Ciężkie norwidy i poezja baroku w szkole branżowej zostają
Barbara Nowacka skierowała do konsultacji publicznych projekt nowej podstawy programowej dla szkoły branżowej I stopnia, czyli dla dawnej zawodówki. Przygotowują się w niej do zawodu absolwenci podstawówek, którzy nie zdecydowali się na naukę w liceach i technikach.
Choć chcą jak najszybciej nauczyć się wybranej profesji i iść do pracy, będą musieli uczyć się poezji baroku oraz czytać wiersze Norwida. Na pewno przyda im się znajomość Jana Andrzeja Morsztyna oraz Daniela Naborowskiego przy kładzeniu tynków albo podczas wypieku chleba. Nie ma to jak sonet „Do trupa”.
Wątpię, aby Barbara Nowacka zajrzała do podstawy programowej z języka polskiego dla trzyletniej branżówki. Mamy tam kwiatki w sam raz odpowiednie dla omszałych starców i starych dewotek (Bogurodzica, Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią, pieśni Jana Kochanowskiego), a nie dla nastolatków. Nawet młodzież licealna sobie z tym nie radzi.
W podstawie programowej dla zawodówki są nawet wiersze Juliusza Słowackiego oraz ballady Adama Mickiewicza, jakby mało tego było w podstawówce. Jest też poezja Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej oraz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Po co ta cała reforma edukacji, gdy w kanonie nie zmienia się nic?
Jeszcze gorzej jest, gdy spojrzymy na wymagania w zakresie znajomości gramatyki. Twórcy podstawy chcą, aby uczeń zawodówki „rozumiał rolę budowy słowotwórczej wyrazów i określał znaczenie różnych konstrukcji słowotwórczych w tekście”. Musi też nauczyć się „określać formy fleksyjne odmiennych części mowy i ich funkcje w tekście”. Czyście upadli na głowę, żeby takie rzeczy wymagać od nastolatków z branżówek?
Projekt podstaw programowych tutaj. Język polski s. 22.
Komentarze
@Gospodarz
To jest KLASYKA pozorowanych działań ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej z pachołkami – wydalić BEZREFLESYJNIE jakiekolwiek KWITY(z dużą frekwencją słowa AUTONOMIA!), mówiąc i pisząc, że NOWE są, POBRAĆ naszą KASĘ – jak się Donek pod wpływem słupków nie wścieknie, to takie zostaną … 😉 BTW wątpię by w zespole układającym podstawy dla branżówek/zawodówek był KTOKOLWIEK, kto je widział, wraz z młodzieżą NA OCZY 🙁
@belferxxx
https://www.gov.pl/web/edukacja/projekt-ustawy-dotyczacy-telefonow-komorkowych-w-szkolach-skierowany-do-konsultacji-publicznych
Mógłby Pan przeczytać pkt. 1 i 2?
Może Pan wie co się dzieje z polską edukacją, że za pieniądze podatników tworzy się państwo w państwie w postaci szkół niepublicznych?
W publicznych SP ma być odgórny zakaz telefonów, a w niepublicznych SP to same szkoły mogą go sobie wprowadzić do statutu, jeżeli będą miały ochotę. Dlaczego niepublicznych SP dotyczą takie same regulacje jak publicznych szkół PONADPODSTAWOWYCH, a nie podstawowych?
Co jest grane? Tam dzieciom tel. nie szkodzą czy lobbing szkół niepublicznych jest tak silny, że ich już nic nie dotyczy poza ciągnięciem kasy z budżetu?
Skuteczność we wmawianiu władzy rozwiązań pogłębiających nierówności mają na bardzo wysokim poziomie.
Dla przypomnienia pisdnym propagandystom.
ministry Edukacji
1. Anna Zalewska (PiS): od 16 listopada 2015 r. do 4 czerwca 2019 r.
2. Dariusz Piontkowski (PiS): od 4 czerwca 2019 r. do 19 października 2020 r.
3. Przemysław Czarnek (PiS): od 19 października 2020 r. do 27 listopada 2023 r. (od 1 stycznia 2021 r. Ministerstwo Edukacji i Nauki)
4. Krzysztof Szczucki (PiS): od 27 listopada 2023 r. do 13 grudnia 2023 r.
Głowni sprawcy chaosu w systemie edukacji w Polsce.
M.in. w roku szkolnym 2017/2018 rozpoczęto wprowadzanie zmian w systemie szkolnictwa zawodowego, w wyniku których utworzono szkoły branżowe I i II stopnia. Szkoły te zastąpiły zasadnicze szkoły zawodowe i wraz z technikami miały zwiększyć atrakcyjność kształcenia zawodowego na poziomie
ponadpodstawowym. Dodatkowo zmodyfikowano podstawę programową
kształcenia zawodowego, ramowe plany nauczania, a także klasyfikację
zawodów.
Szkoły branżowe I stopnia znane również jako szkoły zawodowe I stopnia, są to
3-letnie szkoły dające wykształcenie zasadnicze branżowe. W roku szkolnym
2020/2021 w Polsce działało 1 668 branżowych szkół I stopnia, do których uczęszczało 202,0 tys. uczniów (o 3,4% więcej niż w poprzednim roku szkolnym), wśród których 68,7% to mężczyźni.
Pierwsi absolwenci ukończyli kształcenie w tych szkołach w 2020 r., a absolwenci
nauczani według nowych podstaw programowych w 2022 r.
Wg badań IBE:
– ok. 30% absolwentów szkół branżowych I stopnia nie uzyskiwało kwalifikacji,
– kontynuacja nauki w szkołach branżowych II stopnia była realizowana
przez 4%-6% tych absolwentów,
– znacząca część tych absolwentów (od ponad 40% we wrześniu po
zakończeniu szkoły do ok. 30% w maju roku następnego) nie kontynuowała nauki oraz nie pracowała.
No comments…
@lamarc
Zasadnicze szkoły zawodowe zlikwidował w roku 1999 – posyłając 70% populacji, które do nich uczęszczało, do liceów specjalista od produkcji sedesów i umywalek z AGH niejaki Handke – szefa MEN w rządzie Buzka-Balcerowicza (AWS-UW) … 😉
STARCZA demencja albo Alzheimer to bardzo brzydkie i nieestetyczne choroby – LECZ SIĘ !!!
@Róża
Szkoły niepubliczne mają KASĘ do dawania pod stołem, kupowania dziennikarzy i mediów oraz innych LOBBYSTÓW … 🙁
BTW w rządzie Millera był taki minister zdrowia (skądinąd osobisty kardiolog premiera!), który chciał ograniczyć wielkie zyski koncernów farmaceutycznych z NASZEJ kasy- te wynajęły firmy od czarnego PR i tak go obsmarowano, że stracił posadę ministra i tylko szczęściu zawdzięczał, że nie poszedł do aresztu wydobywczego albo i więzienia 🙁
@Róża
Najdziwniejsze, że w projekcie MEN przewiduje się karę za nieprzestrzeganie zakazu w postaci m.in. OBNIŻENIA OCENY ZE SPRAWOWANIA. A jakieś GÓRA 2 tygodnie temu ministra Bar(a)bara niejaka Nowacka publicznie i MEDIALNIE ogłaszała, że ocena ze sprawowania, to PRZEŻYTEK, który ostał się JEDYNIE na Białorusi, w Rosji i na Ukrainie, i ona ten przeżytek ZLIKWIDUJE … 😉
Czy ona ma ROZDWOJENIE JAŹNI albo inną SCHIZOFRENIĘ??? 😉
@belferxxx
Kary mają być po prostu takie same jak za wszystko inne w szkole, czyli m.in. obniżenie zachowania.
Jeżeli nauczyciele spodziewali się dopisania jakichś specjalnych, to nie zostały przewidziane.
A co do jej wypowiedzi o ocenie zachowania –
ona pow., że to przeżytek, jest tylko na Białorusi i że to nie jest dla nas dobre towarzystwo, ale jej NIE ZLIKWIDUJE, bo by się to nie spodobało.
Oczywiście mówienie DO UCZNIÓW, że to przeżytek, występujący tylko na Białorusi, na jakiejś uczniowskiej konferencji o prawach człowieka to taka gafa pasująca do minister.
Miało chyba wyjść, że minister fajna, rozumie, że to obciachowa sprawa, tylko nauczyciele jeszcze nie zrozumieli.
Ocenie zachowania najwięcej złego narobiły punktowe systemy, te durne punkty dodatnie, punkty ujemne. I teraz oceny nie da się traktować serio, ale nie ma pomysłu co w zamian. Ona spełnia jedną funkcję całkiem nieźle. Jest spora grupa chłopaków w SP, która wyrabia średnią na pasek, ale są chamscy. I ocena trochę trzyma tę grupę w ryzach.
@Róża
Ona powiedziała, że oceny z zachowania nie zlikwiduje NA RAZIE czyli w marcu 2026! Do 1 września 2026 zostało prawie pół roku , a do tego czasu – kto wie… 😉 A nawet jeśli to się stanie za półtora roku, to i tak czyni ustawę o zakazie korzystania z komórek BEZZĘBNĄ … 😉
@belferxx
W ogóle nie zlikwiduje. Powiedziała dziennikarzom, że ocena nie zniknie, bo „nauczyciele mówią, że to czasem dla nich potrzebne narzędzie” i „ważna jest stabilność w szkołach”.
A co do tego, że nie wprowadza żadnych dodatkowych kar – to i dobrze. Jeśli ten zakaz nie dotyczy szkół niepublicznych, to byłby cyrk, że w publicznej są kary, a w niepublicznej mają kolejny dodatkowy luksusik.
@belferxxx
A co do tego, że szkoły niepubliczne mają tak silny lobbing – nie wydaje mi się, że to kwestia kasy pod stołem. Raczej powiązania polityków i dziennikarek, stale te same nazwiska ze szkół niepublicznych w mediach. Pewnie jakaś część dziennikarek ma też dzieci w szkołach niepublicznych (w końcu to humanistki). Pani dyrektorująca szkole, w której pracuje pana kol. prof. to zdaje się dziennikarka Wyborczej.
I popularność w środowisku edukacyjnym jaką przedstawicielom szkół niepublicznych naiwnie zapewniają nauczyciele szkół publicznych. Te wasze lajeczki pod wszystkim co napiszą na fejsach.
Z tych fejsbukowych stron edukacyjnych wszędzie wylewa się przekonanie, że szkoły niepubliczne są lepsze, a w publicznych to nie ma dzieci, tam tylko jakiś plebs. Sami budujecie taki obraz.
@belferxxx
Chciałam sprawdzić czy dobrze kojarzę, że pani Olga Woźniak jest z Wyborczej i jednocześnie jest szefową Pana kolegi w szkole.
I jaki fajny tekst znalazłam. I z Pana komentarzem.
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,34862,16547846,olga-wozniak-jestem-roszczeniowym-rodzicem.html
@Róża
Nie jestem czytelnikiem (i komentatorem) na stronie wyborcza.pl 😉
@Róża
Szkoły niepubliczne są RÓŻNE … 😉
Zakaz używania komórek na lekcji jest W INTERESIE uczniów – szkoły niepubliczne sobie poradzą – wprowadzą odpowiedni punkt do kontraktu typu „stosujesz się albo spadasz” i już. Oczywiście wyłoni się grupa szkół dla amatorów totalnego odmóżdżenia swoich dzieci, ale „chcącemu nie dzieje się krzywda” jak mawiali Rzymianie … 😉 No dzieci trochę szkoda, ale one, jak ci proleci u Orwella(1984) nawet nie zauważą.
Tyle, że oczywiście używanie komórek na lekcjach jest problemem szkoły/nauczyciela, ale nadużycie GDZIEKOLWIEK też szkodzi i uzależnia. Więc raczej Nowacka z Gawkowskim powinni wprowadzić zależne od wieku ograniczenia (np. godzina na dobę) w dostępie komórki do Internetu jak to robią pogardzani przez ciebie Chińczycy i odpowiednie kary dla rodziców deklarujących przy rejestracji fałszywy wiek. A w szkole można ograniczyć elektronicznie dostęp komórek do Internetu na jej obszarze. No ale do tego wszystkiego trzeba kompetencji i pracy – prościej lansować się na FASADOWEJ ustawie, która nie będzie do EGZEKWOWANIA … Jak to przedstawiciele kawiorowej „lewicy” Bar(a)bara niejaka Nowacka i „informatyk” Gawkowski …
@belferxxx
To stary artykuł. Z 2014. Aż niemożliwe, żeby ktoś pisał Pana stylem. Treść, styl, sposoby wzmocnienia przekazu, te emotki. Jeżeli w 2014 nie napisał Pan tego komentarza, to został Pan sklonowany.
@belferxxx
Nie odnoszę się do tego czy to dobre czy niedobre dla dzieci. U mojego dziecka w SP był zakaz i był on przestrzegany.
Tylko do tego, że nie obejmuje szkół niepublicznych.
Co stoi na głowie.
Albo to jest niekorzystne dla dzieci i państwo zakazuje. Dzieciom przecież.
Albo to jakiś luźny wymysł, kolejny, który nie obejmuje szkół niepublicznych.
Czy Pan nie widzi, że to jest uprzywilejowanie szkół niepublicznych? Pokazanie – O! Tam są mądrzy ludzie, oni zawsze działają mądrze dla dobra dzieci, a w tych publicznych to sami wiecie jak jest…
Tak z chatem przejrzałam jak to w innych państwach jest. Jeżeli jest zakaz, to dotyczy wszystkich szkół ciągnących kasę z budżetu.
U nas lobbing szkół niepublicznych jest potężniejszy niż gdziekolwiek. Wyciąganie kasy z powołaniem się na prawo wyboru szkoły (konstytucyjne) i nieprzyjmowanie dzieci trudnych, xd
Dziś jest art. Wyborczej o rodzicach, których dzieci mają orzeczenie i żadna niepubliczna szkoła ich nie chce z tego powodu do I kl.,
jednocześnie jest teraz koalicja 70.3 utworzona przez STO i Związek Pracodawców Edukacji. Prowadzi akcję obrony konstytucyjnego prawa do wyboru szkoły. Ta nazwa 70.3 to nawet nr art. Konstytucji.
Wziąć kasę od państwa, dzieci trudnych nie brać i uzasadnić to obroną konstytucyjnego prawa RODZICÓW do wyboru szkoły.
@belferxxx
No przeczytałam jeszcze raz tamten komentarz z 2014. Jedyna różnica jest taka, że teraz robi Pan wielkie literki dla podkreślenia, a tam są przy niektórych słowach wykrzykniki.
@Róża
Prywatny biznes w erze neoliberalizmu polega na uwspólnianiu kosztów i prywatyzacji zysków 🙁 No ale niektórzy się entuzjazmują – w przeciwieństwie np. do rynkowego na maxa Singapuru, który bardzo sobie ceni wartość zwaną „spójnością społeczną” … 😉
Zalinkowany artykuł ma ponad 11 lat – to było za czasów Kluzik-Drożdżówki i jej skrajnie nieudolnego wicka Jakubowskiego (tego od IBE!) … Zdaje się, że wtedy można było na ich forach dyskutować bez prenumeraty … 😉
@Róża Nie jest czytelnikiem i komentatorem, ale był…
lemarc,
Żeby wyciągnąć wnioski, trzeba mieć grupę kontrolną. W tym przypadku to mogliby być uczniowie dawnych zawodówek. Może w ich przypadku liczba uczniów (bezwzględna), którzy ani nie podejmowali dalszej nauki, ani nie szli do pracy, była mniejsza?
W pierwszym rządku staruszek słodko sobie śni,
że mu żona nieboszczka z grobu wstała i
upiecze staruszkowi placek ze śliwkami.
Z ogniem, ale niewielkim, bo placek się spali,
zaczynamy czytanie. Muzo.
@belferxxx
No przecież budujecie zasięgi przedstawicielom szkół niepublicznych. Waszymi lajkami budują sobie siłę przebicia, obecność w mediach. A kiedyś napisał Pan fajny komentarz „Jeden influencer internetowy z PRYWATNEJ szkoły reprezentuje WSZYSTKICH nauczycieli ???”.
Panu akurat wtedy chodziło o to, żeby dogryźć Dealerom Wiedzy, ale pasuje do wszystkich, których tak lajkujecie. Gdyby powstał jakiś KEN jestem pewna, że liczba przedstawicieli sektora niepublicznego byłaby tam grubo nadreprezentowana. I żadne interesiki szkół niepublicznych nie zostałyby uszczknięte.
@ Róża
BTW Zakaz prac domowych ministry Bar(a)bary niejakiej Nowackiej też dotyczył wyłącznie (!) szkół publicznych – nihil novi sub Sole… 😉
@PR
Już ja widzę około roku 2000 absolwenta zawodówki, który nie idzie do roboty tylko rodzice go utrzymują … 😉 Po pierwsze większość w zawodówkach to byli chłopcy i jak je kończyli, to szli do wojska…. 😉 A dziewczyny albo za mąż albo również do roboty …
@belferxxx
Chciałam przypomnieć, że rekord bezrobocia to był rok 2002 – 20 proc., przedział dominujący to wiek do 24 lat.
@belferxx
No skoro sami się prosicie o pogłębianie różnic to je macie.
Wylajkowaliście sobie influencerów ze szkół niepublicznych na autorytety, to takie macie.
Wystarczyło, żeby pogłaskali po główce nauczycielki ze szkół publicznych. A przy okazji tego głaskania do społeczeństwa idzie przekaz „ u nas jest lepiej, wszystko mamy lepsze niż w publicznych”.
@belferxxx
Na stronie IBE jest takie nagranie – „Dzień w IBE PIB: Jak zmienia się szkoła?”
Od razu na głównej stronie jak się wejdzie. To jest strasznie długie, ale chciałam zobaczyć prof. Mirosławę, bo ona takie ma zawsze komentarze z temperamentem na fejsie, byłam ciekawa jak mówi w wersji oficjalnej, na żywo. Przewinęłam nagranie do niej i się nie zawiodłam. Polecam- od 2 godz. 56 minuty przez 5 minut mówi. Nabija się z Pana kolegi, „influencera internetowego z prywatnej szkoły”. I słusznie sugeruje, że to co on robi pokazuje w gruncie rzeczy nauczycieli jako osoby, które niewiele potrafią. W kontekście jego skarg i zażaleń na tydzień projektowy. I to oczywiście nauczycieli szkół publicznych. Bo w niepublicznych to umiemy w projekty.