Niezłośliwy tekst o matematycznie niezłośliwym Bogu
Bóg jest wyrafinowany, ale nie złośliwy – brzmi jeden z najsłynniejszych cytatów z Einsteina. O co chodziło geniuszowi fizyki?
Jest to jeden z nielicznych cytatów potrafiących służyć fizykom za motto ich pracy, grawerowane na ścianach czy pomnikach.
Temat ten podejmuje profesor Michał Heller nie tylko w swej ostatniej książce „Siedem ważnych słów„, ale też w zbiorze „Spotkania z nauką. Jak być uczonym?” wydanym przez Copernicus Center Press, obejmującym znacznie starsze prace tego wybitnego dziewięćdziesięcioletniego myśliciela, fizyka i filozofa nauki, a także katolickiego księdza.
W przeciwieństwie do Hellera Einstein prawdopodobnie nie był teistą, nie wierzył w osobowego Boga. Prezentował raczej poglądy deistyczne, a mówiąc o myślach Boga miał we własnych myślach doskonałe i niezmienne prawa rządzące światem: prawa fizyki.
Zasady te, ku rozpaczy zainteresowanych niebędących zawodowymi ścisłowcami, opisuje się w języku bardzo skomplikowanej matematyki. Teoria względności to rachunek tensorowy, mechanika kwantowa operuje przestrzeniami Hilberta i grupami Liego (to pierwsze to jakby rozszerzenie wektorów w coś przypominającego macierze z całkowaniem, to ostatnie to połączenie grupy z rozmaitością, by to szczegółowo tutaj tłumaczyć, musiałbym być – w przeciwieństwie do Boga – bardzo złośliwy). W każdym razie nie jest to matematyka znana ze szkoły średniej, taka, którą można pojąć po kilku miesiącach nauki. O to właśnie chodzi w wyrafinowaniu Boga i, co za tym idzie, praw natury.
Co jednak najbardziej zaskakuje Hellera i czemu daje on wyraz również w innych swych książkach, to to, że prawa natury dają się w ogóle wyrazić matematycznie, a co więcej – dają się wyrazić matematyką w ogóle dla człowieka zrozumiałą (no dobrze – zrozumiałą dla nielicznych geniuszy takich jak Einstein czy sam Heller). Świat mógłby przecież dać się opisać wyłącznie matematyką zbyt trudną, by ktokolwiek z ludzi mógł ją pojąć.
Ksiądz profesor podaje następujące przykład. Załóżmy, że pewne prawo fizyki wyraża się funkcją rzeczywistą (by nie być złośliwym: chodzi o przyporządkowanie, które każdej liczbie rzeczywistej przypisuje jedną liczbę rzeczywistą). Otóż w zasadzie wszystkich takich funkcji nie jesteśmy w stanie nie tylko pojąć, ale nawet opisać słownie.
Dowód tej niemożliwości jest prosty, jeśli ktoś zna teorię mnogości (aczkolwiek to akurat dziedzina matematyki dość złośliwa). Możemy oczywiście napisać nieskończoną liczbę zdań, ale można uszeregować je w jednym ciągu, np. po długości i alfabetycznie. Skoro tak, to można je też ponumerować (pierwsze, drugie, trzecie i tak dalej, ad mortem defecatam, cytując złośliwie polityków). Oznacza to, że jest ich maksymalnie tyle, ile liczb naturalnych. Tym bardziej liczba zdań opisujących funkcje rzeczywiste nie może przewyższać liczności liczb naturalnych.
Tymczasem funkcji rzeczywistych jest znacznie więcej. Już nawet stałych funkcji rzeczywistych (przyporządkowujących każdemu argumentowi tą samą liczbę rzeczywistą) jest tyle, ile liczb rzeczywistych, czyli więcej niż liczb naturalnych.
Czemu liczb rzeczywistych jest więcej niż naturalnych? Dowodzi tego rozumowanie przekątniowe. Załóżmy na przekór, że jest ich tyle samo. Możemy wtedy sporządzić (przynajmniej w teorii) listę, na której znajdą się wszystkie liczby rzeczywiste. Stwórzmy teraz kolejną liczbę rzeczywistą, na pierwszym miejscu po przecinku umieszczając cyfrę o jeden większą od pierwszej cyfry po przecinku pierwszej liczby rzeczywistej z naszej listy, na drugim miejscu po przecinku liczbę o jeden większą od drugiej cyfry po przecinku drugiej liczby rzeczywistej i tak dalej do… hmm, w nieskończoność. Otrzymana liczba nie jest równa żadnej liczbie na liście, wobec czego wszystkie liczby rzeczywiste nie zmieszczą się na żadnej ponumerowanej liście – co było do udowodnienia.
Choć miałem nie być złośliwy, ten akurat przykład moim zdaniem nie do końca dobrze oddaje omawianą kwestię. Oto każdą liczbę rzeczywistą można przybliżyć z dowolną dokładnością liczbą wymierną. Po prostu chcąc zachować dokładność 10 do potęgi -n, bierzemy z niej n cyfr po przecinku, a resztę pomijamy. Niemniej jako tako obrazuje, o co chodzi.
Przybliżanie kojarzy się niemniej jeszcze z innym aspektem matematyczności świata, także opisywanym w książkach Hellera. Otóż bardziej skomplikowane teorie matematyczne opisujące świat da się przybliżyć mniej skomplikowanymi (te okropne tensory też).
Rachunek tensorowy pomińmy, miałem nie być złośliwy. Nadmienię tylko, że w przypadku niskich prędkości i mas teoria względności Einsteina przechodzi w teorię Newtona. W przypadku Układu Słonecznego poprawki są naprawdę niewielkie, aczkolwiek dokładne obserwacje pozwalają ujawnić różnicę na korzyść teorii Einsteina choćby w przesuwaniu się peryhelium Merkurego czy orbicie Neptuna.
W newtonowskiej teorii grawitacji każde dwa ciała obdarzone masą przyciągają się z siłą odwrotnie proporcjonalną do kwadratu odległości między nim. Dzisiaj zapisujemy to wzorem F = GmM/R2, Newton posługiwał się raczej opisem słownym (jak w wyżej podanym przykładzie Hellera).
W sumie w rachunku wektorowym moglibyśmy napisać F = GmM / R3 * R, ale mieliśmy upraszczać. Zwróćmy uwagę, że udało się wyprowadzić tą zależność także dlatego, że występuje w niej dość prosta potęga odległości 2, a nie na przykład 57, π czy -17.
Zauważmy teraz, że blisko Ziemi odległość od jej środka jest w miarę stała i równa jej promieniowi. Możemy w związku z tym uznać go za stałą i wprowadzić kolejną stała g = GM/R2, otrzymując wzór na siłę ciążenia F = mg. Jest on na tyle prosty, że uczymy go dzieci pod koniec podstawówki.
Podobnie praca w polu grawitacyjnym wyraża się ogólnie całką z siły po drodze. Po scałkowaniu wychodzi nam wyrażenie W = -GmM/R + stała, które dla miejsca końcowego (R – wysokość h) i początkowego (R) trzeba od siebie odjąć. Po podstawieniu g jak poprzednio wychodzi W = mgR2 razy różnica odwrotności R i R+h, która po przeliczeniu przechodzi w h / R(R-h). W naszym codziennyn życiu zmiany wysokości h są niewielkie w porównaniu z promieniem ZIemi, więc przybliżamy R-h do R, uzyskując –h/R2. Podstawiamy to do poprzedniego wzoru, otrzymując znany ze szkoły podstawowej wzór W = -mgh.
Dzięki temu przechodząc od łatwej do coraz trudniejszej matematyki jesteśmy w stanie (poprawka: niektórzy ludzie są w stanie) pojąć dzisiejszą fizykę, co więcej, wykorzystują ją do budowy telefonów komputerów, statków kosmicznych i skanerów rezonansu jądrowego. Wynalazki te i teorie, na których bazują, zawdzięczamy właśnie temu, że zjawiska fizyczne można przybliżać coraz łatwiejszą matematyką. Zaczynamy od matematyki szkolnej i idziemy powoli coraz wyżej. Nie musimy zaczynać od tensorów i grup Liego bądź czegoś jeszcze okropniejszego. To byłaby właśnie złośliwość Boga – stworzyć świat, którego nie da się opisać matematyką poznawalną przez człowieka.
Ponieważ jednak dwie główne teorie dzisiejszej fizyki, mechanika kwantowa i teoria względności, są ze sobą niezgodne, żadna z nich nie może być ostateczną teorią tłumaczącą świat. Wydaje się, że obie są przybliżeniami jakichś jeszcze znacznie bardziej skomplikowanej teorii. Pomimo dwóch rewolucji superstrunowych, M-teorii, geometrii konforemnych i rozmaitych innych pomysłów o równie dziwacznych nazwach tej bardziej fundamentalnej teorii jeszcze nie znamy. Fizycy jednak od dekad wierzą, że istnieje.
Czy naprawdę istnieje i czy wyraża się matematyką, którą będziemy w stanie zrozumieć? Pozostaje tylko wierzyć, że tak – ponieważ Bóg jest wyrafinowany, ale nie złośliwy.
Marcin Nowak
Komentarze
Nie jestem w stanie zrozumieć, ale z pokorą przyjmuję to do wiadomości.
Jeżeli można, to z całym szacunkiem w zdaniu:
…Jest to jeden z nielicznych cytatów potrafiących służyć fizyką za motto ich pracy … należałoby napisać „fizykom” 🙂
Jagoda,
To juz tu ta plaga doszla?!
Zenada!
W publicznych wypowiedziach aktorow, dziennikarzy etc. to juz prawie codziennosc.
O pisanych komentarzach na forach lepiej zamilczec.
P.S.
Polszczyzna na tym blogu to raczej bardzo wysoki poziom….zeby nie bylo.
Niż znad morza Śródziemnego kolejny raz zawitał w Polsce. Woda w tym morzu ma kilka stopni więcej co napędza nieszczęście.
W telewizji pokazano rolnika nad zniszczoną przez wiatr stodołą. Biedny chłop nad stertą desek wzbudzał litość.
Na śniadaniu u Rymanowskiego zebrali się dzisiaj politycy i mówią o ustawie „Lex szarlatan” przesłanej przez prezydenta do TK.
Troska polityków o zdrowie obywateli jest stale na tapecie, a system nie jest sprawny i zdarzają się kłopoty jak trudno znaleźć lekarza. Osobiście uważam, że lekarza przepisującego receptę łatwiej znaleźć niż uzdrowiciela co będzie wiedział jak pomóc choremu.
Marszałek Marek Sawicki przytoczył prawdziwą opowieść ze swego życia. Polityk ten w młodości miał arytmię serca z której nie mogli wyleczyć go lekarze. Pomogły zabiegi medycyny niekonwencjonalnej, a ścislej mówiąc uzdrowiciel ze Lwowa pobierający tajemne nauki od znawców z dalekiego wschodu.
Pomogła akupunktura i arytmia marszałka szczęśliwie go opuściła o czym sam jest przekonany.
Wniosek jest jeden, lekarzy jest dużo, a uzdrowicieli jak na lekarstwo. Warto zatem powrócić do Lwowa, gdzie rodziły się medyczne talenty, ale to nie jest temat na najbliższą przyszłość i trzeba zaczekać, podobnie jak na uzdrowicieli w służbie zdrowia.
PS. Dawniej mówiono „Jak trwoga, to do Boga”.
To powiedzenie warto kultywować skoro Bóg ma nas w opiece i może skutecznie pomagać w wielu beznadziejnych wydaje się przypadkach
@Jagoda, act
Poprawione. Efekt dyktowania tekstu maszynie.
„Co jednak najbardziej zaskakuje Hallera i czemu daje on wyraz również w innych swych książkach, to to, że prawa natury dają się w ogóle wyrazić matematycznie, a co więcej – dają się wyrazić matematyką w ogóle dla człowieka zrozumiałą ”
…………..
Podobne pytanie ;
– dlaczego matematyka kto’ra, wymyślili ludzie „zgadza sie” z tym co działo , i dzieje sie ( widzimy teraz !) w kosmosie na długo przed „Tym ” ?
– zadałem kiedyś przyjacielowi , prof . mat .
Popatrzył na mnie przez dłuższą chwile uważnie jakby , ale „zmienił temat „
@Blog szalonych naukowcow,
dzieki za rychla reakcje.
Mozecie miec przynajmniej pp. Redaktorzy satysfakcje, ze Wasze felietony sa czytane i to bardzo uwaznie.
P.S
Podobno slawetny raport pani Mroz-Gorgon lezal gotowy do publikacji, podpisany przez B. M. G. i niekorygowany od 2025 roku do ‚wczoraj’.
olborski
Zdumiewające jest też, że np. okulary wynalezione przez człowieka tak dobrze pasują na jego nos i uszy. Jak ta bozia o wszystkim pomyślała 😎
Heller, nie Haller, gdyby kto pytal.
Ósmego dnia Bóg matematykę stworzył,
A człowiek nią byty nieziemskie mnożył,
Przewidując nieprzewidywalne,
Wykonując niewykonalne,
Karał Boga, niszcząc dzieło stworzenia
Za nikczemność swego istnienia.
„Dzięki temu przechodząc od łatwej do coraz trudniejszej matematyki jesteśmy w stanie (poprawka: niektórzy ludzie w stanie)pojąć ”
……………..
Zeby nie bylo , ze jestem czepialski ale ośmielę sie przypuścić ( jestem w stanie domniemywac’ czegoś ) , .. chodzi o stan na cos’ wskazujący . (?)
W tej matematycznej logice jest pewien wyja,tek kto’ry można by nazwać ” Palcem Bożym ” tzw „matematyka ( tnp geometria )saharyjska ” w kto’rej po’lksie,zycowi saharyjskiemu ..
najwyraźniej czegoś’ brakuje .
https://www.msn.com/en-ca/money/general/they-tried-to-fight-the-sahara-with-millions-of-bees-extreme-heat-melted-the-hives-the-fix-was-a-simple-shape-carved-by-hand/ar-AA2aJuT1
” Einstein prawdopodobnie nie był teistą, nie wierzył w osobowego Boga. Prezentował raczej poglądy deistyczne, a mówiąc o myślach Boga miał we własnych myślach doskonałe i niezmienne prawa rządzące światem: prawa fizyki”
Prosimy nie mylic deizmu z panteizmem, czyli ‚wiare’ w’Boga’ Spinozy, o ktorym Einstein tyle razy…
Swoja droga jesli Bog to Kosmos z jego prawami, to co robi tu ‚Bog’?
A juz zdanie ‚prawdopodobnie nie byl teista’, to zwykle naduzycie…bo moze jednak byl?!
Slychac zewszad te blagania, przekonywania, klamania: sam Einstein wierzyl w Boga!!!
Na koniec male cwiczenie: omowic roznice miedzy:
teizmem,
panteizmem,
panenteizmem,
deizmem
a
pandeizmem….na poczatek.
…
Dzis w niedziele jest w Ukrainie Dzien Flagi a jutro Dzien Niepodleglosci. Z tej okazji w Kijowie bedzie dwudniowe posiedzenie krajow nordyckich i krajow baltyckich z Ukraina. Znaczy formatu NB8 i Ukrainy. Z pewnoscia sprawa wyborow bedzie dysskutowana i dalsza pomoc Skandynawii Ukrainie.
Mysle ze rzad ukrainski i tak Zelenskyj jak Fedorow maja wspolczesnych Skandynawow (przykladowo) do rozmow, zamiast Churchilla dzis. Z onym Churchilem, moglaby byc rozmowa Zelenskj/ Fedorow jak „chlopa z obrazem” 😎
Pzdr Seleuk
…
To byla pilnie strzezona tajemnica, ten zasieg…
https://www.armyrecognition.com/news/aerospace-news/2026/swedish-gripen-launches-taurus-kepd-350-for-first-time-marking-a-major-shift-in-swedens-deep-strike-posture
https://www.hartpunkt.de/schwedische-streitkraefte-verschiessen-erstmals-abstandswaffe-taurus-von-der-gripen-c/
Mysle z pierwszymi JAS Gripen nie tylko Meteor ale i Taurus zawedruje do Ukrainy 🙂
pzdr Seleukos
Dziekuje za ciekawy i trudny do zrozumienia tekst. Niezrozumiala dla mnie jest matematyka. Zrozumialy dla mnie jest fakt geomertycznego idalizmu nie posiadajacy odzwierciedlenia w otaczajacej nas rzeczywistosci. Czy matematyka zostala stworzona przez czlowieka jako metoda poznawania swiata a moze to smostny byt jest pytaniem na ktore nie moge odpowiedziec. W tych rozwazaniach brakuje pytania o swiadomosc. Czym ona jest. I czy jest motorem ewolucji tego co nazywamy zyciem. Oraz jakie jest jej powiazanie z grawitacja.
@mfizyk & markot
Dr Fauci ciag dalszy
Definitywna odpowiedzia na temat inerwencji medycznej jest double-blind prospective study. W przypadku poronien po szczepieniu na Covid 19 takie badanie uznane za gold standard w medycynie nie jest mozliwe. Dlatego jakiekolwiek interpretacje przez jedna czy druga strone sporu sa pozbawine pewnosci ktora daje double-blind prospective study. Nikt nie zna i nie jest w stanie poznac prawdy.
Osobnym problemem jest amoralna postawa Dr Fauci w sprawie pandemi Covid 19.
@olborski
Bo to pytanie bardziej filozoficzne, niż matematyczne
@ act
Mamy.
@Slawomirski
Nie pleć bez sensu. Wystarczy porównać statystycznie dane sprzed pandemii, w trakcie pandemii i po, kiedy wiadomo ile było poronień, ile szczepień i które ciężarne były zaszczepione oraz które nie były zaszczepione i zachorowały lub nie – na Covid.
Ponieważ nie stwierdzono, aby wśród zaszczepionych liczba poronień odbiegała od średniej statystycznej, dywagowanie i przytaczanie telefonicznych wypowiedzi (do kogo?) że kto wie, kto wie… jest tylko szukaniem pretekstu, żeby zaszczuwać człowieka.
Dlaczego akurat poronienia wybrano jako temat, a nie na przykład wady rozwojowe u narodzonych po tej szczepionce?
Bo jeśli odpowiedzialnością za poronienie obarczyć szczepionkę, to będzie prawie jak aborcja?
@olborski
23 sierpnia 2026
13:10
Podobne pytanie ;
– dlaczego matematyka kto’ra, wymyślili ludzie „zgadza sie”
Odpowiedzia moze byc (ale nie musi), ze ludzie nie wymyslaja matematyki, tylko ja odkrywaja (jak np. elektromagnetyzm).
@ marmot
To tez problem poruszany od Platona
act
23 sierpnia 2026 9:47
Być może ta „polszczyzna” z „włoszczyzny” się wywodzi? Tak czy owak, nawet tego kalibru jej znawca co markot nie chwyta co to takiego „miękkiszon” i nie kojarzy o co miękkiego tu chodzi, chyba że rezydujący w każdym keyboard chochlik (chochclick?)
„szmak” w „szon” mu zamienił.
@Slawomirski
23 sierpnia 2026
18:03
Nikt nie zna i nie jest w stanie poznac prawdy.
To przestan przynajmniej rozprzestrzeniac klamstwa.
@seleuk|os|
23 sierpnia 2026
17:28
Zełenski poinformował, że porozumiał się z kanclerzem Republiki Federalnej Niemiec Friedrichem Merzem w sprawie dostarczenia 600 pocisków PAC-2 w latach 2027–2028.
…
Po pierwsze, oczekujemy na nowe radary dla obrony powietrznej od strony francuskiej; otrzymamy je już jesienią. Po drugie, oczekujemy na jeszcze jeden system, który powinien nadejść również jesienią oraz na dodatkowy system – wszystko zależy od produkcji” – podkreślił ukraiński prezydent.
https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art45040201-niemcy-dostarcza-ukrainie-600-pociskow-do-patriotow-zelenski-ujawnia-szczegoly-porozumienia
Oby Ukraina wytrzymala jak najdluzej! I oby putler zdechl jak najszybciej.
@Calvin
Ta polszczyzna wywodzi się z francuszczyzny, mianowicie ta końcówka -iszon.
Korniszon, małpiszon, ku.wiszon, miękiszon…
Miękiszon ma kilka znaczeń, a szczególną popularność zapewnił temu terminowi niejaki Ziobro, który powiedział:
Miękiszon to ten, który poddaje się wtedy, kiedy można walczyć
A potem sam uciekł z podwiniętym ogonem.
Miękiszon czyli tchórz, mięczak, fujara, niedojda, cykor, miękka faja…
Termin używany również jako sugestia/podejrzenie problemów z potencją i tu również jedno k jest wystarczające.
Notabene, sflaczały kiszony ogórek też nazywany bywa miękiszonem.
Korniszony nie flaczeją, ale są malutkie 🙄
@act
23 sierpnia 2026
Różne rzeczy ludzie piszą w Internecie. Zwłaszcza stron nieobiektywnych nie traktowałbym jako wiarygodne źródło
Myślę, iż jeśli się nie mylę, Pan Bóg Sapiącego na podobieństwo swoje tworząc wyobraźnią go obdarzył. Znaczy nie tyle Sapiącego stworzył co Sobiewyobrażajacego, poczem ewolucję ze smyczy spuścił. Ewolucja Sobiewobrażajacego dopadła i statystyką go potraktowała, jak wszystko inne co dopadła zresztą, i tak Sobiewyobrażajacy w Sapiącego z wyobraźnią według Gaussa rozkładu się przetworzył. Znaczy jedynie ci nieliczni, których Ewolucja na margines rozkładu wypchnęła, są w stanie bardziej zaawansowane pojęcia sobie przyswajać. Pan dostyrzegł iż źle sie dzieje, chaos co nad wodami sie unosił w wiarę przetworzył i rzekł nie wam pojmować wierzyć macie. Szatan się w to wmieszał i drzewem poznania bruździ jabłkami chwały wiekopomnej kusząc. A wynik historii całej?Kolejny kataklizm w Demokracji co trzy kwartały.
Że od rzeczy? Niewątpliwie. Już jako nastolatek zdawałem sobie sprawę z tego, iż skoro los mnie geniusza wyobraźnią nie obdarzył bez przybliżeń kompletna klapa.
Od tej pory wszystko od ZERA do NIESKOŃCZONOŚCI w przybliżeniu, czy w co wierzę, czy nie wierzę że istnieje, bez różnicy. Zaczem, hark!, zaprawdę powiadam Wam pogódźcie się i wy z własnej wyobrażni ograniczeniami. Nie ma co próbować zrozumieć, czego sobie człek wyobrazić kto nie potrafi.
markot
23 sierpnia 2026 19:00
Ja naprawdę sobie cenię to, że usiłujesz mnie dokształcić. Zanim mnie do kategorii „hopeless” zaliczysz, powiem Ci jak to w DK było. Otóż w języku duńskim są słowa takie jak „fordele” czyli „zalety”, „ulemper” czyli „wady” i „bagdele” czyli „zady”. W dyskusjach zalet i wad kolejnych konstrukcji bez przerwy to „fordele” i „ulemper” wałkowano. Postanowiłem wiec inteligiencję moich DK współpracownieków przetestować na zasadzie transformacji „wady i zalety” w „zady i walety” i począłem „fordele og bagdele” używać. Coś tak ze dwa kwartały mnie poprawiali, że to nie tak, zanim wreszcie pojęli.
” Świat mógłby przecież dać się opisać wyłącznie matematyką zbyt trudną, by ktokolwiek z ludzi mógł ją pojąć.”
Nie. Gdyby tak było nie mogłoby powstać coś co nazywamy „matematyką”.
Może matematykom wychodzi z ich obliczeń, że Bóg nie jest złośliwy.
Może.
Jeżeli jednak rozmawiamy o Bogu/bogu judeochrześcijańskim to czy nie był złośliwy wobec Kaina, Hioba?
Czy nie był złośliwy, przemocowy w Edenie żądając autorytarnie bezwzględnego posłuszeństwa?
Nie mówiąc już o tragediach czasów najnowszych.
Wyrafinowane piękno świata nie podlega dyskusji.
Ale czy wyrafinowanie wyklucza złośliwość?
@Piotr II
Chyba ze przyjmiemy stanowisko platonskie
Skoro tu troche o ‚platonizm a matematyka’.
Max Tegmark, charyzmatyczny gosc, ktorego lubie sluchac na Youtube.
Tu posluzylem sie, z lenistwa, AI:
„Max Tegmark jest uważany za skrajnego platonika matematycznego, choć jego własna koncepcja idzie nawet o krok dalej niż tradycyjny platonizm.
Sam Tegmark w swojej flagowej Hipotezie Wszechświata Matematycznego (MUH) (opisywanej m.in. w książce „Nasze matematyczne wszechświaty”) odwołuje się do platonizmu jako jednego z fundamentów swojego myślenia.
Oto jak jego poglądy wpisują się w tę filozofię:
1. Podobieństwo do klasycznego platonizmu
Obiektywne istnienie matematyki: Podobnie jak Platon wierzył w niezależny od ludzkiego umysłu świat idealnych form, tak Tegmark uważa, że struktury matematyczne istnieją obiektywnie. Nie są one ludzkim wynalazkiem, lecz są przez nas odkrywane, a nie stwarzane.
Matematyczna esencja rzeczywistości: Tradycyjny platonizm matematyczny zakłada, że obiekty matematyczne (jak liczby czy zbiory) istnieją w niefizycznej, abstrakcyjnej domenie.
2. Gdzie Tegmark przekracza tradycyjny platonizm?
Tegmark radykalizuje tę ideę, przez co jego stanowisko bywa częściej nazywane pitagoreizmem lub radykalnym realizmem strukturalnym:
Zrównanie fizyczności z matematyką: Klasyczny platonik uważa, że świat fizyczny i świat matematyczny to dwie różne sfery (świat materialny jedynie „odzwierciedla” matematyczne ideały). Tegmark twierdzi natomiast, że istnienie matematyczne jest tożsame z istnieniem fizycznym. Wszechświat nie jest tylko opisywany przez matematykę – on dosłownie jest strukturą matematyczną.
Wieloświat Poziomu IV: W klasycznym platonizmie formy po prostu trwają w abstrakcji. U Tegmarka każda spójna logicznie struktura matematyczna istnieje jako fizyczny wszechświat w ramach tzw. Wieloświata Poziomu IV.
Podsumowując: Tegmark to platonik ekstremalny. O ile zwykły platonik powie, że matematyka ukrywa się za fizyczną rzeczywistością, o tyle Tegmark twierdzi, że fizyczna rzeczywistość w ogóle nie istnieje – materia to tylko iluzja, a pod spodem są wyłącznie czyste, matematyczne relacje.”
Dodam od siebie, ze ciekawa jest konsekwencja myslenia Tegmarka o mozliwosci „istnienia” (sic) nicosci.
Wg niego absolutna nicosc nie jest mozliwa, bo nawet jesli obdarloby sie rzeczywistosc ze wszystkich jej atrybutow (razem z przestrzenia i czasem…i ‚wszystkim’) pozostaje matematyka z jej prawami jako ostateczny fundament.
Go figure.
P.S.
https://youtu.be/FIsD70ZLUbo?si=zKAtWlsxewTgIiux
Calvin
Twoje zady i walety ani mnie grzębią ani zieją. W „miękkiszonie” nie ma po prostu nic zabawnego ani oryginalnego.
W jednej z gazet spotykam w komentarzach co chwilę powtarzany termin „oranżgutan” pod adresem wiadomego „władcy świata”. I też się zastanawiam, czy autor usiłuje być zabawny, czy walczy o to, żeby nie minąć niezauważony.
Usilne powtarzanie jakiegoś grepsu staje się z czasem tylko nudne i irytujące.
Coś jak „a nóż widelec” w miejsce „a nuż” 🙄
Err. re 7:28
…odarloby sie…
@Calvin
Czy słowo „miękkiszon” wymawiasz w jakiś szczególny sposób np. mięk-kiszon?
W mojej rodzinie przyjął się od jednej polskiej krewnej sposób wymawiania czasem słowa pizza jako pic-ca z naciskiem na rozdzielenie obu środkowych spółgłosek.
Rodzaj trybutu na jej cześć 😉
markot
24 sierpnia 2026 7:40
No cóż, de gustibus non est disputandum, czyli jak mawiał mój, nieżyjący już dziś, polski przyjaciel: „Jedni lubią blondynki, a inni jak im się nogi pocą”. Osobiście na purystę językowego się nie nadaję, a „soft” to dla mnie „miękki” a nie „mięki”.
Przepychanki polityczne
Powołanie i dymisja ministry do spraw marki i promocji Polski były dzisiaj tematem rozmowy w Radiu Wrocław, a gościem był szef dolnośląskich struktur PO Michał Jaros poseł, sekretarz stanu w ministerstwie rozwoju i technologii.
Afera z Karkonoską Agencją Rozwoju Regionalnego związana z nieprawidłowym wykorzystaniem środków finansowych na usuwanie skutków powodzi była powodem dalszych dociekań dziennikarza.
Minister w ogniu pytań czuł się niezręcznie, ale dzielnie stawiał opór i wskazywał na działania rządu idące w przeciwnym kierunku, czyli do przodu.
Czy korzystanie z informacji dostępnych w Internecie w pracy zawodowej polityka należy ocenić negatywnie i być powodem dymisji? Jestem przeciwnego zdania, chociaż zgadzam się z twierdzeniem, że należy pisać z sensem i czytać samemu to co się napisało. Warto przypomnieć, że Ministerstwo Rozwoju i Technologii „odpowiada za rozwój gospodarki Polski, wspieranie biznesu, innowacje, budownictwo oraz mieszkalnictwo, tworzy przepisy…, nadzoruje planowanie przestrzenne”, itd…itp
Tu krótko kilka uwag. Przygotowując się do mistrzostw Europy w piłce nożnej 2012 budowano autostrady i drogi ekspresowe, m.in. A-2 między Łodzią a Warszawą. To bardzo obciążona ruchem pojazdów droga. Prawie codzienne miejsce kolizji i wypadków. Można było od razu wybudować trzy pasy ruchu, a nawet cztery na każdej jezdni, ale zrobiono po dwa pasy z rezerwą na trzeci. Od kilku lat przymierzają się do budowy trzeciego pasa ruchu co spowoduje armagedon w czasie budowy. Do tego potrzebne są pieniądze. Przed 2012 rokiem budżet nie był jeszcze tak obciążony jak obecnie. Jest problem, a czas płynie.
Takich zadań przybywa. Północna obwodnica Krakowa czeka na zakończenie prac przy budowie ważnego drogowego węzła. Ma być jesienią. To nie załatwia wszystkiego bo są zwężenia na dojazdówkach. Do tego rząd obiecuje metro. Metro w Krakowie i innych polskich miastach. Już powstają plany budowy
@Szanowni Gracze w klasy,
tego Churchilla (Winston mu zreszta bylo) to ja wzmiankowalem tylko przypadkowo. On moze z kumplem Roosevelt nie byc wzorem do nasladowania dla politykow ukrainskich. Ukraincy maja swoj panteon. Panowie obaj wzmiankowani, w scisle demokratycznym duchu, scisle zaznaczam, zarzadzili Operacje Przeciagania pod Stepka (w language to Operation Keelhaul). Przeciagani byli kozacy donscy, kozacy kubanscy i terek kozacy z rodzinami swoimi. Wielu z nich nigdy Zwiazku Radzieckiego nie widzialo, ale na przeciaganie byli podatni. Niewielu rowniez przezylo to demokratyczne przeciaganie, a zgromadzono ich w obozach w Austrii i Italii, pod pozorem „nowych miejsc zamieszkania na Zachodzie”. Wszystko demokratycznie…
https://en.wikipedia.org/wiki/Operation_Keelhaul
To moze byc tak, ze ten Zelensky slyszal cos o przeciaganiu i rzeczonych autorow, Winstona i Franklina, za doskonalych demokratow nie uwaza. Aby za wzor ich brac w wyborach, moze nie uwazac slusznie. Z tymi historycznymi odnosnikami to trzeba ostroznie…
Pzdr Seleukos
…
https://en.wikipedia.org/wiki/Repatriation_of_Cossacks_after_World_War_II
@Calvin
Widzę, że skorzystałeś z okazji do zamieszczenia złośliwej (i zetlałej ze starości) anegdotki, ale jak wymawiasz „miękkiszon”, aby było wiadomo, że nie mówisz „miękiszon”, pewnie się nie dowiem.
Nie wiem, w jakim celu angażujesz tu „soft”, bo miękiszon to przecież nie jakiś softie tylko wimp albo wuss, ale tego też pewnie się nie dowiem. Nie szkodzi.
A w sprawie tej sowy, to sprawdź, czy to nie pójdźka (little owl) albo puszczyk (tawny owl). Tych dwóch przesądni boją się chyba najbardziej.
W mojej okolicy puszczyk woła co wieczora, często pohukuje też puchacz i wszyscy się cieszą, bo to znaczy, że te ptaki znajdują tu pożywienie (może myszy w ogrodach?) i nie muszą z głodu emigrować bógwiedokąd 🙄
Bóg złośliwy czy niezłośliwy w ujęciu nauk przyrodniczych jest zupełnie zbyteczny.
Prawa matematyczne postrzegane są jako korzystne z ewolucyjnego punktu widzenia rozpoznawanie wzorców oraz fizyczne konieczności, bez potrzeby istnienia świadomej istoty stwórczej.
Dyskusja, czy matematyka została wynaleziona czy odkryta, pewnie nie zakończy się szybko i ksiądz Heller może sobie wymyślać takie fajne frazy w stylu
„Pan Bóg nie zna matematyki, bo Pan Bóg jest matematyką.”
Zaczyna się „To of the Top Sopot Festival”.
Cztery wieczory muzyki.
Na scenie syn i brat Stanisława Soyki, któremu będzie poświęcony rozpoczynający festiwal koncert.
Prowadzą Marcin Prokop i Dorota Wellman
markot
24 sierpnia 2026
19:42
” Prawa matematyczne postrzegane są jako korzystne z ewolucyjnego punktu widzenia rozpoznawanie wzorców oraz fizyczne konieczności, bez potrzeby istnienia świadomej istoty stwórczej.”
Fundamentem jest czy uznajemy istnienie „obiektywnej rzeczywistości” czy też nie.
markot,
„Pan Bóg nie zna matematyki, bo Pan Bóg jest matematyką.”
Bez okraszania swoich osiagniec naukowych takimi tautologicznymi bzdurami, nie mialby szans na Nagrode Templetona. 🙄
Jagoda
„Czy nie był złośliwy, (…) w Edenie żądając autorytarnie bezwzględnego posłuszeństwa?”
Jeżeli ojciec rodziny zamieszkującej w domu z pięknym ogrodem, wypełnionym drzewami owocowymi, zabrania swojemu dziecku spożywania owoców z jedynego drzewa rosnącego w ogrodzie sąsiada, i logicznie to uzasadnia, to jest złośliwy?
markot
24 sierpnia 2026 15:17
Nie chwytam o jakiej to anegdotce mowa. „Soft” znaczy, iż coś/ktoś „is giving away under pressure”. „Miękki” wymawiam mięk-ki, zaczem mięk-ki-szon. Sowa? Głębokie rytmiczne „hoots”. Zapewne Great Horned Owl. Muszę tą kwestię przedyskutować z racoon, który mnie teraz odwiedza.
Dr Fauci i przycaciele ciag dalszy
„Core Context of the QuoteThe Full Thought: In the exact entry, Fauci noted that early epidemiological data showed the first infection occurred in December 2019 without a direct link to the market. He wrote: „Now we know the market was not the source, it was the amplifier. Having said that, somewhere the virus jumped from animals to humans.”
act
23 sierpnia 2026
15:01
To „prawdopodobnie” też zwróciło moją uwagę.
Prawdopodobnie nie ma życia poza Ziemią.
A może jest. Też prawdopodobnie.
Matematykę stworzyli ci, którzy się nią zajmowali, głównie ponieważ zawsze im za mało było. Jedan owca czy dromader nie wystarczało. Każdy wiecej chciał. Trzeba było liczyć żeby wiedzieć kto ma więcej, komu przybywa, a komu ubywa. Zatem, niezbitym dowodem tego, iż Pan Bóg nie jest złośliwy jest to, że Sapiącego w 10 palcy wyposażył a nie 11 czy 7. 10 palcy to obiektywna rzeczywistość. 11 to by była obiektywna zmora.
Ludzki umysl mechanizmy dzialania i teorie z tym zwiazane
https://www.youtube.com/watch?v=fH6VoRG6MNo&t=5572s
Jedzie drogą dziesięć walcy
W każdym walcu dziesięć malcy
Ile malcy na sto walcy?
Do liczenia użyj palcy 😎
Lud Piraha w Amazonii z liczb zna podobno tylko jeden, dwa i wiele, a wedle innej opinii tylko „mniej” i „więcej”.
Rozmowa dnia w Polskim Radiu Wrocław
Na Dolnym Śląsku jest 169 gmin. 29 z nich spełniło ustawowy obowiązek sporządzenia i uchwalenia planów ogólnych zagospodarowania przestrzennego.
Termin ten upływa w dniu 31 sierpnia br.
Jest jeszcze czas
Nim wymyślił liczydło
Stosował palcydło
Z wyłączeniem dzielenia
Podczas jedzenia
Czym ubaw bez tańcy
Modły bez różańcy
Ustawka bez sińcy
Dziki bez odyńcy
Kamienie bez szańcy
Złe psy bez kagańcy
Niebo bez szybowcy
Tym juhas bez owcy
markot
25 sierpnia 2026
8:30
„Jedzie drogą dziesięć walcy ”
……….
Swoja, droga, .. ciekawe jak wyglądała by matematyka gdyby PB był bardziej złośliwy albo miał bardziej wyrafinowane , bardzo hermetyczne ph i malcy od urodzenia mieli by prawa rękę z sześcioma . ( spoko to przyszło mi do głowy po przeczytaniu „twojego” )
Ps.
Z palcami mogłoby byc’ rożnie gdyby np. liczyć cudze klepki blogowe .
Jeść palcyma
AI:
Jedzenie palcyma (czyli rękami) to tradycyjny sposób spożywania posiłków w wielu kulturach świata, takich jak Indie czy Etiopia, a także w odniesieniu do wybranych dań w etykiecie europejskiej
😯
Takiej fałszywej analogii do rękoma, oczyma, przestarzałego uszyma i dawnego plecyma spotykałem dawniej u ludzi, teraz bez mrugnięcia okiem akceptuje AI, i być może też Calvin? Bo jak się ma palcy, to się nimi ji 😎
Sorry
Przypadki takiej fałszywej analogii…
(……. ……. .. ) zaplanowane panele dyskusyjne będą dotyczyły tego „komu potrzebna jest Polska” i „kto jest potrzebny Polsce”. – To jest też pewien owoc czy plon tych dyskusji intelektualnych, w których uczestniczymy – mówił. ”
……………..
Pewien owoc czy plon .. „blogowy” a wystarczyłoby przeczytać bez liczenia cudzych klepek i wsiadania na konia , hasło ..
-„Bo’g , Honor , Ojczyzna ” Trzy słowa , od lewej do prawej i od prawej do lewej .
(Sorry , wyja,tkowo mnie poniosło , już nie będę – wylo….- sie)
Wczoraj w telewizji rozmawiano o uchodźcach, migrantach i Ukraińcach w Polsce, których liczbę szacuje się na kilka milionów, a zatem jest to problem poważny i bez ingerencji boskiej się nie obędzie.
Tymczasem nasze służby migracyjne są najniżej opłacaną kategorią urzędników państwowych oświadczyła gość audycji u redaktora Szubartowicza, chociaż konkretna wysokość płacy za trrud zrozumienia i porozumienia z obcokrajowcami nie padła. Dowiedziałem się natomiast, że załatwienie pobytu w Polsce trwa czasem kilka lat, a obozów internowania obcokrajowców jest jedenaście i to wystarcza (?).
Prokuratura siedzi od dawna nad sprawą przydzielania wiz obcokrajowcom, a główny podejrzany podobno zmienił zawód i zajmuje się promocją makaronów i innej smacznej żywności.
Obcokrajowców spotykam wszędzie i często. Jak dotychczas żadnych problemów nie miałem. Szczególnie sympatyczni są Azjaci. Lubią biesiadować i są weseli. W takim towarzystwie człowiek człowiekowi człowiekiem i o to chodzi
@ls42
25 sierpnia 2026
13:32
Wczoraj w telewizji rozmawiano o uchodźcach, migrantach i Ukraińcach w Polsce, których liczbę szacuje się na kilka milionów, a zatem jest to problem poważny
A w jakim sensie jest to problem? Bo np. w Polsce mamy rok do roku ca. 235 tys. prawomocnie skazanych. W zdecydowanej wiekszosci sa to Polki i Polacy. Wiec w Polce mamy problem z Polakami 😉
PS. Co mowi AI:
Liczba przestępstw: W ubiegłym roku cudzoziemcy popełnili w Polsce ponad 28 tys. przestępstw (co stanowiło ok. 3,55% ogółu wszystkich przestępstw stwierdzonych w kraju). Rok wcześniej było to ponad 22,8 tys. czynów.
Udział procentowy podejrzanych: Według danych MSWiA cudzoziemcy stanowią ok. 6,1% wszystkich osób podejrzanych o popełnienie przestępstw w Polsce, przy czym łączna liczba legalnie i nielegalnie przebywających oraz pracujących obcokrajowców (szacowana na ponad 2,3 miliona osób) oznacza, że w przeliczeniu na 100 tys. osób wskaźnik ten jest zbliżony lub niższy niż dla obywateli polskich.
Nie podali tego w TV? Czy zatkales tylko uszy? Czemu sam nie sprawdzasz co slyszysz?
@mfizyk
Piszesz nie na temat który przedstawiłem.
Staranie boskie z tobą i twoimi uwagami.
PS. Z popielnika na Wojtusia iskiereczka mruga
Choć opowiem Ci bajeczkę
Bajka będzie długa
Była sobie Baba Jaga
Miała chatkę z masła
A w tej chatce same dziwy
Pst, iskierka zgasła
Była sobie raz królewna
Pokochała grajka
Król wyprawił im wesele
I skończona bajka
Z tobą @mfizyk trzeba jak z dzieckiem
Bez wsiadania na konia rasy Mustang
……………
„Prezydent USA Donald Trump powiedział, że „poważnie rozważa” przemianowanie jeziora Ontario na Jezioro Ameryki ”
…………..
„Etymologia
Ontario to termin, który uważa się za pochodzący z rdzennych mieszkańców, albo Ontarí:io, czyli słowo z języka Huron (Wyandot) oznaczające „wielkie jezioro”,[16] lub być może skanadario, które w językach irokezyjskich oznacza „piękną wodę” lub „musującą wodę”. [17] Ontario posiada około 250 000 jezior słodkowodnych. [18] Pierwsza wzmianka o nazwie Ontario pochodzi z 1641 roku, kiedy „Ontario” zaczęto opisywać ziemię na północnym brzegu najbardziej wysuniętej na wschód części Wielkich Jezior. [19] Została przyjęta jako oficjalna nazwa nowej prowincji podczas Konfederacji w 1867 roku. [19] „
Była sobie raz królewna,
Miała dworek z drewna,
A w tym dworku,
Jak w rozporku
Kondycja niepewna.
@markot
Znaczy nieświadomś tego, iż Szober polecał używać „palcami” i „plecami” dopuszczając „oczyma” jako poprawne. Co na to Doroszewski nie wiem, nie sprawdzałem. Być może i tego nie wiesz, że w DK, w za czasów przedkalkulatorowych i przed celfonikowych, dziatwa szkolna na palcach liczyła. Kuttersmukke ze skóry wychodziła, żeby ten nawyk wyplenić, ale tak naprawdę dzieciom to dopiero w USA przeszło.
Od dawna znam określenie „mięczak” w odniesieniu do osób pozbawionych „kręgosłupa moralnego”. „Miękiszon” to był taki ogórek kiszony, który jak skisł, to zmiękł. A tak na marginesie, wiesz co to takiego „dzidziwa”?
Smutny los medyka kolegi Dr Fauci. Dr Morens przyznal sie do winy ukrywania informacji na temat pochodzenia pandemi Covid 19.
„The Charges: Dr. Morens pleaded guilty to conspiring to defraud the U.S. government by intentionally using personal email accounts to bypass public records (FOIA) laws.The Content: The hidden communications involved COVID-19 origins, research grants, and discussions on how to manage public scrutiny.Sentencing: His sentencing is scheduled for November 12, 2026, where he faces a maximum of five years in federal prison”
P.S.
„palcy” zamiast „palce” to z rosyjskiego vide A. Wiertinskij: „Gdie Wy tiepier, kto Wam cełujet palcy …
P.S.S.
„Где Вы теперь? Кто Вам целует пальцы?
Куда ушел Ваш китайчонок Ли?..
Вы, кажется, потом любили португальца,
А может быть, с малайцем Вы ушли.
В последний раз я видел Вас так близко.
В пролеты улиц Вас умчал авто.
И снится мне — в притонах Сан-Франциско
Лиловый негр Вам подает манто.”
Do Wiery Hołodnej.
@Calvin
No dajże już spokój i Szobera nie fatyguj, przecież ci napisałem: Kto ma palcy, ten palcyma ji 😉 Tak się mawiało we Lwowie.
Romansów Wertyńskiego też nie fatyguj, był wystarczająco popularny, aby znali go chyba wszyscy od lat 20. aż do naszych dni. Dopiero teraz w Polsce nie wypada słuchać nic rosyjskiego, bo się można zarazić 🙄
A Wiera była Chołodna (Вера Васильевна Холодная) a nie Hołodna. Teraz transkrybuje się na Kh…. Po niemiecku Wera Wassiljewna Cholodnaja, w polskiej Wiki nie występuje.
PS
Dzidziwy nie znam.
Coat of many colors miesci sie w museum w Dollywood.
Rip Dolly
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/50/DollyPartonCoatOfManyColors.jpg?utm_source=commons.wikimedia.org&utm_campaign=index&utm_content=original
Militarne potęgi chcą utrzymać swoją pozycję na tym świecie, a prezydent Donald Trump nawet znacząco poszerzyć o inne terytoria. Marzyla mu się Grenlandia, teraz Kanada, a cieśninę Ormuz już przyjął na stan depozytów.
Są jednak tacy co chcą się wybić lub przynajmniej podkreślić swoje aspiracje osłabiając konkurencję za plecami innych.
Dobrą pozycję zajmuje koalicja chętnych niewiele ryzykując na zapleczu wojennych zmagań.
Sytuacja jest jednak zagmatwana chociaż zarazem prosta jak drut w ręku jednego z tutejszych komentatorów mającego liczne grono zwolenników.
Skaranie boskie z takim, mówiono dawniej jak dzieciak rozrabiał na podwórku bardziej niż inni. Widzisz, a nie grzmisz, dodawały starsze panie w takich sytuacjach, domagając się boskiej pomocy.
Wiadomo jednak, że Pan Bóg nie jest rychliwy, ale sprawiedliwy i każdy wyroku się doczeka.
Jest jeszcze wiele polskich porzekadeł związanych z siłą wyższą. Wiele z nich opisuje Jerzy Bralczyk. Warto przypomnieć chociaż takie jedno „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”
Na palcach początkowo liczą wszystkie dzieci, stąd też wywodzi się system dziesiętny. Zabranianie dzieciom, które tego potrzebują, używania palców do liczenia, uważa się za szkodliwe, bo hamujące ich rozwój matematyczny. Palce mogą ułatwiać przejście od liczenia konkretnych przedmiotów do pojęć abstrakcyjnych, którymi są liczebniki do liczenia w pamięci. No i zawsze można posłużyć się palcami, aby w hałaśliwym miejscu przekazać komuś jakąś liczbę np. barmanowi liczbę zamawianych piw, albo bułek u piekarza, gdy się nie zna lokalnego narzecza 😎
Well, w ramach prób samozrozumienia (jako robot) próbuję zrozumieć mechanikę ogólną na poziomie operacyjnym, i tu się okazuje, że poza rachunkiem wektorowym (-> statyka) moje oprogramowanie zwykle działa słabo.
@markot
Kto ma palcy, ten palcyma ji Tak się mawiało we Lwowie.
No przecież pan szanowny stale i konsekwentnie pokazuje, że pan jest [trochę] nadczłowiekiem
Dolly and Vince Gill
I will always love you
https://youtu.be/ZbZvM5MZs54?is=5JSS_XqXT87JbuGR
Kuba i Kuba z Bursztynowym Słowikiem w Sopocie.
„Fajny ptaszek” powiedział Kuba
Drugie miejsce dla Ani Karwan, a trzecie dla Kasi Sienkiewicz
Gammon No.82
25 sierpnia 2026 22:21
Nadczłowiek? Chyba nie! „Dzidziwa” nie zna.
markot
25 sierpnia 2026 22:04
„Nikt na palcach nie policzy,
Ile miała z nim słodyczy.”
„Uważa się”?? Gdzie? We Lwowie? Naszym zdaniem palce nie były do nauki czterech działań arytmetycznych potrzebne. Jeśli dziatwa niezbyt pojętna, łopatą wiedzę do głowy wkładać należy, a nie palcami. Palcami to nawet „dzidziwa” na „Net” nie znajdziesz.
W sam raz na „Bumper sticker”: „Kto ma palcy, ten nimi ji, a kto nimi ji, ten na nich liczy”.
Acha, i jeszcze jedno: „W międzynarodowej transliteracji naukowej (ISO 9): Przypisuje się jej (rosyjskiej literze X) pojedynczą literę łacińską h (np. Хабаровск → Habarovsk).” poucza AI.
Dr Peter Daszek kolega Dr Fauci otrzymywal pieniadze na badania wirusow w Wuhan. Wirus z Project DEFUSE to wirus Covid 19.
„In 2018, Dr. Peter Daszak and EcoHealth Alliance submitted a controversial, high-risk research proposal called Project DEFUSE to the U.S. military’s Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA)”
San Diego 2026 October TSC
https://tsc2026.org/program.html
@Orca
25 sierpnia 2026
22:57
Sad news.
@Gammon
No widzisz, możesz odetchnąć, co to za nadczłowiek, co nie zna „dzidziwa” (kojarzy mi się tylko z dzidzią albo czymś infantylnym jak „Babykram” 😀
Czy Calvin wie, co to „machabrodina”? Jeśli nie, nie będę mu wytykać 😉
Wracając do tematu i jednego z najsłynniejszych cytatów z Einsteina.
„Bóg jest wyrafinowany, ale nie jest złośliwy” – miał powiedzieć w maju 1921 roku do profesora matematyki Oscara Veblena w Princeton.
Jak błyskotliwie bawił się takimi wypowiedziami, udowodnił dwa lata później, przyznając: „Przemyślałem to jeszcze raz. Być może jednak jest złośliwy”.
A co do liczenia na palcach, to są bardzo przydatne na przykład przy ustalaniu liczby liter w długim wyrazie, sylab i rytmu w rymowankach, liczby osób oczekiwanych na kolację 😉
Liczenie na palcach przy ustalaniu ilości liter w długim wyrazie? Bardzo pomocne, zwłaszcza jeśli sie buty zdejmie.
Pytałem Raccon, który mnie odwiedza co myśli o „machabrodina”. Obrzucił mnie smutnym spojrzeniem, policzył na palcach, zapytał czy tego przypadkiem przez samo „h” się nie pisze, poczem mruknął, iż ważniejsze sprawy mając na głowie jeszcze tego nie przemyślał.
@markot
nie zna „dzidziwa”
Przedziwna dzidziwa ma przedziwne cycycki
Przeto Lema czytajmy starannie wżdy bżdycki
Nawet nadludzie nie mogą znać wszystkiego, bogowie takoż samoż, a wszechmocnie nadludzki i niezrozumiały pambuk może mieć meta-pambuka, który nim kieruje.
Machabrodina / w umyśle brzmieć zaczyna, / czyja to wina? / Czymkolwiek owa ona, / zapewne ma wymiona #tanka, #złapoezja
Bóg, jaki jest, prawie każdy widzi:
Ten, który mu wierzy i ten, który się go wstydzi.
Reszcie nie potrzeba bożej miłości,
Bożej łaski i bożej złośliwości.
Tak w ogóle, to rachunek tensorowy jest chyba niezbędny w OTW (niekoniecznie w STW)?
Dzień trzeci festiwalu
W Operze Leśnej w Sopocie wystąpili:
Igor Herbut
Artur Rojek
Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz
Natalia Szroeder
Ralph Kaminski i zespół Mazowsze
Michał Bajor i Ania Dąbrowska
Kuba Badach
Kortez
Katarzyna Nosowska
PS. „Bal u Rafała” na scenie Opery Leśnej był znakomitym widowiskiem przyjętym z wielkim aplauzem przez publiczność.
Kuba Badach obchodził 50. rocznicę urodzin
Ciag dalszy dociekan na temat pandemi Covid 19. Jaka powinna byc reakcja reszty swiata na pandemie wywolana przez USA i Chiny? Co maja zrobic ofiary pandemi potrzebujace teraz stalej opieki medycznej?
„A Chinese laboratory conducting advanced coronavirus research faced a series of biosafety problems in November 2019 that drew the attention of top Beijing officials and coincided with the Covid pandemic’s emergence”
„Investigators uncovered that the WIV requested more than $1 million for a major overhaul of its environmental security systems, which included air ventilation tracking, hazardous gas treatment, and facility security cameras.”
Empire State Building lit in memory of Dolly
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSaGk6PxDtnhSbgFmZV2m3vW_guNOUcbW8XS9gJt8V01A&s=10
Rest In Pink, Dolly
Cytat jednego z wielu wspomnien.
“ Ken Burns, filmmaker behind the „Country Music” documentary miniseries
„One of twelve children raised in a cabin, Dolly Parton left home carrying nothing but songs to become the most beloved figure in American music. She wrote ‚I Will Always Love You’ as a goodbye to Porter Wagoner.
Today it belongs to all of us.” — via X”
Każdy urząd, każda organizacja ma swoją strukturę na czele której ktoś stoi i nią kieruje. Jest jeden, dwóch, powiedzmy trzech i nie ma problemu dopóki to się nie rozrasta i nabiera rozpędu, a kompetencje się zazębiają i piach w trybach zgrzyta.
Do kogo ma się zwrócić w takiej skomplikowanej sytuacji obywatel nie bardzo wiadomo. Weźmy pod uwagę rok 2015 i kampanię prezydencką. Partia PiS otworzyła wtedy biuro prawne zwane „Duda pomoc” mające każdemu gwarantować załatwienie jego sprawy. Były nawet sprawozdania ilu obywatelom to biuro pomogło.
Na ile pomogło samemu Andrzejowi Dudzie nie wiadomo, ale wygrał wybory i Polska miała na czele przez dziesięć lat prezydenta starającego się zaznaczyć w polityce krajowej i zagranicznej. Jak to wyszło każdy ma swoje zdanie.
Od roku polskim prezydentem jest Karol Nawrocki. W telewizji Sławomir Nitras, wieloletni poseł PO, zastanawiał się kto rządzi w prezydenckim pałacu.
Ciekawa ta rozmowa wskazywała wyraźnie na jednego prezydenckiego urzędnika.
Są organizacje w których rządzą tak zwane szare eminencje, czyli osoby sprytniejsze od szefa, a ten pełni rolę słupa. Kto pierwszy użył tego określenia (słup) i jak by to było po amerykańsku czy francusku?
Kolumn? Post? Pole?
Kolejnym tematem wczorajszej rozmowy z politykiem PO były kryptowaluty i kłopoty szefa tej organizacji. „Nie przyjęli go w Izraelu” powiedział Nitras, ale nie powiedział dlaczego. Tych co zastosowali oscylator ekonomiczny i wyprowadzili z kraju fortunę chętnie goszczono w Izraelu.
Widocznie czasy się zmieniły, albo ktoś inny ma większe wpływy.
„Świat mógłby przecież dać się opisać wyłącznie matematyką zbyt trudną, by ktokolwiek z ludzi mógł ją pojąć. ”
https://www.youtube.com/watch?v=5xFgyGy6O7c
Grzegorz Schetyna mówi w telewizji o wizycie posła PiS u szefa Zondakrypto na Ibizie i wywozie z Polski pieniędzy w gotówce.
AI podpowiada, że z Polski można wywieźć dowolną ilość pieniędzy, ale powyżej pewnej kwoty trzeba to zgłosić służbom granicznym.
Przypomniano o wybornym smaku potrawy wołowej (antrykot) na Ibizie. Niestety nie ma szans abym spróbował jak antrykot smakuje na Ibizie, ale przy okazji kupię pół kilo i poproszę żonę aby to ugotowała w rosole.
Oglądając telewizję można rozwinąć skrzydła i dowiedzieć się o najbardziej aktualnych wydarzeniach. Roman Giertych podjął się obrony szefa Zondakrypto. Sławomir Nitras krytykuje z tego powodu Giertycha, a Schetyna uważa, że Nitras powinien się z tej krytyki wycofać.
Tu dochodzimy do roli polityka w parlamencie i na niwie społecznej. Co politykowi wolno, a czego robić nie powinien. Od zarania dziejów nakazy i zakazy były boskim atrybutem i każda władza poddanym o tym przypominała.
Poseł w parlamencie ma w regulaminie określone zadania. W życiu porusza się w zależności od okoliczności, a do tego potrzebne są pieniądze. Posłowie mają wprawdzie urzędowe środki jednak w ograniczonej ilości. Nie każdego stać na pobyt na Ibizie. Pamiętamy o przelotach do Rzeszowa czy Gdańska i o kilometrówkach europosła, który w kabriolecie podróżował zimą do kraju wyrabiając normę.
Teraz do tematu odnosi się poseł opozycyjny z grupy „ROZWÓJ PLUS”.
Krytykuje Romana Giertycha
Czwarty (ostatni) dzień Festiwalu
Na scenie Bal w Operze Leśnej w Sopocie
Wystąpią artyści polskiej piosenki
ls42
27 sierpnia 2026
20:03
” Wystąpią artyści polskiej piosenki ”
Eee tam….. kiedyś to były festiwale !.
https://youtu.be/6BlPyeoGFNY?si=ooTM7iN2HaSETzwQ
Czy świat istnieje więc powstał. To czy powstał w wyniku działania świadomego czy nieświadomego w tym względzie drugorzędne. Sapiący już tak ma, że jak dotrze do jego świadomości iż coś istnieje, to się za opisywanie tego czegoś bierze. Opisów wiele, każdy jedynie w przybliżeniu i spory o to który lepszy. Jedni, Marco Polo wzorem do prozy sie uciekają, inni znów zasadzie „If you cannot convince them, confuse them” holdując na matematykę sie zdają. Wczoraj miałem kolejną dyskusję z Racoon, który tu do mnie na kolację się ostatnio wprasza. Tak jakoś na AI zeszło. Powiadam mu: Myślę Sapiącemu tak samo z AI się uda, jak Panu Bogu udało się z Sapiącym, a jak ty sądzisz? Spożył co było podane, popatrzył na mnie tymi swoimi smutnymi ślepiami, skinął potakująco głową i odszedł do lasu. Trudno z nim nawiązać rozmowę, a szkoda bo być może dowiedział bym sie od niego czy ewolucja jest złośliwa.
2006, Kennedy Center Honors Dolly Parton
https://youtu.be/f98zNGz-TII?is=XspMJGIVEq8I_gp8
„Top of the Top Sopot Festival” za nami.
Wystąpiło 500 artystów, 1700 osób obsługi.
Od zaplecza było to wielkie organizacyjne przedsięwzięcie telewizji TVN.
Brawo!
Tymczasem do Juraty wybiera się prezydent Karol Nawrocki na spotkanie z młodzieżą. Młodzież będzie mogła obejrzeć po raz pierwszy prezydencką rezydencję. Spotkanie ma uświetnić popularny wśród młodzieży piosenkarz Skolim. Dzisiaj w telewizji dziennikarz zapytał prezydenckiego urzędnika czy repertuar piosenkarza nie jest zbyt odlotowy. Marcin Przydacz przyciśnięty do muru wyraził nadzieję, że drażliwe teksty piosenek Skolima zostaną ocenzurowane.
PS. Marcin Przydacz krytykował MSZ za stanowisko w sprawie stacjonowania obcych wojsk w Polsce wyposażonych w broń atomową. MSZ jest temu przeciwne. Ja też
Myśliciel, fizyk i filozof nauki, a także katolicki ksiądz to oksymoron.
Boga nie ma, a więc nie jest on ani wyrafinowany, ale też złośliwy.
https://www.academia.edu/95682209/Wierzenia_religijne_Alberta_Einsteina
kalvarya01,
o tym juz napisalem.
Franciszek Fisher, gwiazda warszawskich elit, słowem honoru zaręczał, iż Boga nie ma dzięki czemu w Ludowej na cokół na zbiegu świata i nieskończoności wyniesiony został.
„Zaufany filozof w zdaniach przedsięwziętych,
Niewierzył w pana boga, śmiał się z wszystkich świętych;
Przyszła słabość, aż mędrzec, co firmament mierzył,
Nie tylko w pana boga, i w upiory wierzył.”
C.H.
malo kto o Francu slyszal w PRLu, fachowcy tylko od XIXw. i miedzywojnia, kiedy byl popularny.
Nie zmyslaj.
mialo byc od XIXw., poczatkow XX i miedzywojnia…
No dobrze, proszę pana, ale czy chaotyczne kombinacje efemerycznych pryncypów są w stanie zdeterminować neutralną cywitatywę absolutu dobrego i złego, czy nie są w stanie? Bo od tego ostatecznie wszystko zależy.
Przydaje się jako odpowiedź dla natrętnych rozmówców.
Franciszek (Franc) Fiszer – tak się pisał już jego dziad, był wielkim ironistą i królem sarkazmu, filozofem, który jak Sokrates sam nie pisał nic. Robili to za niego inni.
I nie lubił Prousta 😎
Wielkiemu zwolennikowi i obrońcy pisarza Wieniawie-Długoszowskiemu odpowiadał znudzony:
„Widzisz kochany, ja mam tę przewagę nad tobą, że ty czytałeś Prousta, a ja nie.”
A to lubiłem cytować koledze, który wielce był przejęty działalnością konspiracyjną polegającą na ukrywaniu w wielkim bloku legendarnego opozycjonisty, który później w wolnej Polsce został skazany za korupcję i powoływanie się na wpływy.
I ja brałem udział w ruchu niepodległościowym, wprawdzie w sposób raczej bierny niż czynny. Zaproszony byłem do znajomych na kolację. Kiedy przyszedłem, okazało się, że przed chwilą policja wszystkich gości zabrała do cyrkułu. Musiałem zjeść dwadzieścia cztery zrazy.
act
28 sierpnia 2026 12:02
Z całym należym szcunkiem pozwolę sobie powiedzieć Ci, iż jesteś źle poinformowany. Każdy kto był kimś o nim słyszał.
C.H. 16:36,
ja slyszalem ha ha ha…..ale Ty Szanowny piszesz, ze
Ludowa wystawila Fiszera ‚na cokol’ za szerzenie ateizmu.
A to juz zmyslenie wierutne!
Calvin
No wiadomo, jako szpion i arystokrata musiałeś być zorientowany w warszawskiej kulturze i nie wypadało ci o nim nie słyszeć. Ale ilu było w Polsce lat 1950-60 tych kimsiów, a za współczesnych to bym się nawet o centa nie założył.
Biskup Krasicki lubił triumfować, ale postawa „jak trwoga to do boga” wśród racjonalistów rzadka jednak bywa, nawet księża, a może nawet zwłaszcza księża bywają niewierzący do końca swoich dni, a nadzieje pokładają raczej w nowoczesnej medycynie.
‚There are no atheists in foxholes”.
Ja zamiast Boga pewnie bym wolal ‚Mamo!’.
I czego to dowodzi!?
Jest 100 psychologicznych powodow, by przywolywac imie ‚Bog’ w sytuacji ekstremalnego zagrozenia zycia, czy na lozu smierci.
Triumfalny okrzyk wierzacych ‚nawrocil sie!’ bywa najczesciej tylko ‚poboznym’ zyczeniem swiadkow.
Mamo, mamo zawołało dziecko. Nie mów do mnie mamo, to że śpię z twoim ojcem nie może być powodem żebyś wołał do mnie mamo. To jak mam mówić zapytało dziecko? Andrzej!
Premier Donald Tusk mówi cywilne kazanie w Olsztynie do zgromadzonej tam młodzieży. Są brawa.
Teraz pytania od młodych nowoczesnych.
Co będzie w Polsce jak we Francji i Niemczech wybory wygrają populiści?
Niemcy przesadzili z migrantami odpowiedział premier, a on się zna na Niemcach, czego nie zapomniał przypomnieć. Natomiast prezydent Macron wyjdzie z wyborów zwycięsko.
Premier obawia się nastrojów prorosyjskich w Europie. To może pomóc polskim populistom uważa Tusk.
W Juracie do młodzieży będzie przemawiał prezydent Karol Nawrocki, ale to jeszcze przed nami.
Polska się wyludnia, a młodzi uciekają ze wsi i miasteczek do dużych miast, powiedział telewizyjny ekspert. Osamotnieni rodzice wpadają w rozpacz.
W mieście na Pomorzu zamykają zadłużony szpital. To moim zdaniem jest problem władzy. Po co nam te zakupione czołgi skoro nie sprawdzają się na Ukrainie?
Teraz premier Donald Tusk o długu i zakupach nieadekwatnych do potrzeb takich jak czołgi zamówione przez poprzedni rząd
Is42, 18:28, 18:29
nisko upadles.
A z Nawrockim juz cie ostrzegalem.
Wiem nie od dzis, ze zywisz sie wstretna prowokacja.
I cały pogrzeb na nic!
To też od Franca Fiszera.
Dziś trzy przelotne ulewy, ale bez wichury i gradobicia, które wyrządziło wielkie szkody w Mittellandzie czyli północnej części Helwecji. Ma przyjść łagodna wczesna jesień…
Obudziłem się dziś rano w okolicach 4:30 i przypomniało mi się, że jest zaćmienie Księżyca. Wyszedłem w kapciach na ulicę, spojrzałem w stronę zachodu i faktycznie na klarownym niebie był już nieco nadgryziony satelita, dość jeszcze wysoko. Wróciłem po buty i ruszyłem na poszukiwanie dobrego tła, a tu wylazły jakieś chmurki, potem znowu sobie poszły, jednak na 20 minut przed maksymalnym zaćmieniem chudy rogal zniknął za górą, błękitnoszare niebo zachodnie zasnuło się jakoś tak mgliście, gwiazdy już dawno pogasły i to by było na tyle 🙁
Od wschodu robiło się coraz jaśniej, ale zanim słońce na dobre wychynie zza gór, minie znowu godzina… Zawróciłem do domu, paru biegaczy minęło mnie truchtem, w firmie ciesielskiej zaczynała się praca. Jeszcze nigdy nie zrobiłem 10 tys. kroków przed 7 rano!
A pył znad Sahary dotarł w tym czasie aż nad Morze Północne, powiedzieli potem w radiu…
act
28 sierpnia 2026 16:48
Absolutnie, nie! „Na rogu świata i nieskończoności. Wspomnienia o Franciszku Fiszerze” wydał PIW w 1985. Nie wmawiaj mi, że PIW wydał coś co nie było przez wydział kultury KC zatwierdzone.
C.H,
nawet jezeli W. K. KC-etu musial dawac ‚placet’ na wydanie tej ksiazki, to ‚upadajaca juz ‚komuna’ miala wieksze problemy niz zajmowanie sie upowszechnianiem kultury swieckiej propagujac postac Fiszera (!)
Jaki naklad?
Juz wiem i zapytalem AI (a jakze), czy to duzo:
Nie, nakład 20 250 sztuk w czasach PRL był uważany za mały lub wręcz bardzo niski,
c.d.
„Książki (literatura piękna i popularna): Dla popularnych powieści, kryminałów czy lektur szkolnych nakłady standardowo wynosiły od 50 000 do nawet kilkuset tysięcy egzemplarzy. Liczba ok. 20 000 sztuk była rezerwowana raczej dla niszowej poezji, debiutów literackich, książek naukowych lub specjalistycznych poradników.”
Kampania zeswietczania spoleczenstwa przy pomocy Fiszera rzeczywiscie monumentalna.
Fiszer na cokole….
@act
Każdy odbiera media po swojemu. Nie moja wina, że nadają takie, a nie inne wiadomości. Miej pretensje do telewizji
Err: re 20:00,
„zeświecczanie”
Niechaj 4 rano bedzie wytlumaczeniem hi hi…
markot
28 sierpnia 2026 16:54
Nie bardzo mam ochotę o Franc Fiszer na tym poziomie. Tyś przecie nie taki ćwok, który nie zdawałby sobie sprawy z tego jak wielu. Moim zdaniem czytając Krasickiego trudno głębię przekazu pojąć jeśli się nie odstąpi od preconceived notions – możesz wierzyć w co chcesz, ale w czym ratunek upatrujesz i w co bardziej wierzysz okaże się dopiero gdy Ci śmierć w oczy zajrzy.
DO FRANCISZKA FISZERA
Franciszku! Jakiż to wicher radości
Na skrajach ziemi się pieni?
Patrz: miljon płomiennych wieczności
Piramidami wyrasta z przestrzeni.
Forteca wokół globu! Dosyć, dosyć nieba!
Bóg zazdrosny szturmuje do naszych serc!
Zamanić go i ściągnąć trzeba,
Niech się On teraz miota śród gorejących twierdz!
Teraz Ojca przybić do krzyża,
Teraz Ojcu wieki męczeństwa!
Człowiek-Wicher, nasz brat, się zbliża,
Prostować ścieżki człowieczeństwa!
A wtedy my, krzyczący na tej kuli
O młodości, o ostatniej wolności,
Spotkamy się, jak przy zbiegu dwóch ulic,
Na rogu świata i nieskończoności!
(Julian Tuwim 1926)
@Calvin
Może najpierw zdefiniujesz, kto w PRL był „kimś”?
w czym ratunek upatrujesz
Jaki ratunek?
Franc Fiszer według Słonimskiego na łożu śmierci odmówił pojednania się z Bogiem i zmarł mówiąc „Albatrosa” Baudelaire’a w przekładzie Bronisławy Ostrowskiej.
Rodzina jednak na klepsydrach żałobnych zamieściła, że „opatrzony św. Sakramentami”.
Czy cokolwiek z tego dla ciebie wynika? Albo dla ludu PRL-owskiego w 1985 roku, kiedy Kościół w Polsce wzmocniony od 7 lat polskim papieżem szarogęsił się już na całego?
Tych 20 tys. egzemplarzy anegdot i bonmotów przedwojennego bonvivanta miało zachwiać fasadowym katolicyzmem ludu, który nigdy zbyt wiele nie czytał?
A w owym roku bardzo pragnął mieć w domu encyklopedię PWN, która wyszła w nakładzie 200 tys. i była wielkim rarytasem. Obok wielkonakładowych kryminałów z serii Jamnika 😉
Przebój sezonu – „Pachnidło” (Das Parfüm) Süsskinda, światowy bestseller roku 1985 ukaże się w Polsce dopiero w 1990, „Imię Róży” (1980) – w 1987, myślisz, że hamowane decyzją KC?
act
28 sierpnia 2026 19:43
Wielkośc nakładu niewiele mówi. Nowe Drogi wychodziły w nakładzie poniżej między 20 a 30 tysięcy (znaczy jeśli nic ukrywac nie trzeba było, bo jak było to w znacznie mniejszym). „Oskalpowana Ziemia” Antoniny Leńkowej w drugim wydaniu (1971) miała nakład 20 tys.
Za czasów Ludowej Franc Fiszer wiąż należał do postaci legendarnych, w Przekrój nierzadko o nim było, w SPATIF i na UW o nim mówiono, Kołakowski i Tatarkiewicz go wzmiankowali, Słonimski i Tuwim też. Finis coronat opus – były harcerz Szarych Szeregów, poźniejszy ZMP-owiec, na zbiegu świata i nieskończoności go umieścił co władza Ludowa (jak sam powiadasz ledwie już dychająca) sfinansowała.
P.S.
Franc Fiszer był przedewszystkim utracjuszem. Mam go nie tyle za filozofa co za barwną postać raczej na miarę Zagłoby niż Sokratesa.
P.S.S.
Parafrazując Franca Fiszera, czyżbym tą miał nad Tobą przewagę, że R. Loth dzieło wiekopomne czytałem?
markot
28 sierpnia 2026 21:53
Nie pojmujesz ironii sytuacji w której scion szanowanej rodziny, barwny orginał i utracjusz, biesiadując na koszt innych, słowem honoru brak istnienia Boga zaręcza? To ma być uszanowania godny przejaw antyklerykalizmu? Common! I jeszcze ten Albatros na łożu śmierci, nieporadny w sprawach przyziemnych niezrównany mistrz powietrznych przestworzy. Rozumiałbym w orginale cytować coś takiego, w podobnych okolicznościach, ale w przekładzie? Był ochrzczony, nie był przechsztą, to co niby jego katolicka rodzina z tradycjami miała w nekrologu napisać? Zmarł opatrzony Charles Baudelaire i Antonim Słonimskim?
Cała ta dyskusja czy Bóg istnieje czy nie na wiele więcej niż drwiny nie zasługuje. Wierzę, że nie wierzę. Dla jednych istnieje, dla drugich nie, a dla więszości w zależności od potrzeby raz tak, raz nie. I co z tego? Jakie to ma znaczenie in the great scheme of things czy złośliwy? Że niby Einstein tak czy owak uważał zależnie od tego co kiedy przemyślał ponownie?
KK był w Polsce władcą dusz niezależnie od tego jaka on była. Był ponieważ to populi odpowiadało i nadal będzie jak długo ten stan sie utrzyma. Władza deprawuje niezależnie do tego kto w imieniu czego ją sprawuje. Można o tym z sensem jak Boy, można bez większego sensu jak Fiszer. Co do reszty tuszę czytałeś co act tu pisałem.
C.H.,
ksiazki nie czytalem, wyjechalem z kraju w 1986 roku a potem nie zlozylo sie.
Anegdoty o Fiszerze i cytaty z niego znalem najpierw z ‚Przekroju’ a potem z roznych czasopism krajowych (glownie literackich), wydawnictw drugiego obiegu i emigracyjnych, do ktorych mialem dosc szeroki dostep jeszcze w Polsce.
Tytul notuje, moze nie jest za pozno…
markot
28 sierpnia 2026 21:16
Nie znałem. Dziękuję.
Tymczasem czytam recenzje.
Recenzja książki Na rogu świata i nieskończoności : wspomnienia o Franciszku Fiszerze – Roman Loth – nakanapie.pl
https://share.google/T6uws8WGv8Dx9eUbZ
@Calvin
Nie pojmujesz ironii sytuacji…
Odnoszę raczej wrażenie, że zaczynasz pojmować, że się nieco zagalopowałeś z tym delegowaniem Franca F. przez wydział kultury KC PZPR na antyklerykała, i to w epoce, kiedy niemal każdy Polak wierzący czy niewierzący dostawał kota na niepochlebne opinie lub najmniejszy przejaw lekceważenia „naszego papieża” przez ten pieprzony Zachód 🙄
Dlaczego pytanie
Jakie to ma znaczenie in the great scheme of things czy złośliwy? Że niby Einstein tak czy owak… kierujesz akurat do mnie?
Przywołujesz Franca, aby go zdekonstruować, bo najwyraźniej utkwił ci w pamięci i jakoś uwiera, ale spróbuj sobie wyobrazić, że ten zbiorek facecji, anegdot, błyskotliwych bon-motów nie miał służyć żadnej walce ideologicznej. I co wtedy pozostaje? Okruchy pamięci o szalonej epoce, człowieku-legendzie, cyganerii warszawskiej i rodzajach polskiego dowcipu.
Według Słonimskiego
Dwa były rodzaje dowcipu w Polsce. Gawędziarstwo szlagońskie, żartobliwość rozmazana, i ostry, celny dowcip intelektualny, przeważnie żydowski. Podobnie było z importem. Wzorowano się na bon mot francuskim lub na angielskim nonsensie. Ten drugi rodzaj był rzadziej spotykany
Franc miał niezawodny instynkt w podawaniu dowcipów absurdalnych. Oto przykład: „Na polowaniu obskoczyły mnie wilki. Wlazłem na drzewo, trzymam się gałęzi. Gałąź trzeszczy, trzeszczy, wreszcie złamała się i spadłem. Oczywiście rozszarpały mnie. Została tylko ta fajka.
W „IPS-ie” poznał Fiszer jednego z naszych olimpijczyków, słynnego sportsmena.
– Czym się ten gość zajmuje? – pyta sąsiada.
– Jak to – odpowiadają – to olimpijczyk, lekkoatleta.
– No dobrze, ale co on właściwie robi?
– Jak to co robi? – powiadają. – Biega.
– Biega? – pyta zdumiony Fiszer. – A w którą stronę?
Ciekawie zapowiada się jesienna ramówka w Telewizji Polskiej, ale dzisiaj mamy „Lato z Radiem i Telewizją Polską” w Gołdapii.
Na początek tamtejszy zespół muzyczny prezentował się z oryginalnymi instrumentami. Płynęła melodia grana na rogu. Wszyscy byli zachwyceni brzmieniem instrumentu i umiejętnościami młodego grajka.
Tymczasem trwa polityczna utarczka pomiędzy premierem i prezydentem, który sypie rządowi piasek w tryby, a premier ostrzega: jeśli opozycja dojdzie do władzy sprzedadzą Polskę w pięć minut (czytam na Onecie).
To nie są przyjemne wiadomości dla obywateli, bo lepiej u siebie jeść suchy chleb niż pracować dla obcych.
Zmarł król Norwegii i wszyscy poddani mówią o nim dobrze. „Jaki miły król” powiedziała po norwesku młoda kobieta na placu przed pałacem w Oslo do polskiego reportera.
Nowym królem został automatycznie syn zmarłego. Nowy król prezentuje się znakomicie i nikt o nim nie powiedział złego słowa, chociaż Norwegia jest państwem demokratycznym i monarcha nie podejmuje ważnych decyzji.
Tymczasem w Polsce z tymi królami (dopóki byli) było różnie, a opinie o nich nie są jednoznaczne. Od czasu do czasu pojawia się osoba, która chętnie wcieliłaby się w rolę polskiego króla. Widzę kilku kandydatów, ale nie chcę narazić z miejsca na krytykę takiego obywatela.
Zwrócę jednak uwagę na to, że w USA nikogo jeszcze nie odwołano królem, a czym gorsze jest to państwo od Norwegii?
Dziś nad środkowym Mazowszem przyzwoicie, wielogodzinnie padało i się ochłodziło (front chłodny?ale nie było burz). W rejonie permanentnie zagrożonym suszą to świetnie, ale retencji wody nadal nikt nie próbuje budować. W tej sprawie („mamy to w dupie”) jest porozumienie ponad podziałami.
Myślę nad tym, czy w wolnych chwilach nie próbować szczepienia (tak serio to okulizowania) śliw. Podkładki powinny w ciągu zimy skiełkować i wiosną wyrosnąć wyrosnąć same. Pestki mam, ze zdziczałych P. domestica i z P. cerasifera. Jeżeli się uda, będę wkopywał te sadzonki w okolicę, jak do tej pory wkopywałem dziczki.
Poza tym chcę wypraktykować spawanie stali (węglowej) na małą skalę ale, żeby domowników (homosapiensy, wrażliwe na urazy) nie pozabijać, mam na myśli mieszankę propan/tlen. Przy małych obiektach to podobno wystarcza. To nie daje bardzo po fotokomórkach, więc chyba wyszukane osłony ściemniające są zbędne.
Poza tym zamierzam męczyć się uczeniem się mechaniki ogólnej, bo jest szansa, że zrozumiem własne części.
@ls42
…chociaż Norwegia jest państwem demokratycznym i monarcha nie podejmuje ważnych decyzji
Młody Robespierre („młody”, tak około 1791) napisał i opublikował, że forma rządów – republikańska czy monarchiczna – nie ma znaczenia, dopóki faktyczna suwerenność leży w rękach ludu. Pewnie miał rację.
Zawitałem do butelkomatu. Odczekałem w kolejce i wrzuciłem sześć plastikowych butelek. Po 0,50 zł za każdą do zwrotu w sklepie. Razem 3.00 zł. To był inny butelkomat niż ten z którego korzystałem i pogubiłem się z naciskaniem klawiszy. Jak to działa powiedziałem do siebie głośno. Młodzieniec, który stał za mną w kolejce pokazał drogę, co i gdzie przycisnąć, żeby dostać paragon. Mówił po polsku z wyraźnym wschodnim akcentem. Za wskazówkę uprzejmie podziękowałem.
Tu muszę przypomnieć tym co nie wiedzą, że we Wrocławiu mieszka ponad sto tysięcy Ukraińców, a język ten słychać na każdym kroku.
Na campusie w Olsztynie występowali polscy czołowi politycy z rządowej opcji. Dzisiaj przemawiał do młodzieży Włodzimierz Czarzasty marszałek sejmu.
Na Onecie jest skrót tego wystąpienia. Przeczytałem, że bez pomocy Ukraińców polska gospodarka się załamie i trzeba wszystko zrobić aby oni, ci Ukraińcy tu zostali, czyli mieli poczucie godności i swobody. Widzę, że mają jedno i drugie, a co za tym idzie chyba nie chodzi o los tych przybyszów w Polsce tylko polityczne przepychanki polityków w kraju i za granicą. Z tego co piszą nie ma tam chemii, a niektórzy prowadzą krecią robotę i podważają co się da.
PS. Butelkomaty powinny być takie same, a tu w każdym sklepie jest inny i są kłopoty. Czasem do pomocy niezbędny jest obcokrajowiec
markot
29 sierpnia 2026 6:29
Gdybym to co mi podesłałeś znał, napisałbym iż to Tuwim, a pytanie było i jest retoryczne. Czy się zagalopowałem? Może i tak. W Ludowej to wychodziło drukiem co KC akceptowało jako pożyteczne (po linii) lub przynajmniej nieszkodliwe. Wątpię czy wspomniana książka bez akceptacji by wyszła. Pytanie było retoryczne. Nie wiem z jakich powodów ten blog działa na wszelkiego autoramentu misjonarzy Boga nieistnienia jak lep na muchy. O czym by nie było nie obejdzie się bez tego, że na Boga schodzi. Franz Fiszer przynajmniej był dowcipny.
@Calvin
ten blog działa na wszelkiego autoramentu misjonarzy Boga nieistnienia jak lep na muchy
Bój się Boga, Calvin, czujesz się tu ateistycznie misjonowany i swej wiary zachwianiem zagrożony?
I mnie zaliczasz do misjonarzy? 😯
A sam cytujesz biskupa straszącego nawróceniem na łożu śmierci tych, co teraz tak „odważnie” są racjonalni?
Czy robisz to bardziej dla własnej pociechy i utrwalenia swoich przekonań?
Misjonarzy religijnych, a także rozumianych w przenośni czyli osób, które z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem propagują jakąś ideę, naukę, kulturę lub styl życia, na tym blogu bywa raczej mało, nawet ten od ŚJ praktycznie się poddał, tylko jeszcze polityka i przyszłe wybory w Polsce pobudzają niektórych do prób przekonywania do swoich idei, ale posłannictwo to mdłe i dysjunktywne, na szczęście 😉
Notabene
Ten blog istnieje od wielu lat, ale jego „siła przyciągania” wzrosła gwałtownie, gdy z wiadomych powodów stał się niemal ostatnim, gdzie praktycznie natychmiast można zamieścić niecierpiący zwłoki komentarz, co zapewne ratuje niejednego komentatora przed uduszeniem 😀
PS
Calvin
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale tematem wpisu, pod którym zamieściłeś swoją jeremiadę, był jak najbardziej Bóg i jego ewentualna złośliwość matematyczna, którą możnaby również podciągnąć pod ogólną.
I o tym też wypowiadał się Einstein.
Gammon
Pomysł z rozmnażaniem śliw bardzo dobry. Ałycza jako podkładka rośnie bardzo szybko, ale owocuje później.
Węgierka chyba lepsza