Jak rozmawiać ze starymi nauczycielami?

Podczas wczorajszych dni otwartych rodzice byli zaskoczeni, że nauczyciele są tak starzy. W podstawówkach kadra jest młodsza. Seniorzy też się tam trafiają, jednak nie aż w takiej liczbie jak w liceach. Tutaj młodego belfra ze świecą trzeba szukać.

Nauczyciele mieli podobne wrażenia, tylko w drugą stronę. Rodzice sprawiali wrażenie bardzo młodych. Dużo młodszych od nas. Zresztą niejeden przypominał, że jest absolwentem tej szkoły, a my byliśmy jego nauczycielami. Mnie trafili się nawet byli wychowankowie. Pytali, czy będę wychowawcą ich dziecka. Kto wie?

W pokoju nauczycielskim przybywa osób, które chwalą się byciem dziadkiem lub babcią. Rozmowy o wnukach są najpiękniejsze. Najstarsi nauczyciele czekają, kiedy podczas dni otwartych trafią nie tylko na rodziców, którzy byli ich uczniami, ale też na dziadków. Może nawet już tacy dziadkowie są, jednak do tej pory żaden nie przyszedł z wnukiem, aby pokazać mu swoich dawnych nauczycieli. Proszę się nie krępować, jakoś to przeżyjemy

Więcej o dniach otwartych tutaj.

Reklama