Autokary już zamówione. Oświata będzie protestować
Autokary na protest zostały już zamówione. ZNP kompletuje załogę. W ostatnim dniu wakacji pracownicy oświaty z całej Polski będą w Warszawie protestować przeciwko niegodnym płacom. Nauczycielskie zarobki miały zostać powiązane ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, ale rząd nie dotrzymał obietnicy.
Protest zbiegnie się z początkiem reformy edukacji. Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego nauczyciele powinni przygotowywać się do wdrożenia Kompasu Jutra. Uczestniczyć w posiedzeniach rad pedagogicznych i się szkolić. Zamiast tego będą wyrażać niezadowolenie. To bardzo źle wróży zmianom. Wkurzeni nauczyciele do żadni reformatorzy.
Wiadomo, że nie wszyscy nauczyciele będą protestować. Część dobrze sobie radzi w obecnym systemie (pracują znacznie ponad etat, udzielają korepetycji, zakładają firmy edukacyjne, prowadzą kursy przygotowujące do egzaminów). Reforma na pewno nie zmniejszy ich dochodów, raczej zwiększy. Środowisko robi się coraz bardziej podzielone (więcej o akcji tutaj).
Komentarze
@ Gospodarz
Pogadają i wrócą do siebie… 😉
O powiązaniu wynagrodzeń jakiejkolwiek części budżetówki z wynagrodzeniem w gospodarce mowy nie ma. Broniarz i Anonim z Solidarności doskonale o tym wiedzą.
Minister edukacji Barbara Nowacka podpisała w czwartek (20 sierpnia) nowelizację rozporządzenia, które modyfikuje m.in. zasady zadawania prac domowych w szkołach podstawowych oraz kryteria wystawiania ocen z zachowania.
(…)
Zgodnie z nowymi regulacjami, w klasach IV-VIII szkół podstawowych całkowicie zniesiono możliwość zadawania praktyczno-technicznych prac domowych do wykonania w czasie wolnym od zajęć. Chodzi np. o rysunki z plastyki czy wyszywanki z zajęć technicznych.
Do tej pory z przerażeniem wspominam zadania domowe z ZPT. Dlatego, że czasem wymagano od uczniów zdobycia materiałów niedostępnych w przeciętnym domu czy nawet sklepie.
Z kolei pisemne prace domowe mają służyć wyłącznie utrwalaniu, rozwijaniu i praktycznemu stosowaniu wiedzy zdobytej podczas lekcji. Co ważne, każda wykonana przez ucznia pisemna praca domowa będzie musiała zostać skontrolowana przez nauczyciela, który przekaże uczniowi stosowną informację zwrotną. Ponadto przepisy dopuszczają możliwość podwyższenia rocznej oceny klasyfikacyjnej uczniowi, który wykonuje nieobowiązkowe prace domowe, o ile taka opcja zostanie przewidziana w wewnątrzszkolnym statucie.
No to żegnajcie pisemne prace domowe!
A podwyższenie oceny za prace nieobowiązkowe czyni je tak jakby trochę obowiązkowymi.
https://wyborcza.pl/7,75398,32979485,nie-bedzie-zadawania-prac-plastycznych-i-technicznych-do-domu.html
Wątpię, żeby protest dał efekty. Rządzący pokazują nauczycielom środkowy palec od lat. Jest nadzieja, że obecni nauczyciele przejdą na emerytury za 5-10 lat i w szkołach nie będzie młodych belfrów. I dobrze, kto chciałby pracować za jałmużnę? Na pewno nie zetki. To nie są czasy dla siłaczek i idealistów. Liczę na upadek systemu oświaty, może to otworzy politykom oczy? Chociaż nadzieja jest niewielka.
W wiejskich szkołach zadecyduje pleban, jak zawsze.