Mono

Nie wiadomo kto wymyślił szachy monochromatyczne vel jednobarwne. Nazwa jest zresztą myląca, bo nie chodzi o grę np. wyłącznie białymi figurami i pionkami przez obie strony (tak grają niebianie w komedii „Szalona wyprawa Billa i Teda”). Jednobarwność dotyczy wprawdzie figur, ale wiąże się przede wszystkim z polami.
Podstawowa zasada brzmi: każda bierka może poruszać się tylko po polach takiego koloru, jaki jest kolor pola, na którym się znajduje – i oczywiście atakuje tylko bierki stojące na takich polach. Ruchy króla, gońca i hetmana na przekątnych pozostają bez zmian, ale wieża, skoczek, pionki oraz połowicznie król i hetman doświadczają restrykcji. W wierszach i kolumnach król się nie przemieszcza, a dla hetmana i wieży dostępne jest tylko co drugie pole. Pionek może wykonać tylko pierwszy ruch i wyłącznie o dwa pola, a później ma tylko możliwość bicia (także w przelocie). Skoczki są kompletnie bezsilne i pozostają w bezruchu – można je natomiast zbić (np. w ramach promocji pionka). Króle mogą stać obok siebie na polach mających wspólny bok.
Jednobarwne szachy popularyzował Raymond Smullyan w książce „Zagadki szachowe Sherlocka Holmesa”. Nie zajmował się jednak rozgrywką, lecz proponował rozwiązywanie specyficznych łamigłówek – wymagających tzw. analizy retrospektywnej. Chodziło w nich np. o ustalenie, czy przedstawiona na planszy sytuacja jest możliwa, jeśli powstała w trakcie partii szachów monochromatycznych albo jaki jest kolor wskazanej figury w takiej sytuacji. Zadania takie są zwykle bardzo trudne – w przeciwieństwie do „jednobarwnych” typowych wielochodówek.
Sytuacja na poniższym diagramie jest nieco osobliwa, bo pozycje wież i króli są takie, jak w początkowym ustawieniu bierek, ale obróconym o 180 stopni. To istotne w przypadku wariantu retro tego zadania. Pomijamy jednak taki wariant i traktujemy zadanie jak zwykłą wielochodówkę, czyli: zaczynają białe i przestrzegając reguł szachów monochromatycznych matują czarnego króla w minimalnej liczbie posunięć (oczywiście przy założeniu, że obie strony wykonują najlepsze ruchy). W ilu i w jaki sposób?

A gdyby potraktować to zadanie jak wielochodówkę rozwiązywaną zgodnie z zasadami zwykłych szachów. W ilu co najmniej posunięciach udałoby się wówczas białym zamatować czarnego króla? Wydaje się, że nawet sprawnie zaprogramowany solver miałby problem z tym zadaniem, bo czarne mają za dużo luzu przed promocją białego pionka. Ale może się mylę.

Komentarze z prawidłowym rozwiązaniem ujawniane są wieczorem w przeddzień kolejnego wpisu (z błędnym zwykle od razu). Wpisy pojawiają się co 7 dni.

Reklama