Nauczyciele szykują się do nagród
Za tydzień 14 października nauczyciele dostaną okolicznościowe nagrody. Chcieliby wszyscy, ale dostaną jedynie nieliczni. Prawo oświatowe nie przewiduje dodatkowego wynagrodzenia dla każdego z powodu Dnia Edukacji Narodowej. A szkoda.
Tym, co nie dostaną nic, niełatwo będzie przetrwać ten dzień. Pomógłby gest dyrektora szkoły, np. zaproszenie wszystkich pracowników na obiad. Tak jest od lat w moim liceum. Szef szykuje niespodziankę w postaci suto zastawionego stołu. Spodziewamy się niezłej wyżerki. Mam nadzieję, że podobne zwyczaje są w wielu szkołach.
Pomaga też gest koleżanek i kolegów, którzy otrzymali nagrody pieniężne. W ten sposób pokazaliby, że cenią współpracowników. Nienagrodzeni nie mają wybitnych sukcesów, ale na pewno wspierali pracę najlepszych. Gola wprawdzie nie strzelili, ale może zaliczyli asystę? Takich rzeczy raczej nie trzeba tłumaczyć, chociaż co roku trafia się jakiś osobnik, który uważa, że nagroda należała się tylko jemu, więc nie zamierza się nią dzielić. I co z takim egoistą zrobić?
Komentarze
@Gospodarz
W polskiej edukacji nagrody(również tytuły Nauczyciela Roku, Profesora Oświaty itd.) są z KLUCZA i generalnie wszystkim szkołom po równo. Związkom zawodowym ( w tym ZNP) to na rękę i lansują tezę, że jakość pracy nauczyciela jest NIEWYMIERNA, a jej EFEKTY są wynikiem przypadku i trafienia na lepszych uczniów oraz korepetycji…. 🙁 Nawet Królowa Maciusia I polskiej edukacji niejaka Nowacka miała (dobry!) pomysł nagrody „Pasjonaci” dla 300 nauczycieli w PL rocznie . I co z niego zostało ??? 😉
&belferxxx
Belferxxxie znowu Pan mnie rozśmiesza.
Ten Pana komentarz jest z grubsza zgodny z tym co pisał u OKE dyr. Walotek z LO w Sosnowcu.
Tylko, że Pan nie zgadzał się z Walotkiem, bo zgadzał z panem OKE.
@Róża
Warto czytać ze zrozumieniem + patrz wpis pod poprzednim postem Gospodarza … 😉
@belferxxx
Ze zrozumieniem przeczytałam jak dyr. Walotek ściął się z panem OKE. Pan był przeciw Walotkowi. Sprzeciw wyraził Pan tym co zwykle – ulubioną emotką tej mordki.
OKE używa dokładnie tych argumentów, które Pan powyżej przytoczył czyli z grubsza „praca nauczyciela jest niewymierna, jej efekty są wynikiem trafienia na lepszych uczniów”. Od siebie dorzuca, że jeszcze cudowności zapewnianych przez szkoły prywatne.
A dyr. Walotek to stara, solidna szkoła. Z którą się Pan nie zgodził.
@Róża
Czy ty jeszcze rozumiesz teksty dłuższe niż „tak, tak” lub „nie nie” ??? Świat jest bardziej skomplikowany – warto czytać uważnie i ze zrozumieniem … 😉 Njabardziej prawdziwe jest stwierdzenie „Tak, ale … „
7 października około godz. 11 Jakub Z. wszedł do jednego z dwóch budynków Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. W szkole uczy się 500 uczniów, a 19-latek chodził do klasy maturalnej. Gdy tylko pojawił się w placówce, niemal od razu przystąpił do ataku. Jednego z uczniów ranił na korytarzu. Ten wbiegł do najbliższej klasy, a nauczycielka zamknęła drzwi na klucz. Potem Jakub Z. próbował dostać się do innych klas, ale nauczyciele i uczniowie barykadowali drzwi. Wiadomo, że napastnikowi udało się wejść do trzech sal. Na terenie szkoły ranił nożem dwóch nauczycieli i pięciu uczniów, po czym uciekł
(…)
Przeszukania były prowadzone w związku z tym, że 19-letni napastnik w momencie ataku w szkole miał ze sobą nie tylko nóż, siekierę i maczetę, ale także plecak. Ten zostawił w sali informatycznej. Gdy zaczął wydobywać się z niego dym, nauczycielka chwyciła go i wyrzuciła przez okno. Według relacji prokuratora krajowego Dariusza Korneluka taka reakcja sprawiła, że ładunek nie wybuchł.
Plecak zabezpieczyli i przetransportowali do dalszych badań pirotechnicy z Radomia.
Jakub Ż. Nasz produkt. Żaden cudzoziemiec od Brauna. Nasza szkoła! Choć niekoniecznie masze narkotyki (prawdopodobnie).
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,33066374,atak-19-letniego-nozownika-w-ostrolece-co-wiemy.html
Tylko łatwiejszego dostępu do Broni nam brakuje i MAGA na całego!
W czwartek 8 października doszło do kolejnego ataku nożownika w szkole na Mazowszu. To podstawówka w miejscowości Leszczydół-Nowiny pod Wyszkowem. Ranne zostały dwie osoby. Trzecia poszkodowana, woźna, zmarła podczas reanimacji. (…)
Podczas konferencji prasowej o godz. 13 premier Donald Tusk potwierdził, że „nieletni zabójca” miał kask z kamerką. Dużo też uwagi poświęcił temu, że wydarzenie może mieć związek z różnorakimi challengami, w których uczestniczy młodzież. Przestrzegał przed naśladownictwem. Mówił też o wzmożonych kontrolach policji w każdej szkole.
Nauczyciele to niech się szykują na szkolenia z zapobiegania agresji.
Wszyscy jesteśmy jak kartki. Jeśli nikt nie zapisał nam normy społecznej, która mówi o akceptacji, tolerancji, empatii, skąd wówczas mamy ją wziąć? Jeśli od najmłodszych lat nasiąkamy hasłami: „Żydzi do gazu” czy „Ukraińcy, wy…ć Polski” to internalizujemy agresję i przemoc. A internet pełny jest tego typu treści. Dzieci mają do nich łatwy dostęp, zwłaszcza że często w domach nie mają żadnych zasad ekranowych. Mogą siedzieć w internecie godzinami. Gdy podczas spotkań w ministerstwach słyszę, że politycy zastanawiają się, od jakiego wieku szkodliwe treści powinny być dostępne dla użytkowników, nie wierzę własnym uszom.
Takie treści nie powinny istnieć w ogóle. Nie ma wieku, który czyni wszystkich ludzi odpornymi na psychomanipulację. Dorośli, którzy nie mają zaspokojonych potrzeb przynależności, uznania czy akceptacji, też łatwo ulegają wpływom, łatwo się radykalizują. Agresja staje się dla niektórych z nich sposobem na odzyskanie kontroli.
— Ale dzieci i młodzież bywają na manipulację bardziej podatne.
Często działają impulsywnie, nie potrafią w pełni przewidywać skutków swoich działań. Ryzyko rośnie, jeśli ktoś doświadcza upokorzenia, odrzucenia, przemocy, konfliktów rodzinnych, ma poczucie bezsilności, samotności albo niezaspokojenia swoich potrzeb na poziomie rodziny, bo jej członkowie, zamiast rozmawiać, siedzą z nosami w komórkach.
Do tego dochodzą niepowodzenia szkolne, problemy związane także z chaosem, w którym żyjemy, liczbą bodźców, które docierają do dzieci ze smartfonów. Naturalnie chłoną informacje bez dojrzałej umiejętności ich oceniania i segregowania. Jeżeli nastolatek nie ma dorosłego przewodnika, nie słyszy od rodziny, swojej grupy odniesienia, w co warto wierzyć, jakie poglądy wyznawać, bardzo łatwo skierować go w skrajny i radykalny nurt. Nastolatek ma bowiem silną potrzebę określenia się. Im częściej dany przekaz do niego dociera, tym bardziej wydaje mu się słuszny i prawdziwy.
Młody człowiek, który szuka w internecie odpowiedzi na to, dlaczego czuje się samotny, odrzucony, szybko znajdzie ją w ekstremistycznych grupach: to wina innych, dlatego należy odpowiedzieć przemocą na ich przemoc.
Co niepokojące, radykalne postawy wzmacnia także sztuczna inteligencja, której algorytmy skonstruowane są tak, by potwierdzać osąd użytkownika. Jeżeli nastolatek napisze do bota, że czuje się ignorowany przez kolegów z klasy i zapyta, kto jest temu winien, w odpowiedzi przeczyta, że winni są właśnie ci koledzy. Gdy zapyta, czy jego frustracja jest uzasadniona, dostanie odpowiedź, że tak. Im bardziej młody człowiek będzie otaczał się takimi treściami, tym bardziej jego poczucie krzywdy i przekonanie o słuszności odwetu będą wzmacniane. Dlatego przede wszystkim powinniśmy wyregulować to, co się dzieje w internecie i przestać tłumaczyć, że państwo nie ma wpływu na wielkie cyfrowe koncerny.
Pierwszy raz przyszło mi do głowy, że religia dla młodzieży ma sens. Ale chyba tylko dlatego ma sens, że pustkę po niej nie wszędzie dało się wypełnić czymś wartościowym.
Źródło cytatu: https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,33065237,dlaczego-nastolatki-biora-do-szkoly-noze-i-toporki-ekspetka.html
@PR
1. O ojcu Jakuba Z. musi Pan jeszcze przeczytać.
2. Młodzi ludzie mają silną potrzebę poczucia przynależności, jeśli nie dają im tego rówieśnicy w szkole to dawniej dawał to Kościół, również sekty, a teraz Internet. Sekty łapały odrzuconych, ofiary przemocy, teraz łapią ich „źli ludzie” w Internecie.
@belferxxx
A co tu rozumieć – jak ktoś napisze cokolwiek krytycznego o MEN/IBE/Dudku-Różyckim dostanie lajka.
Jak coś mocno wrednego, może być na maxa zmanipulowane dostanie serduszko. Jak ta sama osoba napisze na jakikolwiek temat żenujące głupoty, to nic nie dostanie, nawet krytycznego komentarza.
Jak ktoś się nie wpisze w krytykę tych, których obowiązkowo należy krytykować za wszystko, dostanie od Pana ulubioną emotkę mordki.
Zatem napiszę, że nadal podoba mi się ten dr. hab. M. – B. z matematyki, przeczuwam, że mógł się przyłożyć do uregulowań prac domowych.
Mordka, prawda?
@PR
W Polsce jest ze 30 tys. szkół, a w nich 4,5 MILIONA uczniów, a wśród nich TYSIĄCE świrów. To się statystyka nazywa czy jakoś tak … 😉 Teraz jest jakiś challenge dla takich świrów i tyle … 😉
„gdyby młody nożownik transmitował w sieci zbrodnie, zgodnie ze swoim zamiarem, to nie moglibyśmy nawet tej treści usunąć.” (Donald Tusk)
Można z młodzieżą porozmawiać o granicach wolności, w tym wolności słowa. A także o odpowiedzialności. Np. polityków za granice cudzej, czyli naszej wolności.
Zdaje się, że w ciągu miesiąca mamy 2 szkolne ataki dokonane i 2 udaremnione. Wśród zatrzymanych jest trzynastolatek.
Jak to skomentować?
https://pbs.twimg.com/media/HUItaFrWMAEzGKJ.jpg
@Róża
Pan M-B syn b. szefa świrów z ZHR co to topią na obozach harcerzy i pozwalają je zabijać huraganom w imię tradycji ??? 😉 No gratulacje – rozumienie RZECZYWISTOŚCI top level … 😉
@Róża
Nie wiem czy wiesz, ale poza emotkami na fb są jeszcze KOMENTARZE bo świat jest ZŁOŻONY , ale rozumiem, że ty to tylko język migowy … 😉
@belferxxx
Co do ZHR to przypominam, że nie jestem zwolennikiem autonomii w stosunku do dzieci bez odpowiedzialności w żadnym wydaniu.
Co do ojca pana M.- B. – gdybym własnego męża oceniała przez pryzmat jego ojca, to pewnie bym za mąż nie wyszła. Także argumenty uprzedzeń słabo do mnie trafiają.
Ale poza jakimiś uprzedzeniami to nie pamiętam co Pan ma do tego M. – B., poza tym, że jest niewątpliwie bystrzejszy, mocno bystrzejszy od przeróżnych Pana ulubieńców edukacyjnych.
@Róża
Głupia sprawa, ale go specjalnie na fb nie widzę, więc i tych jego wspaniałości, no ale patrząc na to co ci się zwykle podoba, musi być oderwanym od realiów utopistą … 😉 Z prawdziwej szkoły nie ma doświadczeń nawet uczniowskich bo chodził do Przymierza Rodzin … To, że tatuś tego pana był szefem świrów z ZHR jest istotne, bo, w przeciwieństwie do wielu innych karier, ZHR zajmuje się WYCHOWANIEM tak jak on je rozumie oczywiście. Wobec tego byłoby WYJĄTKOWĄ klęską życiową tatusia, że syna na swój obraz i podobieństwo NIE WYCHOWAŁ … 😉
@belferxxx
Belferxxxie ja naprawdę nie wyszłabym za ojca mojego męża, a mój mąż nie ożeniłby się z moją mamą.
Jeżeli z prawdziwej szkoły nie ma doświadczeń, bo był w niepublicznej i to ma go wykluczać – to co z Pana autorytetami – od lat siedzą w niepublicznych.
Tyle, że mniej bystrzy, co musi Pan przyznać.