie rządzenia tych „mądrzejszych” dochodzą do głosy ci „silniejsi”, którym się wydaje, że rządzić każdy może. Potem jest okres odbudowy i budowy nowego, gdy „mądrzejszym” znowu wolno więcej. A cała „technika sztucznych ułatwień” procesy te przyspiesza i to tak, że na różnych obszarach różne okresy w tym samym czasie występują. I „zgodnie z zasadą entropii”, silniejszy wypiera mądrzejszego.
Większość „mądrości życiowych” jest sama w sobie świetna i prawdziwa. Natomiast wykorzystanie ich zbioru w opakowaniu jakiejkolwiek idei czy religii jest drastycznym nadużyciem i wypaczeniem.
Czyli im dalej w las, tym niemniej.
😀 😀 😀
Zanim Gutenberg wynalazl druk 1450, Biblia istniala prawie wylacznie po lacinie, w rekopismiennych egzemplarzach dostepnych dla duchownych. Zwykly czlowiek nie tylko nie mial fizycznego dostepu, ale nie znalby jezyka. Kosciol pelnil wiec funkcje niezbednego posrednika, ksiadz tlumaczyl slowo, Kosciol wyznaczal granice poprawnej interpretacji, a tradycja miala moc rowna Pismu.
Druk zmienil wszystko. Biblia w jezykach narodowych, po niemiecku, po angielsku, po szwedzku, trafila w rece zwyklych ludzi. I od razu powstalo pytanie: po co posrednik, jak moge czytac sam?
Fundamentem calej budowli jest Sola Scriptura.
Luther, Zwingli, Kalvin — wszyscy zaczeli od tego samego gestu, otworzyli Biblie i zadali pytanie, czy to, co robi Kosciol, jest w jej tekscie. I odkryli, ze wielu rzeczy tam nie ma. Nie ma odpustu jako transakcji. Nie ma papieza jako nieomylnego wladcy doktryny. Nie ma czyscca jako osobnego etapu opisanego. Nie ma mszy jako powtarzanej ofiary w sensie dosłownym.
Wniosek logiczny byl prosty. Jesli Pismo milczy lub temu przeczy, nie mozna tego nakazywac jako koniecznego do zbawienia. Sola Scriptura nie znaczy, ze Biblia odpowiada na kazde pytanie. Znaczy, ze tylko ona ma ostatnie slowo.
Druga wazne w logika jest pkt Sola Fide, logika usprawiedliwienia. „Sprawiedliwy z wiary zyc bedzie”. „Laska zbawienia jest przez wiare, darem Boga, nie przez was”.
Logika byla nastepujaca. Jesli zbawienie pochodzi z laski przez wiare, nie z zasług i dzialan rytualnych, to caly system odpustowy, kupowania miejsc w niebie i akumulowania zaslug, jest nie tylko niepotrzebny, ale teologicznie falszywy. Podwaza bowiem sam sens ofiary Chrystusa. Podwaza rowniez kaplanstwo jako koniec hierarchii, jako koniec posrednika.
Jesli kazdy wierny moze czytac Biblie i jesli zbawienie nie wymaga kaplana jako posrednika miedzy czlowiekiem a Bogiem, to cala struktura kaplanskiej kasty traci teologiczne uzasadnienie. Kaplanstwo nalezy kazdemu ochrzczonemu wierzacemu.
I tak wyszedl problem interpretacji, konsekvencja. Jesli kazdy czyta Biblie sam, to kto ma racje, gdy dwie osoby czytaja ten sam fragment i dochodza do roznych wnioskow? Luther uwazal, ze chrzest niemowlat ma uzasadnienie biblijne. Anabaptysi, ze nie ma. Kalvin widzial predestynacje. Arminianie twierdzili, ze ta sama Biblia mowi o wolnej woli. Zwingli i Luther nie mogli pogodzic siebie w sprawie Eucharystii. Czytali ten sam tekst i widzieli rozne rzeczy 🙂
Protestantyzm rozwiazal ten problem na dwa sposoby, czesto jednoczesnie: po pierwsze, przez zasade clare scriptura. Biblia w sprawach koniecznych do zbawienia jest wystarczajaco jasna, wiec gramatyka, historia i kontext wystarczaja. Po drugie, przez wspolnote (synod, zbor lub konfesja) i wyznanie wiary, ktore sa narzedziem kolektywnej interpretacji.
Cala logika protestantyzmu wychodzi z wiary w dostepnosc prawdy. Kazdy czlowiek z Biblia w reku moze dotrzec do istotnego dla zbawienia rzedu. Co w efekcie dalo sekularyzacje powszechna (przynajmniej w Skandynawii) 😎
pzdr Seleuk
Zakończę stwierdzeniem,
Iż zbawienie jest zwabieniem.
Seleucos
„ Twoj wpis i 100milionach na czytelnictwo w Szwecji, zrozumialem jako krytyke.”
…
A to był komplement
@Qba:
Wszystko ewoluuje. Przecież jeszcze sto lat temu dyskutowano, jak to kultura robi się coraz bardziej złożona i wyrafinowana, przez co traci kontakt ze zwykłym człowiekiem…
Mamy (tak, ja właśnie zapuszczam AI by mi napisał program) czasy daleko posuniętej demokratyzacji — progi dostępu, by być twórcą, by głosić swoje poglądy, zdobywać wyznawców, bardzo się obniżyły. Ja mogę i po staremu to napisac, ale gdybym pisał ręcznie, to:
a) zrobiłbym błędy;
b) nie mógłbym Tobie odpowiedzieć.
A tak, nadzoruję agenta.
Ale to wszystko jest mocno wieloznaczne — bo można się cieszyć z demokratyzacji; z drugiej strony, te progi kompetencji wymaganych, były niezłym filtrem chroniącym przed różnymi dziwnymi i szkodliwymi ludźmi…
PS.
„Mądrości życiowe” w przypadku Biblii, to często możliwość zobaczenia problemu z wielu stron. Więc nie jest to prosta recepta, jeśli masz problem X, zrób Y.
@Seleuk|os|:
Tłumaczenia bywały przed Gutenbergiem.
Co do sola Scriptura, też do mnie przemawia, ale uwaga — dzisiaj wiemy, że wszystko jest poddane interpretacji, która zazwyczaj wynika z tradycji i kultury. No nie ma mocnych. Dotyczy to rozumienia i tłumaczenia. Także więc reformatorzy nie uciekli od tradycji.
> Jesli kazdy czyta Biblie sam, to kto ma racje, gdy dwie osoby czytaja ten sam fragment i dochodza do roznych wnioskow?
Żebym ja pamiętam, jak to rabini rozwiązywali… Bo przecież mieli ten sam problem i stawiali na racjonalną dyskusję i wymianę argumentów. Była taka anegdota, że jeden z rabinów potrafił sprawić cud, na poparcie swojej tezy; ale pozostali odrzucili, bo cud nie był racjonalnym argumentem…
> Co w efekcie dalo sekularyzacje powszechna
Nie wiem, czy to logiczna konsekwencja.
BTW. Podobno mormoni trzymają się wyjątkowo mocno wiary, a przecież tam każdy może być prorokiem — to jest lepsze niż indywidualne czytanie Biblii, że się łączysz do Boga, masz wizję i interpretujesz.
@PAK4
Wszystko można dowolnie interpretować, jeśli używamy nieprecyzyjnego języka ale i tak dochodzimy wtedy do sytuacji ” bycia trochę w ciąży”.
@ahasverus
23 czerwca 2026
10:03
Ja twoj wpis tez zrozumialem jako krytyke (Jakby nie było w tym kraju poważniejszych problemów…).
Ale dobrze, ze jest uscislenie 🙂
@Qba:
Bo Biblia to nie kodeks moralny. To biblioteka dzieł literackich, dokumentująca cenną i starożytna kulturę 😉
@seleuk|os|
23 czerwca 2026
8:07
Czytali ten sam tekst i widzieli rozne rzeczy
Dlatego tak czesto dodaje, ze trzeba czytac i pisac ze zrozumieniem 😉
@Qba
23 czerwca 2026
11:13
Wszystko można dowolnie interpretować, jeśli używamy nieprecyzyjnego języka
Dlatego tak kocham matematyke i fizyke. Bo te jezyki sa ze wszystkich znanych najbardziej precyzyjne 🙂
@mfizyk:
Mam podobnie, ale w tym też jest pułapka. Bo ja czasem coś dziwnego czułem w sercu, ale… nie miałem na to żadnego pomiaru co się dzieje. Niczego konkretnego nie wyłapywałem — ani gorączka, ani za niskie, czy za wysokie ciśnienie…
Że mam (łagodny) rodzaj arytmii wyszkoczyło mi przypadkiem, podczas rutynowego badania. A trzeba było sercem patrzeć… 🙂
…
Biblia, to jest temat wrazliwy. Ja biblijnym specem nie jestem, texty uwazam za wybitnie nudne. Wrazliwosci biblijnej za grosz nie mam. Tyle wystarczy…
Jeden z moich ulubionych textow jest „”Rudy Orm” F.G.Bengtssona, tlumaczona przez Z.Lanowskiego w 1976roku. Tak wyszlo (niechcacy) ze rowniez lubie text oryginalny (41/45). Ktory stylistycznie przypomina szwedzki przed reforma (odmianan czasownikow i przymiotnikow). Ten polski text, jest tlumaczony z nowoczesnego szwedzkiego, ktory rowniez oczywiscie mam. A pozatym mam rowniez tlumaczenie angielskie z 1954roku (sa cztery, jedno wczesniejsze ostatnie z 1984). Zatem, ktory text jest/ma charakter Sola Scriptura i dla ktorego odbiorcy?
Ktora postac jest „prawdziwa”? Hamlet Shakespeare czy Saxo Grammaticus Amleth? A co kazdy charakter opowiada (sola scriptura)? 😎
pzdr Seleuk
…
Ja mysle, ze klotnie polsko/ukrainska o „historie” rozwiaze EU. Dosc cicho i bez wybuchow fajerwerkow w mediach. Moga byc protesty, ale niszowe 😎 pzdr S
Moim ulubionym przykladem na roznice w tlumaczeniach sa ponizej.
Oryginal:
From too much love of living,
From hope and fear set free,
We thank with brief thanksgiving
Whatever gods may be
That no life lives for ever;
That dead men rise up never;
That even the weariest river
Winds somewhere safe to sea.
(The Garden of Proserpine, Algernon Charles Swinburne)
Tlumachenie na polski (jedno z wielu):
I porzuciwszy gniew, nadzieję, pychę,
Wolni od pragnień i wolni od burz,
Dziękczynnych westchnień ślemy modły ciche,
Ktokolwiek jest tam pośród gwiezdnych głusz,
Za to, że minąć dniom żywota dano,
Za to że nigdy raz zmarli nie wstaną
i rzek gwałtownych nurt zmącony pianą,
Zawinie kiedyś w głąb wieczystą mórz.
(Wilam Horzyca)
Jest wedlug mnie nawet „lepsze” od oryginalu.
A tutaj dla porownania inne tlumaczenia na polski:
http://www.linux.net.pl/~wkotwica/swinburne.html
Jest już ciepło (27⁰C), a ma być gorąco (41⁰C). W tak wysokiej temperaturze może być trudno.
Wczoraj telewizja wystawiła na ulicę dwie beczki z lodem i pod okiem trenera zanurzali się podopieczni, a na koniec wskoczył do lodowatej wody sam trener w ubraniu. To mogło zachęcić do morsowania, ale lepiej ten sport uprawiać zimą niż latem, bo nagła zmiana temperatury jest szkodliwa dla zdrowia.
Z pewnością na upały nie mogą narzekać Eskimosi, ale u nich też może błysnąć i stopnieć, a wówczas tak przyjemnie już nie będzie.
W kraju dzisiaj bez pożarów. Ostatnio na Pomorzu palila się fabryka aerozoli, a wczoraj wytwórnia materiałów niebezpiecznych. Za każdym razem telewizja pokazuje chmury czarnego dymu i namawia mieszkańców aby zamykali okna. Lepiej jednak nie mieszkać na terenach skażonych i zagrożonych zniszczeniem, ale dokąd ci ludzie mają się przeprowadzić?
Idylla prawie jak w niebie:
Do naturalnych wrogów dzikich zwierząt człowiek nie zalicza siebie.
Caritas patiens est, benigna est, caritas non aemulatur, non agit perperam, non
inflatur, non est ambitiosa, non quaerit quae sua sunt, non irritatur, non cogitat
malum, non gaudet super iniquitate, congaudet autem veritati; omnia suffert, omnia
omnia sperat
c_redit
Blog Szalonych Naukowców przyzwoitka na intelektualnym poziomie pantofelka moderuje.
Do Orientarium ZOO w Łodzi nie można wprowadzać psów. Tak jest chyba we wszystkich ogrodach zoologicznych na świecie (?)
Ojciec z dziećmi i z psem o tym nie wiedział, jednak zamiast oddać psinę pod czyjąś opiekę pozostawił w samochodzie. W ostatniej chwili z rozgrzanego pojazdu wyciągnięto psa, powiedział weterynarz do którego ten pies trafił. Właścicielowi psa za narażenie zwierzęcia na niebezpieczeństwo grożą trzy lata więzienia, powiedział prokurator prowadzący sprawę.
Warto o tym mówić w szkołach. O kilku innych przestrogach też. Należą do nich kąpiel po spożyciu alkoholu, kąpiel w miejscach niestrzeżonych, przechodzenie przez jezdnie na czerwonym świetle, jazda samochodem po pijanemu, albo bez posiadania uprawnień, unikanie oszustów (jednego deportowała dzisiaj Straż Graniczna)
Taki jeden niezbyt rozgarniety ktory wysmiewa inteligencje pantofelka powinien wiecej czasu spedzac z szympansami.
mfizyk
23 czerwca 2026 13:52
Od takich tumaczeń zachowaj nas Panie.
Lyle Lovett is coming to town!!!
https://youtu.be/hpM8FjO4Vko?is=wo9QYxoysS3ggq2U
Charlie Rose rozmawia z Clive Davis.
Clive wymienia Blood Sweat and Tears
Here it is
https://youtu.be/X5STiGVML4g?is=A0iNCvkv16m8Tbhx
@Calvin Hobbs
23 czerwca 2026
19:31
Od tych wszystkich?
mfizyk
24 czerwca 2026
0:14
Bynajmniej.
„Wolni od zbytniej życia miłości
Wolni od lęku i od nadziei
Składamy dzięki krótko, najprościej
Bóstwom, gdziekolwiek one istnieją
Za to, że życie nie trwa tu wiecznie
Za to, że zmarli śpią już bezpiecznie
I że najbardziej znużona z rzek
W morzu spokojnie skończy swój bieg.”
Calvin Hobbs
24 czerwca 2026 1:19
🙂
kto przetlumaczyl?
Bardzo dobre!
C.H.
Najwazniejszy wers tego wiersza:
„That dead men rise up never.”
U Horzycy:
„Za to że nigdy raz zmarli nie wstaną.”
Przeciwstawiac tlumaczeniu:
„Za to, że zmarli śpią już bezpiecznie.”?
To wielka poezja vs banal.
-> Hanna Olędzka (1910–1988)
Oledzka = tone deafness
Przekład Hanny Oledzkiej jest najbliższy duchowi Swinburne’a.
Jest chłodny, prosty, filozoficzny, oszczędny — dokładnie taki, jak „The Garden of Proserpine”. bez patosu bez religijnego uniesienia bez romantycznej egzaltacji
Horzyca stworzył wersję piękną, ale „polską”, romantyczną, z własnym temperamentem.
Oledzkiej udało się zachować temperament Swinburne’a.
act
co kto lubi, tak jak rozmowa o kolorach 🙂 i malarstwie
R.S
No nie. Nie zgadzam sie na taki subiektywny relatywizm. Jednak istnieja kryteria obiektywne.
Nie odbiera wszak to ludziom prawa do lubienia….czegokolwiek.