Uczniowie chcą wiedzieć, czy Alek, Rudy i Zośka byli gejami

Uczniowie pytają nie po to, aby się dowiedzieć, ale by sprawdzić gotowość nauczyciela do dyskusji. Mnie złapali na tym, że nie jestem gotowy. A może powinienem?

Czasy się zmieniły. Kiedy ja chodziłem do szkoły, prowokowaliśmy nauczycieli pytaniami o Katyń. Wiedzieliśmy, kto zabił polskich oficerów, ale chcieliśmy usłyszeć to z ust naszego nauczyciela. Historyk w podstawówce (stan wojenny) nie był skłonny do takich rozmów. Zareagował z pewnymi oporami dopiero nauczyciel w liceum (połowa lat 80.). Jego wypowiedź miała charakter deklaracji moralnej – i o to nam chodziło.

Obecnie młodzież pyta nauczyciela – polonistę, historyka – o ewentualny homoseksualizm bohaterów „Kamieni na szaniec”. Przeczytali w internecie (szczegóły tutaj). Wolałbym porozmawiać o Katyniu, ale to nie jest interesujący temat. Katyń Polaków już nie dzieli. Co innego kwestia, czy Alek, Rudy i Zośka byli gejami. To bardzo dzieli. Dlatego uczniowie chcą wiedzieć, po której stronie opowiada się ich nauczyciel. Po tej samej, co klasa, czy przeciwnej?

Reklama