Oczkowanie

Gdy byłem nastolatkiem, grywaliśmy z kolegami w oczko. Nie był to hazard. Czasem zdobywało się punkty, ale częściej po prostu zabijało czas. Nie mieliśmy wówczas (końcówka lat 60.) pojęcia, że spokrewniony z naszym oczkiem blackjack podbija kasyna w Las Vegas, Atlantic City czy Reno. U nas było skromnie – mała talia (24 karty) i wiadoma punktacja (od 9-ki do asa: 9, 10, 2, 3, 4, 11). Przy zielonych stolikach operowano dużą talią (52 karty) i punktacja była inna: od 2 do 10 jak na karcie; walet, dama i król jednakowo – po 10; as 1 lub 11 – zależy co hazardziście lepiej pasowało. I tak pozostało do dziś.
Wypada jeszcze dodać, że blackjack, podobnie jak oczko, to nie tylko nazwa gry, ale także układu kart z 21 punktami; blackjackami są np. zestawy {2, 9, król} lub {walet, as}. Te informacje, a właściwie tylko dwa poprzednie zdania, powinny wystarczyć jako wstęp do dwu następnych zdań.
Z dużej talii usunięto jedną kartę, a z 51 pozostałych utworzono 17 blackjacków. Jaką kartę usunięto?

Komentarze z prawidłowym rozwiązaniem ujawniane są wieczorem w przeddzień kolejnego wpisu (z błędnym zwykle od razu). Wpisy pojawiają się co 7 dni.

Reklama