Sprawa osobista
Wiadomość tygodnia (z tych niedotyczących Trumpa i geopolityki) to oświadczenie serwisu Bandcamp o tym, że nie będzie handlować muzyką wygenerowaną w całości lub w znacznej części przez AI. Pozostanie więc platformą dla artystów, w przeciwieństwie do sieci streamingowych, tu AI-tystów nie będzie. Głos z tych oczekiwanych i nie jest zaskoczeniem, że płynie ze strony Bandcampa, choć – jak zawsze podkreślam – nawet monopol na uczciwość w podejściu jest monopolem, właścicielskie więzy i stosunek do świata tego dość już osamotnionego serwisu może się w każdej chwili zmienić, więc nie przestaję się więc martwić o to, co się wydarzy dalej. Choć zgodnie z zapowiedziami artyści wynoszą się ze Spotify i publikują na tym w miarę jeszcze uczciwym gruncie – czego przykładem dzisiejsza coverowa płyta Xiu Xiu. Ważnych tematów tygodnia w samych płytach jest kilka – do części z nich, jak albumu Korzyński Ultimate, odniosę się w trójkowym Tygodniku muzycznym. Albo w HCH. Dziś pozostanę przy premierze z ostatniej niedzieli, kiedy członkowie formacji Ben Bekele promowali swoją płytę koncertem w SPATiFie. Mnie tam nie było ze względu na inne zajęcia, ale chciałbym się odnieść do płyty Zawsze coś.
Dla Huberta Zemlera, który zespół sformował, jest to historia osobista: w nazwie grupy zaszył fikcyjną postać etiopskiego chłopca, który według rodzinnej opowieści nauczył przebywającego w latach 80. w Afryce ojca polskiego perkusisty tradycyjnej pieśni. Dziś to rzecz nieweryfikowalna i świetne paliwo dla wyobraźni – mam też wrażenie, że do podróży w głąb własnych impulsów twórczych i w stronę poszukiwań tego, co pokierowało fascynacjami Zemlera w młodym wieku (a na perkusji zaczął grywać młodo i ze sporymi sukcesami). Przy okazji też hołd dla nieżyjącego od wielu lat ojca.
Ten prosty i jasny gest artystyczny miał swój punkt startowy: kompilację Portrety, na którą wytwórnia U Know Me Records zamówiła u Zemlera solowe nagranie. Rzecz ukazała się w roku 2019, a ów utwór – esencjonalny dla stylu perkusisty, łączącego wątki fascynacji Afryką, motoryką muzyki popularnej, ale też jazzem i współczesną kompozycją – nosił tytuł The Life and Death of Ben Bekele. Wyróżniał się na tamtej płycie, choć nie sądziłem, że urośnie do rozmiaru osobnej płyty i supergrupy, do której Zemler ściągnął Kamila Piotrowicza i Igora Wiśniewskiego, muzyków wybitnie kreatywnych i otwartych, dobrze odnajdujących się we współpracy. Zawsze coś to już nie esencja stylu jednego artysty. To materiał zespołowy i bardzo zaskakujący, niejednorodny. On motywów tradycyjnych (Le clave en medio de la nada) wychodzi, przechodząc przez stany współczesnego fusion (R-4), a później eskapistycznych, choć niewesołych w nastroju impresji o bardziej eksperymentalnym charakterze – aż do dronowej grozy w Linoleum (Shining). Opowieść przestaje być historią rodzinną, przeobraża się w ilustrację własnych emocji w dziwnych czasach.
Łatwo to zatem potraktować osobiście, nawet jeśli ktoś akurat nie jest Hubertem Zemlerem ani żadnym z pozostałych muzyków. Ba, nawet dla mnie to rzecz bardzo osobista. Miałem zaszczyt napisać słowo wstępne do Portretów, to było dla mnie ważne doświadczenie, powtórzone zresztą przy drugiej odsłonie tej kompilacji (ptaszki ćwierkają, że będzie trzecia). Łatwo się w muzyce formacji Ben Bekele zagubić, ale wiele osób się w niej emocjonalnie odnajdzie.
BEN BEKELE Zawsze coś, U Jazz Me 2026
PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA
11.01 Ben Bekele Zawsze coś, U Jazz Me
15.01 Angelo M. Farro Saaret, Three:four
15.01 They Might Be Giants Eyeball, Idlewild EP
16.01 A$AP Rocky Don’t Be Dumb, A$AP
16.01 Cavetown Running with Scissors, Futures
16.01 Cindytalk That We Must Pass Through This Life, L-ne
16.01 Craig Taborn / Tomeka Reid / Ches Smith Dream Archives, ECM
16.01 Dominik Strycharski & Akademia Pana Korzyńskiego Korzyński Ultimate, GAD
16.01 Eric Moe Where Do You See Yourself in 5 Years, New Focus
16.01 I Promised The World I Promised The World, Rise EP
16.01 Imarhan Essam, City Slang
16.01 Jana Horn Jana Horn, No Quarter
16.01 Julianna Barwick & Mary Lattimore Tragic Magic, InFine
16.01 Kreator Krushers of the World, Nuclear Blast
16.01 Lia Kohl Music for Union Station, Superpang
16.01 Luis Fernandes & Pierce Warnecke Culatra, Room40
16.01 Madison Beer Locket, Epic
16.01 Odense Jazz Orchestra Odense Jazz Orchestra meets Loren Stillman, AMM
16.01 Ola Błachno Warschauer Strasse, Polskie Radio
16.01 Ov Sulfur Endless, Century Media
16.01 Robbie Williams Britpop, Sony
16.01 Sleaford Mods The Demise of Planet X, Rough Trade
16.01 Susie Ibarra CHAN: Sonnets and Devotions in the Wilderness
16.01 The James Hunter Six Off the Fence, Easy Eye
16.01 Titanic Sea Moon Random Acts of Sensless Kindness
16.01 Ugne & Maria Zotasphere, Hands In The Dark
16.01 Westside Cowboy So Much Country ‚Till We Get There, Nice Swan EP
16.01 Xiu Xiu Xiu Mutha Fuckin’ Xiu: Vol. 1, Polyvinyl
16.01 Ya Tseen Stand On My Shoulders, Sub Pop
Komentarze
Hubert Zemler: „John Cage przywrócił dźwięk perkusji do tzw. kultury wysokiej.”