Pensum nie do ruszenia
Barbara Nowacka zapewniła nauczycieli, że pensum jest nienaruszalne. Nadal będzie 18-godzinne. Ministra ucięła spekulacje, że rząd planuje coś w tej kwestii zmienić.
Przypomnę, że 18 godzin to nie jest czas pracy nauczycieli, tylko liczba lekcji do przeprowadzenia w tygodniu. Ile wynosi czas pracy, zależy od nauczanego przedmiotu, realizowanych w szkole zadań, potrzeb uczniów oraz dobrej woli pracownika. W sumie powinno to być 40 godzin.
Czas pracy nauczycieli to delikatna kwestia. Żaden rząd nie odważył się podnieść pensum, choć niektóre próbowały dorzucić nauczycielom godzinę lub dwie dodatkowych zajęć. Nie chodziło jednak o zwiększenie liczby lekcji przedmiotowych, lecz np. kół zainteresowań (pomysł Katarzyny Hall), konsultacji (pomysł Przemysława Czarnka). Kolejne rządy znosiły to, co wymyślili poprzednicy.
Sami nauczyciele nie są zgodni, czy niezróżnicowane pensum, czyli jednakowe dla każdego nauczyciela, jest sprawiedliwe. Gdyby rządzący budzili zaufanie, nauczyciele wykazywaliby się większą otwartością na negocjacje. Gdy takiego zaufania brak, lepiej niczego nie zmieniać, bo będzie tylko gorzej (więcej o stanowisku Nowackiej tutaj).