Najbardziej sfeminizowany zawód

Polski nauczyciel najczęściej jest kobietą. Jak wylicza ZNP, aż 84 proc. kadry pedagogicznej jest płci żeńskiej. Kadra kierownicza oświaty też jest sfeminizowana, ale nie aż tak bardzo. 

W jednym liceum, gdzie pracuję, dyrektorem i wicedyrektorem są mężczyźni. W drugiej szkole jest pół na pół. W pokoju nauczycielskim często dyskutuje się o wyższości jednej płci nad drugą. Jedni wolą, jak w szkole rządzi kobieta, a inni preferują rządy mężczyzny. 

Niedawno rada pedagogiczna wybierała przedstawicieli na konkurs na stanowisko dyrektora (po dwa głosy mają pracownicy i rodzice, po jednym związki zawodowe, po trzy kuratorium i wydział edukacji). Choć w gronie pedagogicznym dominują panie, na przedstawicieli wybrano dwóch mężczyzn. 

Teraz trzeba będzie im podać wytyczne, czym mają kierować się podczas konkursu: wyłącznie kompetencjami kandydatów czy również płcią?

Reklama